Prelekcje o historii i spacer po historii. Tak rozpoczęło się 100-lecie nadania praw miejskich Skarżysku-Kamiennej

797
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna

Konferencja historyczna połączona ze spacerem po mieście była pierwszym wydarzeniem w Skarżysku-Kamiennej, które bezpośrednio nawiązało do przypadającej w 2023 roku rocznicy 100-lecia nadania praw miejskich naszemu miastu, wtedy jeszcze osadzie.

Rok 2023 będzie dla Skarżyska-Kamiennej wyjątkowy. Minie 100 lat od nadania praw miejskich przyznanych osadzie Kamienna. Jeszcze nie Skarżysku-Kamiennej, bo zmiana nazwy naszego miasta nastąpiła kilka lat później.

17 kwietnia 1928 – Kamienna staje się Skarżyskiem-Kamienną

 

W przyszłym roku odbędzie się na pewno sporo wydarzeń nawiązujących do tej rocznicy, a pierwszym była tegoroczna konferencja, na którą zaprosili wspólnie Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział Skarżysko-Kamienna, Fundacja Wczoraj dla Jutra oraz Muzeum im. Orła Białego. Nosiła tytuł „Skarżysko-Kamienna i jego historia na tle innych miast – miasto (nie)zwykłe w przeddzień swojego 100-lecia”.

Jak zawsze na konferencji dominowały tematy dotyczące Skarżyska, ale nie były jedynymi. Prelegenci spoza Skarżyska poruszali różne tematy, mówili o swoich miastach, ale okazało się, że Skarżysko i tam się pojawiało.

Rozpoczął Krzysztof Zemeła prelekcją „O nadaniu praw miejskich Kamiennej – retrospekcje po 100 latach”. Podkreślał, że przyznanie praw miejskich było wynikiem wcześniejszych, wieloletnich starań w osadzie Kamienna, która już wcześniej miała charakter ewidentnie miejski. Krzysztof Zemeła wymienił działania podejmowane przez władze oraz społeczników Kamiennej zmierzające do uzyskania praw miejskich, w tym wybory do rady miejskiej, gdy Kamienna jeszcze miastem nie była.

24 listopada 1918 – odbyły się „nielegalne” wybory do rady miasta

 

W kolejnym wykładzie Piotr Kardyś nawiązał do jeszcze wcześniejszych czasów, gdy na naszych terenach osadnictwo dopiero się rozwijało, a znacznym impulsem ku temu było przybycie do Wąchocka Cystersów. W ich posiadaniu były między innymi ziemie, które leżą dziś w granicach Skarżyska. Francuscy zakonnicy zapoczątkowali na nich procesy prorozwojowe, między innymi osadnicze, handlowe, rolnicze, górnicze.

Na ciekawy aspekt zwrócił uwagę Jacek Pielas z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, który mówił o wielkich rodach w okolicy dzisiejszego Skarżyska, w szczególności o Odrowążach, włościanach między innymi dzisiejszego Odrowąża. Wykładowca zasugerował, że gdyby Odrowąż rozwinął się bardziej jako miasto, być może wtedy nie byłoby miejsca dla rozwoju Skarżyska i przekształcenia się go w miasto.

Kolejnym „skarżyskim” tematem był wykład Marcina Janakowskiego, jednego z gospodarzy wydarzenia. Mówił o wpływie wojen północnych na nasze ziemie i życie ówczesnych mieszkańców dzisiejszego obszaru powiatu skarżyskiego. Podkreślał, że brakuje wiarygodnych wzmianek o tamtych wydarzeniach, ale dodał też, że na naszych ziemiach „nie było co kraść, nie było co łupić”. Wojska nieprzyjaciela najbardziej obłowiły się na klasztorze Cystersów w Wąchocku i kościele w Skarżysku Kościelnym.

Marcin Medyński przeniósł słuchaczy ponownie w czasy, gdy Skarżysko się dynamicznie rozwijało i nabywało prawa miejskie. Taka sytuacja powodowała napływ ludności z zewnątrz. Pierwsza fala nastąpiła po wybudowaniu linii kolejowej, więc przybywali głównie kolejarze. Kolejnym impulsem do dynamicznego zwiększenia liczby ludności było wybudowanie Państwowej Fabryki Amunicji, czyli dzisiejszego Mesko.

Jak powstawała Państwowa Fabryka Amunicji w Skarżysku-Kamiennej, czyli dzisiejsze Mesko

Taka sytuacja powodowała podział ludności na „starych” i „nowych”. Problem był w tym, że napływowa ludność w znacznej części miała wyższy status społeczny, a dominowali wśród nich fachowcy, którzy dobrze zarabiali, natomiast miejscowi to byli głównie robotnicy i rolnicy.

Napływowa ludność była aktywna, udzielała się społecznie w różnych, przede wszystkim zakładanych przez siebie organizacjach. Sprzyjało to integracji, natomiast, jak podkreślił Marcin Medyński, do 1939 roku nie udało się w pełni wzajemnie przeniknąć obu grupom, czyli „nowym” i „starym”.

Sebastian Piątkowski, który specjalizuje się w czasach II wojny światowej, tym razem ujął temat pod kątem polityki niemieckich władz okupacyjnych wobec zakładów Centralnego Okręgu Przemysłowego w latach 1939–44. Początkowo Niemcy planowali przenieść jak najwięcej zakładów i ich wyposażenia na swoje rdzenne ziemie. Potem jednak podejście to uległo zmianie i przemysł na naszych ziemiach stanowił ważną część niemieckiej machiny wojennej. Skarżysko szczególnie dotkliwie odczuło to na przykładzie wspomnianej wcześniej Państwowej Fabryki Amunicji przejętej przez niemiecką firmę HASAG.

