Aleksandra i Ludwik Wiechułowie wraz z córeczkami Danusią oraz Lonią, Montreal, 1954 r.; fot. zbiory Longiny MacLeod
REKLAMA
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - telefonia komórkowa - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - telefonia komórkowa - Skarżysko-Kamienna

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Wojenne historie obfitują w ludzkie tragedie. Do wyjątków należą takie, które zakończyły się happy-endem, i które można zakończyć słowami „i żyli długo i szczęśliwie…”.

A jednak są i takie historie. Należy do nich też ta, której bohaterką jest Aleksandra Kocimowska-Wiechuła, zwana przez najbliższych Oleńką, urodzona w Skarżysku-Kamiennej.

Historię tę poznał, spisał i udostępnił nam Jakub Kowalski. Z wykształcenia jest on muzykiem, gra na trąbce, występuje w Filharmonii Świętokrzyskiej. Oprócz muzyki, pasjonuje go historia, zwłaszcza drugowojenna, a w szczególności historie żołnierzy związanych z regionem świętokrzyskim. Jest autorem książki „Cichociemni od „Szarego”. Historia braci Wiechułów”.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Oto jedna z takich historii – historia Aleksandry Kocimowskiej-Wiechuły, skarżyszczanki z pochodzenia, żony cichociemnego, kobiety, która nie mogła przypuszczać, że spotkanie w jej rodzinnym domu przy ulicy Sokolej w Skarżysku da początek wielkiej miłości. Miłości, która przetrwa wojenną zawieruchę. Miłości, która by nie rozkwitła, gdyby zadziałała użyta przez bohaterkę pigułka z cyjankiem…

Zapraszamy do przeczytania i jednocześnie, na prośbę autora, prosimy o kontakt osoby, które mogłyby ją wzbogacić.

„Dzień dobry. Nazywam się Kuba Kowalski, mieszkam w Polsce. Od najmłodszych lat mojego życia interesuję się historią Żołnierzy Armii Krajowej, którzy w okresie II wojny światowej walczyli na Ziemi Świętokrzyskiej. Czy jesteś córką cichociemnego Ludwika Wiechuły i łączniczki Armii Krajowej Aleksandry Kocimowskiej? – od tych słów, skierowanych drogą mailową do Longiny MacLeod, mieszkającej w Kanadzie, rozpocząłem moją przygodę z historią Rodziny Wiechułów.Jakub Kowalski

Po nawiązaniu kontaktu z potomkami braci Ludwika Wiechuły „Jelenia”1 oraz Bernarda Wiechuły „Marudy” rozpocząłem swoją ponad roczną przygodę oraz pracę nad powstaniem ich pierwszej biografii. Bracia Wiechułowie – żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, jedyni bliźniacy pośród 316 sławnych cichociemnych – spadochroniarzy Armii Krajowej, w 1944 roku byli oficerami II batalionu 3 pułku piechoty Legionów Armii Krajowej, dowodzonego przez legendarnego w Górach Świętokrzyskich Antoniego Hedę „Szarego”. To właśnie bracia Wiechułowie uczestniczyli w tak ważnych dla naszej lokalnej historii wydarzeniach, jak np. rozbicie więzienia w Końskich przez Oddział „Szarego”, zaplanowanie i wykonanie Akcji „Mania” w Mroczkowie, obrona Radoszyc przed pacyfikacją, zwycięskie bitwy pod Trawnikami, Rykoszynem, Szewcami, czy na Piecykach k. Ruskiego Brodu i wiele, wiele innych.

