Stefan Siniarski, właściciel restauracji Zacisze w Skarżysku-Kamiennej zwanej potocznie „U Siniarskiego”; zdjęcie dzięki uprzejmości Alicji Umańskiej
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - telefonia komórkowa - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - telefonia komórkowa - Skarżysko-Kamienna

Kultowe lokale gastronomiczne Skarżyska, głównie już nieistniejące, były tematem pierwszego w tym roku spaceru historycznego, na który zaprosili skarżyscy historycy. Skarżyszczanie tłumnie odpowiedzieli, poznając ciekawe historie i jednocześnie dzieląc się nimi.

Regularne spacery historyczne, na które zapraszają Fundacja Wczoraj dla Jutra i skarżyski oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego, zostały zainicjowane w 2023 roku. Odbyło się ich już kilka. Spotkały się z dużym zainteresowaniem, a to oznacza, że nie tylko nie zostaną zarzucone, ale wręcz zintensyfikowane. W 2024 będzie co najmniej jeden spacer w miesiącu!

Chodźmy w miasto! Chodźmy na spacer po Skarżysku!

W 2024 roku organizatorzy mają jeszcze bardziej ambitny plan. Spacerów będzie jeszcze więcej. Będą odbywać się regularnie, więc zasłużyły sobie na własną nazwę.

REKLAMA

Podoba Ci sie ten tekst? A może też inne na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Chodźmy w miasto! – pod takim właśnie hasłem będziemy poznawać historię Skarżyska-Kamiennej w bieżącym roku. Poznaliśmy już harmonogram spacerów na pierwszą połowę roku. Pozostałe zostaną ułożone z biegiem czasu.

Tutaj sprawdzisz, kiedy odbywają się spacery historyczne po Skarżysku „Chodźmy w miasto!”

Chodźmy w miasto i odkrywajmy fascynującą historię Skarżyska! Historycy zapraszają miłośników historii na spacery historyczne

Gastrospacer, czyli kultowe lokale gastronomiczne Skarżyska

Pierwszy tegoroczny spacer już się odbył. Miał tytuł „Dawna gastronomia – w poszukiwaniu skarżyskich smaków”, a więc prowadził śladem w większości już nieistniejących, a przez to często określanych mianem „kultowych” lokali w naszym mieście.

Spacer wystartował spod fontanny na Milicy

Styczniowy spacer historyczny był niejako kontynuacją spaceru z grudnia zeszłego roku:

Kultowe lokale, gdzie skarżyszczanie bawili się w sylwestra i witali nowy rok. Miłośnicy historii wraz z historykami odbyli ciekawy spacer historyczny

Kaprys, Smakosz, Zdrojowa

Spacer styczniowy zaczął się przy fontannie na Milicy. Stamtąd było już tylko krok do pierwszego przystanku na trasie, jakim był nieistniejąca już kawiarnia Kaprys. Znajdowała się przy ulicy Norwida, gdzie dziś jest sklep zoologiczny. Historie tego i kolejnych lokali opowiadali przewodnicy historycy, dr Piotr Kardyś, członek PTH Oddział Skarżysko, wykładowca akademicki i nauczyciel w I LO oraz Marcin Janakowski, prezes Fundacji Wczoraj dla Jutra.

Jak zawsze ich opowieści uzupełniali swoimi wspomnieniami uczestnicy spaceru. Kaprys, w ich wspomnieniach, był popularny głównie wśród ludzi młodych, a regularne pokazywanie się w nim było w dobrym tonie w tamtych czasach.

Kolejny, dość długi postój był przy barze Smakosz. Lokal ten znajdował się przy dzisiejszej al. Piłsudskiego, w sąsiedztwie poczty. Dziś jest tam sklep komputerowy Unicomp i tak się złożyło, że wśród uczestników spaceru był Jarosław Paryska, właściciel firmy. Zaprosił uczestników do środka i choć dziś po gastronomii w tym miejscu nie ma już śladu, to znany skarżyski przedsiębiorca wspominał, że przy urządzeniu lokalu kilkanaście lat temu można było jeszcze na takowe ślady natrafić.

Czasy świetności Smakosza, które przypadły głównie na czasy PRL-u, zbiegły się takimi samymi dla restauracji Zdrojowa. Mieściła się ona przy ulicy Krasińskiego. Dziś w tym miejscu jest oddział PZU. Zdrojowa był lokalem wyższej kategorii, tzw. kategorii S. Jednakże teoria swoją drogą a praktyka swoją. Uczestnicy spaceru opowiadali, że w lokalu i w okolicy dochodziło do scen raczej gorszących. Wiadomo, alkohol, zwłaszcza wypity w nadmiarze, robi swoje. I nie miało tu znaczenia to, że lokal był popularny wśród milicjantów, którzy swoją siedzibę mieli w pobliżu.

Policja w Skarżysku a 100-lecie Skarżyska. Fakty i ciekawostki

O Zdrojowej dużo napisali też użytkownicy Facebooka na naszym profilu:

Kleks, Świerk, Pizza Art, Jubilatka

Kilka kolejnych lokali na trasie spaceru to lokale popularne głównie później, już po transformacji ustrojowej. Szczególnie dużo było ich w okolicy Domu Handlowego Hermes. Kleks znany z pysznych lodów Ambrozja, Pizza Art z uznawaną przez wielu za najlepszą w mieście pizzą czy równie lubiany Świerk to kultowe knajpy lat 90. i przełomu tysiąclecia w Skarżysku-Kamiennej

Wszystkie te lokale łączyło też jeszcze jedno – świetna atmosfera. O tym zresztą też wspominali fejsbukowicze na profilu ProSkarżysko:

Wspomnienie spacerowiczów sięgnęły też Jubilatki. To tam odbywały się dyskoteki i huczne imprezy, a nierzadko głośno o nich bywało nie tylko w najbliższym otoczeniu lokalu. Kiedyś można tam było stracić zęba, a dziś w tym miejscu można stracić zbędne kilogramy. Mieści się tam klub fitness Akademia Holistyczna.

