Od początku marca działa nowa wersja Biuletynu Informacji Publicznej. Urząd miasta w Skarżysku wprowadził w nim zmiany, które mają ułatwić korzystanie ze strony.
Nowy BIP skarżyskiego urzędu miasta działa od 1 marca. Poprzednia wersja będzie nadal dostępna i służyć będzie jako archiwum. – Nowy BIP został dostosowany do nowych przepisów. Jest bardziej przejrzysty i bardziej przyjazny dla osób słabowidzących – informuje Izabela Szwagierek, rzecznik prasowy urzędu miasta.
Istotne cechu nowego BIP-u:
Strona jest responsywna, czyli dostosowuje się do ekranów różnej wielkości, co jest szczególnie przydatne podczas oglądania na smartfonach
Strona jest przyjazna dla osób słabowidzących – można włączyć wersję o wysokim kontraście
Wersja kontrastowa jest również przydatna podczas oglądania w nocy
Ma wersję tekstową, dla wolniejszych łącz
Nowy BIP jest cały czas aktualizowany. Głównym redaktorem strony jest Agnieszka Winiarska, sekretarz miasta. – Chcemy, aby docelowo znalazło się w nim wszystko to, co powinno być. Tak, żeby mieszkańcy mieli swobodny dostęp do informacji – mówi.
Główne działy to m.in.:
Urząd miasta
Prezydent
Rada miasta
Nasze miasto
Jednostki organizacyjne
Budżet i finanse
Poradnik interesanta
Są tam też odnośniki do dziennika ustaw, monitora polskiego, dziennika urzędowego województwa świętokrzyskiego czy Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Jest też odnośnik do starej wersji BIP-u.
Biuletyn Informacji Publicznej, czyli w skrócie BIP, to system stron internetowych, na których można znaleźć informacje publiczne. Działanie BIP-ów określa ustawa, a posiadać ją muszą m.in. jednostki samorządu terytorialnego.
Jeden z etapów tegorocznej edycji wyścigu kolarskiego „Szlakiem Walk Majora Hubala” rozpocznie się Skarżysku. Kolarzy gościliśmy też w zeszłym roku.
Sezon kolarski już w pełni. Kolarze amatorzy startują w rajdach rowerowych, czy to w Skarżysku czy Suchedniowie, ale do naszego miasta zawitają też zawodowcy, aby ścigać się na szlakach walk majora Hubala.
W 2016 r. wyścig rozpoczął się prologiem w naszym mieście. W tym roku prolog wyścigu odbędzie się 31 maja w Kielcach, a do Skarżyska kolarze zawitają 1 czerwca. W naszym mieście rozpocznie się etap z metą na Świętym Krzyżu.
Start etapu 1 czerwca o godz. 12:00 na ul. Tysiąclecia przy Placu Staffa. Kolarze przejadą trzy rundy ulicami miasta i pojadą dalej, przez Suchedniów, na Święty Krzyż.
Trasa pętli po Skarżysku: Tysiąclecia, Piłsudskiego, Norwida, Sikorskiego, Okrzei, Słowackiego, Tysiąclecia. Po pokonaniu trzech pętli kolarze pojadą Piłsudskiego, przejadą przez wiadukt i dalej 3 Maja wyjadą ze Skarżyska.
Wyścig przebiega przez tereny działań oddziałów Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i kończy się w Końskich, przy pomniku majora. Wyścigowi będzie towarzyszyć wiele innych wydarzeń, m.in. Mały Wyścig Hubala dla dzieci i młodzieży. Impreza figuruje w kalendarzu Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI).
Program wyścig kolarskiego „Szlakiem Walk Majora Hubala” 2017:
31.05.2017 – prolog – Kielce 01.06.2017 – I etap – Skarżysko-Kamienna – Święty Krzyż 02.06.2017 – II etap – Rawa Mazowiecka (jazda indywidualna na czas)
02.06.2017 – III etap – Tomaszów Mazowiecki (start i meta)
03.06.2017 – IV etap – Poświętne – Opoczno
04.06.2017 – V etap – Radoszyce – Końskie
Dyrektorem wyścigu jest były kolarz Andrzej Sypytkowski, srebrny medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata.
