Szkoła Podstawowa nr 3 ze Skarżyska-Kamiennej zajęła pierwsze w akcji Pho3nix Active School, zdobywając tytuł Najaktywniejszej Szkoły w Polsce. Akcję zorganizowała fundacja Pho3nix Foundation założona przez Sebastiana Kulczyka.
Akcja Pho3nix Active School trwała od 6 do 14 kwietnia 2021 roku i polegała na tym, aby zrobić w tym czasie jak najwięcej kroków. Do zliczania kroków służyła specjalna aplikacja. W akcji wzięło udział 426 szkół z całej Polski.
Do akcji zgłosiła się skarżyska Trójka, będą częścią Zespołu Placówek Oświatowych nr 3, a wzięło w niej udział, jak informuje Małgorzata Skuza, pracownik szkoły, ponad stu uczniów.
– Jesteśmy zaskoczeni, że my, taka mała i trochę zapomniana szkoła, z małego w sumie Skarżyska pokonała tyle innych szkół w Polsce. Wspieraliśmy się i motywowaliśmy nawzajem. Dzieci są przeszczęśliwe, nauczyciele, dyrektor i rodzice również – dodaje Małgorzata Kądziela, nauczycielka szkoły.
Uczniowie SP 3 w Skarżysku zrobili w sumie ponad 15 milionów kroków, co dało im zwycięstwo w kraju.
Szkoła już otrzymała gadżety sportowe przy okazji akcji, a za zwycięstwo zarówno szkoła jak i uczniowie otrzymają nagrody.
Pho3nix Foundation to organizacja społeczna stworzona przez Sebastiana Kulczyka, jednego z najbardziej majętnych Polaków, syna nieżyjącego Jana Kulczyka, kiedyś najbogatszego Polaka. Fundacja wspiera uzdolnione sportowo dzieci, dla których ograniczenia materialne są przeszkodą w osiąganiu sportowych sukcesów.
Skarżysko-Kamienna będzie mieć wkrótce ogrodnika miejskiego. Właśnie ogłoszono wyniki konkursu, do którego stanęła jedna osoba.
Ogrodnikiem miejskim w Skarżysku będzie Monika Kopeć. Została wybrana w drodze konkursu, w którym była jedyną kandydatką. Monika Kopeć jest dotychczasową pracownicą skarżyskiego urzędu i teraz zmieni stanowisko pracy. Pracę na stanowisku ogrodnika miejskiego rozpocznie od 4 maja 2021 roku.
Jak informuje urząd miasta, Monika Kopeć spełniła wszystkie wymagania konkursowe i przedstawiła ciekawą koncepcję zagospodarowania zieleni w Skarżysku. Niestety, urząd miasta na razie nie chce tej koncepcji zaprezentować, ale mamy się z nią zapoznać wkrótce.
– Koncepcja Moniki Kopeć jest ciekawa i kompleksowo ujmuje utrzymanie zieleni. Zaproponowała, aby każda dzielnica w mieście była rozwijana pod kątem zieleni, aby zieleń była różnorodna, odpowiednia dla poszczególnych miejsc i ich przeznaczenia. Zwróciła uwagę na minimalizację wycinki drzew, co jednak jest zależne od wielu sytuacji. Ogólny kształt tej koncepcji będzie realizowany, natomiast ogrodnik będzie sukcesywnie dążył do wprowadzenia poszczególnych pomysłów – informuje Izabela Szwagierek, rzecznik prasowy urzędu miejskiego.
Utworzenie w Skarżysku stanowiska ogrodnika miejskiego zaproponował przyrodnik Andrzej Staśkowiak. Jedną z bezpośrednich przyczyn było wycięcie dorodnego i leciwego kasztanowca na osiedlu Zachodnie przy budowie skateparku, a konkretnie dróg dojazdowych. Andrzej Staśkowiak skierował wówczas pismo do prezydenta miasta Konrada Kröniga z apelem o ustanowienie takiego stanowiska w magistracie.
Nie ma jednak wątpliwości, że generalnie zieleń w Skarżysku jest zaniedbana i brak gospodarza w tym zakresie jest widoczny. Mieszkańcy miasta z nadzieją liczą na poprawę w tym zakresie.
Obostrzenia pandemiczne uniemożliwiły rozegranie meczu Kawalerowie – Żonaci w wykonaniu byłych już dziś piłkarzy Ruchu Skarżysko-Kamienna w tradycyjnym terminie, czyli w Nowy Rok, ale co się odwlecze, to nie uciecze.