Późną jesienią 1944 roku, bracia Wiechułowie otrzymali przydział skierowania się na partyzancką „melinę” do Skarżyska-Kamiennej, do domu państwa Kocimowskich, mieszczącego się przy ulicy Sokolej 66. Po dotarciu na miejsce Ludwik Wiechuła „Jeleń” poznał córkę państwa Kocimowskich – Oleńkę. Wtedy Wiechuła nie wiedział jeszcze, że ta młoda, piękna i niezwykle odważna skarżyszczanka będzie dla niego najbliższą osobą, która pozostanie z nim do ostatnich dni jego życia…

Oleńka ze Skarżyska

Aleksandra Wiechuła, córka Władysława i Marii Kocimowskich, urodziła się 13 kwietnia 1922 r. w Skarżysku-Kamiennej. Miała dwie starsze siostry – Adelę i Reginę oraz młodszą – Danielę. Ojciec Aleksandry pracował jako inspektor kolejowy. W związku z wykonywaną przez niego pracą, opieka nad czterema córkami spadła na jego żonę oraz dziadka. Aleksandra, zwana przez wszystkich Oleńką, od najmłodszych lat była niezwykle mocno związana z matką i dziadkiem, który w pewnym sensie zastępował jej ojca.

Maria i Władysław Kocimowscy – rodzice Aleksandry. Skarżysko-Kamienna, lata
40 XX w.; fot. zbiory Rodziny Kaczorowskich

Oleńska od zawsze była typem chłopczycy. Bardziej interesowała ją gra w piłkę z kolegami z sąsiedztwa, niż przebywanie z koleżankami. Dom rodzinny Kocimowskich znajdował się w Skarżysku, przy ulicy Sokolej 66, tuż obok skraju lasu. Usytuowanie ich domu miało duże znaczenie w działalności konspiracyjnej tej rodziny.

Aleksandra Kocimowska w swoim konspiracyjnym przebraniu. SkarżyskoKamienna, 1944 r.; fot. zbiory Longiny MacLeod

Po wybuchu II wojny światowej, Aleksandra już od pierwszych dni rozpoczęła swoją działalność niepodległościową. W 1941 r. wstąpiła do Związku Walki Zbrojnej. Jednym z pierwszych jej zadań było przewożenie amunicji, pieniędzy oraz meldunków. Momentem przełomowym w jej działalności konspiracyjnej było pojawienie się w Skarżysku-Kamiennej dowódcy Oddziału VII Lotniczego Komendy Okręgu ZWZ Kielce-Radom – majora cichociemnego Stanisława Krzymowskiego „Kostki”2 – dowódcy pierwszej misji cichociemnych do Kraju. Aleksandra Kocimowska bardzo szybko została mianowana jego łączniczką. Przyjęła pseudonim „Osińska”. Od momentu, gdy cichociemny „Kostka” rozpoczął kierownictwo nad Referatem Lotniczym, siostry Kocimowskie – Oleńka, Daniela oraz Adela, działały w terenie na tzw. „koszach”, podczas przyjmowania zrzutów. Siostry Kocimowskie były swego rodzaju „ciotkami” pomagającymi nowo przybyłym cichociemnym w aklimatyzacji.

Dodać należy, że ich rodzinny dom był także miejscem przechowywania radiostacji Podobwodu Skarżysko-Kamienna „Morwa” Armii Krajowej. Za ten okres służby u boku Krzymowskiego, Aleksandra wraz ze swoją siostrą Adelą Jarosz „Adą” zostały przedstawione przez Szefa Sztabu Okręgu Kielce AK – ppłk Jana Stenzla „Jana”, „Rawicza” do odznaczenia Krzyżem Walecznych po raz pierwszy.

Major cichociemny Stanisław Krzymowski „Kostka”

10 sierpnia 1944 roku, major Krzymowski „Kostka” został odwołany ze stanowiska i pozostawiony do dyspozycji Komendy Głównej AK. Oleńka Kocimowska w tym czasie rozpoczęła swoją służbę w Oddziale Antoniego Hedy „Szarego”, będąc łączniczką Oddziału. Jej rodzinny dom był miejscem kontaktowym oficerów AK z dowództwem oraz tzw. partyzancką „meliną” dla wielu partyzantów. Potwierdził to ostatni żołnierz Oddziału „Szarego”– pułkownik Janusz Sermanowicz „Dyzma”, zmarły w 2026 roku, który w 1944 roku był częstym łącznikiem pomiędzy domem Państwa Kocimowskich, a Antonim Hedą „Szarym”.