Inka, Witold, Łupaszka, Mścisław – pamięć tych i tysięcy innych Żołnierzy Wyklętych uczcili mieszkańcy Skarżyska w niedzielne popołudnie. Był to zarówno dzień pamięci, jak i cenna lekcja historii.
Obchodzony 1 marca Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” jest świętem państwowym upamiętniającym żołnierzy niepodległościowego oraz antykomunistycznego podziemia. W Skarżysku uroczystości przygotował 13. Świętokrzyski Korpus Polskich Drużyn Strzeleckich. – Nasza historia jest bolesna, ale możemy ma nią patrzeć z dumą – mówił Leszek Steć
Na skwerze przy SDH-u odczytano apel pamięci, zebrani śpiewali hymn państwowy, „Rotę” oraz pieśni patriotyczne. Z programem artystycznym wystąpiły uczennice oraz absolwentki Gimnazjum nr 2. Na scenie wystąpił też raper Tadek, czyli Tadeusz Polkowski.
Zebrani zapalili też symboliczne znicze pamięci. Organizatorzy przygotowali tablice z informacjami o losach żołnierzy wyklętych.
Na ostatniej sesji rady miasta radny Grzegorz Łapaj zaproponował, aby instytucje podległe miastu, jak muzeum, MCK czy MCSiR, wprowadziły do swoich cenników dodatkowe ulgi dla dzieci niepełnosprawnych.
Radny z klubu Inicjatywa Obywatelska powiedział, że zgłaszają się do niego rodzice dzieci niepełnosprawnych i sygnalizują, że w Skarżysku dla takich dzieci nie ma specjalnych ulgowych cen. – Przestudiowałem cenniki wszystkich jednostek miejskich i tylko w cenniku MKS ujęto 50-procentową ulgę za przejazd dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością – mówił radny.
Radny argumentował, że dzieci te, z przyczyn materialnych, mają ograniczony dostęp do usług takich, jak basen, lodowisko czy kino. – W Polsce coraz więcej miast, a w nich rożne instytucje, wprowadzają rozróżnienie między dziećmi i młodzieżą, a dorosłymi osobami niepełnosprawnymi. Ludziom wychowującym dzieci niepełnosprawne jest naprawdę ciężko pod względem finansowym. Gdyby takie ulgi wprowadzono, byłoby to coś, co by nasze miasto wyróżniało – dodał Grzegorz Łapaj.
Grzegorz Łapaj
Radny podał konkretne przykłady ulg:
Centrum Nauki „Kopernik” w Warszawie – zniżka 50% dla dziecka i zniżka dla opiekuna
Centrum Nauki Leonardo da Vinci w Podzamczu – dziecko niepełnosprawne płaci złotówkę
Zamek Krzyżtopór w Ujeździe – dziecko ma ulgę, a opiekun wchodzi za darmo
W Skarżysku mieszka kilkaset dzieci o orzeczonej niepełnosprawności różnego rodzaju, zarówno fizycznej, jak i intelektualnej.
Zapytaliśmy dyrektorów podległych miastu instytucji, czy jest szansa na uwzględnienie w cennikach sugestii radnego.
Muzeum im. Orła Białego
Jak powiedziała dyrektor muzeum Monika Kowalczyk-Kogut, muzeum ma ulgę dla osób z I grupą inwalidzką, które mają darmowy wstęp, a ich opiekunom przysługuje bilet ulgowy. – Do każdego przypadku podchodzimy indywidualnie i zazwyczaj przyznajemy ulgę. Jeszcze nie wiem, czy wprowadzimy dodatkową ulgę – powiedziała.
Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna
Korzystanie z usług biblioteki jest darmowe, ale być może biblioteka, jak mówi jej dyrektor Iwona Kowaleska, zaoferuje dzieciom niepełnosprawnym podobną usługę, jak osobom starszym, czyli dowóz książki na telefon.
Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji
Dyrektor MCSiR Janusz Sztompke, zapewnia, że kierowana przez niego instytucja jest otwarta na tego typu propozycje. Na basenie już teraz opiekunowie dzieci niepełnosprawnych są wpuszczani na basen bezpłatnie.
Miejskie Centrum Kultury
Dyrektor MCK Katarzyna Michnowska-Małek zapowiada, że jej instytucja na pewno wprowadzi jakieś zniżki, w pierwszej kolejności na bilety do kina i być może na zajęcia plastyczne, ale na chwilę obecną jeszcze trudno powiedzieć, jak dokładnie będą wyglądać. Po wprowadzeniu, zostaną oficjalnie umieszczone w grafiku.