O wyjątkowo tragicznych dziejach Skarżyska-Kamiennej w latach wojny – Sebastian Piątkowski napisał książkę o naszym mieście

W czasy już powojenne przeniósł uczestników konferencji Tadeusz Banaszek, który z racji, że sam jest wojskowym, w takich też tematach się specjalizuje. Tym razem mówił o Terenowej Obronie Przeciwlotniczej w Skarżysku w latach 1951–64. W Skarżysku znajdowało się w tamtych latach wiele schronów, ale tylko najważniejsze zakłady, a z osiedli tylko Milica, miały ich wystarczającą liczbę. Ogólnie Skarżysko miało wtedy miejsc w schronach tylko dla 3,8% ludności.

Ostatnim wykładem dnia, a jednocześnie ostatnim ściśle powiązanym ze Skarżyskiem był historia StuG-a IV, którą przybliżył Artur Buńko, kustosz Muzeum im. Orła Białego. Odrestaurowany StuG IV, czyli niemieckie samobieżne działo pancerne, stoi dziś na muzealnym placu. Jednak droga do tego miejsca była długa i żmudna. Wymagała wiele pracy, czasu nakładów finansowych, a także zacięcia miłośników historii.

Historię skarżyskiego StuG-a można poznać tutaj:

StuG IV już czeka w Muzeum Orła Białego w Skarżysku na zwiedzających

O międzywojennym rozwoju Gdyni opowiadał Marcin Szerle z Muzeum Miasta Gdyni. Choć Skarżysko w czasach międzywojennych błyskawicznie się rozwijało, w tym pod względem ludnościowym, to Gdynia jeszcze szybciej. Właściwie, jako miasto, powstała od podstaw, co wyczerpująco przybliżył prelegent. To, że oba miasta tak szybko wrastały miało też odbicie we wzajemnych koneksjach. Marcin Szerle w przedkonferencyjnej kwerendzie znalazł między innymi artykuły prasowe, gdzie nazwa Skarżyska widniała obok Gdyni. Nie powinno to jednak dziwić, wszak w Skarżysku działała między innymi Liga Morska i Kolonialna, czyli organizacja, która działała na rzecz propagowania zagadnień morskich. W Skarżysku uczczono też odzyskanie dostępu do morza postawieniem pomnika, który też nie uszedł uwadze historyka z Gdyni.

11 listopada 1933 i 2011 – o skarżyskim pomniku, który odsłaniano dwa razy

Pozostałe wykłady nie dotyczyły bezpośrednio Skarżyska, ale i w nich można się dopatrzeć analogii do dziejów naszego miasta. Kamil Jakimowicz z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej również mówił o skutkach potopu szwedzkiego. Mateusz Pielka z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego o sytuacji Żydów na Lubelszczyźnie, a Marcin Frąś z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika o dziejach miast szlacheckich Wielkopolski.

Wykładom towarzyszyła dyskusja, a całą konferencję tradycyjnie poprowadził profesor Wojciech Iwańczak, który opatrywał poszczególne prelekcje trafnymi spostrzeżeniami, nie stroniąc przy tym od anegdot z życia nie tylko historyków.

 

Drugą częścią wydarzenia był spacer historyczny, który odbył się w sobotę. Poprowadzili go nasi historycy, Grzegorz Miernik, Piotr Kardyś i Marcin Medyński, a wzięli w nim udział mieszkańcy oraz prelegenci piątkowej konferencji. Licznie stawiła się młodzież z Koła Turystyczno-Historycznego działającego w Szkole Podstawowej nr 3 w Skarżysku, którym opiekuje się Anna Sobota.

Spacer zaczął się przy Szkole Podstawowej nr 5, gdzie znajdowało się stanowisko dowodzenia obroną miasta na wypadek ataku wrogich wojsk. Do dziś w podpiwniczeniu Piątki znajduje się wyposażenie z tamtych lat. Uczestnicy odwiedzili też inny schron z lat PRL, znajdujący się w jednym z  bloków na Milicy.

Spacerowicze udali się  też pomnik generała Władysława Sikorskiego. To właśnie on podpisał rozporządzenie o nadaniu praw miejskich Kamiennej.

28 grudnia 1922 – Władysław Sikorski podpisuje rozporządzenie o nadaniu praw miejskich Kamiennej

Skarżysko odwdzięczyło się Sikorskiemu między innymi właśnie postawieniem pomnika na skwerze przed urzędem miasta.

10 września 1983 – odsłonięcie pomnika generała Władysława Sikorskiego

Dalsza część spaceru odbyła się częściowo z wykorzystaniem autobusu dzięki uprzejmości MKS. Miłośnicy dziejów Skarżyska pojechali pod dworzec, który wraz z linią kolejową dał pierwszy poważny impuls do rozwoju ówczesnej osady Kamienna. Wcześnie, po drodze, zahaczyli o Związkowiec, budynek z lat trzydziestych 20. wieku, który jest świetnym przykładem modernizmu w architekturze.

25 stycznia 1885 – otwarcie Drogi Żelaznej Iwangorodzko-Dąbrowskiej. Bez niej nie byłoby Skarżyska, jakie mamy

Potem uczestnicy pojechali na Górną Kolonię oraz Kolonię Robotniczą, czyli osiedla wybudowane wraz z PFA oraz na Skałkę, gdzie są kamienice wybudowane z kolei dla pracowników Wytwórni Węgla Aktywnego.

Finał spaceru miał miejsce w Muzeum im. Orła Białego. Najpierw uczestnicy zwiedzili muzeum i jego wystawy, a potem udali się pod Wielki Piec na Rejowie. Muzealnicy przygotowali ognisko z kiełbaskami.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here