Festyn z okazji Dnia Dziecka to atrakcja, na jaką co roku zapraszają najmłodszych skarżyszczan radni z osiedla, Marek Gąska i Adam Ciok, oraz Stowarzyszenie Kultury Fizycznej Dolna Kamienna. Na pikniku świetnie bawią się również dorośli.
W niedzielne popołudnie na skwerze w Rynku, który od zeszłego roku nosi imię pierwszego burmistrza i wójta Skarżyska-Kamiennej Antoniego Biernackiego. Na dzieci czekały atrakcje, które są już tradycją skarżyskich festynów. Były dmuchańce, spotkanie z doktorem H2O ze skarżyskich Wodociągów, pokazy ratownictwa medycznego oraz konkursy i animacje.
Skarżyskie służby oraz szkoła jazdy „OSK Paweł” tradycyjnie prezentowały swoje pojazdy i sprzęt, a dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 8 zaprezentowały występy artystyczne. Swoje umiejętności pokazali też karatecy ze Skarżyskiego Klubu Sportów Walki „Kyokushin-Karate”.
Do zabawy zaproszono również rodziców. Dla nich też przygotowano konkursy.
Na dzieci czekał słodki poczęstunek oraz woda z sokiem z saturatora od MPWiK.
Festyn z okazji Dnia Dziecka w Kamiennej to wspólna inicjatywa radnych miejskich z osiedla, Marka Gąski i Adama Cioka, oraz Stowarzyszenia Kultury Fizycznej Dolna Kamienna.
Oliwia Niewczas wśród jurorek konkursu (fot. archiwum SP 2)
Oliwia Niewczas, uczennica szóstej klasy SP 2 w Skarżysku zajęła trzecie miejsce wśród uczniów szkół podstawowych w Ogólnopolskiej Akademii – Konkursie Wiedzy o Prawie.
Ogólnopolski finał konkursu organizowanego przez Centrum Edukacji Prawnej Krajowej Rady Radców Prawnych odbył się w siedzibie Sądu Najwyższego w Warszawie. Oliwia Niewczas znalazła się w gronie 28 uczniów podstawówek i gimnazjów z całego kraju, którzy pomyślnie przeszli etap okręgowy.
Finaliści występowali przed komisją oraz publicznością, odpowiadając ustnie na wylosowane pytanie. Skarżyszczanka zdobyła 18 punktów na 20 możliwych. Od pierwszego miejsca dzieliły ją dwa punkty, a od drugiego tylko jeden.
Do sukcesu Oliwii przyczyniła się nie tylko jej duża wiedza, ale też umiejętność wypowiedzi ustnej, prezencja, utrzymanie kontaktu wzrokowego, autentyczność przekazu, budzenie wyobraźni, dykcja itd.
Oliwia Niewczas świetnie zna zapisy Konstytucji RP, Konwencji o Prawach Dziecka, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka czy przepisy z dziedziny prawa cywilnego, karnego i postępowania w sprawach nieletnich. Doskonale wie, czym jest mediacja, jak sporządzić testament, złożyć reklamację, co zrobić w przypadku naruszenia dóbr osobistych oraz jak chronić dane osobowe. Ponadto doskonale orientuje się w zawodach prawniczych, a jeden z nich chciałaby wykonywać w przyszłości.
Na szczeblu okręgowym świetnie spisywała się też inna uczennica Dwójki, Amelia Sieczka z klasy piątej. Obie z Oliwią zdobyły maksymalną liczbę 40 punktów i rywalizowały ze sobą w dogrywce. Poziom wiedzy zaprezentowanej przez uczennice był bardzo wysoki. Komisja miała trudne zadanie i ostatecznie do trzeciego etapu tego konkursu zakwalifikowała się Oliwia.
Na wyróżnienie zasługuje również Maria Syposz, również uczennica klasy piątej, najmłodsza uczestniczka etapu okręgowego, która zajęła w nim 5. miejsce.
XIV Suchedniowski Rajd Rowerowy, podobnie jak zeszłoroczny, znów okazał się rekordowy pod względem frekwencji. Na trasy ze startem i metą nad zalewem w Suchedniowie wyjechało ponad trzystu rowerzystów.
Po rekordzie pod względem liczby uczestników w zeszłym roku, również i tym razem padł rekord. 327 to dokładna liczba uczestników zapisanych do rajdu organizowanego przez Suchedniowskie Stowarzyszenie Cyklistów.
