Czerwiec to miesiąc, na który czekają miłośnicy rowerów w Skarżysku-Kamiennej, Suchedniowie i okolicach. To miesiąc, kiedy okazji do pedałowania jest wyjątkowo dużo.
Czerwiec 2026 to:
Suchedniowski Rajd Rowerowy – 14 czerwca 2026
Skarżyski Rajd Rowerowy – 20 czerwca 2026
Rowerowa Stolica Polski – przez cały czerwiec 2026
Szczegóły poniżej.
Suchedniowski Rajd Rowerowy 2026
Z dwóch, mających już długie tradycje, rajdów w Powiecie Skarżyskim jako pierwszy odbędzie się rajd organizowany przez Suchedniowskie Stowarzyszenie Cyklistów. W tym roku już po raz 22.
SSC jak zawsze zapewni trasy o różnej długości i różnej nawierzchni, aby każdy znalazł odpowiednią dla siebie i dla swojego roweru.
Data: niedziela 14 czerwca 2026 r.
Start i meta: OSiR nad zalewem w Suchedniowie, ul. Ogrodowa 11, Suchedniów
Start: godz. 10.00
Zapisy: godz. 8.00–9.40
Wpisowe:
10 zł – do 18. roku życia
20 zł – dla pozostałych
Trasy:
długość od 15 km do 100
różne rodzaje: rodzinna, gravel, MTB, szosa
Więcej szczegółów poznamy wkrótce.
Na mecie jak zawsze będzie poczęstunek oraz loteria z nagrodami dla uczestników.
Suchedniowski Rajd Rowerowy 2026 – zaprasza Suchedniowskie Stowarzyszenie Cyklistów
Skarżyski Rajd Rowerowy 2026
W kolejny weekend po rajdzie suchedniowskim na Skarżyski Rajd Rowerowy 2026 zaprasza Skarżyskie Towarzystwo Cyklistów. Ten rajd odbędzie się już po raz 27.
Data: sobota 20 czerwca 2026 r.
Start: parking pod halą MCSiR, od strony ul. Armii Krajowej w Skarżysku
Meta: Ośrodek wypoczynkowy Rejów, ul. Wioślarska 1, Skarżysko
Start: godz. 10.00
Zapisy: godz. 8.00–10.00
Wpisowe:
10 zł – dzieci, młodzież oraz opiekunowie grup
20 zł – członkowie STC
30 zł – pozostali
Zapisy oraz opłata na miejscu lub wcześniej w sklepie rowerowym przy ul. Niepodległości 117
Trasy:
rodzinna – 40 km z możliwością skrócenia
dwie trasy szosowe: 60 km i 110 km.
dwie trasy MTB: 25 km i 40 km
Pierwszych 300 zapisanych osób otrzyma koszulkę i medal. Na mecie będzie poczęstunek, losowanie nagród, a dla najmłodszych konkursy z nagrodami.
Skarżyski Rajd Rowerowy 2026 – zaprasza Skarżyskie Towarzystwo Cyklistów
Rowerowa Stolica Polski 2026
Przez cały czerwiec 2026 roku trwać będzie coroczna rywalizacja o miano Rowerowej stolicy Polski. Jak co roku do rywalizacji organizowanej przez Aktywne Miasta przyłącza się również Skarżysko, aby powalczyć o jak najlepsze miejsce w ogólnopolskiej stawce.
W rywalizacji RSP uczestnicy instalują aplikację na smartfonie, włączają ją podczas jazdy i w ten sposób zbierają kilometry na rzecz wybranego miasta. Aby zbierać je na konto Skarżyska, nie trzeba ani mieszkać, ani jeździć tylko po Skarżysku czy okolicy. Można to robić w dowolnym miejscu na świecie.
Kręcić kilometry można samodzielnie, w grupach, a organizatorzy szykują też wspólne jazdy – na początek rywalizacji, na zakończenie oraz w trakcie.
Uczestnicy mogą też brać udział w rywalizacjach indywidualnych, zarówno ogólnopolskich, jak i przygotowanych przez lokalnego koordynatora, jakim w Skarżysku jest MCSiR.
Jak kręcić kilometry podczas rywalizacji o miano Rowerowej Stolicy Polski?
Pobierz aplikację „Aktywne Miasta” z Google Play lub App Store.
Zarejestruj się jako użytkownik.
Wybierz zakładkę „Rywalizacje”, następnie „Rowerowa Stolica Polski dla Miast”.
Tu mieściło się kino – Iluzjon Kometa, pierwsze kino w Skarżysku
25 maja 2026 roku Polskę obiegła smutna wiadomość. Zmarł Stanisław Janicki. Starszym osobom dobrze znany, zapamiętany jako starszy pan, w ciemnych okularach w rogowej oprawie, który w TVP prowadził przed laty (i przez wiele lat) program „W starym kinie”, w którym to pokazywano dawne, głównie przedwojenne polskie filmy. Seanse były poprzedzone komentarzem właśnie Stanisława Janickiego. Potem Stanisława Janickiego można było oglądać na kanale Kino Polska w programie „W iluzjonie”, również traktującym o starych polskich filmach.
Stanisław Janicki; zrzut ekranu/TVP
Łódź, Warszawa, Skarżysko
Nie każdy jednak pewnie wie, że Stanisław Janicki również pisał. Pisał również książki. Jedna z nich, najbardziej chyba znana w jego dorobku, dotyczy oczywiście jego zamiłowania do starego kina i nosi tytuł analogiczny do jego programu z TVP – „W starym polskim kinie”. Została wydana w 1985 roku.
Stanisław Janicki – W starym polskim kinie
Książka zaczyna się od przybliżenia początków kina od strony technicznej. Autor w rozdziale „Polscy Lumièrowie” opisuje ludzi, którzy jak francuscy bracia, Auguste i Louis Lumière, uznawani za pionierów kina, rozwijali kinematografię na ziemiach polskich, wówczas, na przełomie 19. i 20. wieku, będącej jeszcze pod zaborami. Jednym z takich pionierów był Kazimierz Prószynski.
Potem Stanisław Janicki pisze o pierwszych filmowych pokazach. Odbywały się w kinach tymczasowych i objazdowych. Pierwsze stałe kino, jak pisze autor, powstało Łodzi w 1899 roku. Potem czytamy o kinach warszawskich. Mamy więc, co nie dziwi, do czynienia z największymi polskimi miastami, a w nich wielki świat otwierający się dzięki wielkiemu ekranowi.
