Strona główna Blog Strona 310

Prezydent Skarżyska-Kamiennej też chce jazdy „na suwak” przed wiaduktem

Jazda na suwak przed wiaduktem

Prezydent Skarżyska Konrad Krönig zwrócił się z wnioskiem do Zarządu Powiatu Skarżyskiego o ustawienie znaku zalecającego jazdę „na suwak” na ul. Piłsudskiego, przed wiaduktem nad torami.

Jazda na suwak jest już obowiązkowa:

Jazda na suwak jest już obowiązkowa!


 

O „suwaku” i sytuacji, jaka ma miejsce przed wiaduktem, pisaliśmy już kilka miesięcy temu. W dołączonej ankiecie ponad 70% głosujących opowiedziało się za tym, że w tym miejscu powinno się jeździć w ten właśnie sposób.

Zwolennicy kontra przeciwnicy

Przeciwnicy takiego rozwiązania twierdzą, że niewiele to pomoże, a poza tym każdy kierowca powinien czekać. Skutkuje to tym, że samochody chcące włączyć się na prawy pas przed wiaduktem często nie są na niego wpuszczane.

W rezultacie niesłusznie obrywa się też kierowcom, którzy wjeżdżają w Piłsudskiego od Ekonomii i nie mają innego wyjścia, jak próbować włączyć się do ruchu w ten sposób. Do akcji wkraczają też tzw. „szeryfowie” blokujący lewy pas.

Prezydent też jeździ „na suwak”

Prezydent Krönig zwrócił się do zarządu powiatu, który zarządza drogą i w jego gestii jest ustawienie takiego znaku, o jego postawienie. – Wielu mieszkańców zwraca uwagę na tę sytuację, czy to bezpośrednio w urzędzie czy w internecie. Podzielam ich zdanie, sam jeżdżę na suwak i jestem gorącym zwolennikiem tego sposobu jazdy – powiedział.

W piśmie skierowanym przez Urząd Miasta do Anny Leżańskiej z zarządu powiatu, odpowiedzialnej za sprawy drogowe czytamy m.in.:

Mając na uwadze bezpieczeństwo użytkowników ruchu drogowego, a także walory użytkowe i praktyczne, po rozmowach z mieszkańcami oraz przedsiębiorcami naszego miasta, zwracamy się z inicjatywą ustawienia nowego znaku D-56 „Jazda na suwak” w ciągu ul. Piłsudskiego, od strony skrzyżowania z ul. 11 Listopada. W związku z planowaną przebudową układu komunikacyjnego w tamtym rejonie miasta, naszym zdaniem zasadne jest postawienie nowego znaku drogowego, ze względy na znacznie utrudniony ruch drogowy w godzinach popołudniowych (…)
Niestety, można zaobserwować, iż część społeczeństwa nadal nie chce stosować się do dobrych praktyk jazdy (…)

Policja na „tak”, powiat raczej też

O odpowiedź poprosiliśmy adresatkę wniosku. – Oczywiście, wniosek rozważymy i myślę, że przychylimy się pozytywnie. Ale trzeba pamiętać, że konieczna jest analiza sytuacji. Będziemy też musieli uzyskać pozytywną opinię policji. Kierowcy muszą się liczyć z tym, że to trochę potrwa – mówi Anna Leżańska.

Policję również poprosiliśmy o zdanie w tej sprawie. – Jazda na suwak w tym miejscu pomogłaby rozładować korki, szczególnie po godzinie 15.00 i w dni targowe. Jeśli kierowcy jeździliby w ten sposób, ruch odbywałby się bardziej płynnie – mówi Damian Szwagierek, rzecznik skarżyskiej policji.

Jest jedno „ale”

Niestety, nawet jeśli taki znak stanie, nadal jazda „na suwak” nie będzie obowiązkowa a jedynie zalecana i kierowcy nie będą się musieli do znaku stosować. W przepisach ruchu drogowego wciąż nie ma pojęcia jazdy „na suwak” i nie ma oficjalnego znaku odnoszącego się do takiego sposobu jazdy. Tym samym, nie ma też mowy o mandatach od drogówki za niestosowanie się.

Sytuacja taka może się jednak wkrótce zmienić, gdyż rząd ma w planach wprowadzenie jazdy „na suwak” jako obowiązkowej w prawie o ruchu drogowym. Kiedy to nastąpi, nie wiadomo.

