Strona główna Blog Strona 290

Blue Day 2018 – Niebieski Marsz, aby szerzyć wiedzę o autyzmie

Jak co roku w Skarżysku odbywają się wydarzenia w ramach Światowego Dnia Świadomości  Autyzmu. W tym roku po raz kolejny ulicami Skarżyska przeszedł Niebieski Marsz, a zwieńczyły go występy w Miejskim Centrum Kultury. Kolor niebieski symbolizuje autyzm.

Światowy Dzień Świadomości Autyzmu obchodzony jest na całym świecie 2 kwietnia. Tego dnia przypadł lany poniedziałek, więc został on przesunięty o tydzień. W poniedziałek uczestnicy marszu, w liczbie kilkuset osób, wyruszyli spod Specjalnego Ośrodka Szkolna Wychowawczego nr 2 na ul. Spacerowej. To właśnie tam uczą się i mogą znaleźć pomoc dzieci z autyzmem.

Marsz przeszedł ulicami miasta, a przechodnie mijający go mogli dowiedzieć się o tym, czym jest autyzm. W marszu wzięło udział kilkaset osób, w tym dzieci z autyzmem, ich rodzice i wychowawcy, a ponadto przedszkolaki, uczniowie szkół oraz samorządowcy. Celem marszu było MCK, gdzie na scenie wystąpili podopieczni SOSW nr 2 oraz uczniowie skarżyskich szkół.

Jako pierwsi na scenie pojawiły się dzieci z przedszkola „Pod Słoneczkiem” działającego przy SOSW nr 2, które z pomocą swoich nauczycieli i terapeutów zaprezentowały występ pt. „Odcienie błękitu”.

Po najmłodszych na scenie pojawili się starsi, uczniowie Gimnazjum nr 2 oraz jego absolwenci, którzy wystawili spektakl pt. „Brzydkie Kaczątko” przygotowany przez uczniów Natalię Dudę (choreografia), Dominika Żaka (muzyka) oraz nauczycieli Annę Chojnacką i Ewelinę Zagdan-Łabudę.

Tego dnia każdy występ był wyjątkowy, ale to 12-letni Kacper Czeski, który też ma autyzm, zachwycił publiczność najbardziej. Zaśpiewał piosenkę „Ja po prostu ma autyzm”, która była przeróbką hitu „Something Just Like This” zespołów Coldplay i The Chainsmokers. Kacprowi w przygotowaniu do porywającego występu pomagała jego wychowawczyni Bernadeta Malik.

Pomiędzy występami rozstrzygnięto i nagrodzono laureatów konkursów na temat autyzmu. W konkursie fotograficznym „Autyzm w kadrze” najlepsi okazali się:

  • 1. miejsce: Zuzanna Skuza, SP nr 7, za zdjęcie „Inna”
  • 2. miejsce: Adriana Walachnia; SP w Skarżysku Kościelnym, za zdjęcie: „Niewidzialne dziecko”
  • 3. miejsce: Nikola Ćmiel, SP w Skarżysku Kościelnym, za zdjęcie: „Za szkłem”
  • Wyróżnienia: Natalia Bodo, SP nr 7; Nikola Matusik, SP nr 2; Melania Andrejewska, SP nr 7.

Drugim konkursem zorganizowany z okazji Światowego Dnia Świadomości  Autyzmu był konkurs filmowy „Autyzm challenge”, a główną nagrodę zdobył Szkolny Klub Wolontariatu EsKaWu ze Szkoły Podstawowej w Skarżysku Kościelnym za film pt. „Niewidzialna”.

To jeszcze nie koniec tegorocznych wydarzeń mających na celu szerzenie wiedzy na temat autyzmu. Dyrektor SOSW nr 2 Mariusz Kawa poinformował, że podobne marsze odbędą się w Suchedniowie (19 kwietnia) i w Bliżynie (24 kwietnia). Wcześniej, bo 13 kwietnia, odbędzie się konferencja „Autyzm – jak odżywić  umysł i ciało?” (szczegóły tutaj: http://proskarzysko.pl/naukowo-o-autyzmie-i-chorobie-alzheimera-zapraszamy-na-konferencje/)

Organizatorzy dziękują:

  • Strzeleckiej Grupie Poszukiwawczo-Ratowniczej za opiekę medyczną
  • Pizzerii „Autorska” i Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Niepełnosprawnych i Ich Rodzinom „PRAXIS” za ufundowanie nagród,
  • Bankowi Spółdzielczemu w Suchedniowie za wsparcie finansowe
  • Staroście Skarżyskiem Jerzemu Żmijewskiemu za patronat

Światowy Dzień Świadomości Autyzmu został zainicjowany przez ONZ w celu propagowania wiedzy na temat tej choroby. W tym dniu można nie tylko wyrazić swoje poparcie dla osób autystycznych, ale także podnieść swoją wiedzę na temat autyzmu.  A ta jest w społeczeństwie relatywnie niewielka, a osoby dotknięte nim oraz ich rodziny często spotykają się z krzywdzącymi opiniami na swój temat.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o autyzmie