Noworoczny mecz Kawalerowie – Żonaci odbył się już 62 razy. W tym roku w Nowy Rok spotkania jednak nie można było rozegrać. Organizatorzy zapowiadali, że w pierwszym możliwym terminie spróbują doprowadzić spotkanie do skutku.
Noworoczny mecz w majówkę
I właśnie nadarzyła się okazja, ponieważ poluzowano obostrzenia, a majówka to czas, kiedy do rodzinnego Skarżyska zjeżdżają się też byli piłkarze kolejarskiego klubu, dziś często rozsiani po całym świecie.
Nowy termin meczu pomiędzy Żonatymi a Kawalerami to 2 maja 2021 roku. Będzie to niedziela, a mecz rozpocznie się o 12.00. Miejsce to oczywiście stadion Ruchu Skarżysko-Kamienna przy al. Piłsudskiego. Będzie to już 63. mecz w historii. Piłkarze zagrają o Puchar Henryka Kozubka.
– Aktualnie obowiązujące przepisy pozwalają nam zagrać, więc spróbujemy, żeby zachować tradycję. Ja jestem pełen optymizmu. Proszę uczestników meczu o kontakt i deklarację gry – mówi Jacek Mosiołek, który od kilku lat organizuje spotkanie.
Mogą grać nie tylko piłkarze Ruchu
Ruch Skarżysko-Kamienna jako klub już nie istnieje, dlatego nie ma napływu nowych piłkarzy, którzy mogliby grać w meczu. Szczególnie widać to po drużynie Kawalerów, dlatego w tym zespole mogą zagrać wszyscy chętni kawalerowie, niekoniecznie mający przeszłość w kolejarskim klubie.
Zobacz relację z meczu Kawalerowie – Żonaci 2021 Ruchu Skarżysko:
Obostrzenia pandemiczne zostały poluzowane, ale nie zostały zniesione całkiem. Uczestnicy meczu Kawalerowie – Żonaci 2021 muszą się liczyć z tym, że na obiekcie trzeba będzie zachować szereg zasad. Nie będzie między innymi dostępu do szatni.
Pierwsza ważna zmiana to potrzeba wcześniejszej deklaracji udziału w meczu. Te przyjmuje Jacek Mosiołek (na przykład przez Facebooka).
Podczas meczu będą obowiązywać m.in. takie zasady:
organizator nie zapewnia szatni,
uczestnicy przychodzą na mecz w maseczkach, w swoim stroju sportowym i na boisku otrzymują strój meczowy (strój do zwrotu po meczu),
wyjście drużyn na boisko w odstępie czasowym, bez witania się,
na stoliku obok boiska dostępne będą środki dezynfekujące,
zawodnicy rezerwowi podczas meczu mają pozostawać w odległości co najmniej 2 metry od siebie,
nie będzie wspólnych napojów, każdy zapewnia je we własnym zakresie.
Meczu nie będą mogli oglądać widzowie. Przynajmniej według zasad obowiązujących w tym momencie.
Uczestnicy meczu muszą też brać pod uwagę, że nie będzie możliwości wjazdu na teren stadionu od strony al. Piłsudskiego. Ulica jest wyłączona z ruchu z powodu przebudowy w ramach przebudowy wiaduktu nad torami w Skarżysku-Kamiennej.
Mecz Kawalerowie – Żonaci Ruchu Skarżysko-Kamienna to inicjatywa działacza i trenera klubu Henryka Kozubka. Spotkanie wzorowane było na noworocznym treningu Cracovii Kraków. Poza krakowskim treningiem, skarżyski mecz to najprawdopodobniej druga najdłuższa stażem noworoczna forma rywalizacji piłkarskiej w Polsce. Do tej pory mecz rozegrano 62 razy. Żonaci wygrali 44 razy, a Kawalerowie 18 razy. W meczu nie ma remisów.
Tak było podczas ostatniego meczu Kawalerowie – Żonaci w 2020 roku:
Kolejne serca na plastikowe nakrętki stają w powiecie skarżyskim. W sumie lada dzień będzie ich siedem. Nakrętki wrzucane przez mieszkańców są potem sprzedawane, a pieniądze trafiają do potrzebujących.