W miniony weekend złodzieje skradli 15 ławek – 13 znad zalewu i 2 z ulicy Jana Pawła II.
Ławki na osiedlu Zachodnie zostały skradzione w nocy z niedzieli na poniedziałek. Najprawdopodobniej również wtedy skradziono ławki z Rejowa.
Urząd miasta szacuje straty na ok. 22 tysiące złotych i prosi o pomoc osoby, które mogą pomóc w ustaleniu sprawców, o kontakt z policją.
Nie jest to pierwszy przypadek kradzieży ławek znad zalewu. W zeszłym roku również skradziono 9 sztuk. Ławki na Rejowie zamontowane zostały podczas rewitalizacji w 2012 roku.
Ubiegłoroczna wizyta food trucków z pysznym jedzeniem bardzo skarżyszczanom posmakowała. Zadowoleni byli także organizatorzy i sprzedawcy jedzenia. A tegoroczna edycja ma być jeszcze atrakcyjniejsza.
Street Food Polska Festival to cykl zlotów ciężarówek sprzedających uliczne jedzenie. Ale uliczne z racji miejsca sprzedaży. Potrawy bowiem potrafią być bardzo wykwintne, a na pewno są wysokiej jakości.
W zeszłym roku w Skarżysku królowały amerykańskie burgery, belgijskie frytki, chińskie pierożki dim sum i lody w zadziwiających smakach. Były też oczywiście nasze rodzime zapiekanki. Na jedzeniu się nie skończyło – imprezie towarzyszyły występy artystyczne, kino letnie, a na koniec zagrał zespół Lorein.
Wydarzenie to przypadło do gustu mieszkańcom miasta, którzy tłumnie pojawili się na Placu Staffa. Zresztą nie tylko skarżyszczanom, nie zabrakło gości z bliższych i dalszych okolic. Organizatorzy i sprzedawcy jedzenie również byli zadowoleni i do pewnego stopnia zaskoczeni frekwencją.
Dla tych, którym się podobało, mamy świetną informację. W tym roku Street Food Festival Skarżysko odbędzie się od 1 do 3 września. Również na Placu Staffa przy Miejskim Centrum Kultury. – Jesteśmy na etapie ustalania szczegółów. Mogę zapewnić, że dobrego jedzenia nie zabraknie. Będzie kuchnia azjatycka, amerykańska, niemiecka i pewnie jeszcze inne. W sumie kilkanaście food trucków – mówi Michał Skoczek z firmy Street Food Polska, która zadba o doznania kulinarne.
O część artystyczną z kolei zatroszczy się Miejskie Centrum Kultury. – Ponownie w planach mamy zorganizowanie koncertu oraz kina na leżakach. Na niedzielę przyszykujemy strefę dla dzieci, być może wystąpi teatr uliczny – mówi Katarzyna Michnowska-Małek, dyrektor MCK.
Zbyszek Ścisłowicz jest bardzo skromną osobą, nie lubi mówić o sobie. Choć wielu zna go jako przedsiębiorcę, poetę i społecznika, ma w sobie jeszcze wiele innych pasji. Jedną z nich jest podróżowanie.
Ale nawet tym nie lubi się chwalić. Mówi o tym tylko dlatego by pokazać że można. Nie ważne gdzie się mieszka, najważniejsza jest wytrwałość i dążenie do wyznaczonego sobie celu. Wcale nie musi to być Kilimandżaro. Ważne by pozwolić sobie na życie z pasją. Dążyć do swoich marzeń, choćby małymi krokami. Oderwać się na chwilę od telewizora i tego, co jest dla nas trudne, by odnaleźć szczęście w tym, co jeszcze przed chwilą było nieosiągalne…
Zaczęło się po prostu… od marzeń. Jestem marzycielem i niepoprawnym romantykiem. Na początku w życiu było mi bardzo ciężko, bo zwyczajne życie nie jest dla romantyków… W ósmej klasie szkoły podstawowej zacząłem pisać pamiętniki. Tam planowałem swoje dorosłe życie. Wiele z tych planów udało mi się zrealizować, choć niektóre jeszcze przede mną. Zaplanowałem swoje życie, rodzinę… jaką chcę mieć. Marzyłem, że moim pierwszym dzieckiem będzie córka Agniesia…
Słowniczek języka Suahili, używanego m.in. w Tanzanii, gdzie znajduje się Kilimandżaro:
asante sana – dziękuję bardzo
kiti – krzesło
karibu – witamy
meza – stół
jambo – cześć
sahani – talerz
safari – podróż
kitanda – łóżko
hakuna matata – nie przejmuj się, nie ma problemu
habarigani – jak się masz
pole sana – przykro mi
lala salama – dobranoc, dobry wieczór
karibu sana – proszę bardzo
sama hani – przepraszam
nzuri – dobrze, ładnie
nzuri sana – bardzo ładnie, bardzo dobrze
poła – spoko (odp. na mambo, jambo)
habari safari – jak podróż?