Czytamy dalej, przerzucamy kolejną kartkę i otwieramy książkę na stronie 16. Nowy podrozdział zaczyna się od słów:
Iluzjon „Kometa” mieścił się w Skarżysku-Kamiennej na ul. Staszica…
Według niepotwierdzonej informacji, Stanisław Janicki wspomniał kiedyś o kinie Kometa również w jednym ze swoich programów telewizjnych.
I jeszcze kilka zdań wyjaśnienia. Iluzjon to słowo, które wówczas, w początkach kinematografii, było właśnie synonimem słowa kino. Autor pisze o Skarżysku-Kamiennej, ale należy pamiętać, że wówczas nie było jeszcze Skarżyska-Kamiennej, a Kamienna (nie mylić z rzeką) nie była jeszcze miastem, a osadą, czyli czymś pomiędzy wsią a miastem. O tym jednak nasi stali Czytelnicy zapewne już wiedzą choćby z tego tekstu:
Trzeba jednak jednocześnie pamiętać, że Kamienna rozwijała się wtedy błyskawicznie. Impulsem do tego było poprowadzenie przez naszą wówczas wieś w 1885 roku linii kolejowej – Drogi Żelaznej Iwangrodzko-Dąbrowskiej. Mnóstwo miejsc pracy na kolei, i w powstających dzięki jej obecności innych zakładach spowodował napływ ludzi i dynamiczny wzrost ludności. O ile przed oddaniem linii do użytku mieszkało w Kamiennej niecałe pięćset osób, to już w roku 1885 liczba ta podwoiła się, a w 1909 roku wynosiła ponad siedem tysięcy mieszkańców. Wciąż jednak daleko nam było do największych miast Królestwa Polskiego czy innych miast dzisiejszej Polski.
Tak pisze Jerzy Krauze w ww. książce:
W osadzie tej, w roku 1909 powstał iluzjon-kino, co w skali całego kraju było ewenementem, czymś zupełnie wyjątkowym, ażeby w tak mało zaludnionej osadzie, pośród gęstych lasów, powstało stałe, stacjonarne kino. W tamtym bowiem czasie, pod zaborem rosyjskim, na terenie byłego Królestwa Polskiego, kino zaczęło dopiero torować sobie drogę popularności. Pierwsze stałe kina zaczęły powstawać w stolicy kraju Warszawie, na przełomie roku 1904-05, i które można było liczyć na palcach jednej ręki, a największe miasta Królestwa z dziesiątkami tysięcy mieszkańców, stawiały pierwsze kroki w organizowaniu na swoim terenie iluzjonów – „ruchomych obrazów”. A tu w małej osadzie Kamienna, pośród gęstych lasów – stałe kino!Jerzy Krauze – Kina w Skarżysku-Kamiennej 1909-2004
Tak więc w 1909 roku powstało u nas jedno z pierwszych kin w kraju. Nazwane zostało Kometa, a mieściło się na rogu ulic Staszica i Limanowskiego, czyli na dzisiejszym osiedlu Dolna Kamienna.
Raczej niełatwo byłoby dziś domyśleć się, że w tym miejscu było kiedyś kino. Śladów po kinie jako takim nie ma już żadnych, a kamienica jest dziś w stanie ruiny. Budynek nie ma dachu. Na ścianie sąsiedniej kamienicy pozostał jedynie ślad po oryginalnym zadaszeniu.
Że był to budynek niebanalny świadczą jedynie pozostałości zdobień na jego elewacji – lizeny ze sztukateriami.
W starym skarżyskim kinie
Cofnijmy się jednak w czasie do początków 20. wieku, gdy kino, zwane wtedy iluzjonem, powstało. Założyli je dwaj bracia Ziółkowscy – Paweł Ziółkowski, młodszy, przedsiębiorca oraz Henryk Ziółkowski, starszy, pracownik, a jakże, kolei.
Przenieśmy się teraz ponownie do książki Stanisława Janickiego i oczami wyobraźni do jednego z pierwszych kin w Polsce:
Trzy pokoje i kabina, przyklejona do szczytowej ściany, niczem gołębnik – to było całe pomieszczenie jednego z pierwszych kin w Polsce. Wchodziło się prosto z ulicy do małej, podłużnej poczekalni. W rogu znajdowała się kasa – odgrodzony maleńki kącik. Drzwi na lewo, ozdobione ciężkimi portjerami, prowadziły do drugiej maleńkiej poczekalni. Stał tam bambusowy garnitur mebli, wybity zielonym pluszem. Na ścianach wisiały lustra; na stolikach „Tygodnik Ilustrowany” i miesięcznik „Bluszcz”. Przez drzwi na wprost, wchodziło się do sali widowiskowej. Był to dość duży pokój, aż na 40 miejsc siedzących i 10 stojących.
Wąskie długie ławki tylko oheblowane, bez oparcia, umieszczone były na podwyższeniach. Widzowie wdrapywali się po niewygodnych stopniach na swoje miejsca. Ci w ostatnim rzędzie musieli się mocno pochylać, aby nie zasłaniać otworów z kabiny. Pod samym sufitem wycięte były cztery otwory. Przez jeden widać było prawie cały aparat projekcyjny firmy Pathé z Paryża, kręcony ręczną korbką. Szybkość poruszanych postaci na ekranie uzależniona była od sprawności ręki kinooperatora, którego całą głowę oglądało się w drugim otworze. Z trzeciego wycięcia straszyła swym wyglądem wystająca na widownię olbrzymia tuba gramofonu. W ostatnim otworze migała ruchliwa głowa Romana, który nakręcał korbką sprężynę w gramofonie i starał się jak najszybciej zmieniać płyty. A płyt miał mnóstwo i cała trudność polegała na sprawnej ich zmianie. Stanisłąw Janicki – W starym polskim kinie
Wielki świat na wielkim ekranie na Staszica
Co wówczas oglądano w takim starym skarżyskim kinie? W zasadzie wszystko, co się udało zdobyć. Były więc dokumentalne filmy przyrodnicze. Były komedie, na przykład z udziałem ówczesnej gwiazdy, komika Maxa Lindera.