„Szeryf” z siódemki niesławnym bohaterem

W Skarżysku są jeszcze co najmniej dwa miejsca, gdzie taki sposób jazdy mógłby przyczynić się do skrócenia korków:

  • zjazd z wiaduktu na ul. Legionów
  • zjazd z wiaduktu przy końcu drogi ekspresowej, jadać od strony Kielc

Te drogi leża już jednak w gestii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Niewykluczone, że z podobnym wnioskiem zwrócimy się również do GDDKiA – dodaje prezydent Krönig.

Ten drugi przypadek w kontekście „szeryfów” pilnujących lewego pasa, na S7, został nawet przedstawiony w materiale Wirtualnej Polski:

Ponownie dołączamy ankietę, którą zamieściliśmy w poprzednim tekście dotyczącym „suwak”. Zapraszamy do udzielania odpowiedzi.

Co sądzisz o jeździe na suwak przed wiaduktem nad torami?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Zawodnicy Kamaro Sport Line rozpoczęli zdobywanie Korony Świętokrzyskiej

fot archiwum Kamaro Sport Line

W minioną niedzielę cykl Lotto Poland Bike Marathon zawitał na ziemię świętokrzyską. Nasi kolarze górscy również stanęli na starcie.

Gospodarzem zawodów była Sitkówka-Nowiny. Zawitali tam kolarze z całej Polski, a pojawili się całymi rodzinami – poza dorosłymi rozegrano też konkurencje dziecięce. W sumie na starcie stanęło ok. 400 osób.

Do wyboru były trasy  9, 29 i 52 km oraz minicross dla najmłodszych. Jak komentują nasi zawodnicy, był to bardzo dobrze zorganizowany maraton, odpowiednio oznakowany i zabezpieczony, a prowadził ciekawymi trasami z długimi podjazdami i szybkimi zjazdami.

Po drodze uczestnicy pokonywali m.in. szczyty Trupień, Patrol, Zielona i Plebańska, jechali nad jaskinią Piekło i Raj, a także po drogach rezerwatów na  Górach Żakowej i Zalejowskiej.

Cykl Lotto Poland Bike Marathon jeszcze raz w tym roku zawita w nasze okolice. 9 lipca gospodarzem imprezy będzie Wąchock.

Wyniki zawodników Kamaro Sport Line:

  • Mia Paszkiel – trasa Mini Cross, DC1 miejsce w kat. 3;
  • Barbara Czerska – trasa Max 9 km; miejsce open: 24, miejsce w kat. D1: 7;
  • Elżbieta Czerska – trasa Max 9 km; miejsce open: 18, miejsce w kat. D4: 4;
  • Janusz Mańka – trasa Max 29 km; miejsce open: 106, miejsce w kat. M4: 22;
  • Piotr Czerski – trasa Max 29 km; miejsce open: 60, miejsce w kat. M4: 10;
  • Piotr Majewski – trasa Max 52 km; miejsce open: 79, miejsce w kat. M5: 8;
  • Marcin Piekarski – trasa Max 52 km; miejsce open: 23, miejsce w kat. M4: 6.

Gratulacje dla zawodników!

fot. Zbigniew Świderski
fot archiwum Kamaro Sport Line
fot. Zbigniew Świderski
fot archiwum Kamaro Sport Line
fot. Zbigniew Świderski
fot. Zbigniew Świderski
fot. Zbigniew Świderski
fot. Zbigniew Świderski
fot archiwum Kamaro Sport Line
REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Granat nie zagra w IV lidze

Choć nasz zespół wygrał drugi barażowy mecz z Unią Sędziszów, to ostatecznie zwycięzcą dwumeczu zostali sędziszowianie.

Tym samym obie drużyny w przyszłym sezonie zagrają w tych samych klasach rozgrywkowych, co w minionym – Granat w lidze okręgowej, a Unia Sędziszów w IV lidze.

Granat po przegranym pierwszym meczu 0:2, miał na Rejowie do odrobienia dwie bramki i już pod 20 minutach po uderzeniu Mariusza Grzejszczyka połowicznie wywiązał się z zadania. Po golu gospodarze dążyli do strzelenia drugiego gola i posiadali przewagę. Goście starali się zdobyć gola z kontr.