Jedno nowe serce na nakrętki ma Skarżysko-Kamienna, dwa – Suchedniów, a jeszcze jedno stanie niedługo w Sorbinie. Trzy z tych serc to inicjatywa Starostwa Powiatowego w Skarżysku-Kamiennej. Ich lokalizacje to:
Skarżysko-Kamienna – przy Zespole Placówek Edukacyjno-Wychowawczych przy ul. Szkolnej
Suchedniów – Przy Szkole Podstawowej nr 1 przy ul. Szarych Szeregów
Sorbin w gminie Bliżyn – przy kościele
Razem z poprzednimi trzema sercami starostwo wystawiło wiec już sześć serc. O poprzednich pisaliśmy tutaj:
W Suchedniowie stanęło jeszcze jedno serce. Jednak w przeciwieństwie do serc powiatowych, które są czerwone, to jest niebieskie. A to dlatego, że to serce stanęło z inicjatywy działaczy klubu Orlicz Suchedniów, których wsparli lokalni samorządowcy oraz przedsiębiorcy. Niebieski to główny kolor barw klubowych Orlicza. To serce stanęło przy hali OSiR przy ulicy Sportowej 5.
Nakrętki, które wrzucamy do serc, odbierają potem osoby i instytucje, które albo same potrzebują pomocy, albo wspierają innych. Dla przykładu nakrętki z serca przy ZPEW będą wsparciem dla tej placówki szkolnej, a nakrętki z serca Orlicza Suchedniów będą przeznaczone na pomoc dla Kacpra Pietronika, 14-latka z Kielc. Chłopiec od urodzenia cierpi na wadę genetyczną i wymaga stałej opieki, leczenia i rehabilitacji.
Serce na nakrętki przy ZPEW w SkarżyskuSerce na nakrętki przy SP 1 w SuchedniowieSerce na nakrętki przy hali OSiR w SuchedniowieSerce na nakrętki przy hali OSiR w Suchedniowie
Poniedziałek 12 kwietnia 2021 roku był pierwszym roboczym dniem po zamknięciu wiaduktu w Skarżysku-Kamiennej na czas jego przebudowy. Na objazdach tworzyły się korki, szczególnie duże w godzinach szczytu.
Jedna z największych inwestycji drogowych ostatnich lat w Skarżysku, od której większą była tylko budowa obwodnicy Skarżyska, czyli przebudowa wiaduktu w ciągu alei Piłsudskiego w Skarżysku-Kamiennej na obiekt dwujezdniowy, rozpoczęła się na dobre. Wiadukt został zamknięty 10 kwietnia 2021 roku i tak już pozostanie aż do zakończenia prac, a te mają się zakończyć przed końcem 2022 roku.
Na czas przebudowy wiaduktu wyznaczono objazdy, a główny prowadzi przez osiedle Zachodnie. Ulica Legionów w ciągu drogi krajowej nr 42 w godzinach szczytu jest zawsze zakorkowana, ale od teraz utrudnienia będą jeszcze większe.
Korek tworzy się na ulicy Legionów i ulicy Ekonomii. Na skrzyżowaniu tych ulic zrobiono tymczasowe rondo, ale, zdaniem wielu kierowców, nie ułatwia ono przejazdu. Luźniej robi się dopiero za rondem Solidarności na osiedlu Zachodnie.
Alternatywą dla objazdu przez Zachodnie jest droga przez Skarżysko Kościelne i Lipowe Pole, ale jest ok. dwukrotnie dłuższa.
Poza wyłączeniem z ruchu wiaduktu nad torami, zamknięto odcinek alei Józefa Piłsudskiego oraz fragmenty ulicy Tysiąclecia. Po przebudowie, która potrwa kilka miesięcy, te odcinki zostaną otwarte i nastąpią kolejne zmiany w organizacji ruchu ulicznego.
Więcej o zmianach w organizacji ruchu na czas przebudowy wiaduktu w Skarżysku pisaliśmy tutaj:
Wiadukt w ciągu al. Piłsudskiego w Skarżysku został zamknięty 10.04.2021 r.
Wiadukt nad torami w Skarżysku-Kamiennej, w ciągu alei Piłsudskiego, został zamknięty 10 kwietnia 2021 roku. Choć była to sobota, już widać było, że kierowców czeka wiele utrudnień i to nie tylko, jeśli chodzi o nadrabiane kilometry.