Dzień ten obchodzony jest na całym świecie, a jego symbolem jest właśnie kolor niebieski. W tym dniu do akcji przyłączają się najsłynniejsze budynki świata, m.in. Empire State Building w Nowym Jorku, Sydney Opera House, a w Polsce Pałac Kultury i Nauki. W Skarżysku na niebiesko rozświetla się budynek PGE Dystrybucja, która to firma jest partnerem Blue Day, oraz Miejskie Centrum Kultury.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Skarżyszczanie walczą o mandaty do Sejmu Dzieci i Młodzieży

Co roku, 1 czerwca, w miejsce posłów w sejmowych ławach zasiadają dzieci i młodzież. W tym roku do Sejmu Dzieci i Młodzieży aspiruje dwoje skarżyszczan: Aleksandra Ziomek i Mateusz Szabat, uczniowie Gimnazjum nr 1.

Aby dostać się do Sejmu Dzieci i Młodzieży Aleksandra i Mateusz musieli przygotować zadanie rekrutacyjne pt. „Posłowie pierwszego Sejmu Niepodległej”, a polegało ono na przygotowaniu hipotetycznej kampanii wyborczej dla kandydata startującego do Sejmu w odrodzonej Polsce. – Udział zaproponował nam nasz nauczyciel historii Piotr Kardyś i postanowiliśmy spróbować – mówi Aleksandra Ziomek.

Aleksandra i Mateusz dostali się do Sejmu Dzieci i Młodzieży. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej

Aleksandra Ziomek i Mateusz Szabat postanowili zrobić kampanię dla ks. Kazimierza Sykulskiego, człowieka wielce zasłużonego dla Skarżyska. Był on proboszczem parafii na Zachodnim, ale swojej działalności nie ograniczał do spraw kościelnych. Przyczynił się m.in. do powstania szkoły, która z czasem przekształciła się w dzisiejsze II Liceum Ogólnokształcące.

ksiadz kazimierz sykulski
Ks. Kazimierz Sykulski (grafika: A. Ziomek i M. Szabat)

Już po opuszczeniu Skarżyska, jako proboszcz jednej z parafii w Radomiu, ks. Sykulski został posłem na Sejm RP w latach 1919–22. W parlamencie również dał się poznać jako gorący orędownik spraw edukacji. – Ksiądz Sykulski był tak wybitną postacią, że zapewne nie potrzebowałby kampanii wyborczej. My przygotowaliśmy mowy na wiece wyborcze, ulotki i plakaty – informuje Aleksandra.

Do zadań rekrutacyjnych gimnazjalistów należało również przygotowanie spotkania edukacyjnego dla dzieci. Postanowili oni przybliżyć postać księdza Sykulskiego uczniom Szkoły Podstawowej nr 5. Uczniowie Piątki wysłuchali informacji o zasłużonym duchownym, odpowiedzieli na pytania ankiety i otrzymali materiały informacyjne.

Jeśli Aleksandra Ziomek i Mateusz Szabat znajdą się w gronie 230 dwuosobowych zwycięskich zespołów, 1 czerwca zasiądą na sali sejmowej. Mają też szansę, aby wziąć udział w seminariach i obradach komisji sejmowych, jeśli okażą się najlepsi w województwie lub będą w trójce najlepszych w kraju.

Organizatorem XXIV sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży jest Kancelaria Sejmu, a współorganizatorami podobnie jak w ubiegłych latach: Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ośrodek Rozwoju Edukacji oraz Instytut Pamięci Narodowej. Głównym celem akcji jest przekazanie jego uczestnikom wiedzy na temat zasad funkcjonowania Sejmu RP oraz procesu legislacyjnego. Tegoroczna sesja ma też za zadanie przybliżyć młodzieży historię polskiego parlamentaryzmu w czasach II RP. Dodatkowo, intencją organizatorów jest promowanie wśród młodych ludzi postaw obywatelskich, a także zachęcenie ich do działalności na rzecz społeczności lokalnych na etapie realizacji zadania rekrutacyjnego.

Kazimierz Sykulski był księdzem i posłem sejmu ustawodawczego kadencji 1919–22. Pochodził z Końskich. Jako ksiądz przez kilka lat pracował jako proboszcz kościółka w Bzinie (dzisiaj kościół św. Józefa). Prowadził szeroką działalność charytatywną na terenie całego regionu. To głównie dzięki jego inicjatywie powstała pierwsza szkoła w Kamiennej – Progimnazjum Filologiczne (obecnie II LO). Jako poseł skupiał się głównie na problemie, jakim był niski poziom edukacji oraz brak powszechnego dostępu do niej. Nie mniej ważne były dla niego problemy ludzi biednych i potrzebujących.