Słoneczna pogoda sprzyjała pedałowaniu w okolicach Suchedniowa. W Suchedniowskim Rajdzie Rowerowym pojechali więc i dorośli, i dzieci. Rodzaj posiadanego roweru i kondycja również nie miały znaczenia, ponieważ organizatorzy przygotowali trasy o różnej nawierzchni i różnej długości.
Na mecie czekał poczęstunek, pamiątkowe medale oraz nagrody. W losowaniu można było wygrać gadżety rowerowe, przewodniki i książki dotyczące Suchedniowa.
„Dzień Dziecka z wędką” to zawody wędkarskie, na jakie co roku z okazji święta dzieci zapraszają wędkarze skarżyskich kół. Najmłodsi wracają z Rejowa z nagrodami, nawet jak ryba nie weźmie.
Wędkarze z trzech skarżyskich kół Polskiego Związku Wędkarskiego: Miejskiego, Mesko i PKP co roku zapraszają dzieci i młodzież do wspólnego wędkowania. Okazją jest oczywiście Międzynarodowy Dzień Dziecka.
W tym roku na imprezę pod nazwą „Dzień Dziecka z wędką” stawiła się blisko setka dzieci. Wszyscy pod opieką rodziców, dziadków lub znajomych wędkarzy. Łowić można było metodą spławikową.
Dorośli pomagali dzieciom, a wielu najmłodszych właśnie tego dnia po raz pierwszy miało wędkę w ręku. Część z pewnością złapało bakcyla wędkowania.
Nie każdemu dziecku udało się coś złapać, ale nagrody czekały na wszystkich. Każde dziecko otrzymało torbę pełną zabawek i słodyczy. Wśród nagród nie zabrakło oczywiście sprzętu wędkarskiego. Najlepsi otrzymali też puchary.
Organizatorzy gorąco dziękują sponsorom za wsparcie imprezy
Pewnego ciepłego majowego popołudnia 1954 roku, na jednym z posiedzeń egzekutywy Komitetu Miejskiego PZPR w Skarżysku-Kamiennej doszło do próby rozwiązania ważnego z punktu widzenia obyczajów wewnątrzpartyjnych, ale i stosunków ogólnoludzkich, problemu/przestępstwa.
Społeczność towarzyszy wzburzył niecny postępek jednego z kolegów partyjnych, który dopuścił się na swojej koleżance, również towarzyszce, gwałtu, i to przy wykorzystaniu jej nieuwagi, w trakcie, gdy schyliła się, sprzątając biuro. Dla zatarcia śladów i możliwie zabezpieczenia się przed rozpoznaniem sprawca gwałtu wyłączył wcześniej prąd, by „ciemności zasłony” opadły, jak kurtyna w prawdziwym dramacie.
I nie byłoby pewnie problemu, gdyby nie plotka, która rozniosła się po zakładzie i szerzyła się jak epidemia w organizacji partyjnej. Ta istna dżuma upadku moralności skarżyskich przywódców proletariatu miast i wsi musiała zostać poddana kwarantannie, czytaj: naświetlona została na egzekutywie w szczegółach i rozwiązana, za obopólnym porozumieniem.
Publikujemy jej fragmenty, zmieniając nieco drastyczne szczegóły opisu, by nie wzburzyć czystych moralnie obecnych skarżyszczan, nie urągać ich estetyce erotycznej, czy broń Panie Boże, nakierować kogoś na właściwy trop. Wszelkie dane osobowe zostały zmienione. Również opis miejsca zdarzenia został „zakamuflowany”.
Protokół z zebrania P.O.P. w Skarżysku-Kamiennej:
Towarzyszka X zreferowała sprawę towarzyszki Y, jaka zaistniała w Komitecie Miejskim PZPR pomiędzy pracownikami:
– Towarzyszka Y miała zostać zgwałcona przez towarzysza Z. Towarzyszka Y przyszła sprzątać biura, miało być wyłączone światło. Ponadto towarzysz Z wtrąca się w życie małżeńskie towarzyszki X, m.in, jak mąż jej ubliża, a moja spódnica więcej warta jak ona cała, stwierdziła X, a Y mówiła, że w Komitecie nie ma nic porządnego, jak tylko samo łajdactwo! Syn Y, jak go zwolnili z pracy, to mówił, że sekretarz to s….n, poza tym mówił, że matka to się musi napracować, nadźwigać, że tu jest tatki obóz, że wyzyskują tylko.
– A kto sprząta w Propagandzie i II sekretarza: to jest pieprzenie takie, a nie sprzątanie! A były sekretarz A miał żyć z naszą gospodynią!