Późną jesienią 1944 roku, wspomniani już bracia Wiechułowie otrzymali rozkaz udania się na „melinę” do Kocimowskich. Tam Ludwik Wiechuła „Jeleń” poznał Oleńkę. Niestety, ich drogi po krótkim czasie rozeszły się w tragicznych okolicznościach. Oleńkę aresztowało Gestapo, natomiast Ludwik w styczniu 1945 roku został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa i spędził niespełna osiem miesięcy w kieleckim więzieniu na ulicy Zamkowej. Uwolniony przez „Szarego” w sierpniu 1945 roku, w wyniku akcji rozbicia więzienia, uciekł pod fałszywym nazwiskiem do Wielkiej Brytanii.

Zsyłka do Niemiec

Na początku listopada 1944 roku w domu Państwa Kocimowskich zjawiło się Gestapo. Zarówno Aleksandra, jaki jej młodsza siostra Daniela zostały aresztowane i zabrane nocą z domu. Oleńka była nieustannie bita i przesłuchiwana. Koledzy z konspiracji potajemnie przekazali jej pigułkę z cyjankiem, w razie potrzeby jej użycia. Po powrocie z jednego z najbrutalniejszych przesłuchań, Aleksandra ku przerażeniu siostry, która znajdowała się wraz z nią w celi, zdecydowała się jej użyć. Pigułka nie zadziałała i Oleńka szczęśliwie przeżyła. Jednak jej sytuacja znacznie się pogorszyła.

Po paru dniach, wraz z innymi kobietami, została wywieziona do obozu koncentracyjnego w Bergen-Belsen, w którym przebywała aż do wyzwolenia obozu w dniu 15 kwietnia 1945 r. Życie zawdzięczała siostrom zakonnym, które w obozie wzięły ją pod swoją opiekę i utrzymywały ją przy życiu. Na temat tego okresu życia Aleksandry wiemy niewiele, gdyż nie wracała nigdy wspomnieniami do tego czasu, a pobyt w obozie odcisnął na jej zdrowiu bardzo poważne ślady.

Po wyzwoleniu z obozu, Aleksandra bardzo długo wracała do zdrowia. W tym czasie chorowała między innymi na tyfus. Jesienią 1945 roku została przetransportowana do Obozu Polskich Oficerów w Murnau, w Bawarii. Tam spędziła kilka następnych miesięcy, gdzie kształciła się. 31 maja 1946 roku ukończyła naukę w zakresie programu gimnazjum ogólnokształcącego w O.P.O. Murnau. Po ukończeniu nauki i powrocie do sił, Aleksandra zdecydowała się na wyjazd do Anglii. Z informacji, które do niej docierały, doskonale zdawała sobie sprawę, że w komunistycznej Polsce, za jej akowską działalność, nie czeka ją nic dobrego.

Spotkanie w Londynie

Pod koniec 1946 roku Aleksandra Kocimowska znalazła się w Londynie. Po odnalezieniu Oleńki przez Polski Czerwony Krzyż, jej młodsza siostra Daniela, również zdecydowała się na wyjazd z Polski, a następnie dołączyła do siostry w Wielkiej Brytanii. Pomogła słabej zdrowotnie Aleksandrze w znalezieniu pracy jako krawcowa oraz znalazła dla niej lepsze mieszkanie. Mieszkanie to znajdowało się przy 12 Hatherley Grove w Londynie.

Pewnego dnia podczas porannego spaceru na jednej z londyńskich ulic dostrzegła znajomą twarz. Z naprzeciwka podążał w jej stronę Ludwik Wiechuła – zakochany młodzieniec z czasów partyzantki na Kielecczyźnie. To było niezwykle wzruszające spotkanie, pełne łez radości i uśmiechu. Oboje nie wiedzieli o swoich późniejszych, tragicznych losach, z którymi przyszło im się zmierzyć po ich ostatnim spotkaniu w Skarżysku, jesienią 1944 roku. Te wszystkie przeżycia, emigracja oraz tęsknota za ukochaną Ojczyzną, do której nie mogli powrócić, bardzo zbliżyły ich do siebie. Postanowili się pobrać. Ich ślub odbył się 31 lipca 1948 roku, w kościele The Church of the Oratory, w South Kensington w Londynie. Ślubu udzielił im polski ksiądz – Tadeusz Kirschke (Kapelan Radia Wolna Europa), a świadkami zostali Bernard Wiechuła oraz Janusz Kolbuszewski.

