„Dobrze się kłamie” to kolejny świetny spektakl, który warto, a nawet trzeba, obejrzeć w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej.
Kto spośród przyjaciół coś ukrywa?
Kto ma na koncie poważne kłamstwa, a kto tylko nieco ściemnia?
Odpowiedzi ma dostarczyć niebezpieczna gra… Każdy, kto siedzi przy stole, ma podzielić się z przyjaciółmi zawartością swojego telefonu.
To w dużym skrócie fabuł spektaklu „Dobrze się kłamie”, który wkrótce obejrzymy na scenie Miejskiego Centrum Kultury w Skarżysku.
„Dobrze się kłamie” to astronomicznie zabawny spektakl o skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Zwykły wieczór z przyjaciółmi zmienia się w prawdziwy sprawdzian z przyjaźni. Niektórym „ściemnianie” wyjdzie na dobre, inni całkowicie się pogrążą. Co ujawnią odczytane publicznie SMS-y i powiadomienia z Facebooka?
Spektakl „Dobrze się kłamie” będzie wystawiony dwukrotnie w niedzielę 9 marca 2025 roku w MCK w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Słowackiego 25:
Drużyna Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów po zwycięskim rewanżowym meczu z Dekorglassem Działdowo. Od lewej: Jeongwoo Park, Robert Floras, Deni Kožul i Mateusz Zalewski; fot. ETTU/Facebook
Zespół Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów pokonał Dekorglass Działdowo w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów Tenisa Stołowego i awansował do turnieju Final Four, który odbędzie się w Saarbrucken w Niemczech
Czy po przegranym pierwszym meczu w Suchedniowie, ktoś jeszcze wierzył w zwycięstwo na wyjeździe w Działdowie? Sporo osób na pewno już nie i teraz wszyscy oni powinni uderzyć się mocno w pierś.
Bo oni to zrobili! Drużyna Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów wygrała rewanż z Dekorglassem Działdowo 3:1. Taki wynik oznaczał, że trzeba było rozegrać tzw. złote sety, czyli trzy dodatkowe pojedynki jeden na jeden. Te suchedniowianie wygrali 2:1.
Ostatnia piłka meczu:
Ekipa Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów zagrała w Działdowie rewelacyjnie. Słoweniec Deni Kožul i Koreańczyk Jeongwoo Park byli tego dnia niepokonani. I choć bez wygranej był Mateusz Zalewski, to on miał za przeciwnika Duńczyka Jonathana Grotha, zawodnika z drugiej dziesiątki na świecie, a w złotym secie miał trzy piłki meczowe.
Tym samym Suchedniowianie pokonali jeden z najlepszych polskich zespołów ostatnich lat, którzy mają w składzie najlepszych polskich i czołowych zawodników świata.
Teraz Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów jest już w Final Four. Turniej odbędzie się w Saarbrücken w Niemczech 31 maja i 1 czerwca 2025 roku. Rozgrywki organizuje ETTU, czyli European Table Tennis Union (Europejska Unia Tenisa Stołowego).
A oto co na gorąco po meczu mówił prezes klubu Maciej Glijer:
Już dziś wiemy, że oprócz ekipy Macieja Glijera zagra w nim inny polski zespół, mistrz kraju – Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki. Dwa pozostałe teamy poznamy w niedzielę 16 lutego 2025 r.
Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów zagra w półfinale Final Four ze zwycięzcą meczu GV Hennebont TT (Francja) – 1. FC Saarbrücken TT (Niemcy), a więc jest możliwe, że suchedniowianie zagrają przeciwko gospodarzom.
W ostatniej parze ćwierćfinału Borussia Düsseldorf (Niemcy) zagra z Alliance Nimes Montpellier (Francja). Niemiecki zespół pierwszy mecz wygrał 3:0.
Dla suchedniowskiej ekipy awans do najlepszej czwórki Europy to, rzecz jasna, historyczny sukces. Droga do tego pingpongowego raju rozpoczęła się w Suchedniowie, gdzie rozegrany został turniej 1/16 finału Ligi Mistrzów. W kolejnej rundzie Global Pharma Olricz 1924 Suchedniów pokonał francuski AS Pontoise Cergy TT i w polskim bratobójczym pojedynku zmierzył się z Dekorglassem Działdowo.
Nadmierna wilgoć w mieszkaniu była głównym tematem kolejnej edycji spotkania „Przy herbacie i cieście o Wspólnotach Mieszkaniowych”, które organizuje dla mieszkańców Skarżyska-Kamiennej firma Klimek Nieruchomości, zarządca nieruchomości.
Zbyt duża wilgotność w mieszkaniach to problem, który wciąż dotyka wiele lokali mieszkalnych. Nie znika mimo rozwoju technologii, które mogłyby zapobiegać jej występowaniu. Paradoksalnie, to nowsze technologie budowalne mogą przyczynić się do wystąpienia tego problemu.
Dodatkowo, obecna pora roku, aktualna pogoda, czyli niskie temperatury na zewnątrz sprzyjają temu, że wewnątrz zachodzą tak niekorzystne zjawiska jak nadmierna wilgotność powietrza.
