Uczniowie gimnazjów i szkół średnich ze Skarżyska realizują trzy krótkie filmy dokumentalne o historii naszego miasta – Rydna, I Liceum Ogólnokształcącego i Cmentarza Partyzanckiego Armii Krajowej.

Profesjonalny sprzęt, opieka fachowca i szkolenie podczas warsztatów – skarżyska młodzież otrzymała do dyspozycji wszystko, co potrzebne, aby opowiedzieć o ciekawych faktach z historii Skarżyska-Kamiennej i okolic.

Realizacja filmów to część projektu „Prawda czasu i prawda ekranu” realizowanego przez Muzeum im. Orła Białego. Pierwszą odsłoną była wystawa „Polska Armia Stalina”, a poza filmami będą jeszcze kolejne wydarzenia nawiązujące do historii.

Uczniowie Gimnazjum nr 1 opowiedzą historię stanowiska archeologicznego Rydno, uczniowie Zespołu Szkół Technicznych przedstawią Cmentarz Partyzancki AK, a uczniowie I LO opowiedzą o tym, co kryje się pod ziemią na terenie szkoły.

Spośród uczniów Erbla, pierwszoklasistów, większość ma po raz pierwszy do czynienia z pracą na planie i ze sprzętem filmowym. Z jednym wyjątkiem. Kuba Chojnacki zna temat od podszewki, ponieważ jego ojciec jest dziennikarzem i reporterem.

Praca na planie poprzedzona została warsztatami. Poprowadził je Marcin Kondraciuk, reżyser i realizator z audiowizualnej grupy produkcyjnej Kopalnia Snów. On również dostarczył odpowiedni sprzęt i na planie zdjęciowym udzielał dalszych wskazówek. – Poza kwestiami technicznymi, na warsztatach skupiliśmy się głównie na pracy zespołowej, co na planie jest kluczem do sukcesu – powiedział filmowiec.

Uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego wspólnie ze swoim nauczycielem historii Piotrem Kardysiem wybrali bardzo ciekawy i jednocześnie na pewno mało znany w Skarżysku temat. W swoim filmie opowiedzą o tym, że na terenie szkoły pod ziemią znajdują się macewy, czyli płyty z żydowskich nagrobków ze skarżyskiego kirkutu. Żydowski cmentarz znajduje się na osiedlu Łyżwy.

Budynek dzisiejszego Erbla powstał przed II wojną światową i wtedy mieściła się w nim szkoła podstawowa. W czasie wojny zajęli go Niemcy i zorganizowali tam szpital. Przy szkole wznieśli budynki gospodarcze i do ich budowy używali właśnie między innymi płyt nagrobnych z żydowskiego cmentarza jako łatwego do zdobycia budulca.

Budynków tych już nie ma. Została po nich jedna ściana, a w ziemi fundamenty. Na ślad płyt natrafiono kilka lat temu podczas budowy nowej hali sportowej. – O tym, że nagrobki były przez Niemców używane do takich celów, wiedziano wcześniej, ale nikt nie zdawał sobie sprawy ze skali tego zjawiska – mówi Piotr Kardyś.

O tym, co znajduje się w ziemi przy Erblu w filmie opowiadał też Cezary Borgensztajn, konserwator i gospodarz szkoły, który był przy wykonywaniu wykopów pod halę. Po konsultacjach z konserwatorem ochrony zabytków część macew przeniesiono do Muzeum im. Orła Białego, a część pozostawiono w ziemi, zostały one zabezpieczone i w razie potrzeby w przyszłości mogą być odkopane.

Efekty prac młodzieży na planach filmowych będziemy mogli obejrzeć na jesieni.

 

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here