Po zmianie stron, im bliżej było do końca, tym większe były emocje – zarówno na boisku, na ławkach trenerskich, jak i na trybunach. Sędzia pokazał kilka żółtych kartek piłkarzom, a czerwoną – trenerowi gości.

Do zmiany rezultatu już jednak nie doszło i porażka Unii okazała się dla nich w ostatecznym rozrachunku zwycięska.

Trener Granatu Mariusz Arczewski po meczu winnym braku awansu uznał siebie samego. – Porażkę biorę po męsku na klatę. Udała nam się cała runda wiosenna, ale nie wyszedł nam dwumecz z Unią. Przepraszam kibiców, zawodników i władze klubu za takie rozstrzygnięcie – powiedział trener.

Granat Skarżysko – Unia Sędziszów 1:0 (1:0)

Bramka:
1:0 Mariusz Grzejszczyk 20

Granat: Michalski – Ozan, Polakowski, Chatys, Rogoziński, Kuliński (74’ Łukasiewicz), Wojna (63’ Orlikowski), Kosela (43’ Dulęba), M. Grzejszczyk (78’ Suligowski), Rzeszowski, P. Grzejszczyk

Unia: Dobrowolski – Gała, Szota, Winiarski, Bratek, Rejowski (93’ Wójcik), Hajduk (88’ T. Zapalski), Ślęzak, W. Zapalski, A. Brożek (87’ Kita), Nartowski

Link do końcowej tabeli ligi okręgowej: http://kieleckapilka.pl/competition.php?compid=705

Mariusz ArczewskiMariusz ArczewskiMariusz Kośmider

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Brzask: Skarżysko pamięta o tragicznych wydarzeniach 1940 roku

W tym roku mija 77 lat od tragicznych wydarzeń, jakie rozegrały się w lesie na Brzasku. 29 czerwca 1940 roku hitlerowcy rozstrzelali tam 760 osób.

Jak co roku, na miejscu tragedii w lesie na Brzasku, jaka dotknęła nasze miasto i region, zebrali się mieszkańcy miasta, wśród nich harcerze, kombatanci, przedstawiciele władz oraz instytucji, aby uczcić pamięć poległych.

Po mszy polowej do zebranych zwrócili się Wicestarosta Skarżyski Artur Berus oraz Wicewojewoda Świętokrzyski Andrzej Bętkowski. Wiersze oraz pieśni patriotyczne wykonali uczniowie Gimnazjum nr 1.

Na zakończenie przedstawiciele samorządów, organizacji, instytucji oraz firm złożyli na mogile wiązanki i znicze.

Egzekucja w lesie Brzask  została przeprowadzona przez okupantów niemieckich 29 czerwca 1940 r. Funkcjonariusze SS i policji niemieckiej rozstrzelali ok. 760 osób. Na miejsce egzekucji ofiary dowożone były ze skarżyskich szkół nr 1 i nr 2 zamienionych na tymczasowe więzienia, a także bezpośrednio z więzienia w Kielcach.

W gronie zamordowanych znaleźli się m.in. członkowie polskich organizacji podziemnych oraz przedstawiciele elity społecznej i intelektualnej z terenów przedwojennego województwa kieleckiego, aresztowani w ramach tzw. Akcji AB. Zbrodnia na Brzasku była największą egzekucją przeprowadzoną na Kielecczyźnie w okresie okupacji niemieckiej.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Koncertowo na Ludowo: Występy folkowe i jubileusz Zespołu Pieśni i Tańca „Skarżysko”

Festynem „Koncertowo na Ludowo” przywitaliśmy tegoroczne wakacje. Na scenie na Placu Staffa wystąpiły lokalne oraz polskie i zagraniczne zespoły ludowe. Była to też okazja do uczczenia jubileuszu skarżyskiego zespołu.

Zespół Pieśni i Tańca „Skarżysko” obchodzi w tym roku jubileusz 10-lecia istnienia. Do świętowania nasi artyści zaprosili mieszkańców miasta, a na scenie poza naszymi artystami wystąpiło wielu znamienitych muzyków i tancerzy.

Nasi lokalni artyści, którzy tego dnia wystąpili to: Wacław Pejas, Zespół Pieśni i Tańca „Sorbin”, Kapela „Scyzoryki” oraz dzieci z Przedszkola Publicznego nr 9.