mzungu – białas, biały człowiek (określenie pozytywne!)
makumpenza mczumba mzuri – jesteś piękną kobietą 😉
magi – woda
sawa – ok!
chukua tano – przybij piątkę
napenda – lubię (np. kogoś)
chanuka – jedzenie
mke – żona
mme – mąż
To były inne czasy – 1983 rok – wtedy nie korzystało się z USG tak jak teraz. Siła marzeń okazała wielka, choć to stresowało moją żonę – bała się co będzie gdy byłby chłopiec. Ja jednak wierzyłem, że się uda. Z upływem lat powoli spełniałem swoje marzenia. Ale początkiem był młodzieńczy romantyzm. Zachwyt nad światem którego uczę swoje wnuki…
Dzięki wytrwałości i ciężkiej pracy teraz udaje mi się podróżować. Ważne jest by spełniać marzenia, ale trzeba uważać i nie porywać się z motyką na słońce. To trzeba zaplanować. Bo podróże to nie tylko przyjemności to też odpowiedzialność.
No właśnie, długo planujesz daną podróż?
Długo. Trzeba brać pod uwagę wiele czynników. Ważne są finanse, bo nie zawsze biura oferujące tanie wycieczki oferują nam coś dobrego i bezpiecznego, co będziemy później dobrze wspominać. To co tanie nie zawsze jest dla nas dobre, a podróż powinna być przyjemna nie tylko dla nas, ale i naszego towarzysza. Warto więc czasem poczekać dużej, ale mieć lepsze wspomnienia.
Ważne jest by czuć się bezpiecznie i to nie tylko podczas zdobywania szczytów, ale wszędzie gdziekolwiek się jedzie. Warto korzystać z biura, które zagwarantuje nam, że nic złego nam się nie stanie. Zdrowie jest przecież najważniejsze… Wyjazd do Afryki by zdobyć Kilimandżaro planowałem ponad rok. Sam pobyt trwał sporo, bo trzeba się zaaklimatyzować. Górę zdobyliśmy w 6 dni. Rozsądek nakazuje 5 dni poświecić na drogę w górę i 2 na dół. Istnieją jednak firmy oferujące, że zrobimy to w 4 dni, a nawet krócej, bo są nawet wyprawy organizowane w formie wyścigu gdzie ludzie pokonują tę trasę w 12 godzin. To jest jednak szaleństwo – różnica wysokości i wszystkie skutki uboczne przy takim biegu są ogromnie niebezpieczne…
Do takiej kilkudniowej wspinaczki trzeba się naprawdę dobrze przygotować fizycznie.
Ile powinien trwać trening przygotowujący do wyprawy by zdobyć szczyt Kilimandżaro?
Przynajmniej rok czasu. Nie da się jednak zdobywać szczytów bez całorocznego przygotowania fizycznego. Kiedy wymyśliłem sobie wyprawę, dzwonię do firmy, w tym wypadku 4challenge, pytam, kto na dany szczyt wchodzi w interesującym mnie terminie. Opowiadam liderowi wyprawy o swoim stanie zdrowia, podaję wzrost, wagę. Opowiadam o tym, jakie uprawiam sporty, jaki mam tryb życia.