Za pierwszy dzień przebudowy wiaduktu w Skarżysku-Kamiennej można uznać 10 kwietnia 2021 roku. Właśnie tego dnia wiadukt został zamknięty dla ruchu samochodowego i pieszego. Wkrótce rozpocznie się jego burzenie i stawianie nowego.
Został też zamknięty odcinek alei Piłsudskiego pomiędzy ulicami Tysiąclecia i Niepodległości. Ulica Niepodległości jest na razie przejezdna na wprost.
Tak będzie wyglądał wiadukt w Skarżysku-Kamiennej po przebudowie:
Te odcinki ulic są wyłączone z ruchu od 10.04.2021 r:
Aleja Piłsudskiego od ul. Niepodległości do ul. 11 Listopada wraz z wiaduktem
Aleja Piłsudskiego od ul. Tysiąclecia do ul. Niepodległości (Ulica Niepodległości będzie przejezdna na wprost jeszcze przez kilka miesięcy). Jadąc al. Piłsudskiego w kierunku wiaduktu, dojedziemy mniej więcej do wysokości PGE (ZEORK), gdzie jest nawrotka
Ulica Tysiąclecia na odcinku od Zespołu Szkół Technicznych do miejsca, gdzie powstaje nowy blok mieszkalny naprzeciwko stadionu Ruchu
Objazdy, utrudnienia i korki
Jedna z tras objazdowych będzie wiodła przez osiedle Zachodnie, czyli ulicami Niepodległości, Legionów i Ekonomii. Aby ułatwić przejazd przez skrzyżowanie ulic Legionów i Ekonomii, w tym miejscu powstało tymczasowe rondo. Nawet w taki dzień jak sobota, kiedy ruch nie jest duży, widać było pierwsze korki. Dużo większe będą w dni robocze. Niewykluczone, że lepszym wyjściem będzie skorzystanie z ulicy Obuwniczej, zwłaszcza jadąc od Kamiennej. Sznur samochodów stał również na skrzyżowaniu ulic Legionów, Metalowców i Niepodległości.
Rondo tymczasowe - ul. Ekonomii i ul. Legionów (DK 42) - osiedle Zachodnie - Skarżysko-Kamienna
1 z 7
Do kiedy wiadukt w Skarżysku będzie zamknięty?
Wiadukt w Skarżysku będzie zamknięty aż do momentu, gdy w jego miejscu stanie nowy, dwujezdniowy. Koniec budowy wiaduktu w Skarżysku ma nastąpić przed końcem 2022 roku.
Odcinek alei Piłsudskiego od ulicy Niepodległości do ulicy Tysiąclecia zostanie otwarty wcześniej, gdy już zostanie przebudowany. Dokładny termin nie jest znany.
Po oddaniu tego odcinka Piłsudskiego nastąpi zamknięcie ulicy Niepodległości przy wiadukcie, aby drogowcy mogli przystąpić do budowy ronda. To ma się stać mnie więcej latem 2021 roku.
Przebudowa wiaduktu w Skarżysku to część większej inwestycji komunikacyjnej:
Urząd miasta w Skarżysku-Kamiennej zapewnia, że inwestycja polegająca na wymianie lamp ulicznych na lampy LED w Skarżysku nie jest zagrożona. Rozpocznie się już niedługo.
Czytelnicy dopytują o zapowiadaną od dłuższego czasu wymianę lamp na ulicach Skarżyska-Kamiennej. Dotychczasowe lampy są zawodne i w wielu miejscach miasta pojawiają się niechciane „zaciemnienia”.
Urząd miasta uspokaja, że ta inwestycja nie jest zagrożona i rozpocznie się już wkrótce.
– Jesteśmy w przededniu fizycznego rozpoczęcia prac przy modernizacji. Obecnie wykonawca kończy etap przygotowania i planowania prac, by odbywały się one w optymalny sposób, bez większych utrudnień dla mieszkańców miasta – informuje Izabela Szwagierek, rzecznik prasowy skarżyskiego magistratu.
Wymiany lamp drogowych dokona firma Pollight z Warszawy, a prace mają się zakończyć do 15 listopada 2021 roku.
Wymiana obejmie 92% lamp ulicznych na terenie Skarżyska-Kamiennej, co sprawi, że po wymianie wszystkie lampy będą już tego typu.