Poza naszym świętokrzyskim folklorem publiczność miała okazję posłuchać folku irlandzkiego w wykonaniu zespołu Jig Reel Maniacs wraz z tancerkami z zespołu Ellorien, folku rodem z Ukrainy, który zaprezentował zespół Varion z Kijowa oraz pieśni i tańców z różnych części Polski, które przedstawił Ludowy Zespół Artystyczny „Promni” z warszawskiej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Artyści nie tylko oczarowali umiejętnościami wokalnymi i tanecznymi, ale do wspólnej zabawy i nauki tańca zapraszali publiczność, z czego korzystali i dorośli, i dzieci.

Zespół Pieśni i Tańca „Skarżysko” działa przy Miejskim Centrum Kultury. Kieruje nim Katarzyna Tambor. – Pomysł reaktywacji zespołu ludowego narodził się w karnawale 2007 roku. Większość ówczesnych członków miała już za sobą występy w czasach, kiedy dom kultury był placówką Zakładów Metalowych „Mesko”.  Dokooptowaliśmy nowych członków i działamy już 10 lat. A czego nam życzyć? Zdrowia, wytrwałości i dobrego samopoczucia – mówi Katarzyna Tambor.

Aktualnie w zespole jest osiem par tancerzy, a w ich repertuarze znajdują się mi.in. suity: kielecka, opoczyńska i świętokrzyska oraz hucułka ukraińska czy kujawiak z oberkiem. – Cieszy nas każdy udany występ i dobre przyjęcie przez publiczność i oby to się nie zmieniło – dodaje Katarzyna Tambor.

Poza występami artystycznymi na widzów czekały pokazy i warsztaty rękodzieła, stoiska z chłopskim jadłem, stragany z wyrobami ludowymi oraz konkursy i zabawy.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

95-lecie Ochotniczej Straży Pożarnej z Książęcego: Piękny jubileusz i nowy wóz strażacki

OSP Książęce obchodzi w tym roku 95-lecie działalności. Podczas uroczystości prze remizie dokonano oficjalnego przekazania i chrztu nowego wozu, któremu nadano mu imię Tolek.

OSP Książęce rozpoczęła swoją działalność w 1922 roku i nieprzerwanie od tamtego służy mieszkańcom nie tylko osiedla czy miasta, ale też regionu. Uroczystości rocznicowe, jakie odbyły się w sobotę były okazją do przedstawienia historii, nadania odznaczeń strażakom i osobom zasłużonym dla jednostki, a także złożenia gratulacji wszystkim, dzięki którym strażacy dziś mogą pełnić swoją ochotniczą służbę.

Punktem kulminacyjnym uroczystości było przekazanie nowego samochodu strażakom z Książęcego. Nowoczesny średni wóz gaśniczy Iveco, którym już pisaliśmy, otrzymał imię Tolek, a jego matką chrzestną została skarbnik miasta Ewa Pawełczyk. To właśnie skarżyski magistrat dołożył strażackim pieniędzy do środków pozyskanych z Unii Europejskiej na zakup pojazdu.

Podczas uroczystości historię OSP Książęce przedstawił jej obecny prezes Andrzej Markiewicz. Początki nie były łatwe. Pierwszymi narzędziami pracy były zwykłe wiaderka i drabiny. Pierwszy wóz strażacki trafił do jednostki dopiero w 1968 roku. Był to Star 20.

Przez 95 lat działalności strażacy-ochotnicy brali udział w różnych akcjach, zarówno na miejscu, jak i w odległych miejscowościach regionu. Prezes wspomniał m.in. wyciek oleju na „siódemce” w 1997 roku, pomoc przy pożarze sortowni odzieży w Górkach Szczukowskich w 2002 czy działania mające zapobiec zalaniu huty szkła w Sandomierzu podczas powodzi w 2010.

Strażacy z Książęcego otrzymali gratulacji i życzenia dalszych owocnych lat pracy od księży, przedstawicieli władz samorządowych i centralnych, straży państwowej oraz lokalnych firm i instytucji, z którymi współpracują w codziennej działalności.

Uroczystości, które rozpoczęły się mszą świętą, zakończyły się festynem. Dla obecnych zagrała kapela „Scyzoryki” oraz Parafialna Orkiestra Dęta „Perły Wincentego” z Odrowążka.