Ks. Sykulski był doskonałym mówcą, co sprawiało, że jego wnioski mogły liczyć na szerokie poparcie. Jako ksiądz trafił jeszcze do kilku różnych parafii, aby ostatecznie powrócić do rodzinnych Końskich. Tam zastała go II wojna światowa. W jej trakcie starał się pomagać komu tylko mógł, pomimo że sam nie miał wiele. Był aresztowany dwa razy, ale nawet to nie powstrzymało go przed działalnością charytatywną. Po trzecim aresztowaniu trafił do więzienia w Radomiu, a potem do obozu Auschwitz-Birkenau. Tam wciąż dzielił się wszystkim co miał i starał się podtrzymywać innych na duch. 11 grudnia 1941 r. o godzinie 15:18 został rozstrzelany, a jego zwłoki spalono w krematorium. Kazimierz Sykulski został pośmiertnie odznaczony  orderem Virtuti Militari V kl. a w 1999 r. został beatyfikowany przez Jana Pawła II, w gronie 108 błogosławionych polskich męczenników II wojny światowej.

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Bravitacja – salon bielizny z usługą brafittingu w Skarżysku-Kamiennej już zaprasza!

Karolina Topor certyfikowana brafitterka
Karolina Topór, certyfikowana brafitterka

W Skarżysku od minionej soboty działa salon bielizny Bravitacja. Spośród innych wyróżnia go między innymi to, że oferuje swoim klientkom brafitting, czyli usługę profesjonalnego doboru wielkości biustonosza.

Dobór biustonosza jest sztuką, jak przekonuje Karolina Topór, certyfikowana brafitterka i właścicielka salonu Bravitacja. Jak pokazują statystyki, nawet 80% kobiet nosi źle dobrany po względem wielkości czy kształtu biustonosz. Od teraz mieszkanki Skarżyska nie muszą już być w tej grupie. W salonie bielizny Bravitacja mogą skorzystać z profesjonalnej pomocy zupełnie gratis.

bielizna skarzysko
Bravitacja – salon bielizny z usługą brafittingu zaprasza!

W dniu otwarcia na klientki czekał tort oraz szampan, a także zniżki na usługi. Panie, które tego dnia odwiedziły salon, z podziwem wypowiadały się o jego standardzie, a właścicielce życzyły powodzenia z tak oryginalnym jak na nasze miasto pomysłem biznesowym.

Jedną z pań, które pojawiły się na otwarciu była Alicja Krönig. – Dziś wpadłam zobaczyć, a na wizytę już umówiłam się na poniedziałek. Podoba mi się, że w Skarżysku pojawiają się tak ciekawe i potrzebne kobietom usługi. Życzę pani Karolinie powodzenia – powiedziała.

Brafiitting to słowo pochodzące z angielskiego (bra = biustonosz, fitting = przymierzanie, dopasowywanie), a sama usługa jest w Polsce względną nowością. W Skarżysku – nowością zupełną. Karolina Topór przekonuje jednak, że warto w profesjonalny sposób dobrać biustonosz. – Jeśli włożysz idealnie dopasowany stanik, Twoja figura stanie się prosta, talia będzie idealnie zaznaczona, a biust ładnie wyeksponowany. Profesjonalnie dopasowany biustonosz pozwoli każdej z nas cieszyć się atutem kobiecości, jakim bez wątpienia są piersi – mówi.

Karolina Topór jest certyfikowaną brafitterką, ukończyła kurs brafittingu, a wiedzę na temat swojej branży nadal poszerza, aby dobrać biustonosz dla każdej kobiety, która zjawi się w salonie.

Tutaj dowiesz się, czym jest brafitting:

Brafitting – czym jest i dlaczego dobrze dopasowany biustonosz jest ważny?

 

 

brafitting kielce
Karolina Topór, certyfikowana brafitterka

 

W salonie będzie można kupić nie tylko biustonosze. W ofercie znajdują się:

  • biustonosze
  • biustonosze sportowe
  • biustonosze do karmienia
  • figi
  • rajstopy
  • bielizna wyszczuplająca

Wśród marek bielizny dostępnych w salonie Bravitacja klientki znajdą m.in. następujące:

  • Panache
  • Nessa
  • Corin
  • Elomi
  • Agio
  • Samanta
  • Freya
  • Shock Absorber
  • Royce
  • Pour Moi

Na dobór biustonosza można umówić się pod numerem 697 669 795.

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Pomaganie przez morsowanie: Morsy z MadagaSkaru również pomagają Kai i Kacprowi

Akcja charytatywnej pomocy Kai i Kacprowi Pisarkom, rodzeństwu choremu na rdzeniowy zanik mięśni, zatacza coraz szersze kręgi. Właśnie przyłączyły się do niej skarżyskie morsy, które zaprosiły na Rejów swoich przyjaciół.

