Policja w Skarżysku a 100-lecie Skarżyska. Fakty i ciekawostki

2485
REKLAMA
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - telefonia komórkowa - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - telefonia komórkowa - Skarżysko-Kamienna

Rok 2023 to rok, w którym nasze miasto, Skarżysko-Kamienna, obchodziło jubileusz 100-lecia otrzymania praw miejskich. Z tą setką lat nierozerwalnie związana jest też Policja.

Te mijające sto lat to dla Skarżyska czas bardzo zróżnicowany. Były lata wspaniałe, ale były też lata tragiczne. Podobnie kształtowały się dzieje Policji. Policja jest niemalże rówieśniczką Skarżyska. Skarżysko otrzymało prawa miejskie w 1923 roku, a Policja Państwowa została utworzona w roku 1919 na mocy ustawy z 24.07.1919 roku.

Jednakże rozwój Skarżyska, który upoważniał do ubiegania się o prawa miejskie, też zaczął się wcześniej, bo jeszcze pod koniec XIX wieku. Ojcami założycielami Skarżyska, bo tak można bezsprzecznie o nich powiedzieć, byli kolejarze. Poprowadzenie przez jeszcze wtedy nie miasto, a osadę Kamienna linii kolejowej, Drogi Żelaznej Iwangorodzko-Dąbrowskiej, dało impuls do rozwoju naszej małej ojczyzny. Rozwój przemysłu, rzemiosła, handlu szedł z nim w parze.

25 stycznia 1885 – otwarcie Drogi Żelaznej Iwangorodzko-Dąbrowskiej. Bez niej nie byłoby Skarżyska, jakie mamy

REKLAMA
R-PRO - Budowa domów – Generalny wykonawca

Skarżysko uzyskało tak bardzo pożądane prawa miejskie, ale nie było miastem powiatowym jak dziś. Najpierw należało do powiatu koneckiego, a w kwietniu 1939 r. znalazło się w powiecie kieleckim. Taka sytuacja sprawiła, że w Skarżysku ulokowano nie komendę a komisariat Policji Państwowej, jeden z 17 w województwie kieleckim. Znajdował się on przy ul. Fabrycznej 2, gdzie był również wydział śledczy oraz koszary. Posterunki policji znajdowały się w Suchedniowie i Bliżynie.

Wiedze o tym, jak wyglądali, jakiej broni używali itp. używali policjanci w początkach istnienia II RP wiemy dzięki Grupie Rekonstrukcyjnej III Komisariatu PP Komisariat Radom, która często przyjeżdża do naszego muzeum z pokazami:

Skarżyski Piknik Historyczny 2014 - Muzeum im. Orła Białego

 

Tak jak i dla całego kraju, tak i dla policji, czas po odzyskaniu niepodległości był czasem budowy od podstaw. Jeśli chodzi o ww. wspomniany komisariat to był to wynajmowany dom prywatny. Istnieje zresztą do dziś. Identycznie było w kwestii wyposażenia. Początkowo policjanci korzystali z broni pochodzącej z czasów wojny. W całym województwa policja miał do dyspozycji jedynie 92 samochody osobowe, a dominującym środkiem lokomocji były rowery. Tych w województwie było ponad 1100.

Choć nie ulokowano w Skarżysku komendy, to skarżyscy policjanci, wraz ze swoimi kolegami z innych miejscowości, musieli być w stanie gotowości chronić ważne strategicznie obiekty znajdujące się na terenie naszego miasta. Były nimi wspomniany już węzeł kolejowy oraz Państwowa Fabryka Amunicji, utworzona w latach 20. XX wieku największa fabryka tego typu w Polsce. To właśnie policja miała być pierwszą służbą, której zadaniem była ochrona ww. obiektów przed atakiem wroga.

CZY WIESZ, ŻE...
Pierwsze lata działalności Policji siłą rzeczy zbiegły się z trudnymi dla kraju czasami odbudowy niepodległego państwa. Stąd też duża przestępczość, w tym złodziejstwo, a trudniący się nią obywatele w ten sposób zarabiali na życie. Wielu z nich specjalizowało się w różnych rodzajach kradzieży, co oznaczało, że mieli też własne określenia na swój złodziejski fach.