I jeśli jestem w stanie zdobyć szczyt, to tworzymy program treningowy, który pozwala mi na bezpieczną wyprawę. Ważne jest też by nie palić… Do 65 roku życia można uprawiać wspinaczkę wysokogórską polegając na ocenie własnego stanu zdrowia samemu. Powyżej tego wieku trzeba mieć zezwolenie od lekarza…
Lider prowadzi mnie w treningu, mówi np. czy schudnąć. Sport naprawdę musi być czynny. Ważne jest bieganie. Ja szybko chodziłem na bieżni min 6–8 km dziennie z prędkością 6/h. Do tego dobrze robi Basen i sauna. W pakiecie Spa wodziłem na przemian do lodu i gorącej wody. Ciężko wytrzymać w tak skrajnych temperaturach po 3 minuty ale to bardzo poprawia krążenie.
Bywało, że nie miałem już siły, a jednak nie schodziłem z bieżni. Na wyprawie nie ma taryfy ulgowej. Każde zaniedbanie może nam zaszkodzić. Dlatego ćwiczy się cały rok. Bez odpuszczania. Co dwa miesiące lider koryguje przygotowania, kiedy do niego dzwonię, a on przebywa akurat w Polsce. Ocenia trening i koryguje w razie potrzeby. Mówi co jest dobrze a co źle.
Podczas zdobywania szczytu idzie się naprzód mimo zmęczenia czy zniechęcenia…, bo nikt tak naprawdę nie ma siły. Wysokość robi swoje. A nawet mały plecak ciąży bardzo. Nikt nie sprowadzi cię na dół. Bo wszyscy są zmęczeni tak samo. Nie sztuką jest jednak zdobyć szczyt. Sztuką jest zejść z niego bezpiecznie, w dobrym zdrowiu lub zrezygnować, kiedy jest taka konieczność. Trzeba to zrobić gdy dopada człowieka choroba wysokościowa…
Miałem tak raz podczas jednej z wypraw. I wiem, że od zdobycia szczytu ważniejsze jest to, by bezpiecznie wrócić do rodziny i bliskich. Wspinaczka uczy pokory. Wielu himalaistów ginie podczas wielkich wypraw, na szlakach, które dobrze znali. Przypadek, błąd, gdy wkradnie się rutyna i można stracić życie.
Dlatego tak ważne jest by uważać i być w dobrej kondycji. To naprawdę nie są żarty. Powyżej 6 tys. metrów wchodzimy w tak zwaną strefę śmierci… Każdy ma inną odporność. Zdarza się, że zdrowy silny człowiek powyżej 3700 metrów ma ciśnienie 190. Organizm ma swoje prawa…
Czyli takie wyprawy to nigdy nie jest spontaniczna decyzja?
Nie. Same bilety lotnicze rezerwuje się rok wcześniej, gdyż jest wtedy taniej. Podczas wyprawy w wysokie góry sprzętu jest dużo. Luk bagażowy jest niestety mały. Podczas podróży w Andy członkowie naszej ekipy mieli wykupione miejsca przy korytarzu. Wsiadając do samolotu ubraliśmy na siebie co się dało… polary, kurtki, buty wyprawowe. Na pokładzie potem to ściągamy. Siedzimy w klapkach, a rzeczy leżą obok. Dostajemy listę potrzebnego sprzętu, rzeczy do apteczki, które trzeba z sobą zabrać.
Ekwipunek jest gruntownie sprawdzany przed wyprawą, nie może nam niczego brakować. Lider ocenia, sprawdza, co jest dobre co nie. Musimy też wziąć szczepionki, na żółtą febrę, malarię. Ja zamiast szczepionki na malarię brałem margarynę. Prócz tego, kupiłem spreje na insekty sprowadzane z Belgii. Zawierają one niezwykle skuteczną substancję o nazwie deet. Polskie produkty mają 20–30% deet, belgijskie – 50%. Takich środków używali żołnierze w Wietnamie.
Udało ci się zdobyć wszystkie szczyty?
W Polsce tak. Udało mi się zdobyć wszystko co najważniejsze. Poza Kilimandżaro próbowałem wejść na Aconcagua, ale zdrowie jest ważniejsze.
A bieguny są w planie?
Nie… mimo wszystko jestem normalny, zostawię to komu innemu. Zimno jest, 20 stopni na minusie, a tu trzeba rozłożyć namiot, ugotować. Tam jest naprawdę trudno i to ekstremalny wysiłek dla organizmu, trudno się funkcjonuje. Śpi się w kurtkach… To naprawdę nie bywa fajne.