Szczegółowy zakres prac:
wymiana 3371 wysięgników,
wymiana 4739 opraw lamp wyładowczych na oprawy LED,
likwidacja 74 istniejących punktów sterowania i pomiaru energii zabudowanych w stacji trafo,
montaż 74 nowych skrzynek pomiarowo-sterujących,
montaż w szafach sterujących 132 urządzeń tzw. soft start,
montaż urządzeń do kompensacji mocy biernej,
montaż systemu sterowania oświetleniem.
Wartość inwestycji to blisko 7,2 miliona złotych, z czego 85% pokryje dofinansowanie unijne z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego.
Na ulicach Skarżyską są już tablice informujące o zmianach w organizacji ruchu
Przebudowa wiaduktu and torami kolejowymi w ciągi alei Piłsudskiego w Skarżysku-Kamiennej rusza pełną parą. Już tylko kilka dni dzieli nas od zamknięcia wiaduktu dla ruchu samochodowego i pieszego.
Ten moment musiał kiedyś nadejść. W sobotę, 10 kwietnia 2021 roku, w godzinach rannych wiadukt w ciągu alei Piłsudskiego w Skarżysku zostanie zamknięty dla ruchu samochodowego i pieszego. Rozpocznie się jego przebudowa na obiekt dwujezdniowy. Nowym wiaduktem powinniśmy pojechać przed końcem 2022 roku, kiedy ma się zakończyć cała inwestycja.
Wiadukt w Skarżysku został wyłączony z ruchu. Również kilka innych odcinków ulic. Zobacz zdjęcia:
Jak informuje Marek Czyż, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Skarżysku-Kamiennej, wraz z zamknięciem wiaduktu zostanie zamknięty odcinek alei Piłsudskiego od ulicy Tysiąclecia do ulicy Niepodległości, łącznie ze skrzyżowaniem Piłsudskiego/Tysiąclecia. Ten fragment zostanie również przebudowany na dwujezdniowy i zostanie otwarty, kiedy tylko będzie gotowy.
Przez najbliższe kilka miesięcy (nie wiadomo dokładnie, jak długo) będzie można poruszać się na wprost ulicą Niepodległości. Potem skrzyżowanie ulicy Niepodległości z aleją Piłsudskiego zostanie zamknięte, aby drogowcy mogli w tym miejscu wybudować rondo.
Taka sytuacja z pewnością spowoduje utrudnienie w komunikacji pomiędzy osiedlem Dolna Kamienna a resztą miasta. Większość kierowców będzie jeździć przez osiedle Zachodnie. Aby usprawnić przepustowość na skrzyżowaniu ulic Ekonomii i Legionów, powstanie w tym miejscu tymczasowe rondo. Jego budowa już ruszyła i powinno być gotowe już na wyżej wspomnianą sobotę.
Budowa ronda tymczasowego na osiedlu Zachodnie
1 z 8
– Żeby w przyszłości jeździło nam się szybciej i bezpieczniej przez wiadukt, musi być przez jakiś czas trudniej. Tego obejść nie możemy. Cieszy mnie natomiast, że wszystkie działania wokół tej inwestycji przebiegają sprawnie – mówi Starosta Skarżyski Artur Berus.
Wszystkie powyższe prace wykonuje firma Trakcja SA.
Przebudowa wiaduktu w Skarżysku-Kamiennej to część większej inwestycji komunikacyjnej, o której można więcej przeczytać poniżej. Prace przy wiadukcie leżą w gestii powiatu, a pozostałe jej elementy przeprowadzi miasto.
Przebudowa wiaduktu stała się koniecznością po tym, jak nie wyszło nic z planów budowy tunelu samochodowego pod torami w okolicy dworca. Tunel co prawda powstanie, ale będzie przeznaczony tylko dla ruchu rowerowego i pieszego.
Bravitacja to jedyny w Skarżysku-Kamiennej salon bielizny, w którym można nie tylko kupić bieliznę, ale też skorzystać z usługi profesjonalnego doboru biustonosza zwanej brafittingiem. I to bezpłatnie!
Dziś 7 kwietnia, a więc spieszymy z życzeniami urodzinowymi do salonu bielizny Bravitacja w Skarżysku-Kamiennej, który prowadzi Karolina Topór, profesjonalna brafitterka. Dziś właśnie mijają trzy lata, odkąd po raz pierwszy zapoznała panie z zaletami, jakie daje brafitting.