Jak sobie poradzić ze zbyt dużą wilgocią w mieszkaniu i jej negatywnymi następstwami, a przede wszystkim, jak zapobiegać pojawieniu się wilgoci, była mowa podczas kolejnej edycji spotkania „Przy herbacie i cieście o Wspólnotach Mieszkaniowych”. Zaprosił na nie zarządca nieruchomości, firma Klimek Nieruchomości.
Mieszkańcy Skarżyska, i to nie tylko członkowie wspólnot zarządzanych przez firmę Klimek Nieruchomości, chętnie na takie spotkanie przychodzą. Jest to świetna okazja, żeby zdobyć cenną wiedzę od fachowców.
Nie da się ukryć, że magnesem jest też tytułowy poczęstunek. W menu zawsze jest pyszna szarlotka według przepisu Elżbiety Klimek, założycielki firmy Klimek Nieruchomości. Ciasto rozchodzi się błyskawicznie.
Na spotkaniu, które odbyło się 11 lutego 2025 roku w MCK w Skarżysku, prezes firmy Maciej Klimek mówił o nadmiernej wilgoci w mieszkaniach skarżyszczan. Spotkanie było nie tylko teoretyczne. Uczestnicy zobaczyli na zdjęciach, jakie negatywne skutki może wywołać zbyt duża wilgotność.
Obejrzeli też zdjęcia z kamery termowizyjnej, która wskazuje ciepłe i zimne miejsca na ścianach w domu. Na tych zimnych, zwanych mostkami termicznymi, kondensuje się para wodna, a z czasem może pojawić się pleśń lub grzyb.
Poniżej porównanie tego samego miejsca na zdjęciach wykonanych zwykłem aparatem fotograficznym oraz kamerą termowizyjną. Na zimnych, czyli niebieskich, fragmentach jest widoczny czarny nalot.
Maciej Klimek wyjaśniał, skąd się bierze wilgoć w mieszkaniu. A trzeba wiedzieć, że wytwarzamy ja my sami, wytwarzają ją urządzenia, których używamy. Wilgoć powstaje też choćby przy gotowaniu i praniu.
Nie byłoby problemu, gdyby nadmierna wilgoć opuszczała mieszkanie. Tu jednak tkwi sedno problemu. Jeśli tak się nie dzieje, zostaje ona w lokalu i wywołuje szkody. Prawidłowa wilgotność w mieszkaniu powinna wynosić 40–60%. Na powyższym zdjęciu wynosi aż 82,4%, co jest wartością zbyt dużą. A zdarza się, że wilgotność w mieszkaniach przekracza 90%!
Już sama nadmierna wilgoć w domu może negatywnie wpływać na samopoczucie domowników, a stała zbyt duża wilgoć skutkuje powstawaniem grzybów i pleśni. Te potrafią być bardzo groźne dla zdrowia. Nie bez znaczenia jest też to, że nadmierna wilgoć uszkadza też samo mieszkanie, jego konstrukcję czy wyposażenie.
Dla chcących wiedzieć:
skąd się bierze nadmierna wilgoć
dlaczego wilgoć zostaje w mieszkaniu
jak zapobiegać kondensacji pary wodnej
jak uchronić swoje zdrowie przed negatywnymi skutkami zbyt dużej wilgotności
jak uchronić mieszkanie przed uszkodzeniami wywołanymi przez nadmierną wilgoć
firma Klimek Nieruchomości przygotowała wyczerpujący poradnik. Jest on tutaj:
Firma Klimek Nieruchomości zaprasza na kolejne spotkania „Przy herbacie i cieście o Wspólnotach Mieszkaniowych”. Już dziś wiadomo, że jak zawsze będzie pyszny poczęstunek, natomiast tematykę będziemy poznawać na bieżąco. Razem z firmą będziemy informować na bieżąco.
Więcej o firmie Klimek Nieruchomości, jej działaniach, inicjatywach, a także dużo przydatnych informacji znajduje się na stronie firmy na naszym portalu:
Stowarzyszenie Znad Kamionki w akcji; fot. archiwum stowarzyszenia
Stowarzyszenie Znad Kamionki z Suchedniowa zostało docenione za swoje działania na rzecz lokalnej społeczności oraz otoczenia. Zostało finalistą nagrody Super Głos Fundacji Batorego.
Fundacja Batorego przyznaje co roku nagrodę Super Głos grupom aktywnych mieszkańców uczestniczących w akcji Masz Głos, które wykazały się wyjątkową samoorganizacją i konsekwencją działań przy realizacji oddolnej inicjatywy.
W Suchedniowie taką inicjatywą wykazało się Stowarzyszenie znad Kamionki, zachęcając mieszkańców miasta do sprzątania lasu. Do akcji włączył się również samorząd.
Wizytówką Suchedniowa są lasy, o czym świadczą licznie odwiedzający je turyści. Ciągle były jednak zaśmiecone. — Wkurzało nas, że ludzie reagują na problemy miasta, ale głównie na Facebooku. Łatwo jest pisać lawinowo negatywne komentarze, ale trudniej samemu wziąć się do roboty.Anna Andrzejewska-Korytowska, prezeska Stowarzyszenia Znad Kamionki
Na miejscu stawiło się prawie sto osób gotowych do pracy, w tym władze gminy i powiatu. W ciągu trzech godzin wolontariusze zebrali trzydzieści worków śmieci. Akcję sprzątania zakończyło ognisko i pływanie po suchedniowskim zalewie.