Zobacz relację ze 100-lecia OSP Skarżysko-Kamienna:

Ochotnicza Straż Pożarna w Skarżysku świętowała 100-lecie istnienia. Druhowie dostali w prezencie nowy wóz strażacki

 

Odznaczeni podczas uroczystości 95-lecia OSP Książęce:

Złoty medal za zasług dla pożarnictwa:

  • Mariusz Włodarczyk

Srebrne medale za zasługi dla pożarnictwa:

  • Damian Bracha
  • Szymon Stachera
  • Krzysztof Klepner
  • Łukasz Markiewicz
  • Krzysztof Sadza
  • Krzysztof Dzikowski

Brązowe medale za zasługi dla pożarnictwa:

  • Konrad Krönig
  • Ewa Pawełczyk
  • Robert Pajek
  • Łukasz Żuchowski

Strażak wzorowy:

  • Damian Markiewicz
  • Daniel Leśniewski
  • Kamil Socha
  • Marcin Socha
  • Patryk Świtowski
  • Kamil Stachera
  • Jan Półtorak

Strażakom życzymy długich lat owocnej służby!

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Letnia Akademia Żeglarstwa: Początek wielkiej przygody małych żeglarzy

Przez cztery czerwcowe weekendy trwały zajęcia Letniej Akademii Żeglarstwa, jaką dla najmłodszych mieszkańców Skarżyska i okolic przygotowało Towarzystwo Żeglarskie „Sterna”. Zakończyły się w sobotę.

Od inauguracji Letniej Akademii Żeglarstwa minęły trzy tygodnie i przez ten czas młodzi adepci żeglarstwa poznali wiele tajników z nim związanych. Dla wielu dzieci była to absolutna nowość, a dla innych poszerzenie wiedzy, z którą zetknęli się podczas rejsów z rodzicami.

Instruktorzy Sterny, czyli doświadczeni żeglarze, przekazali dzieciom wiele ciekawych informacji, ze szczególnym naciskiem na zasady bezpieczeństwa, jakie są niezwykle istotne na wodzie. Mali żeglarze nabyli wiele niezbędnych umiejętności, między innymi poznawali teorię, uczyli się wiązać węzły, orientować mapę. – Staraliśmy się, aby było ciekawie. Dzieci chętnie się uczyły i oczywiście już żeglowały. Pracowały też przy żaglach. Mamy wrażenie, że dzieciom się podobało – mówi Mateusz Bolechowski, jeden z instruktorów.

Marta i Marysia Gruszczyńskie z tatą Grzegorzem również poznawali tajniki żeglarstwa

Wśród małych żeglarzy była 9-letnia Marysia Gruszczyńska, a podpatrywała ją młodsza siostra, 3-letnia Marta. – Było bardzo fajnie. Żeglowanie mi się podoba, ale węzły są trudne – wyjaśnia Marysia. Jak mówi Grzegorz Gruszczyński, tata dziewczynek, nie miały one wcześniej okazji pływać na łodzi. – Pojawiła się możliwość wzięcia udziału i skorzystaliśmy. Wygląda na to, że teraz trzeba będzie pojechać na Mazury – mówi.

Podczas ostatnich zajęć, dzieci poznawały też zasady udzielania pierwszej pomocy, które też na pewno przydadzą się w przyszłości.

Zajęcia teoretyczne i praktyczne, które odbywały się na ośrodku na Rejowie, już się zakończyły, ale przed uczestnikami jeszcze wspólny grill.

Towarzystwo Żeglarskie „Sterna” dziękuje Urzędowi Miasta w Skarżysku oraz Ośrodkowi Wypoczynkowemu „Rejów” za pomoc i wsparcie w organizacji akademii.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Malować życie

Potrafić cieszyć się życiem i patrzeć pozytywnie. By była równowaga. By było kolorowo. Zatracać się w inspiracjach nieprzerwanie… Mieć dobry humor, być radosnym i szczęśliwym…

Pewne rzeczy, o których myślałam będąc w szpitalu są bardzo ważne i z jakichś tajemniczych powodów mają znaczenie. Im bardziej można wsłuchać się w siebie, narasta totalna fascynacja pomysłami.