Aleksandra i Ludwik Wiechułowie po swoim ślubie. Londyn, 31 lipca 1948 r.; fot. zbiory Gabrieli Byron

Nie mogło również zabraknąć akcentu skarżyskiego! Na ślubie obecny był major cichociemny Stanisław Krzymowski „Kostka”, który traktował Oleńkę jak swoją córkę, a ona traktowała go jak swojego ojca, dlatego nikt inny nie mógł poprowadzić ją tego dnia do ołtarza, jak właśnie Krzymowski! Zarówno rodzice Oleńki, jak i Ludwika nie mogli być z nimi w tym ważnym dniu. Ojciec Ludwika już nie żył (zmarł na zawał serca po otrzymaniu wiadomości z KL Auschwitz o śmierci najstarszego syna – Henryka), a matka i rodzice Oleńki pozostali w rządzonej przez komunistów Polsce.

Po ślubie państwo Wiechułowie zamieszkali w mieszkaniu Ludwika, przy 83 Comeragh Road. Ludwik ukończył studia na Polish University College w Londynie, uzyskując tytuł inżyniera. Po czasie urodziły im się dwie córki – Danuta (ur. 1950) oraz Longina (ur. 1953). W 1954 roku, w ślad za bratem Ludwika – Bernardem – i jego rodziną, Wiechułowie zdecydowali się na przeprowadzkę do Kanady.

Aleksandra i Ludwik Wiechułowie wraz z córeczkami Danusią oraz Lonią, Montreal, 1954 r.; fot. zbiory Longiny MacLeod

I żyli długo i szczęśliwie… w Kanadzie

Aleksandra, Ludwik oraz ich małe córeczki w maju 1954 roku, wsiedli na pokład statku „Empress of Australia”, płynącego z Liverpoolu do Quebecu. Po dotarciu do Quebecu zamieszkali przez pewien czas w domu Bernarda i jego żony Margaret, w Carterville. Mieszkali tam około 10 miesięcy. Po znalezieniu pracy przez Ludwika zamieszkali przy 2165 Depatie S-Laurent w Quebec, w Montrealu. W domu tym Aleksandra mieszkała do ostatnich lat swojego życia. Uwielbiała spędzać czas ze swoim mężem. Robili razem praktycznie wszystko, często chodzili do teatru, na balet, czy na koncerty. Codziennie wieczorem grali wspólnie w tenisa. Jeździli na nartach, ale byli również zapalonymi czytelnikami. Często uczestniczyli również w spotkaniach ze swoimi polskimi przyjaciółmi mieszkającymi w Kanadzie.

Aleksandra i Ludwik Wiechułowie przed swoim domem w Montrealu. Montreal,
lata 60 XX w.; fot. zbiory Danuty Holgate
Rodzina Wiechułów. Sarnia, 1960 r.; fot. zbiory Gabrieli Byron

Po latach znów w Skarżysku

Aleksandra Wiechuła, wraz z mężem i córkami, po raz pierwszy odwiedziła Polskę w 1960 roku. Wiechułowie podczas czteromiesięcznego pobytu odwiedzali rodzinę, przyjaciół, podróżowali po miejscach bliskich ich sercu. Kilka dni spędzili w Katowicach, w domu rodzinnym Ludwika.