Były też dramaty. Jeden z takich dramatów „Serce matki” przybliża nam Stanisław Janicki:
Podczas jednego seansu publiczność łzy wylewała patrząc na dramat „Serce matki”, której zmarł synek. Był sylwester, wszędzie tańczono, a zrozpaczona matka niosła małą kołderkę dziecka, szła ulicami roztańczonego miasta, na cmentarz, aby utulić mogiłkę synka przed zimnem. Idąc, ta płacząca matka przystawała przy domach, zaglądała w okna, wszędzie tańczono. Matka weszła na cmentarz, uklękła przy mogiłce synka, zaczęła ją otulać kołderką. Na widowni słychać było szloch i wycieranie nosów.Stanisłąw Janicki – W starym polskim kinie
Dramaty w kinie, dramat kina
Iluzjon Kometa również przeżył swój dramat. W 1918 roku w kinie wybuchł pożar. Prąd wytwarzano z agregatu na paliwo płynne, a Paweł Ziółkowski, jeden ze współwłaścicieli, który jednocześnie występował w roli kinooperatora, był palaczem. Odpalając kolejnego papierosa, zaprószył ogień. Ogień udało się ugasić, ale współwłaściciel Komety doznał na tyle ciężkich poparzeń, że zmarł kilka dni później.
Kino wznowiło działalność w 1920 roku po remoncie. Dokonano też zmian i unowocześnień, a najbardziej znaczącym było podciągnięcie do kina linii elektrycznej z mieszczącej się niedaleko odlewni Jana Witwickiego.
Drugiemu z braci, Henrykowi Ziółkowskiemu, w prowadzeniu kina pomagała teraz żona. Rozwój kinematografii spowodował, że zaczęły pojawiać się filmy z dźwiękiem. Wraz z nimi również kina dźwiękowe. To było już na początku lat 30. dwudziestego wieku.
Pojawiły się takowe również i w Skarżysku. Na Zachodnim, przed hotelem Promień powstało kino Ognisko (budynku po nim już dawno nie ma), a na Dolnej Kamiennej kino Triumf. Był to pierwotnie budynek drewniany (również potem strawiony przez pożar) i protoplasta późniejszego kina Wolność, które już wielu skarżyszczan z pewnością pamięta.
Kino Kometa nie przekwalifikowało się na kino dźwiękowe i w latach 30 ubiegłego wieku zakończyło swoją działalność. Tak zakończyła się historia pierwszego w Skarżysku i jednego z pierwszych Polsce kina.
CZY WIESZ WIĘCEJ?
Szanowny Czytelniku! Jeśli masz wiedzę i informacje, które mogłyby wzbogacić ten tekst – zapraszamy do kontaktu z ProSkarzysko:
E-MAIL: pro@proskarzysko.pl
TEL.: 799 107 101
Nie ma już wielkiego świata na Staszica
Warto jeszcze wspomnieć o dalszych losach budynku kina i przylegających do niego kamienicach.
Pod koniec wojny w sąsiadującą z nim kamienicę w ulic Limanowskiego uderzyła bomba zrzucona przez sowieckie lotnictwo. Zginęło wtedy kilkoro ludzi. Obecny właściciel kamienicy, Łukasz Wilczyński-Siudek upamiętnił to wydarzenie, nazwane Skarżyskim Styczniem, tablicą pamiątkową.
Z kolei starsi skarżyszczanie, zwłaszcza mieszkańcy Dolnej Kamiennej, na pewno pamiętają, że w sąsiedniej kamienicy, ale w ulicy Staszica, najpierw działała cukiernia Cegłów i Nowakowskich, a potem znany bar Zacisze. Dziś jest tam kwiaciarnia Martyny Wilczyńskiej.
Budynek samego kina najpierw służył jako sklep tekstylny i częściowo jako mieszkanie. W istniejącej kiedyś a dzisiaj zamurowanej wnęce pomiędzy nim a sąsiednią kamienicą, ówczesny właściciel, Marian Wilczyński, trzymał swoją ciężarówkę Star, co było w ówczesnych, już powojennych, czasach, dość osobliwym widokiem jak na nasze miasto.
Co dalej stanie się z budynkiem o tak wyjątkowej historii? Łukasz Wilczyński-Siudek, wnuk Mariana Wilczyńskiego, zdradza, że nie ma co do niego konkretnych planów. Inwestycja wymagałaby dużych nakładów, a tej nie sprzyjają obecne realia. Kiedyś ulica Staszica była jedną z głównych ulic handlowych naszego miasta. To była taka warszawska Chmielna. Dziś czynnych lokali tu już niewiele i wciąż ich ubywa. – Gdyby tak kiedyś dokonano rewitalizacji osiedla, a ulica Staszica stałaby się na przykład deptakiem, może wtedy… – zastanawia się Łukasz Wilczyński-Siudek.
Póki co pozostaje nam wspominać i być dumnym chociaż z historii. Że kiedyś mieliśmy u nas jedno z pierwszych kin w Polsce, a na Staszica było okno na wielki świat.
Źródła:
Stanisław Janicki – W starym polskim kinie
Jerzy Krauze – Kina w Skarżysku-Kamiennej 1909-2004. Informator
Bożena Piasta – W cytatach – dzieje Skarżyska-Kamiennej. Tom I
Ulica, która biegnie obwałowaniem zalewu Rejów u jego szczytu, nosi nazwę Wioślarska. Jest tak nie bez powodu. Właśnie na naszym skarżyskim zalewie przez wiele lat działał Klub Wioślarski Rejów.
W kwietniu 2026 roku minęła setna rocznica powstania Klubu Wioślarskiego Rejów. Klub został założony w czasach, gdy Skarżysko kwitło i dynamicznie się rozwijało. Tak też rozwinął się klub. Wioślarze osiągali sukcesy, a klub dawał okazję do sportowej aktywności rzeszom młodych skarżyszczan.
Były więc w Skarżysku wioślarskie sukcesy, choć los nie zawsze sprzyjał. Rok 1939 przyniósł najpierw powódź, która zniszczyła zalew Rejów, potem przyszła wojna. Po niej na odbudowę ośrodka na Rejowie trzeba było czekać aż do lat 60. Dziś klub już nie istnieje, a wioślarze wypłynęli na zalew po raz ostatni w 1985 roku, a powodem znów był zalew, a konkretnie potrzeba jego remontu.