Akcja charytatywna dla Kai i Kacpra trwa. I będzie trwać nadal, bo dzieciaczki potrzebują horrendalnej kwoty na leczenie i rehabilitację, a ludzi dobrej woli nie brakuje. Tym razem do pomocy zgłosiły się skarżyskie morsy, czyli Morsy z MadagaSkaru.

Morsy, które na co dzień kąpią się w Rekowie, zaprosiły innych: Ekipę Lodowcową z Chlewisk i Morsjan z Mostek. O rozgrzewkę, jaka jest niezbędna przed zanurzeniem w zimnej wodzie, zadbali tym razem specjaliści. Marcin Jedynak i Anna Miernik zaprosili do jogi, a Artur Cieślik zafundował nieco bardziej energetyczną opcję – zumbę.

Morsom i widzom towarzystwa w tym dniu dotrzymali motocykliści ze Skarżyska i okolic.

Na wszystkich, którzy w sobotnie popołudnie pojawili się na Rejowie czekał pyszny poczęstunek – swojskie jadło: chleb, pasztety, wędliny, smalec, ogórki, grzybki oraz wiele słodkości.

Dziewczęta ze Szkolnego Klubu Wolontariatu ze Skarżyska Kościelnego, który bardzo aktywnie włącza się w pomoc Kai i Kacprowi, zebrały do puszek blisko 1900 złotych.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

„Mojej reputacji nie można już ani zepsuć, ani poprawić” – Maciej Maleńczuk śpiewał, opowiadał i sypał anegdotami w MCK

Maciej Maleńczuk Solo – to koncert, jaki obejrzeli widzowie w piątkowy wieczór w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku. Artysta nie byłby sobą, gdyby nie poruszył wielu kwestii – politycznych, obyczajowych czy kulturalnych.

Po czerech latach przerwy Maciej Maleńczuk znów zaśpiewał dla skarżyskiej publiczności. Tym razem wystąpił solo. Fani doskonale widzieli, czego się spodziewać i na pewno się nie zawiedli.

Artysta zaprezentował przekrojowy materiał ze swojej kariery. Wykonał głównie piosenki ze swoich solowych albumów, ale znalazło się też miejsce na takie przeboje jak „Tango libido” z repertuaru Püdelsów czy „Ostatnią nockę” – hit z płyty Yugopolis 2.

Maciej Maleńczuk znany jest też ze swoich interpretacji piosnek Włodzimierza Wysockiego, Wojciecha Młynarskiego oraz piosenek country i je również można było usłyszeć tego wieczoru.

Jednak siła Macieja Maleńczuka tkwi nie tylko w jego piosenkach, czy to własnych czy coverach, ale także w tym, co mówi do widzów pomiędzy kolejnymi utworami. Skarżyska publiczność zanosiła się od śmiechu przy aluzjach do polskiej polityki, establishmentu czy show-biznesu.

Artysta okraszał też swoje utwory historiami z własnego życia, a to, jak zapewne fani wiedzą, jest nader obfite w interesujące epizody, z więziennym włącznie. – Mojej reputacji nie można już ani zepsuć, ani poprawić – mówił z charakterystycznym dystansem do własnej osoby.

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Koronkowe oczko – koronki Aliny Krupy już do obejrzenia w MCK

Piątkowy wernisaż zainaugurował wystawę „Koronkowe oczko”, czyli kolekcję koronek autorstwa Aliny Krupy. Skarżyska artystka i jej dzieła cieszą się duża popularnością w całym kraju.

Alina Krupa pierwszą koronkę wykonała w latach 80. ubiegłego wieku. Można ją zresztą zobaczyć na wystawie. Od tamtego czasu wydziergała ich już niezliczone ilości. O tym, jak piękne są niech świadczy to, że świetnie sprzedają się choćby w krakowskich Sukiennicach.

Wśród dzieł Aliny  Krupy dominują koronki białe, ale klienci oczekują też czarnych, a czasem i innych kolorów. Na wykonanie jednej czasem wystarczy pół godziny, a czasem zabiera to aż… 5 lat. Tak było z koronką szafirową, która musiała „odleżeć” swoje w szufladzie, aby być ukończoną. Jak dodaje artystka, koronki najlepiej robi jej się wieczorem. To wtedy jest najlepsza dla niej pora twórcza.

Alina Krupa (z lewej) i NeSpoon. W tle dzieło obu artystek

O tym, że koronki Aliny Krupy są wyjątkowe, może świadczyć też to, mają one swoich fanów. Jedną z wielbicielek talentu Aliny Krupy jest artystka NeSpoon, która na wernisaż specjalnie przyjechała z Warszawy. – Koronki wykorzystuję w tym, co robię. Koronki Aliny kupowałam w Cepelii, nie wiedząc, kto je wykonuje. Chciałam do dotrzeć do twórczyni, ale nikt nie chciał zdradzić jej nazwiska. W końcu na jednej z nich została metka z jej personaliami. Koronki Aliny mają przepiękne wzory, wyróżnia je splot i wytrzymałość – mówi NeSpoon, która jest autorką instalacji na kolumnach przy wejściu do MCK.