– A w sobotę Y miała wyzywać mojego męża od s-nów, a towarzysz Z miał poklepywać towarzyszkę Y.
– A towarzysz B mówił, że jak będzie sekretarzem to najpierw wyrzuci pijaków, a potem te dwie k…
– Pewnego razu brat dzwonił, a jak przyszłam od telefonu to mąż mówił: juz Cię towarzysz Z wyp… ł. I mówił: Wy się tam wszyscy p…cie.
– Czy towarzyszka X może udowodnić, że towarzysz Z chciał zgwałcić towarzyszkę Y?
– Mnie takie słuchy doszły…
– Przychodziła Y i mówiła, że jej mąż różnie mówił na Komitet.
– Jak wrócili z zabawy sylwestrowej, to Y powiedziała, że Z ładnie tańczy, a mąż na to, jak Cię w…ł to i ładnie tańczy!
– Przełożony: stawiam wniosek o odłożenie decyzji z powodu, że Y wyszła z powodu ataku serca i nie może się usprawiedliwić.
I zebranie odłożono.
Cóż. Z tej smutnej lektury wynika jasno, że jakie morale osobiste, takie postępowanie władzy.
Klasa 5D z TZN-u zdała maturę w 1968 roku. W 50 rocznicę od tego doniosłego wydarzenia, absolwenci ponownie spotkali się w Skarżysku.
Maturę zdali w 1968 roku. Wszyscy z pozytywnym wynikiem. Jak to w życiu, część została w Skarżysku, a część wyjechała w świat. Ile osób, tyle barwnych życiorysów. I choć wielu z nich nie widziało się nawzajem od tamtego czasu, to zawsze łączyć będzie ich jedno – są absolwentami Technicznych Zakładów Naukowych. Szkoły, którą zgodnie nazywają elitarną.
Taką ją właśnie pamiętają uczniowie klasy 5D, którzy zdali maturę w 1968 roku. Zawód, który zdobyli to technik elektromechanik. I choć szkoła bardzo się zmieniła, łącznie z tym, że dziś nosi już inną nazwę, to ich spotkanie w klasie rozpoczęło się identycznie jak lekcje przed 50 laty – od sprawdzenia listy obecności.
Z ponad trzydziestu osób, na spotkaniu pojawiła się około połowa. Niestety, ośmiu uczniów 5D nie ma już wśród nas. Ich pamięć uczczono minutą ciszy.
Absolwentów przywitała obecna dyrektor Zespołu Szkół Transportowo-Mechatronicznych Joanna Żurawka. – Miło mi, że absolwenci pamiętają. My ciągle trwamy i choć się zmieniamy, to jesteśmy tacy sami, też powracamy do korzeni i wspominamy. Dziś waszego zawodu uczymy w nowej wersji – mechatronika – powiedziała.
Wśród pomysłodawców spotkania był Jerzy Rokita, który swoje życie i karierę zawodową związał ze Skarżyskiem i to on właśnie zadbał o to, aby zebrać jak najwięcej swoich kolegów znowu w jednym miejscu. On sam określa TZN jako szkołę wyjątkową. – Techniczne Zakłady Naukowe to było technikum ekskluzywne, o dużym poziomie nauczania. Nasz kierunek dawał atrakcyjny zawód – powiedział późniejszy absolwent Politechniki Świętokrzyskiej i pracownik Mesko, tamtejszego Ośrodka Badań Rozwojowych oraz ZEORK-u.
Wszyscy obecni na spotkaniu jednym głosem potwierdzali, że szkoła na tle innych wyróżniała się, a poziom był porównywalny do elitarnych szkół technicznych ówczesnej Polski. Nie dziwi więc, że na jedno miejsce było wówczas pięcioro chętnych, a do szkoły uczęszczali uczniowie z odległych miejsc.
Za wysoki poziom szkoły odpowiadali w znaczniej mierze nauczyciele. – Kadra była na bardzo wysokim poziomie. To ludzie starej daty. Przed wszystkim chcieli nas nauczyć – mówili zgodnie absolwenci.
Szkołę bardzo chwalił Krzysztof Pocheć, który po maturze zdecydował się na karierę wojskową. Dostał się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu i potem przepracował 25 lat w lotnictwie, dochodząc do rangi podpułkownika. – Pochodzę z Kunowa, ale jestem dumny, że uczyłem się właśnie tu. Szkoła była wyjątkowa. Wysoki poziom dał wiele podczas studiów – powiedział.