To przyjemne uczucie rozchodzące się po całym ciele, wyzwalające pewne myśli, wyobrażenia. Takie mocne uczucie nadciągającego przeznaczenia, fascynacja i adrenalina.

Bycie wolnym w umyśle nieograniczonym myślami, być otwartym na nowe. To nie jest proste, bo będąc w szpitalu czułam ciężar okupiony łzami, krwią… balansowaniem na krawędzi cierpienia, bo za chwile miało być pięknie przecież.

Marzyłam przez cały czas o Górach Świętokrzyskich, chciałam jak najszybciej być poza miejscem mojego zdrowienia. Tyle myśli plączących się po mojej głowie błądzących po jego zakamarkach. Co będzie, jak nareszcie wyjdę na powietrze.

Dostałam szansę, bym mogła malować życie „kreskami” kolorów, przyozdobione bólem i radością, wspomnieniami, kroplami życia mieniącymi się tęczą kolorów. Prawdą oczywistą jest to, że każdy wie, że najważniejsze jest zdrowie.

W odzyskiwaniu utraconego  szlachetnego zdrowia  pomogły fascynacje przed realizacją nieznanego – mój mąż, odwiedziny naszego przyjaciela Jerzego Polańskiego w naszym domu, wciąż towarzyszący zapach bzu od moich synów na Dzień Matki i ciasto z truskawkami od mojej teściowej. Wspólne inspiracje zamieniły się w piękne fotografie.

Zapraszam do obejrzenia kolorów życia po mojej chorobie malujących się codziennością.

Życzę zdrowia pogody ducha i spontanicznej radości!

Anett

Zdjęcia: Jerzy Polański

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

„A teraz spadam…”: Dyrektor Erbla Piotr Lewandowski odchodzi na emeryturę

Uczniowie, ich rodzice oraz nauczyciele zgotowali przy okazji zakończenia roku szkolnego huczne pożegnanie odchodzącemu na emeryturę dyrektorowi I LO w Skarżysku Piotrowi Lewandowskiemu.

Piątkowe zakończenie roku w Erblu było wyjątkowe. Łzy radości z nadejścia upragnionych wakacji mieszały się ze łzami wzruszenia. Piotr Lewandowski na stanowiska dyrektora spędził 20 lat – lat, które chyba wszyscy uznają za udane. W sumie w Erblu, który również obchodził całkiem niedawno piękny jubileusz 90-lecia, przepracował lat 35.

W czwartek za współpracę Piotrowi Lewandowskiemu dziękowały władze powiatu, a w piątek przyszła kolej na jego szkołę. Po nagrodach i gratulacjach od dyrektora dla najlepszych uczniów, role się odwróciły. Uczniowie przygotowali dla swojego dyrektora niespodziankę, której oczywiście wszyscy się spodziewali.

Andrzej Staśkowiak, również już emerytowany nauczyciel Erbla:
– Bardzo dobry człowiek, nauczyciel i dyrektor. Stosował innowacyjne podejście, co sam też lubię. Nauczyciele czuli do niego respekt, a z uczniami miał kapitalny kontakt. Nie słyszałem złego słowa na jego temat.

Piotr Lewandowski został posadzony na przybranym balonami tronie, otrzymał mnóstwo kwiatów, prezentów i podziękowań. Wśród podarków były też okulary przeciwsłoneczne i bluza z kapturem, które znany z dystansu do siebie dyrektor natychmiast założył.

Uczniowie żegnali swojego dyrektora na wiele sposobów. Przygotowali transparenty, śpiewali piosenki, m.in „To już jest koniec” Elektrycznych Gitar i „Ale to już było” Maryli Rodowicz, tańczyli do utworu „Y.M.C.A.” zespołu Village People. Na koniec były oczywiście pamiątkowe selfies, a dyrektor 20 razy poleciał w górę na rękach uczniów.

Adam Ciok, radny rady miasta, absolwent Erbla:
– Wielokrotnie współpracowaliśmy przy różnych okazjach. Dyrektor m.in. użyczał nam hali na zawody sportowe. Rewelacyjnie nam się współpracowało. Dobry menadżer i człowiek. Miał super podejście do każdego, takie ludzkie.