Ja podróżuję, ale nie muszę się z nikim ścigać i udowadniać, że coś mogę. Podróżowanie to pasja. Nawet ze wspinaczką jest tak, że spełnia się swoje marzenia i albo się kiedyś przestaje, albo się szuka śmierci. Nawet ryzyko ma granice. Czasem trzeba mieć odwagę zobaczyć co jest ważniejsze
Podróżujesz również po stolicach Europy…
Tak. Udało mi się zwiedzić już 14 stolic. To już jest całkiem inne podróżowanie. Biuro nam proponuje wyjazd, a my to weryfikujemy, ustalamy, to co chcemy. Jedziemy niedużą grupą ok. 50 osób. Jest też lista rezerwowa, jakby komuś coś wypadło. Więc jest fajnie. Przed wyjazdem dużo czytamy o danym kraju, o tym co warto zobaczyć, od tego w sumie się zaczyna… Jak wracamy z podróży, nasz przyjaciel Wojtek ogłasza nam, gdzie jedziemy za rok i w listopadzie zbiera od nas pierwsze pieniądze, ponieważ biuro rezerwuje wtedy bilety lotnicze, autokary, hotele. Zależy, co trzeba. Z rocznym wyprzedzeniem ceny są mniejsze. Oprócz stolic Europy, byliśmy też w Petersburgu przez tydzień i zwiedziliśmy kraje nadbałtyckie: Litwę, Łotwę, Estonię.
A jaki plan na ten rok, bo słyszałam coś o Rzymie?
Tak w tym roku w planie mamy Rzym, Watykan, jeden dzień na wyspie Capri. Taki jest plan na tydzień, Po powrocie od października zbieramy po 100 zł, wtedy się tego nie czuje. W tym roku polecano nam Portugalię i Rumunię. Baliśmy się Rumunii, ale przewodniczka z Kielc nas przekonała, że nie ma się czego bać…
Planujemy kraje skandynawskie, ale jest drogo. W zeszłym roku byliśmy w Szwajcarii. Też jest drogo. Ale przewodniczka wymyśliła, że pojechaliśmy najpierw do Insbrucka do Austrii, tam zwiedzaliśmy, spaliśmy i następnego dnia Szwajcaria, Lichtenstein. Spaliśmy we Francji i rano zwiedzaliśmy Brno i Genewę.
Noc spędziliśmy w Niemczech, a rano po śniadaniu dalej zwiedzaliśmy Szwajcarię. Jeden nocleg mieliśmy w pięknej alpejskiej wiosce – turkusowe jezioro, góry, piękna droga, kościół. Całą noc chodziły krowy i byki, dzwoniąc dzwonkami. To naprawdę było niezwykłe miejsce.
Ostatnią noc spędziliśmy w Insbrucku. Widzieliśmy skocznie, na której ostatnio były zawody i powrót do domu. Plan jest zwykle dość napięty, ale zawsze warto. Jeśli gdzieś jest daleko, latamy samolotem.
Jest jeszcze coś, co byś chciał zdobyć, zwiedzić, ale jest jeszcze nieosiągalne?
Na pewno dałbym radę zdobyć Ararat w Turcji, bo to jest łatwa płaska góra. Wchodzi się prawie bez sprzętu, poszukać zaginionej arki. Ale tam jest teraz niebezpiecznie – terroryzm, porwania. Wszystkie poważne firmy turystyczne się wycofały. Może jeśli się uspokoi, to kiedyś…
Na pewno Turcja i wracam do Afryki… Chciałbym jeszcze wybrać się w podróż koleją transsyberyjską. Ale to są plany ma kilka lat. Poczekamy… Na razie cieszę się tym, co mogłem zobaczyć. Ważne są dla mnie też pielgrzymki byliśmy w Chorwacji – Medziugorie.
Nie lubię siedzieć bezczynie!
No właśnie zastanawiam się, jak znajdujesz czas na to wszystko?
Udaje się. Lubię działać, robić coś dobrego. Kiedyś z Rycerzami Kolumba udało nam się wysłać odrestaurowane maszyny Łucznik do Afryki. Niby taka maszyna nie jest wiele warta, a jednak daje utrzymanie wielu osobom. To pozwala nam pamiętać, w jak dobrej sytuacji jesteśmy…
Warto czasem oderwać się od pilota i zrobić coś dla innych, a na pewno zobaczyć coś nowego, chociaż coś, co dzieje się w okolicy.
