Od niedzieli można oglądać w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku wystawę „Mama na imię Kobieta”, która pokazuje pasje Anety Załęckiej – fryzjerstwo, fotografię i malarstwo. Wernisaż spotkała się gorącym przyjęciem.

Aneta Załęcka jest z zawodu i zamiłowania fryzjerką, o czym czytelnicy naszego portalu dobrze wiedzą, wszak prowadzi ona u nas swój osobisty blog. Po pracy w swoim Atelier Fryzjerskim „Anett” oddaje się fotografii i malarstwu. I właśnie tę część jej osobowości ma na celu pokazać wystawa.

Na wystawę składają się zdjęcia wykonane przez Jerzego Polańskiego oraz obrazy Anety Załęckiej. Uzupełnieniem są stroje i rekwizyty używane w trakcie sesji zdjęciowych czy podczas malowania.

Bohaterka wystawy, niezwykle wzruszona, dziękowała gorąco przybyłym i wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że wystawa stał się faktem. – Wystawa to kwintesencja dwóch lat pracy. Motto, jakie towarzyszyło mi podczas sesji, malowania, i które towarzyszy mi podczas pracy to „kobieta zmienną jest”. I to właśnie widać na tej wystawie – powiedziała.

Na wystawę udało się dotrzeć Jerzemu Polańskiemu, autorowi zdjęć, który uległ wypadkowi wskutek nagłego ataku zimy i zwichnął rękę. Obecny na wernisażu prezydent Konrad Krönig również gratulował Anecie Załęckiej i dziękował za promocję miasta.

Gorące i wzruszające podziękowania Aneta Załęcka otrzymała najpierw od Katarzyny Metzger za „pozytywny wpływ nie tylko na włosy”, a potem od swojej pracownicy Angeliki Rutkowskiej za świetnie relacje podczas prazy zawodowej.

Wernisaż zaszczycili swoją obecnością liczni goście, którzy mieli okazję nie tylko obejrzeć efekt pasji Anety Załęckiej i Jerzego Polańskiego, ale również posłuchać muzyki. Do jej wykonania bohaterka wystawy zaprosiła swoich znajomych oraz artystów, którzy wykonują repertuar bliski jej sercu.

Koncert rozpoczął Dariusz Bernatek, znany skarżyskiej publiczności z wykonywania standardów polskiej muzyki rockowej. Swój występ rozpoczął idealnie pasująca do koncepcji wystawy piosenką „Jej portret” Bogusława Meca. Potem zaśpiewał jeszcze kilka hitów, m.in. Czesława Niemena czy Marka Grechuty.

Na scenie pojawili się też młodzi skarżyszczanie. Najpierw 7-letnia Marysia Moliszewska w duecie z Nicole Bless wykonały dwie piosenki The Kelly Family. 7-latka zachwyciła publiczność wykonaniem anglojęzycznych piosenek. Zaśpiewał również „100 lat” swojemu tacie z okazji jego urodzin.

Mikołaj Janowski to z kolei instrumentalista, który tradycyjne instrumenty, jak trąbka czy pianino, łączy z bardziej nowoczesnymi. Jego muzyka, na którą składa się nie tylko elektronika, ale m.in. również jazz, także spodobała się publiczności.

Spoza Skarżyska, specjalnie dla Anety Załęckiej przybyli Sylwia Lehner oraz Jolanta i Grzegorz Kwiatkowscy. Ta pierwsza z akompaniamentem gitary wykonywała poezję śpiewaną, a duet państwa Kwiatkowskich nastrojowe i liryczne ballady na pianino i gitarę.

Tym występem zakończył się ten niezwykły i nietypowy wernisaż. Wystawę można oglądać do 25 marca. Wstęp jest wolny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here