Wśród licznie przybyłych na wernisaż gości był prezydent miasta Konrad Krönig oraz skarbnik miasta Ewa Pawełczyk, którzy pogratulowali Alinie Krupie talentu. Do gratulacji przyłączył się też Roman Kornecki kierujący Skarżyskiem Klubem Twórców SKART, do którego artystka też należy.

Aby atmosfera wernisażu była jeszcze bardziej miła, kapela Scyzoryki zagrała ludowe melodie, a na gości czekał szwedzki stół ze swojskim jadłem.

Wystawa koronek Aliny Krupy „Koronkowe oczko” będzie czynna do 22 kwietnia br.

Alina Krupa

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Notozaury – gady morskie, które żyły w Bliżynie

Około 200 milionów lat temu, w okresie triasu, nasze tereny znajdowały się pod wodą. Zamieszkiwały je notozaury i inne ciekawe zwierzęta, o których w siedzibie skarżyskiego PTTK opowiadał Andrzej Adamczyk.

Bliżyn i okolice to jedno z dwóch miejsc w Polsce, gdzie odkryto ślady notozaurów. To gady ziemnowodne, które potocznie zwie się również dinozaurami, ale żyły one znacznie wcześniej, bo pond 200 milionów lat temu. W tamtym czasie, a był to okres triasu, teren dzisiejszego Bliżyna (Skarżyska również) pokrywało rozległe, ale dość płytkie morze.

Notozaury można porównać do dzisiejszych fok. Dorastały one do 3-4 metrów długości, żywiły się rybami. Większość życia spędzały w wodzie, ale wychodziły również na ląd. Najprawdopodobniej na lądzie zachowywały się właśnie podobnie do fok.

To, co skrywa nasza ziemia, zostało odkryte po powodzi w 2002 roku, która zniszczyła zalew w Bliżynie. W skałach i kamieniach, które zostały odkryte i wydobyte podczas pogłębiania zalewu, mieszkańcy zaczęli znajdować „dziwne rzeczy”, jak określił to Andrzej Adamczyk.

Jak się okazało, były to skamieliny zwierząt żyjących w tamtym okresie. Jednym z mieszkańców, który przyjrzał się bliżej skamielinom był inny bliżynianin Robert Adamczyk. Zainteresował też nimi fachowców, którzy dokonali analizy skał i tego, co zawierają, czyli fragmentów kości i muszli.

Poza notozaurami, w skałach z Bliżyna stwierdzono występowanie licznych mięczaków – ceratytów, oraz liliowców.

Uczestnicy wykładu w PTTK Skarżysko mogli również obejrzeć skamieliny z zachowanymi śladami zwierząt oraz model szkieletu notozaura.

Wykład o bliżyńskich gadach w skarżyskim oddziale Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego to jedno z serii spotkań, na których można dowiedzieć się nie tylko o walorach turystycznych naszych okolic, ale także o takich ciekawostkach historyczno-geologicznych czy ciekawych osobach z naszego regionu.

Andrzej Adamczyk (z lewej)

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Bravitacja – salon bielizny z usługą profesjonalnego brafittingu wkrótce w Skarżysku!

bravitacja brafitting salon bielizny skarzysko

Od soboty mieszkanki Skarżyska i okolic będą mogły korzystać z usługi brafittingu, czyli profesjonalnego doboru biustonosza. Wbrew pozorom, jest to sztuka, a jak pokazują statystyki, nawet 80% kobiet nosi źle dobrany biustonosz.

Dobrze dobrany biustonosz to wiele korzyści dla kobiet. Z kolei nieprawidłowo dobrany to dyskomfort i możliwość pojawienia się problemów zdrowotnych. Od soboty, 7 kwietnia, w Skarżysku w doborze biustonoszy pomagać będzie certyfikowana brafitterka Karolina Topór.

To właśnie tego dnia otworzy ona swój salon bielizny z usługą profesjonalnego brafittingu Bravitacja. Uroczyste otwarcie nastąpi o godz. 10.00. Salon mieści się w Skarżysku-Kamiennej.

Salon bielizny z usługą brafittingu już zaprasza:

Bravitacja – salon bielizny z usługą brafittingu w Skarżysku-Kamiennej już zaprasza!

 

Bravitacja zaoferuje mieszkankom Skarżyska i okolic biustonosze, w tym biustonosze sportowe, wysokiej jakości, cenionych na rynku marek oraz darmową usługę indywidualnego doboru biustonosza.

Bravitacja – salon bielizny z usługą brafittingu zaprasza!