Odwiedzili również rodzinne miasto Aleksandry – Skarżysko-Kamienną. Podczas pobytu w jej domu rodzinnym przy ulicy Sokolej, córki Wiechułów – Danusia i Lonia, po raz pierwszy zobaczyły swoją babcię, ciocie, wujków i kuzynów. Zarówno dla Aleksandry, jak i Ludwika, była to wizyta pełna wzruszeń, albowiem nie widzieli swoich matek i sióstr od wyjazdu z Polski w 1945 r.

Podczas tych dni Aleksandra i Ludwik spotkali się również ze swoimi dawnymi współtowarzyszami broni z partyzantki na Kielecczyźnie. Obowiązkowo zatrzymali się również u swojego drogiego dowódcy – Komendanta „Szarego”, w jego mieszkaniu przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Niestety, była również druga strona tej wizyty – nieustanna obserwacja rodziny Wiechułów przez Służbę Bezpieczeństwa. W zachowanych archiwaliach możemy znaleźć informacje o bacznej obserwacji Aleksandry. Zbierane były wszelkie informacje na jej temat, jak również na temat jej rodziny – Kocimowskich. Przez ówczesne komunistyczne władze Aleksandra uznana została rzekomo za tajnego brytyjskiego „szpiega”, utrzymującego od 1945 r. rzekomy „kontakt” z ośrodkiem wywiadowczym w Anglii. Jej siostrzeniec, zamieszkujący i pracujący na co dzień w Skarżysku-Kamiennej, za swoje listowne kontakty z ciocią z Kanady, był – w ramach sprawy obiektowej o kryptonimie „Tama” – inwigilowany i prześladowany do końca lat 70. Aleksandra Wiechuła z mężem i córkami odwiedzili Polskę jeszcze kilkukrotnie, m.in. w 1965, 1970, czy w 1983 r.

Miłość aż po grób

26 września 1987 roku, w swoim domu w Montrealu, zmarł Ludwik Wiechuła – ukochany mąż i najlepszy przyjaciel Aleksandry. Oleńka bardzo przeżyła jego śmierć i praktycznie do końca swojego życia nie pogodziła się z jego odejściem.

Aleksandra i Ludwik Wiechułowie. Montreal, 1987 r.; fot. zbiory Longiny MacLeod

Tak po latach wspomina Aleksandrę jej córka – Longina:

Moja mama była zdeterminowaną kobietą. Miała wielu bliskich przyjaciół, zarówno w środowisku polskim, jak i kanadyjskim. Bardzo opłakiwała śmierć mojego Ojca i nigdy nie dopuszczała do siebie myśli, że jego miejsce mógłby zająć ktoś inny. Po śmierci Taty moja Mama pozostała w Montrealu, po tym jak przeprowadziłam się za granicę, i chociaż zarówno moja siostra, jak i ja wielokrotnie zachęcałyśmy ją, aby do nas dołączyła, odmawiała. Dopiero mój powrót do Kanady sprawił, że w końcu zgodziła się przeprowadzić najpierw do Lethbridge, gdzie mieszka moja siostra, a później zamieszkać ze mną w Kolumbii Brytyjskiej. W końcu zdecydowała się wrócić do Alberty, gdzie mieszkała do ostatnich dni swojego życia.3Longina MacLeod
Aleksandra Wiechuła. Stany Zjednoczone, ok. 1969 r.; fot. zbiory Danuty Holgate

Aleksandra Wiechuła z d. Kocimowska zmarła 18 stycznia 2009 roku, w wieku 86 lat. Jej prochy spoczęły obok ukochanego męża na cmentarzu National Field of Honour w Pointe-Claire koło Montrealu.

Grób Aleksandry i Ludwika Wiechułów na Cmentarzu Field of Honour w PointeClaire.; fot. Danuta Holgate

30 sierpnia 2024 roku, dzień przed premierą mojej książki – biografii braci Wiechułów, wraz z córką Aleksandry i Ludwika Wiechułów – Danutą Holgate odwiedziłem Skarżysko-Kamienną. Córka Oleńki przybyła specjalnie z Kanady na premierę książki o jej ojcu. Wspólnie odwiedziliśmy cmentarz parafialny na osiedlu Zachodnie w Skarżysku, gdzie znajduje się grobowiec rodzinny Kocimowskich. Pochowani tam są rodzice Oleńki, siostry oraz siostrzenica.