Wielu absolwentów podkreślało właśnie to, że wiedza zdobyta w TZN-ie niejednokrotnie dawała przewagę na studiach. Wiele przedmiotów można był łatwiej zaliczyć właśnie dlatego, że w skarżyskim technikum zakres przekazywanej wiedzy często przekraczał program.
Dziś w większości już na emeryturze, maturzyści z 1968, udawali się na różne studia. Wiele osób zostało w regionie, więc ich wybór padł na Politechnikę Świętokrzyską, ale wśród uczelni przez nich wybieranych była choćby Akademia Górniczo-Hutnicza czy nawet Wyższa Szkoła Morska.
Klasa 5D była zdominowana przez chłopców. Spośród dwóch tylko przedstawicielek płci pięknej, na spotkaniu pojawiła się Wiesława Sieczka, wówczas nosząca nazwisko Piątek. Wybór takiej a nie innej szkoły to m.in. zasługa jej brata. A ciekawostka to to, że po latach sama uczyła w swojej szkole. – Ja w ogóle byłam raczej techniczna, ale zdecydowana do końca nie byłam. Miałam brata w technikum i on też namawiał mnie do wyboru takiej szkoły. Potem przez całe życie pracowałam w zawodzie, w tym jako nauczyciel w TZN-ie – powiedziała.
W szkole dbano nie tylko o to, aby absolwenci wyszli z zawodem i wiedzą, ale też o to, aby rozwijali swoje talenty pozaszkolne. Krzysztof Uciński w czasach technikum był wioślarzem. I to nie byle jakim – zdobył tytuł wicemistrza Polski juniorów w czwórce bez sternika. O karierze wioślarskiej zdecydował… wzrost. – Trener wybierał najwyższych, wiec padło na mnie. U jednych nauczycieli my, sportowcy, mieliśmy ciężej, bo nie odpuszczali, ale byli i tacy, którzy doceniali sportowców – powiedział.
Spotkanie klasowe wypełniły rozmowy, poczęstunek oraz wpisy do księgi pamiątkowej. Potem koledzy ze szkolnej ławy udali się na spotkanie do hotelu Promień.
W mogile na Brzasku w Skarżysku spoczywa 760 osób rozstrzelanych prze okupanta podczas II wojny światowej. Jak co roku w czerwcu upamiętnimy ich ofiarę. W tym roku mija 78 lat od tamtych tragicznych wydarzeń.
Tegoroczne uroczystości rocznicowe upamiętniające rozstrzelanie polskich patriotów odbędą się 23 czerwca 2018 r. na mogile w lesie na osiedlu Brzask. Rozpoczną się mszą świętą. Tym razem całość zacznie się wcześniej niż zwykle – o godz. 10.00.
występ artystyczny przygotowany przez uczniów Zespołu Szkół Ekonomicznych
złożenie kwiatów i wiązanek
Organizatorzy przygotowali dla uczestników uroczystości bezpłatny dojazd autokarem. Odjazd o godz. 9.30 i przejazd ulicami: Łyżwy – 1 Maja – Dworzec PKP – Sokola – Wiejska – Armii Krajowej – Piłsudskiego – Norwida – Metalowców – Legionów – Brzask.
Po uroczystościach powrót tą samą trasą.
Zapraszamy na uroczystości.
Egzekucja w lesie Brzask została przeprowadzona przez okupantów niemieckich 29 czerwca 1940 r. Funkcjonariusze SS i policji niemieckiej rozstrzelali ok. 760 osób. Na miejsce egzekucji ofiary dowożone były ze skarżyskich szkół nr 1 i nr 2 zamienionych na tymczasowe więzienia, a także bezpośrednio z więzienia w Kielcach.
W gronie zamordowanych znaleźli się m.in. członkowie polskich organizacji podziemnych oraz przedstawiciele elity społecznej i intelektualnej z terenów przedwojennego województwa kieleckiego, aresztowani w ramach tzw. Akcji AB. Zbrodnia na Brzasku była największą egzekucją przeprowadzoną na Kielecczyźnie w okresie okupacji niemieckiej.
Zapraszamy na uroczystości rocznicowe na Brzasku w rocznicę rozstrzelań
Sprawnym rowerem po Europie to organizowana przez Skarżyskie Towarzystwo Cyklistów od kilkunastu lat akcja, podczas której przeprowadzają dla dzieci konkursy z nagrodami i naprawiają im rowery. Okazją jest Dzień Dziecka.