Wbrew pozorom, dobrze dobrać biustonosz nie jest łatwo. – Panie, które nie korzystają z usługi brafittingu bardzo często wybierają stanik za duży w obwodzie, co powoduje, że biust nie jest właściwie podtrzymany. Kolejnym błędem jest wybór biustonosza ze zbyt małymi miseczkami. W tym przypadku  fiszbiny wbijają się w pierś , co jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Jest jeszcze kilka elementów, które muszą być spełnione, aby właściwie dopasować biustonosz – mówi Karolina Topór, certyfikowana brafitterka.

bravitacja brafitting salon bielizny skarzysko
Karolina Topór, certyfikowana brafitterka

Odpowiednio dobrany biustonosz, idealny do rozmiaru piersi, ich kształtu oraz sylwetki to z kolei wiele zalet. – Jeśli włożysz idealnie dopasowany stanik, Twoja figura stanie się prosta, talia będzie idealnie zaznaczona, a biust zostanie ładnie wyeksponowany. Profesjonalnie dopasowany biustonosz pozwoli każdej z nas cieszyć się atutem naszej kobiecości, którym są piersi. Życzę wszystkim kobietom idealnie dopasowanych biustonoszy i zapraszam do mojego salonu Bravitacja – dodaje Karolina Topór.

Na Panie, które w sobotę odwiedzą salon bielizny Bravitacja, czekać będzie słodki poczęstunek oraz kawa. Pierwsza klientka, która umówi się na usługę profesjonalnego brafittingu otrzyma rabat 10% na zakup bielizny, a dwie kolejne po 5% rabatu.

W sobotę salon bielizny i profesjonalnego brafittingu będzie czynny od godz. 10.00 do 14.00.

Zapraszamy!

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Nie żyje Andrzej Szlęzak – rzeźbiarz, członek SKART-u, działacz Solidarności

andrzej szlezak skarzysko
Andrzej Szlęzak

Zmarł Andrzej Szlęzak, artysta rzeźbiarz należący do Skarżyskiego Klubu Twórców SKART, działacz Solidarnościowego podziemia.

Andrzej Szlęzak wielu osobom znany był ze swoich artystycznych zamiłowań. Szczególnie lubił rzeźbić, a jego konikiem były… drewniane bociany. Miał ich kilkaset, z czego 250 zaprezentował na wystawie w Miejskim Centrum Kultury w 2014 roku. Jego inną pasją było wykonywanie replik dawnej broni.

Mało kto wie jednak, że w czasach PRL Andrzej Szlęzak działał w NSZZ Solidarność. Jego artystyczna smykałka spowodowała, że trudnił się w związku wykonywaniem ulotek, flag i transparentów. W zeszłym roku Tygodnik Solidarność poświęcił mu tekst pt. „Transparenty Szlęzaka”.

Poniżej przedstawiamy życiorys zmarłego jego autorstwa. Przekazał go naszej redakcji z zamiarem uzupełnienia innymi informacjami przy bezpośrednim spotkaniu. Niestety, już nie zdążyliśmy…

Pogrzeb Andrzeja Szlęzaka odbędzie się w środę, 4 kwietnia, o godz. 11.00 w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego w Skarżysku.

Własnoręczny życiorys Andrzeja Szlęzaka:

Urodziłem się w 1951 roku w Starachowicach, od 1953 roku mieszkam w Skarżysku-Kamiennej. Od najmłodszych lat u mnie w domu słuchało się radia Wolna Europa. Żyłem ze świadomością, że ojciec mojej mamy Teresy miał brata, który zginął w Katyniu. Widnieje na iście katyńskiej – Jan Bastrzyk. Pierwsze zderzenie z systemem miałem jako uczeń w Szkole Podstawowej nr 5 w Skarżysku. Publicznie na lekcji wychowawczej powiedziałem, że nie podoba mi się dzień 1 Maja. Na pytanie wychowawczyni, dlaczego, odpowiedziałem, że jest bardzo czerwony. Byłem wezwany do dyrektor, chciano mnie ukarać, ale rozeszło się po kościach.

W 1968 roku zostałem zatrzymany przez czterech funkcjonariuszy UB na warsztatach szkolnych szkoły przyzakładowej przy Zakładach Metalowych w Skarżysku. Zostałem przewieziony jako 17-letni chłopak na komendę miejską i tam przesłuchiwany na okoliczność anegdoty dotyczącej Gomułki „Twórcy «Dziadów» – naród”.

Uczestniczyłem w nieformalnych grupach patriotyczno-religijnych, słuchaliśmy radia Wolna Europa. Szukałem kontaktu z Latającym Uniwersytetem. Solidaryzowałem się i przeżywałem z nimi – protestującymi i strajkującymi w latach 1970–72, 1976 i 1980.

Po zawarciu porozumień w 1980 roku byłem inicjatorem oraz wszedłem w skład Komitetu Założycielskiego NSZZ Solidarność przy Rejonowym Przedsiębiorstwie Gospodarki Mieszkaniowej w Skarżysku. Uczestniczyłem czynnie w pracach i strukturze delegatury Solidarności w Skarżysku.