Tutaj szerzej opisaliśmy początki i dzieje Klubu Wioślarskiego Rejów:
Czy warto świętować jubileusz klubu, który już nie istnieje? Jak najbardziej! Historia klubu wciąż jest żywa, bo wciąż żyją jeszcze ludzie, którzy wiosłowali i trenowali wioślarzy. Znalazła się też rejowska łódź, którą odnowił Marek Kumalski, były zawodnik klubu, wielu skarżyszczanom znany jako nauczyciel wychowania fizycznego w I LO. Zdopingował go niejako do tego trener Arkadiusz Wiśniewski, który marzył, aby wioślarskie łodzie wróciły na rejowski zalew. Do swojej młodzieńczej pasji wrócił też Tomasz Wąsowski, inny były wioślarz KW Rejów.
Początki „reaktywacji” wiosłowania w Skarżysku opisaliśmy tutaj:
Wioślarstwo „odżyło”, a poza tym wciąż żywe są przecież wspomnienia z czasów dzielności klubu. Działalności, która przyniosła wiele sukcesów i chluby Skarżysku. Mieliśmy medalistów mistrzostw Polski oraz innych zawodów, w tym zagranicznych. O mało co, abyśmy mieli olimpijczyka w osobie Bogusława Skowerskiego. Na Rejowie ścigali się wioślarze z kraju i zagranicy.
I to właśnie te pełne sukcesów czasy przypomniało jubileuszowe wydarzenie, na które złożyło się spotkanie ludzi związanych z klubem oraz wystawa archiwalnych zdjęć.
W minioną sobotę, 23 maja 2026 roku, na Rejowie znów pojawili się wioślarze i znów pojawiły się wioślarskie łodzie. Wszystko wydarzyło się, jakżeby inaczej, na ulicy Wioślarskiej.
Historię klubu przypomniał prowadzący wydarzenie Grzegorz Bień. Uzupełniła ją Katarzyna Kumalska. Swoimi wspomnieniami podzielili się wioślarze Jolanta Dziewięcka i Jarosław Dziewięcki, trener Arkadiusz Wiśniewski, córka nieżyjącego trenera Janusza Podeszwy – Judyta Podeszwa, a także żona również nieżyjącego już Bogusława Skowerskiego – Iwona Skowerska.
Na spotkaniu była Lidia Podeszwa (z prawej), wdowa po wybitnym trenerze KW Rejów, Januszu Podeszwie. Przyjechała też ich córka – Judyta Podeszwa
Wokół stały trzy łodzie wioślarskie, którym nadano takie nazwy:
KW Rejów
Jachu – taki pseudonim u swoich podopiecznych miał trener Janusz Podeszwa
Wiśnia – to z kolei ksywka trenera Arkadiusza Wiśniewskiego
Marek Kumalski, który jest motorem napędowym „reaktywacji” klubu, tym razem chwycił za inne „wiosło”, czyli za gitarę. Wraz ze swoim bratem Ryszardem Kumalskim wykonali piosenki kojarzone z wodą.
Jarosław Hakenberg pojawił się na wydarzeniu w zamówionej specjalnie na tę okazję koszulce z symbolem klubu. To jego dziadek, Jerzy Hakenberg, zawodnik i działacz KW Rejów, udokumentował niszczycielską powódź w 1939 roku
Przy mikrofonie stanęli też samorządowcy. Lata działalności klubu wspominał Przewodniczący Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski, który w przeszłości blisko był związany ze sportem, choć akurat nie z wioślarstwem, a z lekkoatletyką, która królowała na sąsiadującym z zalewem stadionem Granatu Skarżysko. Starosta Skarżyski Artur Berus oraz prezydent Skarżyska Arkadiusz Bogucki, którym sport również nie jest obcy, zapowiedzieli pomoc, aby historia wioślarstwa w naszym mieście nie skończyła się na rocznicowej „setce”.
Wioślarską atmosferę na Rejowie, mamy nadzieję, będziemy czuć nieprzerwanie, ale za sprawą wystawy, wykonanej przez skarżyskiego fotografika Krystiana Drożdża, szczególnie mocno przez najbliższe dwa tygodnie. Można ją oglądać na skwerze przy fontannie. Potem wystawa zostanie przeniesiona w inne miejsca miasta, w tym pod Miejskie Centrum Kultury. Najprawdopodobniej pojawi się też na Dniach Skarżyska 2026.
Jubileusz KW Rejów będzie miał swój dalszy ciąg. W listopadzie odbędzie się konferencja naukowa pt. „100 lat Klubu Wioślarskiego Rejów. Historia klubu na tle rozwoju sportu na ziemiach polskich w XX wieku”. Organizuje ją Muzeum im. Orła Białego.
Potem muzeum wyda kolejny tom publikacji „Znad Kamiennej”, który w całości będzie dotyczył historii Klubu Wioślarskiego Rejów. Będą w nim między innymi teksty wystąpień konferencyjnych.
Zachęcamy do poznania historii KW Rejów!
100-lecie utworzenia KW Rejów
1 z 44
Jarosław Hakenberg pojawił się na wydarzeniu w zamówionej specjalnie na tę okazję koszulce z symbolem klubu. To jego dziadek, Jerzy Hakenberg, zawodnik i działacz KW Rejów, udokumentował niszczycielską powódź w 1939 roku
Na spotkaniu była Lidia Podeszwa (z prawej), wdowa po wybitnym trenerze KW Rejów, Januszu Podeszwie. Przyjechała też ich córka - Judyta Podeszwa
Sporo skarżyskich klubów przeszło już do historii. Jak choćby Ruch Skarżysko, najbardziej znany z drużyny piłkarskiej, czy Skórzani Skarzysko, czyli utytułowani siatkarze. Zniknęło też wiele sekcji, między innymi bokserzy, zapaśnicy, kolarze, lekkoatleci. W tym gronie są też wioślarze i Klub Wioślarski Rejów.
Klub Wioślarski Rejów zniknął ze sportowej mapy Skarżyska, jednak pamięć o nim nie zaginęła całkiem. Przekonamy się tym już wkrótce.
W 2026 roku minęła 100. rocznica utworzenia KW Rejów. Jest to więc jeden z pierwszych klubów, jakie powstały w Skarżysku. Choć okoliczności nie zawsze mu sprzyjały. A to powódź i zniszczenie zalewu w 1939 roku, zaraz potem wojna. Po wojnie odbudowano ośrodek na Rejowie, ale potem w działalności przeszkadzały też remonty zalewu, a jeden z nich okazał się jednym z gwoździ do trumny.