Najbardziej zapaleni miłośnicy rowerów jeżdżą przez cały rok, ale dla większości rowerzystów sezon rowerowy właśnie rozpoczyna się na dobre. Dzieci szczególnie dużo czasu spędzą na rowerach podczas zbliżających się wielkimi krokami wakacji. Dlatego cykliści STC nie tylko fundują nagrody, ale też służą pomocą, gdy trzeba coś naprawić czy wyregulować przy rowerze. I robią to bezpłatnie.
W konkursach zorganizowanych podczas tegorocznej akcji „Sprawnym rowerem po Europie” nagrody otrzymał każdy uczestnik. Były to oczywiście rozmaite akcesoria rowerowe, od świateł odblaskowych po kaski rowerowe.
Dzieci, które będą się starać o zdobycie karty rowerowej, mogły poćwiczyć jazdę na „ósemce”.
Za zaangażowanie w rowerową edukację cyklistom dziękowała Renata Bilska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 9.
Dla uczniów szkoły był to też rodzaj treningu przed zbliżającym się Skarżyskim Rajdem Rowerowym, który organizuje właśnie Skarżyskie Towarzystwo Cyklistów. Dziewiątka zawsze wystawia w nim liczną reprezentację.
Skarżyski Rajd Rowerowy 2018 organizowany przez Skarżyskie Towarzystwo Cyklistów odbędzie się w tym roku po raz 19. Na miłośników rowerów czekać będzie sześć różnych tras.
Rajd odbędzie się 9 czerwca br. (sobota). Początek rajdu jak zawsze pod halą sportową Miejskiego Centrum Sportu i Rekreacji. Po tradycyjnym zbiorowym zdjęciu wszyscy ruszą na wybrane trasy. Meta znajdować się będzie w Ośrodku Wypoczynkowym „Rejów”.
Tam tradycyjnie czekać będzie poczęstunek, a dla najmłodszych będą przygotowane atrakcje z nagrodami.
UWAGA!!! Wśród wszystkich uczestników rajdu rozlosowany będzie rower ufundowany przez firmę ZHU DOMEK, dystrybutora sztucznej trawy i paneli PVC.
Start: godz. 10.00; parking przed halą sportową MCSiR
Meta: Ośrodek Wypoczynkowy „Rejów”
Limit czasu: do godz. 15.30
Zakończenie: godz. 15.30 – bufet i wspólna zabawa.
Zgłoszenia i wpłaty wpisowego:
w serwisie rowerowym „Tomasz Stępień” (na Manhattanie)
na miejscu startu w dniu rajdu od godz. 7.30
Wpisowe:
członkowie STC – 15 zł
dzieci, młodzież i opiekunowie klas szkolnych – 5 zł
pozostali uczestnicy – 20 zł
W ramach opłaty wpisowego uczestnicy otrzymują:
koszulkę z okolicznościowym nadrukiem
pamiątkowy medal
poczęstunek przy ognisku
Regulamin oraz mapki poglądowe tras wręczane będą w punkcie zapisu.
Trasa nr 1 – 40 km
START: Skarżysko-Kamienna: hala sportowa – ul. Armii Krajowej, ul. Wiejska, ul. Kopernika, Lipowe Pole, Świerczek, Kierz Niedźwiedzi, Mały Sadek, Szydłowiec, Sadek, Kierz Niedźwiedzi, Skarżysko–Kościelne, Skarżysko-Kamienna – ul. 1–go Maja, ul. Piękna, ul. 11–go Listopada, ul. Ekonomii, ul. Legionów, ul. Staffa, ul. Sportowa, ul. Wioślarska – Ośrodek Rejów META.
Trasa nr 2 – 55 km
START: Skarżysko-Kamienna: hala sportowa – ul. Armii Krajowej – ul. Krasińskiego – Al. Niepodległości, ul. Piłsudskiego, ul. 3–go Maja, Majków, Mostki, Suchedniów: ul. Bodzentyńska, Wzdół Rządowy– Kościół, Wzdół Parcele, Ściegnia, Wzdół Kolonia, Wiącka, Kapkazy, Zagórze, Podzagnańszcze, Łączna, Ostojów, Suchedniów, Skarżysko-Kamienna: ul. Słoneczna – Ośrodek Rejów META.
Trasa nr 3 – 80 km
START: Skarżysko-Kamienna: hala sportowa – ul. Armii Krajowej – ul. Krasińskiego, ul. Al. Niepodległości, ul. Piłsudskiego, ul. 3–go Maja, Majków, Mostki, Suchedniów, Wzdół Rządowy, Bodzentyn, Św. Katarzyna, Rozdole, Komornicze, Parcele, Niwa, Przedmieścia, Klonów, Występa, Łączna, Ostojów, Suchedniów, Skarżysko-Kamienna: ul. Słoneczna – Ośrodek Rejów META.