Z 12 na 13 grudnia 1981 roku miałem pełnić dyżur pogotowia na terenie delegatury. Dyżury odwołano, przejęły je struktury regionalne. Nie będąc internowanym, stanąłem przed decyzją, co robić w takiej sytuacji. Co ja, jako szary człowiek, mogę zrobić?

Zacząłem od zbiórki pieniędzy między pracownikami na pomoc internowanym i represjonowanym. Zacząłem ręcznie robić małe ulotki z napisami. Roznosiłem je i rozklejałem na słupach ogłoszeniowych. Sztab dowodzenia miał siedzibę w domu kultury w Skarżysku.

Po wyjściu niektórych działaczy z ośrodka odosobnienia, nawiązałem z nimi kontakt. Zacząłem otrzymywać ulotki i wydawnictwa, które przekazywałem innym członkom i sympatykom opozycji antykomunistycznej. Sam również podjąłem się tzw. propagandy. Projektowałem i wytwarzałem w  małych ilościach transparenty, ulotki napisy, kartki okolicznościowe, cegiełki, medale. Do dziś zachowało się wiele szablonów i schematów z tamtego okresu. Zaprojektowałem i wykonałem na tamtą okazję sztandar, który do dzisiaj noszę na różne uroczystości związkowe, patriotyczne i religijne.

Miałem kontakt z działaczami miejskimi i regionalnymi, a także z papieżem Janem Pawłem II, z Lechem Wałęsą i regionem gdańskim , warszawskim i radomskim, z żołnierzami AK. Uczestniczyłem w licznych demonstracjach – w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Radomiu i wielu innych. Uczestniczyłem w strukturach Duszpasterstwa Ludzi Pracy. Uczestniczyłem w spotkaniach z Janem Pawłem II w Gdańsku, Warszawie, Krakowie, Częstochowie, Sandomierzu i Radomiu.

Oprócz ulotek malowałem napisy na jezdni o treści „Solidarność”. Podejmowałem próby demontażu tablic z budynku Komitetu Miejskiego PZPR. Kilka razy zachlapałem ją farbą. Rozrzucałem ulotki jadąc pociągami. Uczestniczyłem z transparentem na pogrzebie księdza Jerzego Popiełuszki. Składałem transparenty przy tzw. krzyżach kwietniowych, w kościele św. Brygidy w Gdańsku, w Skarżysku. Wykonałem krzyż przy kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Skarżysku.

Byłam kilka razy zatrzymany, w Skarżysku, Radomiu, Poznaniu. Miałem rewizje w domu, w pracy. W 1986 byłem zatrzymany i przesłuchiwany po obchodach czerwca radomskiego. W Poznaniu byłem zatrzymany na okoliczność przyjazdu i robienia zdjęć . Bezskutecznie próbowano mnie zwerbować na tajnego współpracownika.

W pracy zostałem zawieszony w obowiązkach służbowych kierownika działu i zaopatrzenia. Zabierano lub obniżano mi premie, nie uwzględniając mnie przy zaszeregowaniu. Byłem poddawany represjom. Kazano mi na piśmie rozliczać się z każdej godziny. Miałem niezapowiedziane kontrole, co robię w pracy. Moje dokumenty przekazano do UB.

W 1989 roku ponownie założyłem związek NSZZ Solidarność przy RPGK w Skarżysku. Byłem współzałożycielem Komitetu Obywatelskiego w Skarżysku. Byłem delegatem do komitetu obywatelskiego w Kielcach. Działałem w komitecie wyborczym Lecha Wałęsy. Aktywny byłem do czasu przejście na rentę inwalidzką po przeszczepie nerki w 1995 roku.

Andrzej Szlęzak

O Andrzeju Szlęzaku pisał Tygodnik Solidarność:

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Prima aprilis: Będzie zmiana nazwy naszego miasta?

skarzysko kamienna tablica

Władze mają w planach zmianę nazwy miasta, a konkretnie jej skrócenie. Najprawdopodobniej już niedługo Skarżysko-Kamienna będzie po prostu Skarżyskiem. Nie tylko potocznie, ale też oficjalne.

Choć nasze miasto jest młode (w tym roku obchodzi 95-lecie istnienia), to miało w swojej historii już dwie nazwy. Przez pierwsze pięć lat istnienia jako miasto, nosiło nazwę Kamienna. Teraz znów nazwa ma składać się z jednego wyrazu, ale będzie to Skarżysko. Pomysłodawcy zmiany podają kilka argumentów przemawiających za taką decyzją.

Będzie krócej i łatwiej

Wielu mieszkańców i tak skraca nazwę, mówiąc po prostu Skarżysko, a nie Skarżysko-Kamienna. Robi to też wiele osób spoza naszego miasta. Tak jest po prostu krócej, szybciej i łatwiej. Dobrym przykładem jest choćby to, że i nasz, i inne portale w Skarżysku-Kamiennej, w swoich nazwach stosują tylko pierwszy człon nazwy.