O otwarciu salonu bielizny z brafittingiem Bravitacja pisaliśmy trzy lata temu:
Przez te minione trzy lata z dnia na dzień coraz więcej osób wie o istnieniu salonu bielizny z usługą brafittingu, jakim jest skarżyska Bravitacja. Jednak na pewno jeszcze nie wszyscy wiedzą. Dlatego spieszymy donieść, że to taki sklep z bielizną, w którym dominują biustonosze, a to co, go wyróżnia to to, że panie mogą nie tylko biustonosz przymierzyć, ale otrzymać fachową pomoc w jego odpowiednim doborze. I to bezpłatnie!
Nie każda z pań z pewnością uwierzy, że dobór biustonosza jest sztuką. O tym, że jednak jest, świadczą choćby badania, według których aż 80% Polek nosi źle dobrany biustonosz. Stąd też pojawiła się potrzeba zaistnienia na rynku usługi, która pomoże paniom poznać zalety prawidłowo dobranego biustonosza. A na dodatek biustonosza wysokiej jakości.
Osobą, która o doborze biustonosza wie wszystko, jest Karolina Topór, profesjonalna brafitterka. Nazwa tej specjalności pochodzi od anglojęzycznego wyrażenia brafitting (bra = biustonosz, fitting = dopasowanie).
Z okazji trzecich urodzin rozmawiamy z Karoliną Topór, która zdradzi, co ją skłoniło ku temu, aby porzucić karierę w bankowości na rzecz pomocy kobietom, aby mogły odczuwać pełny komfort, nosząc biustonosz.
Pani Karolino, skąd pomysł na taki biznes?
Stało się to zupełnie przypadkiem. Uczęszczałam na zajęcia fitness. Na pierwsze zajęcia poszłam w zwykłym biustonoszu, co okazało się nie najlepszym pomysłem. Było mi bardzo niewygodnie. W Skarżysku nie mogłam kupić dobrej jakości biustonosza sportowego, więc zamówiłam go przez internet. Zastanowiłam się chwilę i zdałam sobie sprawę, że takich kobiet jak ja jest z pewnością więcej. Kobiet, które odczuwają dyskomfort podczas aktywności fizycznej. Znów zajrzałam do internetu i dowiedziałam się o brafittingu. Jak się okazało, prawidłowy dobór biustonosza to sztuka doboru biustonosza, która dotyczy nie tylko aktywności fizycznej, ale też codzienności.
I wtedy pojawił się pomysł, aby pomóc nie tylko sobie, ale też innym kobietom?
Tak. Dowiedziałam się nie tylko, że istnieje coś takiego jak brafitting, ale też, że można zrobić kurs i zdobyć wiedzę, która, jak się okazała, tajemna nie jest, ale nie jest tak powszechna, jak mogłoby się wydawać. Szybko zapisałam się na 3-miesięczny kurs do Akademii Profesjonalnego Brafittingu i zaczęłam oczami wyobraźni rysować sobie w głowie to, jak już niedługo będę pomagać kobietom ze Skarżyska cieszyć się w pełni atutem, jakim są bez wątpienia kobiece piersi.
Czego dowiedziała się pani na kursie brafittingu?
Na początku, i to nie tylko ja, ale wszystkie z nas uczestniczek dowiedziałyśmy się, że żadna z nas nie ma prawidłowo dobranego biustonosza. Wszystkie kursantki, łącznie ze mną, były tym mocno zdziwione. Jak to? Przecież nikt od nas samych nie wie lepiej, w czym tak naprawdę dobrze się czujemy. Potem okazało się, że dobór biustonosza składa się z kilku kroków i nie jest to, wbrew pozorom, takie proste. Sama na sobie poczułam różnicę, gdy założyłam, po raz pierwszy w życiu, prawidłowo dopasowany biustonosz.
Tak samo zaskoczone są na pewno również pani klientki?
Tak, właśnie tak jest. Wiele pań do ostatniej chwili nie chce uwierzyć, że ich biustonosz nie do końca jest dobrze dopasowany. A to za duży, a to za mały. Że jest niedopasowany kształtem miseczki do kształtu piersi, wielkością miseczki, obwodem czy długością ramiączek. Nie bez znaczenia jest też jakość materiału, z jakiego wykonany jest biustonosz. A jak wie każda pani, że stanik to dość skomplikowane urządzenie, które zbudowane jest z kilku elementów i każdy z nich ma znaczenie. Duże znaczenie! I dotyczy to nie tylko dużych piersi, jak pozornie może się wydawać, ale również mniejszych.
Jak klientki zareagowały na pojawianie się nowej w naszym mieście usługi?
