Andrzej Staśkowiak od siedmiu lat przygląda się ważkom żyjącym w Skarżysku i okolicy i 8 sierpnia tego roku miał swoje święto – sfotografował gatunek numer 50. Sfotografował, bo właśnie taką metodę obserwacji i badań przyjął – uwieczniać te piękne owady na zdjęciach.

Andrzej Staśkowiak, lubiany przez uczniów emerytowany nauczyciel biologii z I Liceum Ogólnokształcącego, beneficjent ZUS, jak mówi o sobie, będąc na emeryturze ma jeszcze więcej czasu na badanie skarżyskiej flory i fauny. W ostatnich latach jego pasją stały się ważki.

Andrzej Staśkowiak
Andrzej Staśkowiak (fot. archiwum własne)

Andrzej Staśkowiak – fotołowca

Zamiast łapania i preparowania, przyrodnik przyjął metodę fotołowów. Na ważki wybiera się z aparatem i choć nie jest łatwo tak ruchliwego owada „ustrzelić” to możemy już być pewnymi, że na naszym terenie występuje przynajmniej 50 gatunków ważek.

Ważkę nr 50 Andrzej Staśkowiak sfotografował 8 sierpnia br. Jubileuszowym gatunkiem była żagnica południowa. Co ciekawe, dała się złapać obiektywem na… podwórku jego domu, niemal w środku miasta. (Podczas tej rozmowy również przyleciała w odwiedziny – przyp. red.). Jak więc widać, sława skarżyskiego przyrodnika robi swoje.

Motylki się skończyły, kolej na ważki

Wielu osobom Andrzej Staśkowiak może się kojarzyć raczej z motylami. I tak jest faktycznie. Z tym że skarżyskie motyle już zostały przez niego dokładnie przebadane. – Wcześniej moim obiektem zainteresowań były motylki, ale motylki się skończyły. Trzeba było zająć się nowym tematem. W wyniku poszukiwania latającego piękna, padło na ważki. Są podobne do motyli, kolorowe, równie piękne – wyjaśnia przyrodnik.

Od decyzji o „zajęciu się” ważkami minęło siedem lat. Przez ten okres udało się na naszym terenie sfotografować 50 różnych gatunków. De facto, Andrzej Staśkowiak już wie, że jest co najmniej jeszcze jeden. Ale ten jeszcze obiektywu unika. Nasz przyrodnik wie, że spotkać go można m.in. na Lipowym Polu.

Iglica mała (Nehalennia speciosa)
Iglica mała – Nehalennia speciosa (fot. Andrzej Staśkowiak)

Ważka – drapieżnik doskonały

Ważka jest owadem wyjątkowym pod wieloma względami, nie tylko, jeśli chodzi o wygląd przypominający kształtem śmigłowiec. Są to bardzo stare owady. Ważki podobne do niektórych gatunków żyjących dziś występowały już nawet ponad 300 milionów lat temu. Są one też najprawdopodobniej pierwszymi fruwającymi bezkręgowcami.

A jeśli chodzi o latanie, to jako jedne z niewielu zwierząt opanowały lot wiszący – niektóre gatunki mogą zachowywać się tak jak śmigłowce właśnie – zawisnąć nieruchomo w powietrzu. – Ważki są doskonałe pod względem budowy ciała i jego funkcjonalności. Zwrotność i zawis w locie pomagają im polować na inne owady. Ważka to drapieżnik doskonały – mówi Andrzej Staśkowiak.

Smaglec ogonokleszcz – Onychogomphus forcipatus (fot. Andrzej Staśkowiak)

Owady ciekawe i przyjazne ludziom (jedzą komary!)

Warto wyjaśnić, że ważki polują na inne owady, chwytając je w locie odnóżami. Dla człowieka są zupełnie nieszkodliwe. Nie trzeba się ich bać, mimo, że niektóre z nich to okazy bardzo duże, a przy tym szybkie i potrafią nastraszyć. Do życia potrzebują dwóch środowisk – larwy żyją w wodzie, a dorosłe osobniki – na lądzie. Dlatego najczęściej spotyka się je nad wodą – rzekami, strumieniami i rozmaitymi zbiornikami.

Jak zdradza Andrzej Staśkowiak, na naszym terenie występuje wiele szczególnie ciekawych gatunków tego owada, w tym:

  • iglica mała – jedyny bezkręgowiec, któremu tworzy się strefy ochronne; przez lata umykała badaczom
  • straszka pospolita – jedyna ważka, która zimuje w Polsce
  • smaglec ogonokleszcz – spotykana głównie w górach
  • szklarnik leśny – jedna z największych polskich ważek
Trzepla zielona – Ophiogomphus cecilia (fot. Andrzej Staśkowiak)

Skarżysko – miasto ewenement

Według najnowszych szacunków, w Polsce występują 74 gatunki ważek. Czyli wychodzi na to, że w naszej okolicy można spotkać większość z nich. Podobnie jest zresztą z motylami. – Skarżysko jest ewenementem. W naszym mieście i okolicy występuje 90 na 153 wszystkich występujących w Polsce gatunków motyli. To świadczy o bogactwie i o tym, jak zróżnicowane mamy środowisko w naszym regionie – wyjaśnia Andrzej Staśkowiak.

A lista obecnych w Skarżysku i w Polsce ważek wcale nie jest zamknięta. Jak wyjaśnia przyrodnik, zmiany klimatu polegające na jego ocieplaniu powodują, że ważki, jak i wiele innych zwierząt zresztą, zwiększają swój zasięg na północ. A że gatunków ważek na świecie jest ponad 6 tysięcy, więc raczej nie zdziwi sytuacja, gdy nad Wisłę i Kamienną zawitają nowe.

Szklarnik leśny – Cordulegaster boltonii (fot. Andrzej Staśkowiak)

Marzenia – nowe gatunki, album dla potomnych

I właśnie dolina rzeki Kamiennej to obszar jak do tej pory słabiej zbadany przez Andrzeja Staśkowiaka. I tam głównie nasz przyrodnik ma zamiar się udawać, obowiązkowo z aparatem fotograficznym, w poszukiwaniu nowych gatunków, nr 51, 52 itd.

O ważkach Andrzeja Staśkowiaka można poczytać w Skarżyskich Zeszytach Ligi Ochrony Przyrody. W najbliższym numerze, którzy ukaże się na jesieni, również będzie artykuł o nich. Przyrodnikowi marzy się, aby móc pokazać piękno wszystkich sfotografowanych gatunków w albumie książkowym.

I tego Andrzejowi Staśkowiakowi, poza kolejnymi przyrodniczymi odkryciami, życzymy!

Szafranka czerwona – Crocothemis erythraea (fot. Andrzej Staśkowiak)

 

Ważka nr 50: Żagnica południowa – Aeshna affinis (fot. Andrzej Staśkowiak)