Trasa nr 4 – 120 km
START: Skarżysko-Kamienna: hala sportowa – ul. Armii Krajowej, ul. Krasińskiego, Al. Niepodległości, ul. 3 Maja, Majków, Michałów, Marcinków, Wąchock, Rataje, Starachowice – Al. Wyzwolenia, ul. Ostrowiecka, Rzepin, Pawłów, Bernardów, Chybice, Sosnówka, Nowa Słupia, Milanowska Wólka, Pniaki, Średnia, Huta Stara, Huta Szklana, Św. Krzyż, Huta Szklana, Huta Podłysica, Podlesie, Kakonin, Porąbki, Krajno Drugie, Łęki, Krajno Pierwsze, Św. Katarzyna, Bodzentyn, Psary Stara Wieś, Psary Kąty, Występa, Łączna, Ostojów, Suchedniów, Skarżysko-Kamienna – ul. Słoneczna – Ośrodek Rejów META.
Trasa MTB – 35 km
START: Hala sportowa – ul. Brzozowa – wały rz. Kamiennej – Góra Młodzawska –Skałka – Mostki – Suchedniów – Góra Baranowska – os. Bór – Wołów – Bugaj – Brzeście – Zagórze – ul. Paryska – Rejów.
Trasa MTB – 25 km
START: Hala sportowa – ul. Brzozowa – wały rz. Kamiennej – Góra Młodzawska –Skałka – Mostki – Suchedniów – Góra Baranowska – ul. Kilińskiego – Rejów.
Piknik Archeologiczny Praosada Rydno 2018 odbył się po raz pierwszy w historii nie na terenach Rydna, a przy ruinach Wielkiego Pieca na Rejowie. W planach jest utworzenie tam stałej osady.
Choć piknik był skromniejszy niż w poprzednich latach, to wciąż od jego organizatorów można było się dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy o ludziach, którzy zamieszkiwali tereny dzisiejszego Skarżyska tysiące lat temu.
Członkowie Stowarzyszenia „Praosada Rydno”, na czele z Tomaszem Juchniewiczem, mówili o dwóch największych bogactwach Rydna w tamtych czasach: hematycie, czyli krwistoczerwonej rudzie żelaza, oraz krzemieniu.
Odwiedzający piknik mogli zobaczyć jak mieszkali nasi odlegli przodkowe, jak się żywili, jak zdobywali pożywienie czy rozniecali ogień. Można też było dowiedzieć się, jak uprzyjemniali sobie życie, np. poprzez muzykę, stosowaną również do obrzędów szamańskich.
Piknikowi, jak w latach poprzednich, towarzyszyły projekcje filmów oraz prelekcje na tematy związane z życiem człowieka prehistorycznego.
W planach stowarzyszenia, które organizuje piknik Rydno jest zorganizowanie stałej ekspozycji na terenach przy Wielkim Piecu, które podlegają Muzeum im. Orła Białego. Pierwszy ważny krok już został zrobiony. Wybudowane tam półziemiankę, czyli dom ludzi zamieszkujących nasze tereny przed tysiącami lat. Ta konkretnie wzorowana jest na śladach podobnej konstrukcji odkrytej w Grzybowej Górze, a wybudowanej ok. 8–10 tysięcy lat temu.
Jak mówi Tomasz Juchniewicz, jego stowarzyszenie chce utworzyć pełną osadę, która będzie rodzajem interaktywnego skansenu pozwalającego zwiedzającym samodzielnie rozniecić ogień czy łupać krzemień.
Rezerwat Archeologiczny Rydno to kompleks osad przemysłowych z okresu od schyłkowego paleolitu do neolitu. Rezerwat obejmuje obszar doliny rzeki Kamiennej od Skarżyska (dzielnica Łyżwy) do Wąchocka (Góra Rocha). Na jego terenie zachowały się liczne stanowiska pozostałości przedstawicieli wielu kultur pradziejowych, datowanych od 40 tysięcy lat p.n.e. Kolejne następujące po sobie społeczności trudniły się łowiectwem, wydobywaniem hematytu (tlenek żelaza) – minerału używanego do produkcji czerwonego barwnika oraz obróbką sprowadzanego w te strony krzemienia czekoladowego.