Danuta Holgate – córka Aleksandry i Ludwika Wiechułów przy grobowcu
rodzinnym Kocimowskich. Skarżysko-Kamienna, 2024 r.; fot. Jakub Kowalski

Odwiedziliśmy również ulicę Sokolą, gdzie znajdował się jej rodzinny dom. Niestety dom ten nie przetrwał do dnia dzisiejszego – spłonął w wyniku pożaru, w 2019 roku.

Dom rodzinny Kocimowskich. Skarżysko-Kamienna, ul. Sokola 66, 2009 r.; fot.
Sławomir Snopek
Dom rodzinny Kocimowskich spłonął w 2019 roku

Tak kończy się historia niezwykle dzielnej kobiety, która przez całe swoje życie zmuszona była do życia z dala od ukochanej Ojczyzny – od ziemi i bliskich, za których walczyła i za którymi tak bardzo tęskniła. Osoby, która na zawsze zachowała w sercu swoje ukochane, rodzinne Skarżysko…

Na zakończenie zwracam się do Państwa – Mieszkańców Skarżyska-Kamiennej z prośbą! Jeśli ktoś z Państwa posiada jakiekolwiek informacje na temat Aleksandry Kocimowskiej-Wiechuły, jej rodziny, sióstr Adeli Jarosz, Reginy Szczygieł, Danieli Pelc lub na temat majora Krzymowskiego „Kostki” i jego działalności w Skarżysku-Kamiennej, bardzo proszę o informację! Kontakt do mnie można uzyskać za pośrednictwem redakcji.

Jakub Kowalski

 