To, że klub już nie istnieje, nie znaczy, że nie warto świętować ważnych w jego historii wydarzeń. Szczególnie że kilka lat temu Marek Kumalski, były zawodnik klubu, również były nauczyciel WF-u w I Liceum Ogólnokształcącym, „reaktywował” klub. Reaktywował w cudzysłowie, ponieważ nie chodzi o formalne wznowienie działalności. Zdobył łódź z dawnych czasów i odnowił ją. Dołączył do niego Tomasz Wąsowski. Za ich sprawą taflę zalewu Rejów znów przecinają wioślarskie łodzie.
Oprócz tej dwójki jest jeszcze wiele osób, które kiedyś wiosłowały po Rejowie. Oni również mają miłe wspomnienia.
Źródłem wspomnień o klubie jest też zachowana do dziś kronika Klubu Wioślarskiego Rejów. Jest w niej mnóstwo zdjęć i to właśnie one będą sednem jubileuszowych obchodów klubu. Archiwalne fotografie na pewno przywołają wiele wspomnień.
Zapraszamy więc wszystkich, którzy wciąż mają KW Rejów w pamięci i w sercu oraz tych, którzy chcieliby poznać ten wycinek sportowej historii naszego miasta. Na pewno będzie też okazja zobaczyć z bliska wioślarską łódź, zarówno taką sprzed lat, jak i nowszą.
Jubileuszowa wystawa z okazji 100. rocznicy utworzenia Klubu Wioślarskiego Rejów, której towarzyszyć będzie spotkanie byłych członków klubu, odbędzie się w sobotę 23 maja 2026 roku.
Gdzie? Oczywiście – na Rejowie, na skwerze przy ul. Wioślarskiej przy fontannie i pomniku Stanisława Staszica.
Uroczyste spotkanie rozpocznie się o godz. 12.00.
W programie:
uroczyste otwarcie wystawy archiwalnych fotografii
spotkania z członkami klubu
wspomnienia z historii klubu
Zapraszamy!
Zobacz relację ze spotkania z okazji 100-lecia utworzenia KW Rejów:
Kolejna długo wyczekiwana inwestycja drogowa w naszym regionie została ukończona. Na wybudowaniu obwodnicy Wąchocka skorzysta nie tylko „miasto cudów”, ale też Skarżysko-Kamienna, Starachowice oraz miejscowości leżące przy Drodze Krajowej nr 42.
Pierwszy fragment obwodnicy Wąchocka, de facto omijający Wąchock, został oddany do użytku 22 grudnia 2025 roku. Od tego dnia kierowcy mogli jeździć odcinkiem o długości 4,3 km od granicy Starachowic do Wielkiej Wsi.
Natomiast 8 maja 2026 roku oddano pozostały fragment – od Wielkiej Wsi do granicy Skarżyska-Kamiennej. Ten ma długość 7,4 km. Zaczyna się tuż za granicą Skarżyska, za ogródkami działkowymi na Młodzawach.
Obwodnica Wąchocka ma w sumie 11,7 km długości. Jest to dwujezdniowa droga klasy GP – główna ruchu przyspieszonego. Omija nie tylko Wąchock, ale też Wielką Wieś i Parszów.
Są na niej trzy duże skrzyżowania z sygnalizacją świetlną:
na wysokości Parszowa
w Wielkiej Wsi na skrzyżowaniu ze starym śladem DK 42
przed granicą Starachowic, również na skrzyżowaniu ze starym śladem DK 42
Wraz z nową drogą wybudowano obiekty inżynieryjne. Największym z nich jest górne przejście dla dużych zwierząt typu zielony most, które znajduje się tuż za granicą Skarżyska. W sumie powstało jedenaście obiektów mostowych, cztery przepusty i cztery skrzyżowania.
Dzięki inwestycji wyprowadzony został ruch tranzytowy z centrum Wąchocka, co poprawiło bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców miasta. Łatwiejsza będzie teraz obsługa ruchu turystycznego na słynącym z zabytków i atrakcji terenie. Równocześnie znacznie skróci się czas podróżowania drogą krajową nr 42 łączącą między innymi drogę ekspresową S7 w Skarżysku-Kamiennej ze Starachowicką Strefą Przemysłową i dalej z drogą krajową nr 9 w kierunku Ostrowca Świętokrzyskiego, Opatowa i Podkarpacia.Małgorzata Pawelec-Buras, rzecznik prasowy GDDKiA Kielce
Obwodnica Wąchocka powstała w ramach rządowego programu budowy 100 obwodnic w Polsce na lata 2020-30 z unijnym dofinansowaniem ze środków z Krajowego Planu Odbudowy. Jej budowę rozpoczęto w 2020 roku.
Pierwotnie obwodnica Wąchocka miała być oddana do użytku w 2025 roku, ale prace opóźniły się głównie z powodu odkrycia nielegalnego składowiska odpadów w jej śladzie. Termin przesunięto na pierwszy kwartał 2026 roku, ale musiano jeszcze zabezpieczyć fragment podłoża przed skutkami zjawisk krasowych i otwarcie nastąpiło w drugim kwartale br.
Prace w obrębie obwodnicy będą jeszcze trwać przez jakiś czas. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, czyli inwestor, wykonawca będzie kontynuował prace poza trasą główną, czyli na drogach dojazdowych i w obrębie skarp i rowów.
Budowa obwodnicy Wąchocka kosztowała blisko 400 milionów złotych. Głównym wykonawcą była firma Strabag.
Gdy uczniowie klas maturalne szykowali się do egzaminu dojrzałości, uczniowie klas czwartych Zespołu Szkół Ekonomicznych odbyli praktyki w ramach programu Erasmus+.
Jak to zwykle bywa, praktyki nie ograniczają się stricte do nauki. Uczniowie mają czas wolny, a tym razie spędzili go w niezwykle atrakcyjnym miejscach – tam, gdzie jeszcze niedawno kręcono popularny serial „Gra o tron”. Ekipa Ekonomika odbyła praktyki w Splicie w Chorwacji.
W czasie dwutygodniowego pobytu w Splicie uczniowie ZSE doskonalili swoje umiejętności zawodowe i językowe:
realizowali program praktyki w lokalnych firmach zgodnie z kierunkiem kształcenia
łączyli wiedzę teoretyczną zdobytą w szkole z umiejętnościami praktycznymi wymaganymi przez pracodawców
rozwijali kompetencje kluczowe, w tym kompetencje miękkie
pokonywali barierę językową
doskonaląc umiejętności bezpośredniego kontaktu z klientem,
w czasie wolnym od pracy poznawali osobliwości bałkańskiej kultury uczestnicząc w programie kulturowym
Dla większości uczestników praktyk był to pierwszy wyjazd do Chorwacji, a niesamowitym przeżyciem była już podróż – pierwszy lot samolotem. Widoki zapierające dech w piersiach podziwiane z wysokości były jednak jedynie przedsmakiem tego, co uczniowie mogli podziwiać już na miejscu. Split jest bowiem malowniczym, atrakcyjnym turystycznie miejscem.