Krótsza nazwa będzie łatwiejsza do wpisywania w formularzach, wnioskach, podaniach i wszelkich innych dokumentach. Często zdarza się, że pełna nazwa nie mieści się w przeznaczonej na to rubryce i trzeba dokonywać skrótów, które mogą być z kolei nieczytelne dla osób nieznających miasta.

Koniec kłopotów z pisownią i odmianą

Wiele osób, w tym niestety też mieszkańców miasta, ma problem z prawidłowym nazwaniem miasta, poprawnym zapisem czy odmianą. Często można spotkać się z sytuacją, że nazwa pisana jest bez kreski (łącznika): „Skarżysko Kamienna” lub z inną kreską (myślnikiem): „Skarżysko–Kamienna”.

Dla wielu osób problemem jest też odmiana nazwy Skarżysko-Kamienna przez przypadki. Szczególnie dotyczy to drugiego członu. W rezultacie słyszy się czasem „w Skarżysku-Kamiennym” zamiast „w Skarżysku-Kamiennej”. Problemem jest też utworzenie przymiotnika od nazwy miasta.

Ponadto, Kamienna to nazwa jednego z osiedli Skarżyska i pada pytanie, dlaczego akurat to osiedle miałoby być wyróżnione obecnością w nazwie miasta.

Jak widać, zwolennicy zmiany podają całkiem sporo i do tego rozsądnych argumentów. Czy zmiana wejdzie w życie, czas pokaże.

Jak to z nazwą Skarżyska było…

Historia zmian nazwy, jak na tak młode miasto jak Skarżysko, jest dość bogata. Gdy 1 stycznia 1923 roku nasze miasto uzyskało prawa miejskie, nazywało się Kamienna. Taką nazwę nosiła bowiem osada, która de facto uzyskała wtedy prawa miejskie. Dziś Kamienna jest dzielnicą, co każdy mieszkaniec miasta wie.

Obecną nazwę, Skarżysko-Kamienna, nasze miasto uzyskało w 1928 roku decyzją rady miasta. Wówczas argumentów do zmiany też było kilka. Nazwę „Kamienna” nosiło wiele miejscowości w Polsce i chciano nasze miasto wyróżnić. Ponadto to nazwa rzeki i innych obiektów, a poza tym dość powszechne słowo w języku polskim.

Ważna dla rozwoju naszego miasta stacja kolejowa, którą oddano do użytku w pod koniec XIX wieku, początkowo nazywała się Bzin, ale w 1896 roku zmieniono jej nazwę na Skarżysko właśnie. To właśnie dworzec był w wielu kręgach bardziej znanym miejscem niż osada Kamienna. Dworzec Skarżysko był bowiem ważnym miejscem przesiadkowym na kolejowej mapie Polski. Poczta również nosiła nazwę Skarżysko.

Co jednak ciekawe, przez jakiś czas w użytku był też odwrotny zapis, a mianowicie Kamienna-Skarżysko, stosowany głównie w kręgach kościelnych.

Zmieniając nazwę miasta z Kamiennej na Skarżysko-Kamienna, nawiązano też do nazw istniejących już od dawna wsi Skarżysko Kościelne i Skarżysko Książęce (zwane też Rycerskim).

Nazwa „Skarżysko” ma też najdłuższą historię. Pojawia się już w XIII-wiecznych dokumentach. Oczywiście, nie od razu brzmiała tak jak obecnie. W dokumentach historycznych spotyka się m.in. takie wersje:  Skarzysko, Scarzysko, Skarzyczsko, Karzycsko, Karsicsko, Skarzisko i Skarzesko.

Prosimy o Państwa opinie w tej sprawie w ankiecie i w komentarzach.

Co sądzisz o skróceniu nazwy miasta?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

Redakcja ProSkarżysko dziękuje za pomoc w opracowaniu tekstu członkom oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego Skarżysko-Kamienna: Piotrowi Kardysiowi, Krzysztofowi Zemele, Tadeuszowi Wojewodzie i Marcinowi Medyńskiemu.

Przy pisaniu tekstu wykorzystano źródła:

Dzieje Skarżyska-Kamiennej. Monografia z okazji 90-lecia nadania praw miejskich, pod red. Krzysztofa Zemeły i Piotra Kardysia, Urząd Miasta Skarżyska-Kamiennej, Skarżysko-Kamienna 2013. KUP TUTAJ

Szkice do historii. Skarżysko-Kamienna, Rada i Zarząd Miasta Skarżyska-Kamiennej, Skarżysko-Kamienna 1993.

Zemeła Krzysztof, Skarżysko-Kamienna – nadanie praw miejskich, Skarżysko-Kamienna 2003.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

POSTAWISZ PRO KAWĘ?

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NAJNOWSZE

Pogoda i smog - Skarżysko-Kamienna

NAJPOPULARNIEJSZE