Członkowie Stowarzyszenia wykorzystali fakt, że jednego dnia w jednym miejscu jest dużo mieszkańców i przygotowali ankietę. Chcieli poznać ich potrzeby i opinię o działaniach władz miejskich. Wyniki pokazały, że bolączką mieszkańców jest problem opieki nad dziećmi w czasie wolnym od szkoły (okres świąteczny, ferie, wakacje), kiedy rodzice nie mają urlopów. Członkowie suchedniowskiego stowarzyszenia podzielili się tą wiedzą z lokalnymi władzami.
Wspólna troska o najbliższą przestrzeń i ankieta otworzyły nowe pola do współdziałania także przed Stowarzyszeniem Znad Kamionki. Jesienią 2024 roku władze powiatu na czele z Cezarym Błachem zaprosiły grupę do pracy w powiatowej grupie roboczej, która zajmuje się tworzeniem nowej atrakcji turystycznej Suchedniowa i okolic.
Stowarzyszenie Znad Kamionki zostało finalistą ogólnopolskiej nagrody Super Głos Fundacji Batorego
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
Miejskie Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej poszukuje wolontariuszy. Ich zadaniem będzie pomagać w działalności MCK, ale też przyda się ich pomysłowość.
Od jesieni 2024 roku nową dyrektorką Miejskiego Centrum Kultury w Skarżysku jest Agnieszka Włodarczyk-Mazurek. Ma swoją wizję największej skarżyskiej placówki kulturalnej. Wśród nowych inicjatyw, jakie zapowiada, jest też większa otwartość na miasto i jego mieszkańców. MCK pod jej dyrekcją chce mocniej zaangażować skarżyszczan w uczestnictwo w wydarzeniach. Zaangażować również aktywnie. Jedną z form aktywizacji ma być wolontariat.
Jeśli masz więcej, niż 13 lat, a mniej niż 100 to wolontariat w MCK jest dla Ciebie!
Takim hasłem MCK zaprasza chętnych, którzy chcieliby pomóc przy rozmaitych imprezach. Jednak nie oczekuje tylko pomocy w formie fizycznej. Agnieszka Włodarczyk-Mazurek chciałaby, aby wolontariusze wnieśli też do MCK swoją pomysłowość, swoje spojrzenie na kulturę i rozrywkę w naszym mieście.
Trzeba przyznać, że w MCK brakuje młodzieży. Chciałabym to zmienić i liczę, że zgłosi się dużo młodych osób. Przez ten wolontariat chciałabym też poznać potrzeby młodzieży, ich oczekiwania, jeśli chodzi o ofertę MCK dla nich. Zgłosiło się już kilkanaście osób i cieszy, że większość to właśnie ludzie młodzi. Nie chodzi nam o to, aby po prostu przychodzili do MCK, ale żeby aktywnie działali, robili rozmaite rzeczy. Zapewniam, że młodzież będzie mogła się dużo nauczyć. Za pomoc się odwdzięczymy.
Jeśli uda nam się zrealizować plany, jeśli dostaniemy dofinansowania, o jakie aplikujemy, to wolontariusze będą nam bardzo potrzebni. Jeśli znajdą się chętni do wolontariatu, to praca też się dla nich znajdzie. Agnieszka Włodarczyk-Mazurek
MCK zachęca kandydatów na wolontariuszy, zapewniając, że wolontariat w MCK to ciekawe doświadczenia:
poznawanie środowiska kulturalnego miasta
poznawanie nowych osób
poznanie funkcjonowania MCK „od kuchni” – zaplecza technicznego, kulis imprez z udziałem gwiazd
zaangażowanie w przygotowanie wydarzeń kulturalnych „krok po kroku”
praca przy konkretnych projektach
udział w badaniach kulturalnych potrzeb mieszkańców Skarżyska
nabycie doświadczenia pracy w kulturze
możliwość realizacji własnych pomysłów
Wolontariat w MCK to też nabycie tzw. kompetencji miękkich jak wzrost pewności siebie oraz rozwój osobisty. MCK zapewnia, że w razie potrzeby wystawi wolontariusz referencje, które potrzebne im będą na przykład w życiu zawodowym.
Osoby zainteresowane wolontariatem w MCK proszone są o kontakt pod numerem tel. 508 140 266.
Miejskie Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej zaprasza wolontariuszy do współpracy
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
Czarne wilki nagrały się na fotopułapkę, jaką zamontowała w świętokrzyskim lesie Fundacja SAVE Wildlife Conservation Fund. Wilki o czarnym umaszczeniu są u nas rzadkością, dlatego naukowcy fundacji chcą je teraz bliżej poznać.
Scena gdzieś w leśnej dziczy… Odludzie… Mokradła… Nagle do wody wskakuje wilk. Czarny! Potem kolejny, już zwykły „szarak”. Potem pojawia się drugi czarny…
To nie scena z filmu ani tym bardziej dzieło sztucznej inteligencji. To nagranie gdzieś w Puszczy Świętokrzyskiej. Wilki o czarnej barwie nagrały się na fotupułapkę zamieszczoną w świętokrzyskich lasach, jakie Fundacja SAVE Wildlife Conservation Fund zamieściła w internecie. Czarne wilki wzbudziły ogromną sensację i już zdążyły obiec internetowy świat.
Nagranie pochodzi z 2024 roku. Wtedy to udało się po raz pierwszy zarejestrować jednego czarnego wilka. Najpierw jednego. Na kolejnym nagraniu, tym opublikowanym, widać już dwa czarne wilki w towarzystwie jednego szarego, czyli takiego o standardowym umaszczeniu, które przemierzają leśne rozlewiska. Naukowcy nie podają dokładnej lokalizacji dla dobra tych niezwykłych zwierząt.
Naukowcy Fundacji SAVE Wildlife Conservation Fund wyjaśniają, że wilki w czarnym kolorze to rzadkość w Polsce, ale też i w Europie. Nie są jednak ewenementem na skalę światową. Są dość powszechne w USA, szczególnie w słynnym parku Yellowstone.
W Europie występują zdecydowanie dużo rzadziej, być może na skutek zmniejszonej różnorodności genetycznej będącej efektem długotrwałego trzebienia wilczej populacji przez człowieka. W Polsce przypadki ich obserwacji nie są częste i rzadko kiedy są udokumentowane.Joanna Toczydłowska, Fundacja SAVE Wildlife Conservation Fund
Jak dodaje Joanna Toczydłowska w tekście na stronie fundacji, czarny wariant pojawił się u wilków najpewniej poprzez krzyżowanie z psami, co nastąpiło kilka tysięcy lat temu. Uzyskany od psów „gen czarności” daje wilkom większą odporność na jedną z groźnych chorób wirusowych – nosówkę.
I Ty możesz pomóc badać czarne wilki!
Fundacja SAVE Wildlife Conservation Fund bada wilki od lat, również w regionie świętokrzyskim, także w okolicach Skarżyska-Kamiennej. Członkami fundacji są między innymi ludzie z naszego regionu – prof. Roman Gula z Bliżyna czy leśniczy Artur Milanowski z Nadleśnictwa Suchedniów.
Teraz naukowcy chcą bliżej przyjrzeć się czarnym wilkom. Pierwszym krokiem będzie zbadanie ich odchodów, potem przyjdzie pora na inne działania.
Aby móc przeprowadzić takie badania (i to kosztowne badania), naukowcy proszą o wsparcie finansowe. Fundację SAVE Wildlife Conservation Fund można wesprzeć na kilka sposób, między innymi przez darowiznę, a szczegóły są na tej stronie:
Fundacja utworzyła też celową zbiórkę internetową do zbadania czarnych wilków na stronie zrzutka.pl:
Czy należy bać się (czarnych) wilków?
Wilki wzbudzają strach, temu nie da się zaprzeczyć. Już samo brzmienie tego słowa może wywołać gęsią skórkę. A co dopiero mówić o wilku czarnym, który w kulturze masowej często jest usposobieniem najgorszego zła.
Jednak nie powinniśmy się obawiać wilków. Ani „zwykłych” szarych, ani czarnych. Jak przekonywał wspomniany wyżej profesor Roman Gula na spotkaniu w Skarżysku, to wilki obawiają się człowieka i unikają go. Oczywiście zawsze należy zachować ostrożność.
Wilki w regionie świętokrzyskim pojawiły się na początku obecnego wieku. Zauważono je w Puszczy Świętokrzyskiej w okolicach Świniej Góry. W tej chwili ich liczebność w naszym regionie szacuje się na kilkadziesiąt sztuk. Są we wszystkich kompleksach leśnych regionu, w tym także w lasach graniczących ze Skarżyskiem.
Dzięki obrożom z nadajnikami naukowcy coraz lepiej poznają życie i zwyczaje wilków. Dzięki temu wiemy na przykład, że wszystkie wilki z naszych okolic korzystały już na przykład z przejścia nad drogą S7 na Baranowskiej Górze. Poruszają się tamtędy jednak nocami, aby uniknąć kontaktu z człowiekiem.
Wilkiem rodem z naszych okolic jest Gagat – prawdziwy wilczy podróżnik:
Jak poprawić swoją kondycję, nie chodząc na siłownię?
Siłownia to nie jedyne miejsce, w którym można pracować nad formą. Wystarczy wyjść z domu, wykorzystać własne ciało lub wprowadzić do codziennych nawyków więcej ruchu. Niezależnie od tego, czy brakuje ci czasu, motywacji, czy po prostu nie lubisz tłocznych sal treningowych, istnieje wiele sposobów na to jak poprawić kondycję bez karnetu fitness. Poznaj sposoby na to, jak to zrobić skutecznie i bez dużych wydatków!
Poprawa kondycji fizycznej to nie tylko lepszy wygląd
Dobra forma to znacznie więcej niż wysportowana sylwetka. Regularny ruch wzmacnia serce, poprawia wydolność organizmu i wpływa na samopoczucie. Aktywność fizyczna pomaga również redukować stres, podnosi poziom energii i zwiększa odporność na choroby. Nawet niewielkie zmiany w stylu życia mogą przynieść odczuwalne rezultaty, a poprawa kondycji nie musi wiązać się z godzinami spędzonymi w siłowni. Istnieje wiele alternatyw, które można dopasować do swojego trybu życia, potrzeb i preferencji.
Jak poprawić kondycję fizyczną za pomocą treningów na świeżym powietrzu?
Aktywność na zewnątrz to świetny sposób na to jak poprawić kondycję fizyczną, a do tego okazja do dotlenienia organizmu i czerpania korzyści ze światła słonecznego. Jedną z najprostszych metod w tym przypadku jest bieganie. Warto jednak zacząć stopniowo – marszobiegi to świetne rozwiązanie dla osób, które nie są przyzwyczajone do intensywnego wysiłku. Stopniowe zwiększanie dystansu oraz tempa pozwoli uniknąć kontuzji i zbudować wytrzymałość.
Osoby preferujące bardziej dynamiczne treningi mogą postawić na interwały, czyli krótkie, ale intensywne ćwiczenia. Sprinty, podbiegi czy skakanie na skakance doskonale poprawiają wydolność i wzmacniają mięśnie. Świetną alternatywą dla biegania jest również jazda na rowerze, która angażuje wiele grup mięśniowych i poprawia krążenie.
Dla tych, którzy lubią wodne aktywności, ciekawą opcją może być z kolei kajakarstwo. Ten sport nie tylko wzmacnia górne partie ciała i mięśnie brzucha, ale również poprawia ogólną wytrzymałość organizmu. Aby zacząć przygodę z kajakarstwem nie trzeba wcale wydawać dużych pieniędzy na sprzęt. Wystarczy sprawdzić ofertę sklepu Intexmarket, w którym dostępne są kajaki dmuchane. Modele te są nie tylko tańsze od klasycznych wariantów, ale także przed napompowaniem zajmują niewiele miejsca, dzięki temu można je przechowywać nawet w domu. Dodatkowo ich kompaktowe wymiary pozwalają na trening w dowolnych zbiornikach wodnych — wystarczy zabrać ze sobą kajak dmuchany na wycieczkę, napompować go na brzegu, by móc cieszyć się pływaniem po dowolnym jeziorze czy rzece.
Jak szybko poprawić kondycję? Pomysły na ćwiczenia w domu
Kiedy pogoda za oknem nie dopisuje, nie oznacza to wcale rezygnacji z ćwiczeń. Istnieje wiele sposobów na to jak poprawić swoją kondycję w domowym zaciszu i z wykorzystaniem jedynie ciężaru własnego ciała. Ich przykłady to przysiady, pompki, wykroki czy deska (plank), które angażują wiele mięśni jednocześnie i nie wymagają dodatkowego sprzętu.
Osoby ceniące intensywny wysiłek mogą z kolei spróbować treningu HIIT (High-Intensity Interval Training). To krótki, ale wymagający trening, który przyspiesza metabolizm i pozwala efektywnie poprawić kondycję w domowym zaciszu. W internecie można znaleźć wiele filmików prezentujących ćwiczenia, które wchodzą w jego skład.
Alternatywą dla dynamicznych ćwiczeń jest natomiast joga i pilates. Te formy aktywności pomagają wzmocnić mięśnie, poprawiają elastyczność i uczą kontroli nad ciałem. Ich regularna praktyka może znacząco wpłynąć na samopoczucie i poziom energii w ciągu dnia.
Codzienne nawyki, które pomagają poprawić kondycje fizyczną
Jeśli zastanawiasz się jak szybko poprawić kondycję fizyczną, efekt ćwiczeń na świeżym powietrzu lub w domu możesz wzmocnić poprzez zmianę codziennych nawyków. Wybór schodów zamiast windy, spacery zamiast krótkich przejazdów samochodem czy częste rozciąganie w ciągu dnia to drobne czynności, które mają realny wpływ na kondycję organizmu i pozwalają ją poprawić bez dużego wysiłku.
Poprawa kondycji fizycznej wymaga holistycznego podejścia do zmiany nawyków
Poprawa kondycji fizycznej to nie tylko ćwiczenia. Równie ważnym elementem w tym przypadku są odpoczynek i odpowiednie odżywianie. Mięśnie potrzebują czasu na regenerację, dlatego nie warto ćwiczyć codziennie na pełnych obrotach. Warto także zadbać o sen, który jest niezbędny do odbudowy tkanek i produkcji hormonów odpowiedzialnych za wzrost siły oraz wytrzymałości. Jego optymalna ilość to co najmniej 7–8 godzin na dobę.
Jeśli chodzi natomiast o dietę, powinna dostarczać organizmowi odpowiednie ilości białka, zdrowych tłuszczów oraz węglowodanów. Istotnym jej elementem jest też nawodnienie — wypijanie odpowiedniej ilości wody poprawia wydolność organizmu i zapobiega zmęczeniu.
Nie trzeba chodzić na siłownię, aby poprawić swoją kondycję. Wystarczy regularna aktywność na świeżym powietrzu, ćwiczenia w domu oraz wprowadzenie prostych zmian w codziennych nawykach. Najważniejsze jest znalezienie formy ruchu, która sprawia przyjemność i pozwala na konsekwentne działanie. Dzięki temu dbanie o sprawność stanie się naturalną częścią życia, a efekty przyjdą szybciej, niż można się spodziewać.
Artykuł powstał we współpracy z Mas Media
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
Cała nasza ekipa. Od lewej: Zdzisław Włodarczyk, Grzegorz Mirkowski, Halina Ślęzak, Aldona Miernik, Mirosław Pardela
Lekkoatleci kategorii masters, mieszkańcy Skarżyska, Bliżyna i Suchedniowa, jak zawsze bardzo dobrze spisali się na zawodach. Z halowych mistrzostw Polski w Toruniu 2025 przywieźli dużo medali.
Trzynaści medali to dorobek sportowców kategorii masters przywieziony z Torunia 8 lutego 2025 roku. Odbyły się tam wtedy 34. Halowe Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce Masters i 8. Halowe Mistrzostwa Polski Lekarzy.
Nasza skarżysko–suchedniowsko–bliżyńska ekipa wybrała się do Torunia w 5-osobowym składzie: Aldona Miernik, Halina Ślęzak, Grzegorz Mirkowski, Zdzisław Włodarczyk i Mirosław Pardela. Resztę naszej seniorskiej ekipy sportowej wykluczyły kontuzje i inne problemy zdrowotne.
Cała piątka obecna w Toruniu wróciła jednak z medalami, wśród których było jak zawsze sporo złotych. Czy mogli wypaść lepiej? Grzegorz Mirkowski z charakterystyczną dla siebie nutką samokrytycyzmu twierdzi, że zawsze mogło być lepiej.
Wyszło jako tako. Każdemu z nas coś trochę dolegało. Rekordów nie było, ale medale jak zawsze są.Grzegorz Mirkowski
Gratulacje dla całej piątki! Życzmy dobrego zdrowia, wysokiej formy i jak najlepszych wyników na kolejnych imprezach.
Aldona Miernik – kategoria wiekowa K 55
bieg na 60 m – 2. miejsce – srebrny medal – 10,55 s
bieg na 200 m – 5 miejsce – 36,79 s
Halina Ślęzak – K 65
skok wzwyż – 1. miejsce – złoty medal – 1,20 m
skok w dal – 1. miejsce – złoty medal – 3,17 m
rzut ciężarkiem – 1. miejsce – złoty medal – 9,80 m
Zdzisław Włodarczyk – M 80
skok w dal – 2. miejsce – srebrny medal – 2,47 m
skok o tyczce – 2. miejsce – srebrny medal – 1,70 m
rzut ciężarkiem – 3. miejsce – brązowy medal – 12,19 m
Mirosław Pardela – M 85
skok w dal – 1. miejsce – złoty medal – 2,81 m
skok wzwyż – 1. miejsce – złoty medal – 0,95 m
trójskok – 1. miejsce – złoty medal – 5,42 m
Grzegorz Mirkowski – M 85
skok wzwyż – 2. miejsce – srebrny medal – 0,90 m
pchnięcie kulą – 2. miejsce – srebrny medal – 8,33 m
rzut ciężarkiem – 1. miejsce – złoty medal – 11,01 m
Halowe MP masters LA - Toruń 2025
1 z 11
Aldona Miernik
Halina Ślęzak (z prawej)
Halina Ślęzak (pierwsza z prawej)
Grzegorz Mirkowski
Grzegorz Mirkowski
Grzegorz Mirkowski (z lewej) i Mirosław Pardela
Zdzisław Włodarczyk
Zdzisław Włodarczyk (pierwszy z lewej)
Zdzisław Włodarczyk
Cała nasza ekipa. Od lewej: Zdzisław Włodarczyk, Grzegorz Mirkowski, Halina Ślęzak, Aldona Miernik, Mirosław Pardela
Zdjęcia dzięki uprzejmości sportowców.
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
Kasa kina to już nie jedyne miejsce, gdzie można kupić bilety na film w kinie Centrum
Miejskie Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej wprowadza sprzedaż biletów online. Na początek przez internet można kupić bilety na filmy w kinie Centrum. Wkrótce w ten sposób nabędziemy wejściówki na inne imprezy.
Zakup biletów przez internet na rozmaite wydarzenia, czy to koncerty, czy seanse filmowe, jest dziś standardem. Teraz ten standard wprowadza też skarżyskie Miejskie Centrum Kultury.
Do tej pory przez internet można było kupić wejściówki na wydarzenia w MCK, ale tylko na te organizowane przez podmioty zewnętrzne, które korzystają z rozmaitych stron z biletami online typu Biletyna, eBilet, KupBilecik itp.
Na imprezy własne MCK i do kina Centrum bilety można było kupić tylko na miejscu, w fizycznej formie – w kasie kina, w Impresariacie Artystycznym MCK lub na wejściu.
Od teraz to się zmieniło. Na początku lutego 2025 roku wprowadzono sprzedaż biletów do kina Centrum. Wkrótce przez internet kupimy bilety na inne imprezy, które organizuje MCK – koncerty, potańcówki, przedstawienia itp. Jak mówi Agnieszka Włodarczyk-Mazurek, dyrektorka MCK, najprawdopodobniej pierwszą imprezą będzie Potańcówka Retro, która odbędzie się 1 marca 2025 roku.
Proces kupowania biletów przez internet do MCK i kina Centrum zasadniczo nie różni się od innych podobnych systemów.
wybieramy film lub inną imprezę i potem przechodzimy cztery kroki:
Wybór miejsca – z planu sali kinowej wybieramy miejsce, rodzaj biletu (np. normalny, rodzinny, ulgowy) i dodajemy do koszyka
Dane osobowe – wprowadzamy dane osobowe, m.in. imię nazwisko, telefon i e-mail (przyjdzie na niego bilet). Można się zarejestrować, aby na przyszłość uprościć proces zakupu. Na koniec akceptujemy regulamin
Podsumowanie
Zakończenie – system przenosi na stronę operatora eService, gdzie płacimy. Można to zrobić kartą, Blikiem, przelewem online lub skorzystać z portfela elektronicznego
Bilet w formacie PDF przyjdzie na naszego e-maila. Można go wydrukować lub pokazać bezpośrednio na smartfonie wchodząc na film.
Jeden z kroków zakupu biletów do kina Centrum przez internet – wybór miejsca na sali kinowej
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
Ulica 3 Maja 37 w Skarżysku - w tym domu wychował się Włodzimierz Sedlak
Włodzimierz Sedlak był bohaterem pierwszego w 2025 roku spaceru historycznego po Skarżysku-Kamiennej. Spacerowaliśmy śladami duchownego, a jednocześnie naukowca. Przewodnikami byli skarżyszczanie, którzy z naszym wybitnym skarżyszczaninem sami kiedyś po Skarżysku spacerowali.
Zapraszamy na kolejny spacer historyczny po Skarżysku – luty 2025:
Ksiądz, a jednocześnie duchowny. Mimo że Biblia wyjaśnia, jak powstało życie, on i tak szukał jego źródła. We wczesnym dzieciństwie migał się od nauki, aby potem być prymusem i stać się wybitnym uczonym. Taki, z pozoru pełen sprzeczności, był ks. prof. Włodzimierz Sedlak.
Włodzimierz Sedlak urodził się w 1911 roku. Jest honorowym obywatelem Skarżyska (oraz Radomia). Dwie skarżyskie instytucje, biblioteka publiczna i Szkoła Podstawowa nr 9, noszą jego imię. Jest również patronem kilku innych miejsc w Polsce. Jego dorobek naukowy intryguje kolejne pokolenia badaczy, a wiele z jego książek to już trudne do zdobycia białe kruki, za które trzeba sporo zapłacić (zobacz choćby tutaj na Allegro).
Tego wybitnego i jednocześnie intrygującego człowieka przybliżyli nam na styczniowym spacerze historycznym z cyklu „Chodźmy w miasto!”, organizowanym przez Fundację Wczoraj dla Jutra i Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Skarżysku-Kamiennej, ludzie, którzy mieli ten zaszczyt znać go osobiście:
Krzysztof Zemeła – historyk, były nauczyciel i dyrektor II LO
Andrzej Staśkowiak – przyrodnik, były nauczyciel I LO
Jan Janiec – geolog, były samorządowiec
Nasi historycy napisali książkę o Włodzimierzu Sedlaku:
Spacer zaczął się na Skwerze Kolejarzy naprzeciwko kościoła Najświętszego Serca Jezusowego. Ta świątynia była ważnym miejscem dla późniejszego księdza.
Dom – szkoła życia
Rodzina Sedlaków nie była rdzennie skarżyską. Sedlakowie przyjechali do nas z Sosnowca, wcześniej zahaczając jeszcze na trochę o Suchedniów. W Skarżysku pracę dostał Sedlak senior.
Włodzimierz wraz z czterema siostrami i rodzicami zamieszkał w domu przy ulicy 3 Maja 37. Dom stoi do dziś. O tym, że tam mieszkał późniejszy wybitny uczony, informuje wisząca na nim tablica Świętokrzyskiego Szlaku Literackiego. Sedlakowie początkowo zajmowali lokal na parterze, docelowo zamieszkali na piętrze.
O tym miejscu, w którym spacer de facto zakończył się, opowiadał przede wszystkim Jan Janiec, mieszkaniec Dolnej Kamiennej, niejako „sąsiad” Sedlaka. Jak mówił, rodzinie Sedlaków nie przelewało się. W domu było biednie. Mały Włodek musiał oszczędzać na ubraniach, przyborach szkolnych, o jedzeniu nie wspominając.
W pierwszych latach edukacji Włodzimierz Sedlak zupełnie nie dał po sobie poznać, że w przyszłości „wyjdzie na ludzi”, o wybitnej karierze naukowej nie wspominając. Powiedzieć, że uczył się źle, byłoby komplementem. On się nie uczył wcale. Prace domowe spisywał od kolegów, a efektem były niskie oceny.
Sedlak nastolatek uczył się w gimnazjum im. Augusta Witkowskiego. To dzisiejsze II Liceum Ogólnokształcące w Skarżysku. O tym, że z nauką nie był za pan brat, niech świadczy też choćby to, że do szkoły tej dostał się dopiero za drugim podejściem.
W pewnym momencie nastąpiła w nim wewnętrzna przemiana, wręcz rewolucja. Sedlak, już wówczas młodzieniec, zdał sobie sprawę, że taki sposób bycia i życia nie przyniesie mu nic dobrego w przyszłości. Do serca wziął też sobie uczucia bliskich.
O tym etapie życia młodego Włodka mówił były nauczyciel i dyrektor jego szkoły Krzysztof Zemeła.
Ze szkołą nie było mu po drodze. Nie zdał za pierwszym razem do gimnazjum. Udało mu się za drugim, ale na początku nie szło mu dobrze. Dużo czasu poświęcał szkole w swoich wspomnieniach i twierdził, że szkoła nic mu nie daje, że ogranicza go. Potem zdał sobie sprawę z istoty nauki.Krzysztof Zemeła
Miał szczęście do wybitnych nauczycieli „u Witkowskiego”. Efektem była świetnie zdana matura, a w międzyczasie zdał sobie sprawę, że nie tylko z nauką mu jednak po drodze, ale też z Bogiem. Naturalną koleją rzeczy było wstąpienie do seminarium duchownego.
Warto jeszcze dodać, że gdy nasz bohater chodził do szkoły, ówczesne gimnazjum a dzisiejsze liceum jeszcze nie mieściło się w budynku przy alei Piłsudskiego, a w kilku kamienicach, z których dwie były na ulicy Staszica. Stąd też i wizyta spacerowiczów na tejże ulicy.
Tutaj więcej o Włodzimierzu Sedlaku mówi Ryszard Sowa, który również znał się z profesorem, ale nie mógł wziąć udziału w spacerze:
Nauka z wyboru – seminarium i uniwersytet
Włodzimierz Sedlak wybrał Seminarium Duchowne w Sandomierzu. Ukończył je w 1935 roku i rozpoczął posługę kapłańską. Po II wojnie światowej kontynuował studia. Wstąpił na Wydział Matematyczno-Przyrodniczy UMCS w Lublinie.
Wkrótce po studiach przeprowadził się do Radomia i z czasem podjął pracę na KUL-u. Jednym z jego ukochanych miejsc stały się Góry Świętokrzyskie. To tam między innymi prowadził swoje badania w poszukiwaniu początków życia.
O okresie naukowej pracy na kolejnym przystanku – przy noszącej imię Włodzimierza Sedlaka Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej – mówił Andrzej Staśkowiak. Zapytany o to, czy duchowny, a jednocześnie naukowiec, to nie są przypadkiem dwa przeciwstawne sobie zajęcia, potwierdził, że Włodzimierz Sedlak stał niejako w rozkroku pomiędzy wiarą a nauką.
Źródeł życia szukał nie w węglu, a w krzemie. Uważał, że życie jest światłem, a człowiek istotą energetyczną. Jedną ze swoich książek zatytułował „życie jest światłem”, a inną „Homo electronicus”. Jego teorie nierzadko spotykały się nie tylko z krytycyzmem, ale też z niezrozumieniem. Andrzej Staśkowiak dodał, że z czasem wiele z jego teorii się sprawdziło.
Andrzej Staśkowiak nie po raz pierwszy opowiadał o Włodzimierzu Sedlaku:
Choć opuścił Skarżysko, Włodzimierz Sedlak nigdy nie zapomniał o swoim mieście. Bardzo sobie cenił ten skarżyski czas, który w znacznej mierze go ukształtował i skierował na takie, a nie inne tory życia.
Sedlak bywał u nas często. Wszak nie miał daleko, bo mieszkał w Radomiu. Spotykał się z naszymi ludźmi nauki czy samorządowcami. Jego ukochanym miejscem była właśnie biblioteka przy ulicy Towarowej. To jej zapisał w spadku znaczną część swojego księgozbioru oraz różnych przedmiotów, jak choćby maszyna do pisania, które teraz wypełniają jego izbę pamięci. To tam Włodzimierz Sedlak i jego goście, w tym przewodnicy naszego spaceru, spędzali długie godziny na opowieściach i dyskusjach.
Zanim jeszcze Włodzimierz Sedlak został patronem biblioteki, w 1991 roku otrzymał honorowe obywatelstwo Skarżyska. Od 2010 roku jest też patronem Dziewiątki z Pogorzałego.
Włodzimierz Sedlak zmarł w 1993 roku. Jest pochowany na cmentarzu na Firleju w Radomiu. I choć spoczywa tam, to nie wątpliwości, że jest wciąż obecny też u nas, w Skarżysku.
Włodzimierz Sedlak, jego postać, życiorys, dorobek naukowy są tak bogate, że nie sposób było przekazać wszystkiego podczas jednego spaceru. I cały rok cyklicznych spacerów „Chodźmy w miasto!” nie starczyłby, aby w pełni poznać świat według Sedlaka.
Wkrótce kolejne spacery z cyklu „Chodźmy w miasto!”, które, podobnie jak w 2024 roku, będą się odbywać cyklicznie. Będziemy o nich informować.
Warto poznać bliżej Włodzimierza Sedlaka, który został zaliczony do „geniuszy w sutannach” przez autorów kanału „Historia bez cenzury” na YouTube: