Skarżyszczanki to nieformalna grupa kobiet, które chcą zdziałać coś dla siebie, dla innych i dla miasta. Niedzielna impreza „Mam na imię kobieta. Kobieta zmienną jest?!” była ich pierwszą inicjatywą i od razu z przytupem. Gościem była Ilona Felicjańska.

W niedzielne popołudnie w patio Miejskiego Centrum Kultury rządziły kobiety. Okazją do zorganizowania imprezy był Dzień Matki, więc to szczególnie z myślą o nich zorganizowano całe wydarzenie. – Nieważne, ile mamy lat, jak wyglądamy, co robimy na co dzień. Ważne, że jesteśmy – my, kobiety ze Skarżyska. Chcemy się spotkać, pokazać, że jesteśmy świetne. Chcemy zrobić coś dla siebie i dla naszego miasta – mówiła przed imprezą Aneta Załęcka, jedna ze współorganizatorek.

Impreza była połączeniem pokazu mody i występów muzycznych. W strojach firmy Dana Collection Danuty Banaczek pokazały się kobiety w różnym wieku, od nastolatek po panie, które są nie tylko matkami, ale również babciami. W ten sposób chciały pokazać, że każda kobieta ma wiele twarzy i każda może poprzez zmianę wyglądu wpłynąć na swoje życie.

Modelkami były: Maria Borowska, Małgorzata Włoch, Katarzyna Metzger, Katarzyna Michnowska Małek i jej córka Ula, Katarzyna Winiarska, Emilia Szczepańska, Maria Kasińska, Ilona Borowiec i jej córka Maria, Edyta Walkiewicz oraz Kamila Jedlińska.

Dla wielu z nich było to pierwsze takie doświadczenie. – Pomimo długich przygotowań, dopiero dziś tak naprawdę poczułam, co się wydarzyło. Taki występ to coś zupełnie innego, niż czytanie poezji – powiedziała Katarzyna Metzger, która pisze wiersze i w roli pisarki występuje w MCK.

Tego dnia było też dużo pięknej i różnorodnej muzyki, głównie w wykonaniu kobiet. Dla publiczności wystąpili: skrzypaczka Wiktoria Kołodziejczyk i gitarzystka Klaudia Głuszek, czyli duet Ardente Duo, Nicole Bless, chór dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 7, Marysia Moliszewska, wykonująca głównie piosenkę francuską Anna Hamela oraz dobrze wszystkim znana skarżyszczanka Patrycja Zarychta.

Dla wielu obecnych na spotkaniu pań na pewno najważniejszym punktem była obecność Ilony Felicjańskiej, modelki, wicemiss Polonia, założycielki fundacji „Niezapominajka”. Znana z mediów celebrytka opowiadała o swoim życiu, w tym również o roli matki, nie omijając wspomnień o ciężkich przeżyciach, o których głośno było w mediach. – Mój sukces był podszyty strachem i lękiem. Weszłam w rolę kobiety uległej. Zaczęłam zaglądać do kieliszka. Kluczem było uwolnienie się od toksycznych zależności – powiedziała.

Dziś najgorsze ma już za sobą i pomaga innym kobietom wyjść z podobnych opresji. – Najważniejsze to żyć wspólnie, ale dla kobiety jedną z najważniejszych rzeczy w życiu to zająć się sobą. Najważniejszych rzeczy nie trzeba szukać poza sobą, ale w sobie. A matki muszą być silne, aby dać siłę swoim dzieciom – mówiła Ilona Felicjańska.

Podczas imprezy Aneta Załęcka, która współpracuje z Fundacją Rak’n’Roll i w swoim salonie fryzjerskim Atelier Anett obcina włosy na peruki, tym razem wykonała takie obcięcie na oczach widowni. Swoje włosy na rzecz osób chorych na nowotwory zdecydowała się oddać 6-letnia Maja.

Każdy, kto przyszedł na imprezę, mógł skorzystać z porad specjalistów. O tym, jak schudnąć i jak zdrowo się odżywiać informacji udzielał gabinet Activ-Med, Karolina Topór prowadząca salon bielizny i brafittingu Bravitacja doradzała, jak prawidłowo dobierać biustonosz, a na stoisku gabinetu optycznego Doktor Marchewka można było zbadać wzrok.

Jednocześnie odbywał się też Pchli Targ, na którym można było nabyć rozmaite drobiazgi – biżuterię, ozdoby i inne przedmioty codziennego użytku.

Imprezę poprowadziły Sylwia Lehner i druga ze współorganizatorek wydarzenia Anna Szymankiewicz.

Publiczności, sądząc po reakcjach, bardzo się podobało, a organizatorki również były zadowolone. – O to chodziło. Było mega fajnie. Miało nie być spiny tylko dobra zabawa i pozytywna energia – powiedziała tuż po zakończeniu Aneta Załęcka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here