Katarzyna Metzger – mieszkanka Skarżyska, pisarka, poetka, a od niedawna także blogerka – prowadzi blog Kobieca Przestrzeń. Laureatka konkursów literackich. Wyróżniona w konkursie na Człowieka Roku 2015 Powiatu Skarżyskiego. Mimo niepełnosprawności stara się żyć aktywnie i działać. Również jest członkinią Grupy Literackiej „Wiklina” działającej przy Miejskim Centrum Kultury.
fot. st. kpt. Rafał Surdy, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej Skarżysko)
Skarżyscy i bliżyńscy strażacy pomogli jeleniowi, pod którym załamał się lód na rzece.
Zdarzenie miało miejsce na rzece Kamienne w Gilowie. Jeleń najprawdopodobniej próbował przedostać się przez rzekę, ale cienka już warstwa lodu załamała się pod zwierzęciem i jeleń utknął w przerębli.
Na pomoc zwierzęciu ruszyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Skarżysku oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Bliżynie. Do akcji użyli specjalistycznego sprzętu: sań lodowych oraz kombinezonów wypornościowych. Akcja trwała kilkadziesiąt minut i zakończyła się sukcesem. Uratowany jeleń był w dobrej kondycji i został puszczony wolno.
Brawa dla strażaków!
fot. st. kpt. Rafał Surdy, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej Skarżysko)fot. st. kpt. Rafał Surdy, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej Skarżysko)
Zawodnicy grający w barwach Skarżyskiego Towarzystwa Tenisowego „Smecz” świetnie radzili sobie w minionym roku na kortach całego kraju. Na ostatniej sesji rady miasta otrzymali nagrody i gratulacje od władz miasta.
Skarżyskie Towarzystwo Tenisowe „Smecz”, które rozgrywa swoje mecze na Bernatce, skupia ponad 60 tenisistów w różnym wieku, od kilku- do kilkudzięsięciolatków. W 2016 roku odnieśli wiele sukcesów. – Można powiedzieć, że to kolejny rok dużych sukcesów amatorów tenisa ze Skarżyska. Na tle innych towarzystw tenisowych w województwie wypadamy najlepiej. Można powiedzieć, że jesteśmy potentatem w świętokrzyskim. Liczymy, że nadchodzący sezon będzie równie dobry – mówi Andrzej Jęcek, prezes „Smecza”.
A nowy sezon rozpocznie się tradycyjnym majowym turniejem deblowym, w którym suma wieku każdej pary zawodników musi wynosić minimum 100 lat. Po raz trzeci odbędzie się też letnia akademia tenisa dla dzieci i młodzieży. – Ponownie zaprosimy najmłodszych do udziału w akademii, która, co ważne, jest zupełnie darmowa, i mamy nadzieję, że pojawi się kolejny tenisowy narybek – dodaje Andrzej Jęcek.
Zawodnikom gratulujemy sukcesów i życzymy jeszcze większych w tym roku!