Ja sama miałam na początku obawy, czy mój pomysł nie tylko na biznes, ale i na życie, bo salon jest moim drugim domem, się przyjmie. Czy klientki odważą się przyjść, otworzą się na brafitting, a najpierw przede wszystkim na rozmowę o swoich piersiach. Reagowały i reagują do dziś bardzo różnie, ale w większości pozytywnie, co mnie bardzo mile zaskoczyło. Na pewno były zaciekawione. Czym jest ten brafitting i co daje? Gdy już mają na sobie prawidłowo dobrany biustonosz, wtedy reakcje są już bardzo pozytywne. Już w przymierzalni zaczynają się pewniej czuć, zaczynają się sobie bardziej podobać. Dostrzegają, że prawidłowo dopasowany biustonosz nie tylko kształtuje piersi, ale też poprawia sylwetkę. Wiele pań przyznaje, że czuje się szczuplej, bardziej się sobie podoba. A to przede wszystkim o to chodzi. Ja dzięki temu czuję się potrzebna i wiem, że mój pomysł był trafiony.
Urodziny Bravitacji to okazja do specjalnych ofert i promocji:
To już 3 lata
Dziękuję, że jesteście, wracacie i polecacie mnie i mój salon Bravitacja
Do 10 kwietnia podczas…
Czyli wychodzi na to, że Bravitacja to nie tylko zwykły sklep z bielizną?
Nieskromnie powiem, że nie. Jestem tego świadoma i bardzo mnie to cieszy. Wiem, że stworzyłam w Skarżysku-Kamiennej miejsce na swój sposób wyjątkowe. Miejsce, z którego kobieta wychodzi odmieniona. Nie zawsze dzieje się to od razu, w momencie. Czasem potrzeba tych kilku godzin czy dni w nowym biustonoszu, aby poczuć różnicę. A wtedy dostaję słowa uznania i wiem, że mój wybór, aby zamienić bankowość na brafitting, był strzałem w dziesiątkę. Jestem dumna, że przyczyniam się do tego, że w Skarżysku rośnie z dnia na dzień odsetek kobiet z prawidłowo dobranym biustonoszem.
Jak wygląda dobór biustonosza?
Zaczyna się od rozmowy. Pytam moje klientki, jak się czują, nosząc ich obecny biustonosz, co chciałyby zmienić. Pytam o oczekiwania względem nowego biustonosza. Wybieramy kilka modeli i przymierzamy. Ja już na pierwszy rzut oka wiem, dlaczego dotychczasowy biustonosz nie spełnia oczekiwań, a jaki będzie je spełniał. W razie potrzeby sprowadzam pożądany model od producentów. Mnie osobiście zależy, aby zapewnić każdej klientce pełen komfort, dlatego zachęcam, a wręcz nalegam, aby umawiały się wcześniej na wizytę. Wtedy jestem tylko i wyłącznie dla tej jednej osoby i mogę poświęcić jej wystarczającą ilość uwagi.
Bravitacja – salon bielizny z usługą brafittingu zaprasza!
Mijają trzy lata funkcjonowania Bravitacji, a urodziny to okazja do życzeń. Czego sobie życzy brafitterka Karolina Topór?
Chciałabym, aby skarżyszczanki, ale i mieszkanki wielu innych miast i miejscowości, nie obawiały się brafittingu. Dla wielu z nich pierwszy profesjonalny dobór biustonosza może być wywróceniem dotychczasowego postrzegania tej ważnej dla każdej kobiety intymnej sfery, jaką jest bielizna, ale to zmiana na dobre. Zanim wspólnie znajdziemy ten idealny komplet bielizny, często musimy pokonać kompleksy. Ja jestem nie po to, aby oceniać, ale pomóc. Często czuję się jak psychoterapeutka, co napawa mnie dumą. Szczególnie wtedy, gdy otrzymuję sygnały, że wizyta u mnie to początek czegoś fajnego. Życzyłabym sobie, aby każda klientka wyszła ode mnie w pełni usatysfakcjonowana i zadowolona.
Z tego, co nam wiadomo, do Bravitacji zaglądają też panowie?