To chorwackie miasto kryje skarby na każdym kroku, a za jeden z jego najbardziej charakterystycznych zabytków uchodzi Pałac Dioklecjana. To właśnie on był jednym planów zdjęciowych serialu „Gra o tron”.
Pałac Dioklecjana to tak naprawdę miasto-pałac z IV wieku. W obrębie starożytnych rzymskich murów wciąż mieszka około trzech tysiący osób, a sklepy i kawiarnie mieszczą się w budynkach, w których niegdyś mieszkali cesarze. Spacer po Pałacu Dioklecjana, z jego starożytnym serce na Placu Perystylu, ceremonialnym dziedzińcu pałacu pozwolił uczniom ZSE zobaczyć, jak to chorwackie nadmorskie miasto rozkwitało i rozwijało się przez ponad 1700 lat.
Pobyt w Chorwacji nie ograniczył się jednak tylko do Splitu. Uczniowie wybrali się na wyjątkową wycieczkę do miasta Šibenik, położonego w środkowej Dalmacji nad ujściem rzeki Krka do Morza Adriatyckiego oraz do Parku Narodowego Krka. Miasto Šibenik zachwyciło klimatyczną starówką oraz Katedrą św. Jakuba. Tutaj również kręcono sceny do serialu „Gra o tron”.
Kolejną wycieczkę dla uczniów ZSE zorganizowano do nadmorskich kurortów Omiś i Makarska, gdzie praktykanci spacerowali promenadą, podziwiali krystaliczne czyste Morze Adriatyckie oraz Biokovo, największy i najwyższy masyw Gór Dynarskich. Cała podróż była pełna słońca, relaksu i niezapomnianych krajobrazów.
Cały pobyt w Splicie oznaczał dla uczniów nie tylko wypoczynek i zabawę, ale przede wszystkim wytężoną pracę, dzięki której uczestnicy projektu uzyskali certyfikaty potwierdzające odbycie praktyki zawodowej w firmach hiszpańskich, a także otrzymają certyfikaty Europass-Mobilność wystawione przez Krajowe Centrum Europass, które są cenione przez pracodawców z Unii Europejskiej oraz stanowić będą atut w rękach przyszłych absolwentów skarżyskiego Ekonomika.
W praktykach wzięli udział uczniowie kierunków:
technik informatyk
technik ekonomista
technik hotelarstwa
technik reklamy
technik spedytor
Praktyki były możliwe dzięki realizacji akredytowanego projektu nr 2025-1-PL01-KA121-VET-000312700 w ramach Programu ERASMUS+. Wartość realizowanego projektu wyniosła 42.457 euro i w całości została sfinansowana z pozyskanych na ten cel funduszy unijnych. Wszystko to dzięki współpracy z firmą partnerską – EU Mobility Croatia.
Uczniowska polsko-niemiecka wymiana ma w Skarżysku-Kamiennej długą tradycję. Uczniowie zza naszej zachodniej granicy po raz pierwszy przyjechali do nas przed ponad dwudziestu laty. Wtedy były jeszcze gimnazja, a oni byli gośćmi gimnazjalnej Jedynki. Po ich likwidacji wymianę kontynuuje Szkoła Podstawowa nr 13. Od kilku lat uczniów zaprasza też I Liceum Ogólnokształcące, czyli Erbel.
Podczas pobytów niemieccy uczniowie mieszkają u polskich rówieśników, biorą udział w zajęciach integracyjnych, a przede wszystkim dużo zwiedzają – zarówno nasze miasto i region, jak i odleglejsze zakątki Polski.
Ważnym aspektem polsko-niemieckiej wymiany jest historia obu krajów. Historia trudna i tragiczna, ale właśnie temu służą wymiany pomiędzy oboma krajami – aby poznawać tę historię i na bazie ciężkich doświadczeń budować lepszą przyszłość.
Jeszcze w tym roku wymiana odbędzie się w drugą stronę – to nasi uczniowie pojadą do Niemiec.
Burg w Trzynastce
Już po raz 22. młodzież z Niemiec pojawiła się w Zespole Szkół Publicznych nr 1, gdzie do dziś funkcjonuje Szkoła Podstawowa nr 13, a kiedyś było też Gimnazjum nr 1. Od początku gośćmi są uczniowie wraz z opiekunami z miasta Burg, którzy tym razem pojawili się u nas w drugiej połowie kwietnia 2026 roku
Uczniowie poznali w pierwszej kolejności Skarżysko. Spotkali się między innymi z prezydentem Arkadiuszem Boguckim. Pojechali też do Szydłowca, Krakowa i Zakopanego.
Ważnym punktem w programie były zajęcia pn. „Razem ponad granicami – polsko-niemieckie warsztaty integracyjne i piknik międzykulturowy”. Uczestniczyli w nich uczniowie z Polski i Niemiec, nauczyciele oraz wolontariusze z Powiatowego Centrum Wolontariatu. Podczas wspólnych warsztatów plastycznych powstało symboliczne drzewo przyjaźni i współpracy, a piknik integracyjny przy ognisku stworzył doskonałą przestrzeń do rozmów, zabawy i wzajemnego poznawania się.
Dla wszystkich uczestników był to tydzień pełen pozytywnych emocji i cennych doświadczeń. Takie spotkania uczą otwartości, przełamują bariery oraz pokazują, że mimo różnic językowych i kulturowych można szybko znaleźć wspólny język.
Dyrekcja i nauczyciele ZSP 1, rodzice oraz uczniowie składają serdeczne podziękowania prezydentowi Skarżyska za wsparcie finansowe polsko-niemieckiej wymiany młodzieży. Dziękują również firmie transportowej „Krzyś” za zapewnienie bezpiecznego i sprawnego transportu podczas pobytu gości.
Projekt został dofinansowany w ramach konkursu „Wolontariat na Start!”, realizowanego w ramach zadania „Włącz Wolontariat!”, finansowanego ze środków Urzędu Miasta Skarżyska-Kamiennej oraz Powiatu Skarżyskiego.
