Połączyliśmy swoje siły by móc wspólnie rozwijać żeglarstwo, czyli naszą pasję, i dzielić się nią z innymi – tak mówią o sobie miłośnicy żagli, którzy postanowili założyć stowarzyszenie i zarażać swoją pasją innych.

Dniem powołania do życia Towarzystwa Żeglarskiego „Sterna” jest 7 czerwca 2016 roku. Odbyło się wtedy zebranie założycielskie. Komandorem, czyli szefem całej przygody, został Arkadiusz Rurarz, jego zastępcą, czyli wicekomandorem, Michał Piwko, a sekretarzem Mateusz Bolechowski. Całe grono założycieli liczy kilkanaście osób. Arek, Michał i Mateusz opowiedzieli nam o powodach powołania „Sterny” i planach na przyszłość.

Słów parę o nazewnictwie

Dlaczego komandor, a nie prezes? Otóż komandor to tytuł zwyczajowo nadawany osobom kierującym towarzystwami żeglarskimi. Swoje pochodzenie wywodzi oczywiście od stopnia oficerskiego marynarki wojennej.  – Poza tym słowo „prezes” nie najlepiej się ostatnio kojarzy – wyjaśnia pół żartem, pół serio, Arek Rurarz.

Nazwa grupy to pomysł Mateusza Bolechowskiego. Słowo sterna to łacińska nazwa rybitwy, ptaka wodnego z rodziny mew. Słowo to posłużyło od razu do utworzenia hasła „Ster na Skarżysko”.

Początki dzielności zdominowane są oczywiście przez sprawy formalne. Statut, rejestracja, pozwolenie itp. A plany na przyszłość są ambitne.

Przywrócić tradycje żeglarskie

Nie każdy może wie, ale tradycje żeglarskie są w Skarżysku są długie. W dwudziestoleciu międzywojennym działała u nas prężnie Liga Morska i Kolonialna. Po drugiej wojnie światowej zaczął działać klub morski, który organizował rejsy. Później tradycje żeglarskie popularyzowało Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej „Sygnał”, gdzie swoje pierwsze kroki żeglarskie stawiał właśnie Arkadiusz Rurarz. – Chcemy wypełnić lukę w klubowej działalności żeglarskiej. Szczególnie, że wielu mieszkańców miasta żegluje mniej lub bardziej regularnie – mówi komandor.

Członkowie „Sterny” szacują, że w Skarżysku osób posiadających uprawnienia żeglarskie może być grubo ponad tysiąc. Do stowarzyszenia przystąpiło na razie kilkanaście osób, ale członkowie-założyciele liczą, że ta liczba będzie szybko rosnąć.

Zarażać pasją innych, uczyć i… dobrze się bawić

„Sterna” plany ma ambitne. Chce zebrać wokół siebie nie tylko tych, którzy już są „wilkami morskimi”, ale też propagować żeglowanie jako świetny sposób na pędzenie czasu wolnego. – Chcemy sprawić, żeby osoby chcące żeglować miały gdzie się zwrócić po radę i pomoc. Dla mnie priorytetem jest szkolenie dzieci – wyjaśnia wicekomandor Michał Piwko.

Towarzystwo zamierza w 2017 roku powołać szkółkę żeglarską, a zajęcia prowadzić na zalewie Rejów. W związku z tym w planach jest zakup jachtu typu Omega, jako typowej łodzi od szkoleń.

Rezultatem szkoleń będą oczywiście wspólne rejsy. Założyciele „Sterny” żeglują wspólnie już do lat – rodzinnie na Mazurach, a w męskim gronie po Bałtyku, gdzie czarterują jacht.

W zamierzeniach jest też organizacja wydarzeń kulturalnych związanych ze wszystkim, co kojarzy się z żaglami, rejsami i, ogólnie, z wodą. O to jednak powinno być o tyle łatwiej, że Arek Rurarz jest liderem popularniej i cenionej już w nie tylko w naszym regionie, ale i całym kraju, grupy Old Marinners, wykonującej pieśni żeglarskie i folkowe. Część tekstów to z kolei dzieło Matusza Bolechowskiego.

Zaczynają od zera, stawiają na jakość, nie ilość

Każdy chętny do nauki żeglarstwa, ale też i pomocy w towarzystwie jest mile widziany. Póki co poszukiwana jest baza lokalowa na przetrzymywanie sprzętu. – Zaczynamy od zera, ale od początku stawiamy na jakość, nie na ilość – przekonuje Mateusz Bolechowski.

Jak mówią pozostali członkowie, liczą na pozytywny odzew ze strony skarżyszczan, współpracę i wspólną naukę. Przekonują, że kto raz wejdzie na łódź, zazwyczaj łapie bakcyla i ze szczura lądowego staje się wilkiem morskim. Zgodnie mówią, że nie znają nikogo, komu nie spodobałoby się żeglowanie, jeśli już raz spróbował.

O poczynaniach „Sterny” można będzie więcej dowiedzieć się na powstającej stronie internetowej, a tymczasem zapraszamy do odwiedzenia fanpage’a na Facebooku, gdzie również znaleźć można najważniejsze informacje.

„Sternie” życzymy powodzenia, a skarżyszczan zapraszamy na pokład.