Tak, zgadza się. Panów też zapraszam bardzo serdecznie, choć nie mam jeszcze w ofercie męskiej bielizny. Podkreślam słowo „jeszcze”, ponieważ dużo czasu ostatnio rozmyślam nad poszerzeniem oferty o męską bieliznę. Oczywiście coś takiego jak męskie biustonosza nie istnieje, ale już eleganckie seksowne bokserki jak najbardziej. Tymczasem zapraszam panów po bony podarunkowe dla żon i partnerek. To na pewno będzie trafiony prezent na każdą okazję, a i bez okazji również. Gwarantuję, że każda z obdarowanych pań będzie usatysfakcjonowana, gdy bon zrealizuje. A w efekcie obdarowujący również.
Tego więc życzymy!
Salon bielizny z usługą brafittingu Bravitacja mieści się w Skarżysku-Kamiennej. Czynny jest od poniedziałku do soboty, a na wizytę i dobór biustonosza najlepiej, o czym wspomniała Karolina Topór, umówić się wcześniej.
Bravitacja posiada w ofercie biustonosze i komplety bielizny codzienne, sportowe, a także modele na wyjątkowe okazje. W ofercie są też inne artykuły, które doceni każda ceniąca poczucie komfortu kobieta.
Celsium, które dostarcza ciepło do mieszkań w Skarżysku-Kamiennej informuje, że nie wyklucza odcięcia bloków Spółdzielni Mieszkaniowej w kolejnym sezonie grzewczym.
Taka sytuacja to efekt zadłużenia skarżyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w ciepłowni Celsium, które wynosi ponad 4 miliony złotych. O podobnych problemach informowaliśmy już jesienią 2018 roku. Wówczas doszło do porozumienia.
Tym razem może być inaczej. Poniżej komunikat, jaki otrzymaliśmy od Celsium, które dostarcza ciepło, czyli centralne ogrzewanie i ciepłą wodę do bloków w mieście:
Celsium, dostawca ciepła systemowego, przez 365 dni w roku dba o komfort mieszkańców Skarżyska. Dostarcza do naszych mieszkań ciepłą wodę i ogrzewanie, zwłaszcza gdy za oknem panują niskie temperatury.
Niestety odbiorcy ciepła mieszkający w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej w Skarżysku-Kamiennej, ponownie znaleźli się w trudnej sytuacji. Brak wpłat ze strony Spółdzielni Mieszkaniowej za dostarczone ciepło powoduje, iż ciągłość dostaw ciepła do mieszkań jest zagrożona.
Pomimo wielomiesięcznych starań firmy Celsium, prowadzonych rozmów z zarządem Spółdzielni, stałej windykacji wierzytelności, sytuacja finansowa spółdzielni jest coraz gorsza.
Obecnie zadłużenie Spółdzielni Mieszkaniowej w Skarżysku-Kamiennej wobec Celsium z tytułu dostaw ciepła wynosi ponad 4 miliony złotych, co oznacza, że średnie zadłużenie na jeden blok mieszkalny wynosi ponad 131 tysięcy złotych.
Wszelkie możliwości negocjacji ze Spółdzielnią Mieszkaniową, próby polubownego rozwiązania zaistniałej sytuacji zostały już wyczerpane. Obecny poziom zadłużenia spółdzielni wobec Celsium istotnie pogarsza płynność finansową spółki, a to z kolei może mieć negatywny wpływ na zapewnienie ciągłości dostaw ciepła również dla pozostałych mieszkańców miasta. Zaproponowana przez zarząd Spółdzielni wysokość wpłat za dostarczone ciepło nie pozwala na spłatę dotychczasowych należności i skutkuje dalszym wzrostem zadłużenia.
Wobec tego Celsium poinformowało mieszkańców będących w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej, iż w przypadku braku spłaty zadłużenia, kolejny sezon grzewczy 2021/2022 nie będzie uruchomiony.
– Decyzja o wstrzymaniu dostaw ciepła w kolejnym sezonie nie jest dla nas łatwa i zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji. Jesteśmy gotowi do konstruktywnego działania, które doprowadzi do wyjścia z tej trudnej sytuacji. Częściowym rozwiązaniem byłoby wyodrębnienie wspólnot mieszkaniowych lub utworzenie odrębnych dla opłat za ciepło rachunków bankowych dla każdego bloku należącego do Spółdzielni Mieszkaniowej, tak aby pieniądze za ogrzewanie bezpośrednio trafiały do dostawcy ciepła. To jednak wymaga działań ze strony Spółdzielni Mieszkaniowej i mieszkańców jej zasobów mieszkaniowych – informuje zarząd Celsium.