1 z 10
Tostedt w Erblu
Obecnie szkoły średnie żyją już maturami, ale w drugiej połowie kwietnia jedna z naszych szkół, I Liceum Ogólnokształcące, przyjął grupę uczniów z miasta Tostedt leżącego w Dolnej Saksonii. To już piąta wymiana, którą organizuje Erbel.
W tym przypadku, gdzie młodzież jest już starsza, program skoncentrowany był na trudnej polsko-niemieckiej historii, zbrodniach nazizmu, ale też na podjęciu próby lepszego poznania się i zrozumienia różnic kulturowych.
Nasi uczniowie wraz ze swoimi gośćmi odwiedzili miejsca, gdzie wspólna historia obu krajów odcisnęła wyjątkowo mocne piętno:
Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu
dawną żydowską dzielnicę Kazimierz w Krakowie
Fabrykę „Emalia” Oskara Schindlera w Krakowie
Muzeum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie
Dawne Więzienie Kieleckie
W Skarżysku goście z Niemiec poznali historię fabryki HASAG, która przed wojną działała jako Państwowa Fabrykę Amunicji. Dziś działa tu Mesko.
Uczniowie ze Skarżyska i Tostedt mieli też sporo czasu wolnego. Niemcy pozwali polskie tradycje, w tym polską kuchnię. W domach naszych uczniów specjalnie na ich wizytę przygotowano szczególnie duże ilości pierogów.
Przed nami majówka 2026. W tym roku długi weekend będzie miał trzy dni. Każdego z nich obchodzimy jakieś święto:
1 maja – Święto Pracy
2 maja – Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej
3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja
Świętować możemy na swój sposób, a jak nie mamy pomysłu, to poniżej kilka propozycji wydarzeń w Skarżysku i w sąsiednich miejscowościach. Nie wszystkie imprezy są bezpośrednio związane z ww. świętami. Sporo jest choćby sportu i rekreacji, a także muzyki rockowej.
1 maja – Święto Pracy wolne od pracy
Minęły już czasy pochodów, choć oczywiście Święto Pracy nadal jest w kalendarzu. W lokalnym kalendarzu na ten dzień nie przewidziano żadnych oficjalnych wydarzeń. Dla większości Skarżyszczan będzie to dzień wolny od pracy, więc pewnie w ruch pójdą grille.
Przy grillu zapraszamy do wspomnień. Tak kiedyś w Skarżysku wyglądało pierwszomajowe Święto Pracy:
1 maja swoje święto ma też Milica, ponieważ 1 maja przypada kolejna rocznica uroczystego rozpoczęcia budowy. Dawniej, w czasach PRL, 1 maja był dniem, kiedy jedne inwestycje oddawano do użytku, inne startowały. Tak było w przypadku Milicy. To skarżyskie osiedle ma nie tylko długą historię, ale kryje w sobie też wiele ciekawostek.
Z kolei 2 maja to w kalendarzu Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, zwane świętem flagi. Na mieście już można zauważyć większą niż na co dzień liczbę flag.
Wraca Rajd Biało-Czerwony
Biało-czerwony będzie też peleton rowerzystów, którzy wezmą udział w Rajdzie Biało-Czerwonym. To inicjatywa Koalicji Obywatelskiej, która zaprasza do udziału.
Rajd obędzie się 2 maja 2026 roku. Start będzie o godz. 10.30 na skwerze pomiędzy domami handlowymi Lewiatan Bartek i Galerią PatJo w Skarżysku. Meta rajdu będzie na Zagórzu w Gminie Bliżyn, gdzie odbędzie się ognisko integracyjne. Na starcie każdy otrzyma biało-czerwoną flagę. Dzieci i młodzież są zobowiązani do założenia kasku na czas jazdy. Udział w Rajdzie Biało-Czerwonym jest bezpłatny.
Majówka na skateparku
Sobota 2 maja 2026 r. będzie pierwszym dniem majówki na skarżyskim skateparku. Zapraszamy wszystkich, również tych, którzy jeszcze nie mają wielkiego doświadczenia lub nie mają go wcale w jeździe na rolkach, deskorolkach czy rowerach. Ci już doświadczeni będą uczyć. Będzie też turniej koszykówki, ognisko, malowanie graffiti, a także food truck.
Majówka będzie jednocześnie inauguracją sezonu 2026 na skateparku.
Szczegóły majówki 2026 i sezonu 2026 na skateparku w Skarżysku tutaj:
W sobotę 2 maja czynna będzie Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna przy ul. Towarowej. Bibliotekarze zapraszają w godz. 8.00–14.00.
Wiwat Maj!
W niedzielę 3 maja 2026 obchodzimy Święto Narodowe Trzeciego Maja. W tym roku to już 235. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Tego dnia będziemy więc celebrować to ważne w historii Polski wydarzenie, jakim było uchwalenie konstytucji.
3 maja przy pomniku
Jak zawsze zapraszamy na osiedle Zachodnie, gdzie przy pomniku „Bojownikom o Niepodległość” odbędą się coroczne uroczystości rocznicowe. Z tą tylko różnicą, że msza święta za Ojczyznę będzie dzień wcześniej, 2 maja o godz. 9.30 w Ostrej Bramie. Uroczystości na Zachodnim odbędą się już tradycyjnie 3 maja na zachodnim. Początek o godz. 11.00.
3 maja w Muzeum Orła Białego
Piknik majówkowy corocznie organizuje też Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku. Zaprasza i tym razem. W programie:
zlot zabytkowych aut Grupy Tylko Klasykiem
pokazy grup rekonstrukcyjnych
wernisaż wystawy „Barwa i broń XX wieku”
wykład o znaczeniu Konstytucji 3 Maja
strefa gier i zabaw
stoiska z rękodziełem
stoiska gastronomiczne
Piknik „Vivat 3 Maja” potrwa od 11.00 do 16.00, a bilety wstępu będą kosztować tego dnia 10 złotych.
3 maja na Placu Staffa
Kontynuacją upamiętnienia rocznicy uchwalenia 3-majowej konstytucji będzie spotkanie na Placu Staffa przy Miejskim Centrum Kultury w niedzielę 3 maja 2026 roku.
W programie:
wspólne odtańczenie poloneza
występy lokalnych artystów
spotkanie przy grillu
niespodzianki
Początek o godz. 16.00. Wstęp jest wolny.