Dyrektor Lewandowski swoim zwyczajem sypał żartami. – Dużo się tu nauczyłem, dojrzałem, a teraz spadam. Mogłem tu być dyrektorem przez 20 lat dlatego, że pracowałem z takimi ludźmi i nawet ja mogłem utrzymać poziom tej szkoły. Dziękuję nauczycielom, dziękuje rodzicom, dziękuję uczniom – powiedział.

Ten wyjątkowy dzień był również dniem pożegnania ojca Karola Olborskiego, franciszkanina, który opuszcza Skarżysko i siłą rzeczy nie będzie już nauczycielem w I LO.

Uczniowie przeprowadzili krótki wywiad z dyrektorem, a kilka pytań dorzucamy od siebie:

20 lat na dyrektorskim fotelu jednym słowem:
– Super.

Mateusz Bolechowski, dziennikarz Echa Dnia, absolwent Erbla:
– Serdeczny człowiek o wybitnym poczuciu humoru, typowo angielskim. Ze szkoły pamiętam, że zjawiska tłumaczył na przykładzie swojej teściowej. „Napisz, co tam chcesz. Sam wiesz najlepiej, jak to zrobić” – tak mówił mi, gdy zwracałem się do niego już jako dziennikarz.

Warto było zostać dyrektorem?
– Warto, choćby dla tego zakończenia.

Jakie są trzy cechy nauczyciela idealnego?
– Musi być, po pierwsze, spokojny, po drugie – spokojny i po trzecie – spokojny. Spokojny nauczyciel to dobry nauczyciel.

Piotr Szydłowski, absolwent Erbla, uczeń klasy mat-fiz:
– Same pozytywy. Swój chłop. Był przystępny, błyskał dowcipem, a jednocześnie potrafił egzekwować, co trzeba.

Co kojarzy się Panu ze słowem Erbel?
– Przewijają mi się przed oczami uczniowie i nauczyciele. Erbel to marka. Jeśli udało mi się tej marki nie popsuć, to uważam to za swój sukces.

Plany na emeryturę?
– Życie zaczyna się na emeryturze. Mam wiele zainteresowań i nie zamierzam się nudzić. Jak mnie zaprosicie, to czasem wpadnę i zobaczę , jak się sprawujecie.

Czego będzie Pan życzył swojemu następcy?
– Żeby też miał kiedyś takie pożegnanie.

Wszystkiego najlepszego Panie Dyrektorze!

Kliknij w dowolne zdjęcie, aby uruchomić galerię lub oglądaj przewijając stronę

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Konkurs „Najlepszy czytelnik biblioteki dla dzieci”: Dzieci czytają aż miło

Skarżyska Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna ogłosiła wyniki konkursu na „Najlepszego czytelnika biblioteki dziecięcej” w mijającym roku szkolnym.

Skarżyskie dzieci robią wszystko, aby zmienić niechlubne statystyki odnośnie czytelnictwa w Polsce, jakie regularnie podają ogólnopolskie media. Wśród skarżyskich dzieci średnia jest kilkadziesiąt razy wyższa, niż ta dla całego kraju.

W zamian za aktywne korzystanie z księgozbioru dzieci odebrały nagrody. Gratulacje składali im zastępca prezydenta miasta Krzysztof Myszka oraz dyrektor biblioteki publicznej Iwona Kowaleska.

Dzieciakom i ich rodzicom pozostaje życzyć wytrwałości w poznawaniu świata przez lekturę książek, a bibliotekarzom – w namawianiu dzieci do sięgania po książki.

Oto wyniki konkursu „Najlepszy czytelnik biblioteki dla dzieci” 2017:

Kategoria do 7 lat:

  • Izabela Herman – 76 książek
  • Daniel Hejdak – 69 książek
  • Antonina Gwóźdź – 48 książek
  • Łucja Olczyk – 44 książki
  • Lena Biernacka – 43 książki
  • Ksawery Czerczak – 38 książek
  • Pola Piwko – 36 książek
  • Maria Obara – 35 książek

Kategoria 8–12 lat:

  • Stanisław Berus – 91 książek
  • Dominik Telesz – 54 książki
  • Olaf Kopeć – 52 książki
  • Igor Synowiec – 46 książek
  • Olga Zegadło – 36 książek

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

POSTAWISZ PRO KAWĘ?

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NAJNOWSZE

Pogoda i smog - Skarżysko-Kamienna

NAJPOPULARNIEJSZE