Kawiarnia w Emceku i Związkowiec

Kolejne punkty programu spaceru „Chodźmy w miasto!” to domy kultury. W Miejskim Centrum Kultury przez lata funkcjonowała kawiarnia, gdzie podczas imprez, a również i poza nimi, można było przekąsić coś pysznego. Dziś z kawiarni została tylko nazwa. Już nie serwuje się tam posiłków ani drinków, ale uczestnicy i organizatorzy imprez mogą i zazwyczaj przynoszą swoje własne wyroby.

Związkowiec to z kolei dom kultury skarżyskich kolejarzy. Dziś znany głównie z imprez przy muzyce, a nie każdy wie, że to lokal już o niemal stuletniej historii, wzniesiony jeszcze przed wojną. Jak podkreślał Marcin Janakowski, budynek Związkowca to świetny przykład przedwojennego modernizmu. Jego bryła do dziś wzbudza zainteresowanie znawców architektury.

Historycy mają w planach spacer po lokalach gastronomicznych również w pozostałych częściach Skarżyska-Kamiennej, w tym Dolnej Kamiennej.

Jest to dobry pomysł, skoro na przykład w restauracji Popularna przy ulicy 1 Maja działy się nawet takie mrożące w żyłach historie:

Tego dnia w Skarżysku – 9 grudnia 1959: Włamanie do restauracji Popularna zakończyło się bardzo tragicznie dla przestępców

U Piaseckiego i u Marka w Marko

Kolejnym lokalem na trasie był tzw. Piasek. To lokal założony przez Waldemara Piaseckiego. Wyróżnia go to, że działa bodajże od lat 90 i upływ czasu nie wpływ na niego negatywnie. Jego niewątpliwym atutem jest to, że mieści się w pięknej, jeśli nie najpiękniejszej kamienicy Skarżyska. Imponujący dwupiętrowy budynek robi wrażenie.

Upływowi czasu próbuje się też opierać bar Marko przy ulicy Orlej. Założony, jak mówi szyld nad wejściem, w 1989 roku, działa do dziś, choć głównie dla zaufanych klientów. W tym gronie są między innymi skarżyscy cykliści, którzy lubią tam zajechać po treningach. Być może kusi ich ponoć najlepsza w Skarżysku golonka serwowana przez właściciela, Marka Pędzicha.

Gwiazdy na gęsinie u Siniarskiego

Ostatni lokal spaceru zasługuje na odrębny akapit tekstu. Bo to po pierwsze lokal nie byle jaki i nie tyle kultowy, ile wręcz gwiazdorski. Na więcej słów zasługuje choćby też z tego powodu, że budynek po nim został właśnie zburzony, ponieważ był już w złym stanie technicznym.

W efekcie to właśnie tutaj spacerowicze spędzili najwięcej czasu. W tym miejscu rolę przewodnika przejął historyk i pasjonat lokalnej historii Piotr Drab. Dzięki niemu uczestnicy dowiedzieli się wielu ciekawostek o tym miejscu.

Zanim lokal państwa Marii i Stefana Siniarskich stał się kultowym wśród mieszkańców Skarżyska i nie tylko wśród nich, jeszcze przed wojną był sklepem spożywczo-przemysłowym o asortymencie typu „mydło i powidło”. Adres Zgodna 5 stał się szczególnie popularny w Skarżysku i poza nim już po wojnie. Rozkwit rozpoczął się wraz z budową osiedla Milica. To tam przychodzili robotnicy, aby zrobić zakupy. Stefan Siniarski postanowił ich dodatkowo karmić, szczególnie że Maria Siniarska znana była z tego, że świetnie przyrządzała gęś.

I tak narodził się lokal zwany potem barem Zacisze (nie mylić z tym na Dolnej Kamiennej), a potocznie „U Siniarskiego”. Kuchnia tam była tak dobra, że lubili ja nie tylko skarżyszczanie, ale też przyjezdni. Gdy wybudowano dzisiejsze MCK, na występy w nim zjeżdżały największe gwiazdy polskiej sceny. Wiadomo, że przy okazji musieli coś zjeść i napić się. I w efekcie trafiali „do Siniarskiego”, gdzie w powszechniej opinii karmili wtedy najlepiej w Skarżysku.

Piotr Drab wymienił całe grono polskich gwiazd, które stołowały się u Siniarskiego: Czesław Niemen, Bohdan Łazuka, Maria Koterbska, Danuta Rinn, Anna German, a także całe zespoły: Czerwone Gitary, Niebiesko-Czarni czy Breakout.

Informacje przekazane przez Piotra Draba uzupełniła Alicja Umańska, córka państwa Siniarskich. Podzieliła się zdjęciami, a także pokazała zdjęcia ze zburzonego budynku tabliczkę z numerem, ale wcześniejszą nazwą ulicy – Zgodna 5.

A jeśli jesteśmy już przy nazwach ulic o zmienionej nazwie, to już teraz zapraszamy na kolejny spacer. Będzie on dotyczył właśnie ulic, które zmieniły swoje nazwy i to głównie takimi ulicami poprowadzi. Odbędzie się pod koniec lutego.

Harmonogram spacerów historycznych po Skarżysku-Kamiennej w 2024 roku jest również na stronie Fundacji Wczoraj dla Jutra:

Spełniamy obietnice! Zapraszamy na spacery historyczne po Skarżysku-Kamiennej