Letnia Akademia Karate trwa w najlepsze. Jednak dzieci i młodzież nie tylko zapoznają się z tajnikami karate, ale dla rozrywki wyjeżdżają na wycieczki. We wtorek odwiedzili park rozrywki Magiczne Ogrody.

Na Letnią Akademię Karate co roku wakacje zaprasza Skarżyski Klub Sportów Walki „Kyokushin-Karate” Zbigniewa Zaborskiego. Choć jej głównym celem jest zarażenie najmłodszych mieszkańców miasta bakcylem karate, to nauka najpopularniejszej z azjatyckich sztuk walki nie jest jedynym zajęciem uczestników.

W każdej edycji, również Zimowej Akademii Karate, obowiązkowym elementem programu są wycieczki poza miasto. Ich celem są parki rozrywki, parki wodne, kina i inne atrakcyjne miejsca w całej Polsce. W tym roku młodzi obecni i przyszli karatecy byli już w parku wodnym w Krakowie oraz w Bałtowie.

We wtorek natomiast odwiedzili rodzinny park tematyczny Magiczne Ogrody w Trzciance koło Janowca. To miejsce pełne atrakcji dla dzieci w różnym wieku i nikt się nie nudził. Coś dla siebie znalazły i przedszkolaki, i nastolatkowie. Rodzice również wyglądali na zadowolonych.

Tuż po wejściu do świata rodem z baśni gości przywitała maskotka Magicznych Ogrodów – włochaty Mordol. A dalej było jeszcze ciekawiej. Liczne atrakcje, w tym zjeżdżalnie, karuzele, huśtawki, pływanie tratwą, przejazdy kolejką, walki na miecze czy strzelanie z kuszy nie pozwoliły się nudzić. Dzięki licznym atrakcjom dzieci spędziły dzień aktywnie, śmiesznie, a nawet z odrobiną strachu, jak w mrocznym uroczysku, gdzie uwięziony jest smok.

Wycieczka do Magicznych Ogrodów to nie ostatnia atrakcja tegorocznej akademii. Dzieci pojadą jeszcze do Energylandii w Zatorze i do Jump City w Warszawie.

W czwartek w Kombinacie Formy odbędzie się natomiast symboliczne zakończenie tegorocznej Letniej Akademii Karate, któremu zawsze towarzyszy dyskoteka.

  • Zaborek

    W imieniu dzieci, rodziców uczestników letniej akademii karate serdecznie Dziękujemy za cudowną fotorelację z naszej wycieczki. Pozdrawiamy i zapraszamy na kolejne … jeszcze nie koniec. Dziękuję także rodzicom wolontariuszom, którzy mi pomagają, dziekuję dzieciom że są bardzo wyrozumiali i grzeczni. OSU.