3 maja przy stole
W niedzielę nie musimy siedzieć w domu przy stole – możemy spotkać się przy stole pingpongowym. W hali MCSiR przy ul. Sienkiewicza 34 odbędzie się Otwarty Majówkowy Turniej Tenisa Stołowego. Start o godz. 10.00, zapisy przed turniejem, a udział jest wolny.
Majówka u sąsiadów
Prawie każde miasto i miejscowość coś szykuje na tegoroczną majówkę.
Ciekawie zapowiada się długi majowy weekend w Szydłowcu, który Skarżyszczanie chętnie odwiedzają. Odbędą się tam już 23. Szydłowieckie Zygmunty, czyli święto muzyki, rzemiosła i tradycji. W tym roku impreza potrwa dwa dni – 2 i 3 maja, a gwiazdą muzyczną będzie zespół Afromental.
Na uroczystości 3-majowe zaprasza również Bliżyn. Tam wydarzenia będą skupiać się przy Gminnym Ośrodku Kultury Zameczek, gdzie o godz. 15.00 odbędzie się piknik rodzinny. Wcześniej, przed południem, msza święta, złożenie kwitów pod pomnikiem oraz turniej szachowy. Udział w wydarzeniach jest wolny.
W Suchedniowie odbędzie się koncert „Kuźnica – Miastu”, a przy Suchedniowskim Ośrodku Kultury odbędą się występy muzyczne i taneczne. Początek 3 maja 2026 roku o godz. 16.00. Wstęp jest wolny.
Ze skateparku w Skarżysku można korzystać cały rok. Tylko największe mrozy i opady śniegu odstraszają miłośników jazdy na rolkach, rowerach czy hulajnogach, to co roku każdy kolejny sezon rozpoczyna się oficjalnym otwarciem.
Otwarcie sezonu 2026 na skateparku w Skarżysku
Tak będzie i tym razem, a otwarcie sezonu 2026 na skateparku zbiegnie się z majówką. Na tych, którzy zdecydują się wpaść, czeka dużo różnych atrakcji. Wcale nie trzeba być doświadczonym surferem, skaterem czy rowerzystą, bo jak zawsze specjaliści będą uczyć tych mniej doświadczonych, a nawet zupełnych nowicjuszy.
Skatepark top nie tylko jazda na różnych pojazdach. Jest tam też boisko do koszykówki i odbędzie się turniej 3×3. Kto bywa na skarżyskim skateparku, wie, że jest już sporo graffiti. Od tego weekendu będzie jeszcze więcej, bo organizatorzy zapraszają też i na taką aktywność.
W weekend przy skateparku zaparkuje też food truck, będzie ognisko, więc będzie gdzie zrekompensować spalone kalorie.
Majówka 2025 na skateparku w Skarżysku – program:
Sobota – 2 maja 2026 – darmowe szkolenia sportowe
11.00–13.00 – rolki (zapisy tel. 507 731 552)
13.00–15.00 – BMX i MTB (zapisy tel. 531 707 885)
14.00–15.00 – hulajnoga (konkurencje z nagrodami! Bez zapisów)
Sezon 2026 na skateparku w Skarżysku rozpocznie się majówką, a potem w kolejnych miesiącach kolejne ciekawe wydarzenia. Sezon zakończy się Sportową Jajecznicą.
Oto kalendarz imprez na skateparku w Skarżysku w 2026 roku:
2 maja 2026 – majówka i otwarcie sezonu
3 maja 2026 – turniej koszykówki 3×3
9 maja 2026 – ogólnopolskie zawody surfskate
16 maja 2026 – Festiwal Kolorów i Baniek – wydarzenie zostało ODWOŁANE z powodu złej pogody. Odbędzie się w nowym terminie, który poznamy wkrótce
31 maja 2026 – Dzień Dziecka z pojazdami elektrycznymi
5-7 czerwca 2026 – Surfskate Camp vol. 7
21 czerwca 2026 – Ogólnopolskie zawody rowerowe BMX/MTB
3–5 lipca 2026 – Surfskate Camp vol. 8
4 lipca 2026 – Warsztaty Muzyczno-Artystyczne
14–16 sierpnia 2026 – Surfskate Camp vol. 9
15 sierpnia 2026 – Warsztaty Muzyczno-Artystyczne
12–13 września 2026 – Festiwal Sportowa Jajecznica
Kalendarz może ulec zmianom.
Zapraszamy na skatepark w Skarżysku!
Kalendarz wydarzeń na skateparku w Skarżysku-Kamiennej w sezonie 2026
Od kilku dni tematem numer jeden w Polsce jest niezwykła zbiórka. Zasięgiem dorównuje jej chyba tylko Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Do zbiórki, na różne sposoby angażują się największe gwiazdy. Wspierają ją też Skarżyszczanie.
Polska dissuje raka
To, o czym mowa, to zbiórka na rzecz Fundacji Cancer Fighters, którą zainicjował influencer Łatwogang.
Impulsem do zbiórki był piosenka rapera Bedoesa pt. „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, którą nagrał wraz z Mają Mecan, jedną z podopiecznych Fundacji Cancer Fighters.
Do akcji przyłączają się gwiazdy show-biznesu – piosenkarze, aktorzy, dziennikarze, sportowcy, influencerzy. Jedni wpłacają, jak choćby Iga Świątek, która podarowała 100 tysięcy złotych i bilety na swoje mecze, inni zachęcają do wpłat. W czołówce wpłacających są polskie firmy i marki, w tym Zen.com, Budimex, XTB, InPost, Kuchnia Vikinga czy Tymbark, które zmieniają się pozycjami na podium.
W efekcie na koncie w niedzielę, 26 kwietnia 2026 roku, jest już ponad 150 milionów złotych!
Wszystko można oglądać na żywo na YouTube, co zresztą robią miliony ludzi:
Są gwiazdy i są nasi
Formą wsparcia zbiórki, ale też i okazania wsparcia chorym na raka, jest też golenie głowy na łyso. Zdecydowały się na to między innymi piosenkarka Katarzyna Nosowska, pisarka Blanka Lipińska czy influencerka Maffashion.
W tym gronie jest też już czterech uczniów Erbla, czyli I Liceum Ogólnokształcącego w Skarżysku.
Kasjan, Filip, Mateusz, Adam już nie mają włosów. Jak to się odbywało, pokazali na TikToku i Facebooku.
Oni również zachęcają do przyłączenia się do akcji. Zbiórka cały czas trwa: