dni skarzyska 2019

Biegi Tropem Wilczym odbywają się w kilkuset miastach w Polsce, a nawet za granicą. Od tego roku na mapie miast, w których uczestnicy biegną ku pamięci Żołnierzy Wyklętych, jest też Skarżysko-Kamienna.

Bieg Tropem Wilczym 2019 w Skarżysku-Kamiennej był dla organizatorów testem i dlatego nie prowadzono naboru na listę startową, a liczba uczestników była niższa niż w innych miastach. Organizatorzy uznali tę swoistą próbę generalną za udaną i w przyszłym roku impreza będzie dużo okazalsza.

Tropem Wilczym na dwóch dystansach

W niedzielne południe przy Muzeum im. Orła Białego stawiło się ok. 80 biegaczy. Do wyboru mieli dwa dystanse:

  • 1963 metry – długość to rok, w którym zginął ostatni z Żołnierzy Niezłomnych – Józef Franczak ps. „Lalek”
  • 4 kilometry

Większą obsadę miał krótszy bieg, w którym uczestnicy pobiegli do pomnika poświęconego powstańcom styczniowym i z powrotem. Na starcie stanęło wiele rodzin, a małych biegaczy, w wieku kilku lat, było całkiem sporo. Wśród uczestników byli m.in. harcerze i członkowie Związku Strzeleckiego Strzelec.

I organizatorzy, i uczestnicy zadowoleni

Państwo Anna i Andrzej Jedynkowe pobiegli z dziećmi, Pauliną i Patrykiem, a wszystkim się sia tak spodobało, że zapowiadają start za rok i maja nadzieję, że nowy w Skarżysku pomysł będzie kontynuowany.

Anna i Andrzej Jedynakowie pobiegli z dziećmi – Pauliną i Patrykiem

Równie zadowoleni byli Jacek Jamroz, dyrektor Skarżyskiego Domu Pomocy Społecznej, i jego syn Karol. – krótki dystans, taki w sam raz, więc udało się pobiec razem z synem – powiedział Jacek Jamroz.

Wśród uczestników znaleźli się i tacy, którzy pokonali oba dystanse. W biegu 4-kilometrowym, którego trasa prowadziła po ścieżce wokół zalewu, najlepsi byli Roksana Urban i Damian Bernat.

Współorganizator biegu Tomasz Staszewski był zadowolony z przebiegu wydarzenia i zapowiedział, że w przyszłym roku impreza będzie dużo bardziej okazała. – Jak na pierwszy raz, impreza przeszła oczekiwania. Było przyjacielsko i rodzinnie. W przyszłym roku bieg będzie otwarty i z większym limitem uczestników. Być może dodamy też trzeci bieg, np. na dystansie 8 kilometrów – powiedział po biegu, dziękując uczestnikom za udział.

Jacek Jamroz na starcie stanął z synem Karolem

Po biegu uczestnicy zostali zaproszeni pod wielki piec na Rejowie, gdzie czekał na nich  gorący posiłek oraz ognisko.

Tropem Wilczym dla Alexa

Bieg Tropem Wilczym nie tylko był sposobem na złożenie hołdu Żołnierzom Wyklętym, ale miał też aspekt charytatywny. Uczestnicy i organizatorzy pomagali Alexowi Michalskiemu, 2,5-letniemu chłopcu ze Skarżyska, który jest wcześniakiem i wymaga intensywnej opieki lekarskiej. Podczas imprezy można było wrzucać datki do puszki, a uczestnicy mogli pobiec ze specjalną plakietką „Biegnę dla Alexa”. Za każdą z nich środki na rzecz Alexa przekaże Fundacja PKO Banku Polskiego.

Uczestnicy pobiegli dla Alexa Michalskiego

Organizatorami skarżyskiego biegu byli  Fundacja Wolność i Demokracja, Muzeum im. Orła Białego, Fundacja Wolne Dźwięki oraz Obwód Świętokrzyski ZHR.

Bieg Tropem Wilczym odbywa się od 2013 roku, kiedy to grupa pasjonatów i działaczy społecznych postanowiła zorganizować „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” nad Zalewem Zegrzyńskim. W pierwszej edycji biegu wzięło udział ok. 50 uczestników. Rok później, dzięki wielkiemu zaangażowaniu ludzi z Fundacji Wolność i Demokracja, która organizuje go do dzisiaj, bieg zaczął nabierać rozpędu i został przeniesiony w miejsce znane z późniejszych edycji w Warszawie – Park Skaryszewski. Pobiegło wtedy 1500 biegaczy. Od kilku lat bieg ma charakter ogólnopolski, a nawet międzynarodowy. W ostatnich edycjach wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy uczestników z blisko 300 miast w Polsce i za granicą.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here