Janina Cichoń była nauczycielką tzw. starej daty. Nie tylko przekazywała wiedzę, w jej przypadku języka polskiego, a więc wiedzę niełatwą, bo wszakże polski uważany jest przecież za jeden z najtrudniejszych języków na świecie. Była również wychowawcą wielu pokoleń, ucząc młodzież pozytywnych postaw życiowych, doradzając, jak radzić sobie w życiu, jednocześnie pozostając dobrym człowiekiem.
Janina Cichoń znaczną część swojej pedagogicznej kariery spędziła w II Liceum Ogólnokształcącym w Skarżysku. Należała do tych nauczycieli, którzy byli jednocześnie absolwentami tej samej szkoły. Mało tego, spędziła w niej jedenaście lat, gdyż wówczas szkoła była 11-latką, a więc łączącą podstawówkę i liceum. Po latach, z uczennicy stała się więc „psorką” Mickiewicza, w międzyczasie kończąc studium nauczycielskie w Opolu. Choć gwoli ścisłości, to jej pokolenie chodziło do szkoły, gdy patronem był August Witkowski, profesor fizyki, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jej rocznik w szkole był wyjątkowy, ponieważ nie miał… studniówki. Tak Janina Cichoń wspominała tę sytuację dla Echa Dnia przy okazji 100-lecia II LO:
Janina Cichoń uczyła jeszcze w Zespole Szkół Ekonomicznych oraz w podstawówkach – Jedynce i Piątce. Była również inspektorem ds. szkoleń w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Kielcach.
Jak mówi jej syn Remigiusz Cichoń, znany skarżyski weterynarz, po przejściu na emeryturę nadal była aktywna w swoim środowisku. Należała do Towarzystwa Przyjaciół II LO w Skarżysku, udzielała się w Klubie Inteligencji Katolickiej przy Ostrej Bramie. Z racji zawodu na jej barki spadało pisanie wszelkiego rodzaju pism i tekstów.

Janina Cichoń zmarła 25 sierpnia 2026 roku w wieku 88 lat.
Pogrzeb Janiny Cichoń odbył się 29 sierpnia 2026 roku w Ostrej Bramie w Skarżysku.
W ostatnią drogę zmarłą odprowadzili bliscy oraz duże grono znajomych jej i rodziny. Przy trumnie stał poczet sztandarowy II Liceum Ogólnokształcącego w Skarżysku, gdzie Janina Cichoń uczyła. Obecni było też nauczyciele, uczniowie oraz absolwenci szkoły, w tym uczniowie zmarłej.
Wzruszającymi słowami Janinę Cichoń pożegnali najbliżsi. Wspominali ją jako osobę niezwykle ciepłą, radosną, która nie wyobrażała sobie życia bez otaczających ją ludzi, czy to najbliższych, czy znajomych i przyjaciół. Dla wszystkich, którzy tego potrzebowali, miała zawsze czas, ciepłe słowo i uśmiech.
Ogromną miłością otaczała młodsze pokolenia swojej rodziny – dzieci, wnuczki i prawnuczki. – Powiedzieć, że babcia kochała dzieci, to jak nic nie powiedzieć. Babcia żyła dziećmi – tak wspominała Janinę Cichoń jedna z wnuczek.
Janina Cichoń spoczęła na cmentarzu na Łyżwach w Skarżysku w grobie obok swojego męża Stefana Cichonia, który również był polonistą. Przez część swoje kariery pedagogicznej oboje uczyli w tych samych szkołach, w tym w II LO.
Bliskim składamy kondolencje.
RIP


