Przypisy

1 – Ludwik Wiechuła vel „Ludwik Wygas”, ps. „Jeleń”, „Purchawka”, „Ignac” – harcerz, inżynier, żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, oficer Armii Krajowej w Okręgu Radomsko-Kieleckim AK „Jodła”, cichociemny. Urodził się 30 lipca 1920 r. w Katowicach. Syn Franciszka, górnika, uczestnika trzech Powstań Śląskich i Elżbiety z domu Lewan. Miał dwóch braci: Henryka i bliźniaka Bernarda. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył Liceum Handlowe w Chorzowie, był aktywnym działaczem Związku Harcerstwa Polskiego, w 1938 r. otrzymał stopień podharcmistrza. W 1940 r. wyjechał wraz z bratem Bernardem pod pretekstem podjęcia studiów w Rzymie. Bracia przez Wiedeń i Mediolan przedostali się do Rzymu, a następnie po wyrobieniu polskich paszportów i uzyskaniu niezbędnych wiz – do Francji, do której przybyli 4 lutego 1940 r. Wstąpili do Polskich Sił Zbrojnych i otrzymali przydział do 1 kompanii saperów 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Odkomenderowano ich do Szkoły Podchorążych Rezerwy Saperów w Saint Gammes k. Angers. Po kapitulacji Francji zostali ewakuowani do Wielkiej Brytanii. Z dniem 3 maja 1941 r. ukończyli Kurs Szkoły Podchorążych Saperów w Dundee. W stopniu podchorążych skierowani do służby w 1 Brygadzie Strzelców. 8 kwietnia 1943 r. bracia złożyli deklaracje o ochotniczym zgłoszeniu do służby w Kraju. Rozkazem z dnia 7 maja 1943 r. zostali przeniesieni do 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Odbyli szereg szkoleń, a następnie 4 sierpnia 1943 r. zostali zaprzysiężeni na rotę Armii Krajowej. Ludwik Wiechuła został przerzucony do kraju w nocy z 8 na 9 kwietnia 1944 r. lotem z Brindisi (Włochy) na placówkę odbiorczą Mirt 1 w okolicach miejscowości Ociesęki. Przechwycony przez oddział ppor. Mariana Sołtysiaka ps. „Barabasz”, został skierowany do służby w tym oddziale jako instruktor minerstwa. Od maja 1944 r. służył pod komendą ppor. Antoniego Hedy „Szarego”. Uczestnik wielu akcji bojowych m.in.: rozbicia więzienia w Końskich 5 czerwca 1944 r. Od lipca 1944 r. dowódca kompanii II batalionu w 3 pp Leg AK, w którym także ze swoim bratem – Bernardem walczył m.in. pod Grodziskiem, Radoszycami, Trawnikami, Szewcami, w lasach przysuskich i niekłańskich. Po częściowej demobilizacji oddziałów z końcem 1944 r. bracia zostali oddelegowani w okolice Chlewisk do ochrony radiostacji. Awansowany do stopnia porucznika z dniem 1 stycznia 1945 r. Aresztowany 23 stycznia 1945 r., osadzony w więzieniu kieleckim, uwolniony w wyniku akcji rozbicia więzienia dowodzonej przez kpt. Antoniego Hedę „Szarego” w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r. Uciekł z Polski do Wielkiej Brytanii, gdzie zameldował się w Oddziale Specjalnym Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie, został skierowany do ośrodka szkoleniowego saperów. Studiował na Polish University College w Londynie. Dyplom inżyniera uzyskał w 1950 r. W 1954 r. wyemigrował z rodziną do Kanady. Mieszkał w Montrealu, gdzie został członkiem Kanadyjskiego Związku Inżynierów i podjął pracę w swoim zawodzie specjalizując się w konstrukcjach stalowych. Pracował w firmach FENCO, C.D. Howe Ltd., później założył własną firmę – D’Allemagne & Wiechula Consulting Engineers. Od 1968 r. był głównym inżynierem w M. Backler & Assoc. Consulting Engineers. Zaprojektował wiele obiektów istniejących do dziś, nie tylko w Montrealu, ale w wielu miejscach w Kanadzie. Zasłużony członek i działacz Canadian Order of Engineers, Congress of Polish Engineers oraz Stowarzyszenia Kombatantów Polskich, a także Stowarzyszenia Żołnierzy AK. Przyjeżdżał do Polski, utrzymywał kontakt z rodziną i środowiskiem partyzanckim. Jeszcze podczas pobytu w Londynie w dniu 31 lipca 1948 r. poślubił Aleksandrę Kocimowską, łączniczkę AK, którą poznał w listopadzie 1944 r. Mieli dwoje dzieci: Danutę (ur. 1950), zamężną Holgate oraz Leonginę (ur. 1953), zamężną MacLeod. Zmarł 26 września 1987 w Montrealu, spoczywa na cmentarzu weteranów „Field of Honour” w Pointe Claire. Za: Biograficzny Internetowy Słownik Ziemi Koneckiej.

2 – Mjr lotnictwa Stanisław Kostka Krzymowski „Kostka”, „Stefan”. Urodzony 13 listopada 1899 r. w Wąwolnicy, pow. puławski. Uczestnik walk niepodległościowych 1914-1920. W 1939 r. w 3. p. lot., później Węgry i WP we Francji. W Wielkiej Brytanii w Centrum Wyszkolenia Lotniczego przeszkolony w zakresie odbioru zrzutów. Zaprzysiężony 13 grudnia 1940 r. Skok do kraju oddał  15/16 lutego 1941 r. Otrzymał przydział do Oddz. III Okręgu ZWZ Kielce jako kierownik referatu lotniczego. Od października 1944 r. referent lotniczy i kierownik odbioru zrzutów Podokręgu Piotrków, a od stycznia 1945 r. kierownik komórki materiałowej w referacie przerzutów powietrznych Wydziału Lotnictwa KG AK. Od 1946 r. na emigracji w Wielkiej Brytanii i Kanadzie. Zmarł 7.VIII.1969 w Montrealu. Za: J. Tucholski, Cichociemni, s. 353.

3 – Fragment listu Longiny MacLeod do Jakuba Kowalskiego. Oryginał listu w zbiorach Jakuba Kowalskiego.

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to