Każdy wie, z czego słynie dzisiaj skarżyskie Mesko. Produkcja naszej fabryki właśnie teraz, gdy sytuacja międzynarodowa jest tak napięta, cieszy się dużym wzięciem na całym świecie, a Mesko podpisuje rekordowe kontrakty i jest gwiazdą targów zbrojeniowych:
Hity i nowości. Firmy zbrojeniowe ze Skarżyska na targach MSPO 2026 w Kielcach
Były jednak takie czasy, gdy w Zakładach Metalowych w Skarżysku produkowano nie tylko broń, a również odbywała się tam tzw. produkcja cywilna, czyli nie tylko dla żołnierza, a również dla przeciętnego Kowalskiego.
Bartek, Katarzyna czy Jaga – te imiona powinny być znane Skarżyszczanom. W wielu mieszkaniach jeszcze pewnie się znajdą sprzęty tak nazwane. A są i tacy co na żadne inne nie zamieniliby roweru czy kosiarki z Mesko.
O hitach produkcji cywilnej Mesko piszemy tutaj:
Wspominamy tam też o lampach. Konkretnie o oprawach oświetleniowych – ulicznych, parkowych czy przemysłowych. One również były hitowym produktem rodem ze Skarżyska. Były takie czasy, gdy większość opraw ulicznych świecących w Polsce pochodziła z naszych „Zakładów”. Dziś lampy z Mesko w wielu miejscach jeszcze „świecą” i mają swoich fanów,
A nawet dostają drugie życie w zupełnie innych aranżacjach:
Jako specjalista w temacie oświetlania, Mesko zostało pewnego razu poproszone też o wykonane zamówienia specjalnego. Chodziło lampy do oświetlenia stadionu. Z zamówieniem takowym zgłosił się klub nie byle jaki, bo sam Górnik Zabrze. W tamtych czasach był to nie tylko czołowy klub w kraju, ale też potrafił toczyć równe boje z najlepszymi klubami w Europie, często je ogrywając.
Gdy Górnik zgłosił się do Mesko, miał za sobą serię pięciu tytułów mistrz Polski z rzędu – w latach 1963-67. W sezonie 1967/68 dotarł do ćwierćfinału Pucharu Europy (dziś odpowiednikiem jest Liga Mistrzów), gdzie przegrał dopiero z Manchestrem United. Nieco później, w sezonie 1969/70, Górnik dotrze do finału Pucharu Zdobywców Pucharów.
W składzie Górnik Zabrze miał wtedy największe gwiazdy polskiego futbolu. Starszym sympatykom „kopanej” nazwisk takich jak Hubert Kostka, Stanisław Oślizło, Jerzy Gorgoń, Zygfryd Szołtysik czy przez wielu uważany za najlepszego polskiego napastnika do czasu pojawienia się Roberta Lewandowskiego, czyli Włodzimierz Lubański, przybliżać nie trzeba.
Górnik miał więc wielkich piłkarzy, wielkie sukcesy, ale na zabrzańskim stadionie brakowało jednego – sztucznego oświetlenia. A to było niezbędne dla klubu, który już odnosił triumfy na arenie europejskiej, a miał odnosić kolejne. Stadion Górnika swoje początki miał jeszcze przed wojną. Został oddany do użytku w 1934 roku, a nadano mu imię… Adolfa Hitlera. Oświetlenie ze Skarżyska zamontowano na nim w 1967 roku. Miało 1600 luxów.

Nie dziwi więc, że dla Granatu nadarzyła się niezwykła okazja, aby w zamian za nietypowe zamówienie „zażądać” przyjazdu piłkarskiego „dream teamu” na mecz towarzyski do Skarżyska. Mecz ten przy okazji był uświetnieniem obchodów 40-lecia Granatu.
Granat Skarżysko w 1968 roku. Broszura na 40-lecie istnienia klubu
Stało się to 14 października 1968 roku. Choć był to poniedziałek, na Granat przyszło wtedy 10 tysięcy ludzi, którzy chcieli zobaczyć w akcji gwiazdy podziwiane do tej pory głównie w mediach. W sezonie 1968/69 Granat grał w 3 Lidze. Różnica w poziomie sportowym znalazła odzwierciedlenie w wyniku, bo Górnik wygrał mecz 5:0. Jak jednak donosiły media, Granat miał swoje okazje bramkowe, ale strzały wyłapywał Hubert Kostka, wtedy jeden z najlepszych polskich bramkarzy, broniący też bramki reprezentacyjnej.
Gole dla Górnika strzelili: Zygfryd Szołtysik dwa oraz Włodzimierz Lubański, Alojzy Deja oraz Kowolik.
Skład Górnika: Kostka, Kapciński, Oślizło, Gorgoń, Floreński, Deja, Szołtysik, Skowronek, Musiałek, Lubański, Lentner, Gomola, Olszówka, Kowolik i Polaczek.
Granat: Dejworek, Pisarek, Zyszczyński, Brzozowski, Bogusz, Sieczka, Czuba, Kosiarz, Jarosz, Chołuj, Stokalski, Krakowiak, Woliński i Drożdż.
Dla kilku piłkarzy Granatu pamiętających tamten mecz, to jedno z najpiękniejszych piłkarskich wspomnień, o czym mówili w cyklu „Gdzie są chłopcy z tamtych lat?” na profilu klubowym na Facebooku:
Tak mówił nestor piłkarzy Granatu Ryszard Sieczka:
Także nieżyjący już Ryszard Jasiński uznał tamtego Górnika zanajlepszą drużynę, z jaką przyszło mu się mierzyć, będąc piłkarzem Granatu.
Dziś skarżyskiego oświetlenia na stadionie Górnika już nie ma. Jak podają strony internetowe piszące o Górniku, z czasem żarówki przepalały się i oświetlenie traciło swoją moc. Z początkowych 1600 luxów w 1967 roku, na przełomie wieków zostało ok. tysiąca. Z czasem zdobycie żarówek stało się niemożliwe.
Tak pisze strona Wiki Górnik:
W 2001 roku dokonano remontu masztów oświetleniowych, a dziesięć lat później zdemontowano je całkiem. To już jednak było spowodowane przebudową stadionu i dziś stadion Górnika – Zabrze Arena – to nowoczesny i w zasadzie nowy obiekt. Już z oświetleniem z jakiejś innej firmy.
W 2026 roku oświetlenie pojawiło się za to po raz pierwszy na stadionie Granatu. Przebudowa stadionu dobiega końca i na wiosnę zapewne będziemy świadkami epokowej chwili – pierwszego na stadionie meczu przy sztucznym oświetleniu. Niestety, też już nie z Mesko.
Podziękowania!
W zbieraniu informacji do tekstu pomogli nam:
- Kazimierz Krakowiak – były piłkarz i trener Granatu Skarżysko
- Michał Lasota – członek zarządu Granatu Skarżysko
Źródła:
- Słowo Ludu
- Wikipedia
- Encyklopedia Górnika Zabrze Wiki Górnik: https://wikigornik.pl/
- Serwis Roosvelta81.pl https://roosevelta81.pl/
- Strona Granatu na Facebooku: https://www.facebook.com/zksgranat
- Narodowe Archiwum Cyfrowe
- FotoPolska
