Osiągnięcia zawodników Skarżyskiego Towarzystwa Tenisowego „Smecz” w 2016 roku:
Nr 1 na ogólnopolskiej liście rankingowej Seniorów i Amatorów
Mistrzostwo polski w singlu i deblu w 32 Narodowych Mistrzostwach Polski Seniorów i Amatorów, Warszawa
I miejsce:
Turniej o Puchar Prezesa MKT w Stalowej Woli
Lion’s Bank Tennis Cup 2016 Gdańsk
Turniej o Puchar Prezydenta Stalowej Woli
Turniej Amatorów o Puchar Prezesa Galeria Mody, Zamość
BGŻ BNP PARIBAS OPEN, Stalowa Wola
Strefa Sportu CUP, Rzeszów
Smecz OPEN 2016 o Puchar Prezydenta Miasta, Skarżysko
Turniej o Puchar Gór Świętokrzyskich, Starachowice
MASTERS CHALLENGE MERA, Warszawa
MASTERS BABOLAT ACE KORTY PRO PLAY, Warszawa
Julia Lubomirska Nr 5 na ogólnopolskiej liście rankingowej Seniorów i Amatorów
I miejsce:
Ogólnopolski Turniej Amatorów o Puchar Prezesa Galerii Mody, Zamość
Turniej o Puchar Starosty, Ostrowiec Świętokrzyski
Prestige Women Vamos, Otwock
II miejsce:
Mistrzostwa Województwa Świętokrzyskiego, Kielce
III miejsce :
I Memoriał Z. Popielucha i Z. Wesołowskiego, Radom
Smecz OPEN 2016 o Puchar Prezydenta Miasta, Skarżysko
MIKST
I miejsce:
Kołobrzeski Szlem Hotel Wellness ProVita, Kołobrzeg
Turniej o Puchar Starosty, Ostrowiec Świętokrzyski
II miejsce :
Turniej Deblowy, Starachowice
III miejsce:
II Turniej Deblowo-Mikstowy KT WSCHODNIA, Kielce
Andrzej Moczek
Nr 4 na ogólnopolskiej liście rankingowej Seniorów i Amatorów
I miejsce:
XX Ogólnopolski Turniej Tenisowy o Puchar Prezesa Kolportera
Strefa Sportu CUP, Rzeszów
Kołobrzeski Szlem Hotel Wellness ProVita, Kołobrzeg
Turniej Amatorów o Puchar Prezesa Galeria Mody, Zamość
I Memoriał Z. Popielucha i Z. Wesołowskiego, Radom
Strefa Sportu CUP, Rzeszów
Turniej o Puchar Gór Świętokrzyskich, Starachowice
Radom Cup 2016
II miejsce:
Smecz OPEN 2016 o Puchar Prezydenta Miasta, Skarżysko
Turniej o Puchar Prezesa MKT w Stalowej Woli
Puchar HOTEL BIŃKOWSKI, Starachowice
Rafał Uciński
I miejsce:
Mistrzostwa Województwa Świętokrzyskiego, Kielce
XX Ogólnopolski Turniej Tenisowy o Puchar Prezesa Kolportera
II miejsce:
Radom Cup 2016
Smecz OPEN 2016 o Puchar Prezydenta Miasta, Skarżysko
Michał Słoka
II miejsce:
Pacific Cup 2016 GDULA CUP LUBLIN
III miejsce:
Turniej o Puchar Gór Świętokrzyskich, Starachowice
Kołobrzeski Szlem Hotel Wellness ProVita, Kołobrzeg
Mazda Klimczak Tournament, Częstochowa
Memoriał Z. Popielucha i Z. Wesołowskiego, Radom
Karol Pietrasiak
I miejsce:
Turniej o Puchar Fundacji Ł. Kubota Mozaika Cup, Częstochowa
Bernard Wąsowski
III miejsce:
Mistrzostwa Województwa Świętokrzyskiego, Kielce
Marian Adamus
I miejsce:
Mistrzostwa Województwa Świętokrzyskiego, Kielce
Adam Figarski
I miejsce:
Mistrzostwa Województwa Świętokrzyskiego, Kielce
Zbigniew Kaluga
II miejsce:
Turniej Tenisowy WSPÓLNOTY, Szydłowiec
Adam Maghraby
I miejsce:
Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny Skrzatów TUKS Kozica, Piotrków Trybunalski
III miejsce:
Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny Skrzatów GKS Górnik Łęczna, Łęczna
Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny Skrzatów SKT Smecz, Puławy
Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny Skrzatów RKT RETURN, Radom
Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny Skrzatów TUKS Kozica, Piotrków Trybunalski
Początkowo Skarżyska nie było wśród miast trasy promującej nowy album „Ciało Obce”, ale ostatecznie zespół happysad w naszym i, jakby nie było, swoim mieście wystąpił – ponownie na scenie Miejskiego Centrum Kultury.
Zapraszamy na koncert happysad w Skarżysku-Kamiennej w ramach Dni Skarżyska 2023:
Najnowszy krążek zespołu ukazał się 10 lutego i zespół już jest w trasie koncertowej. Nowe kawałki, nowy wystrój sceny, ale muzyka świetna jak zawsze. A nawet bardziej energetyczna, czyli taka jak zespół happysad zapowiadał. A obecne wśród publiczności kilkuletnie dzieci oraz fani w sile wieku zadają kłam twierdzeniom, że happysad to zespół tylko dla nastolatków.