W trzeciej edycji Moto Street Food Festivalu na mieszkańców Skarżyska znów czekało mnóstwo atrakcji, ale nie tylko kulinarnych. Można było pojeść, posłuchać dobrej muzyki, pośmiać się i pomóc innym. Przez trzy dni przez Plac Staffa przewinęły się tysiące skarżyszczan.

Choć pogoda nie do końca okazała się łaskawa, to bez wątpienia imprezę należy uznać za udaną. Różnorodne atrakcje sprawiły, że nawet chłodna aura nie odwiodła od przyjścia na festiwal.

Street food, czyli uliczne jedzenie, które uwielbiamy

Dla wielu osób największym magnesem były specjały przygotowywane na miejscu w pojazdach zwanych food truckami. W tym roku szczególnie duży był wybór hamburgerów, ale nie zabrakło też frytek, zapiekanek, hot-dogów czy podpłomyków. Było też coś na słodko – owoce w czekoladzie i lody oraz coś do picia – cydr.

Motoserce, czyli zbieramy krew i pieniądze dla chorych

W sobotę na Placu Staffa pojawili się motocykliści. Skarżyski klub motocyklowy Road Runners z pomocą swoich przyjaciół po raz kolejny zachęcał do oddawania krwi. Zaczęły się wakacje, więc ten życiodajny płyn bardzo się przyda. Na apel motocyklistów odpowiedziało kilkadziesiąt osób i zebrano 18,5 litra krwi.

W tym roku Road Runnersi pomagali też Kai i Kacprowi Pisarkom, rodzeństwu choremu na rdzeniowy zanik mięśni. Leki na tę chorobę nie są w Polsce refundowane i koszt leczenia oraz rehabilitacji dzieci idzie w miliony złotych. Kai i Kacprowi można było pomóc kupując i licytując rozmaite przedmioty.

Muzyka i teatr… na walizkach

Na dobry początek trzydniowej imprezy wystąpił wrocławski Teatr na Walizkach. Trio aktorów skutecznie rozbawiło widownie spektaklami w stylu Charliego Chaplina. Ich gagi podobały się i dzieciom, i dorosłym.

Nieodzownym elementem każdego Motoserca są występy muzyczne. Tym razem zaprezentowały się dwa zespoły, Cold Beer i Droga na Ostrołękę, oraz Tomasz Noworycki, skarżyski wokalista wykonujący klasyczne numery polskiego rocka.

Konkursy i pokazy

Zdecydowaną większość odwiedzających Moto Street Food Festival stanowią dzieci, więc wiele atrakcji przygotowano z myślą o nich. Jak zawsze w programie były konkursy z nagrodami. Podobnie jak na Dniach Skarżyska, do konkursów zaprosiła firma Scarnet, dostawca internetu i telewizji w Skarżysku. Wszyscy, którzy odważyli się stanąć do konkursów, schodzili ze sceny z atrakcyjnymi nagrodami, niezależnie od tego, czy odpowiadali mniej czy bardziej poprawnie.

Były też inne skarżyskie firmy i instytucje. Firma Tevor zaprezentowała imponujący samochód holowniczy, a Muzeum im. Orła Białego broń z armatą na czele.

Tradycją imprez w naszym mieście jest pokaz sportowy. Akademia Holistyczna pochwaliła się, co potrafią ćwiczący w niej karatecy, bokserzy i gimnastyczki.

Nie mogło się również obejść bez pokazów ratownictwa drogowego i medycznego. Strażacy znów pocięli na kawałki samochód, aby wydostać z niego ofiarę wypadku, a młodzi strażacy-ochotnicy z Wołowa pokazali, że mają równie duże umiejętności jak na swój wiek.

Maszyny nowe i klasyki

Skoro w nazwie festiwalu było słowo „moto” to na imprezie znów aż roiło się od motocykli. Było ich mnóstwo, rożnych typów. Od motorynek pod olbrzymie trójkołowce. W sobotę można było podziwiać wyczyny akrobatyczne w pokazie stuntu motocyklowego, a niedzielę wystawę klasyków, gdzie znajdowały się choćby takie rodzynki jak przedwojenny Sokół 1000. Do wystawy dołączyli też właściciele klasyków na czterech kołach. Grupa Kieleckie Klasyki jeszcze w lipcu zorganizuje zlot w Skarżysku i będzie można oglądać samochody, które dziś są już rzadkością na drogach.

Kto lubi ryk motocyklowych silników (i dobra muzykę), będzie miał okazję oglądać i słuchać motocyklistów i muzyków na imprezie Hard Core Party, która po kilku latach przerwy wraca do kalendarza imprez w Skarżysku. Odbędzie się we wrześniu.

Niedzielny obiad z MasterChefem

Ostatni dzień był nie mniej ciekawy od poprzednich. Kucharze z food trucków wciąż na pełnych obrotach gotowali, smażyli i piekli, a na Placu Staffa pojawił się też Michał Fabiszewski, Najlepiej Gotujący Facet w 5. edycji programu MasterChef. Uczył, jak prawidłowo przygotowywać potrawy, m.in. stek, a także zapraszał do kulinarnych zabaw – konkursów w krojeniu warzyw na czas. Na koniec wspólnie z dziećmi, które szczególnie ochoczo przyglądały się jego umiejętnościom, przygotował hamburgery.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here