I tak, policjanci mieli więc za przeciwników między innymi takich złodziei:
– doliniarze – złodzieje kieszonkowi
– cupry – złodzieje okradający mieszkania przy obecności, ale i jednocześnie nieuwadze mieszkańców
– skokierzy – złodzieje włamujący się do zamkniętych mieszkań
– klawisznicy – złodzieje używający do włamań wytrychów
– lipkarze – złodzieje włamujący się przez okna
– mojszczyki – złodzieje w pociągach okradający pasażerów najczęściej podczas snu
– szopenfeldziarze – złodziej kradnący w sklepach
– pajęczarze – złodzieje kradnący schnącą pościel ze strychów
– turbochwyty – złodzieje działający na targowiskach

II WOJNA ŚWIATOWA

Wybuch II wojny światowej spowodował, rzecz jasna, podporządkowanie polskich służb służbom niemieckiego okupanta. Zanim jednak tak się stało, funkcjonariusze skarżyskiego komisariatu 7 września 1939 roku opuścili miasto na rowerach. Niemcy zażądali jednak, pod groźbą kary śmierci, ich powrotu do służby. W miejsce Policji Państwowej utworzono Policję Polską, zwaną potocznie policją granatową, podległą niemieckiej policji porządkowej (Ordnungspolizei). Na terenie Skarżyska działała też policja kryminalna (Kripo – Kriminalpolizei) kierowana przez Leo Metza, zamordowanego w późniejszych latach wojny przez polskie podziemie w jednym lokali gastronomicznych w Skarżysku.

PRL

Koniec II wojny światowej przyniósł  sytuację niejako analogiczną do tej po zakończeniu poprzedniej i odzyskaniu niepodległości. Znów zaistniała potrzeba stworzenia struktur służb mundurowych. Już w 1944 roku powołano do życia Milicję Obywatelską.

Struktury MO tworzono również w Skarżysku. Pierwszym organem mającym zapewnić bezpieczeństwo obywatelom był Miejski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Mieścił się on w dzisiejszym Eurocentrum przy ul. 1 Maja 65, a kierował nim Franciszek Grześków. Komisariat utworzono w połowie 1945 roku Początkowo znajdował się przy ul. Podjazdowej, a pod koniec roku przeniesiony został na ulicę 3 Maja 54, do jednej z kamienic. W kolejnym roku komisariat znów zmienia siedzibę, przenosząc się na drugą stronę ulicy, na skrzyżowanie ulic 3 Maja (potem Świerczewskiego) i Staszica. W pierwszych latach po wojnie dochodzi do wielokrotnych zmian na stanowiskach kierowniczych komisariatu.

W 1949 roku w miejsce komisariatu powstaje posterunek miejski, a w wyniku kolejnej reorganizacji powstaje w 1951 komisariat MO. W następnym roku został utworzony Urząd Bezpieczeństwa Publicznego z siedzibą na Górnej Kolonii, a na Zachodnim utworzono posterunek. Kolejny, 1954 rok, przynosi kolejne zmiany. Utworzono wreszcie Komendę Miejską MO. Dodatkowo utworzono posterunek na osiedlu Milica. Jednakże już w 1956 roku posterunki zostają zlikwidowane, a w struktury MO został włączony też UBP.

Lata tuż po wojnie nie były łatwym czasem do życia. Nie było również łatwe dla funkcjonariuszy. Musieli się mierzyć z wieloma naruszeniami prawa.

Latem 1949 roku współdziałające organa po rozpracowaniu przystąpiły do likwidacji kilkuosobowej bandy rabunkowej, której dowódca był Kwiecień (imienia brak). Banda ta specjalizowała się w napady na pociągi towarowe i rabowanie przewożonej masy towarowej oraz rabunków rzeczy osobistych. W czasie jej likwidacji zakwestionowano kilka sztuk broni palnej i odzyskano część zrabowanego mienia społecznego.

W październiku 1964 roku ujawniono nielegalne posiadanie broni „Parabellum” u Juliana Adamczyka w ten sposób, że wymieniony usiłował dokonać zabójstwa przy pomocy tej broni własnej żony. Skazany na długoletnie więzienie.

W 19 grudnia 1959 r. nocą grupa recydywistów w osobach Godzisza i Szarka zamieszkałych w Kielcach dokonuje włamania do restauracji PSS „Popularna”. Włamanie zauważył stróż, który powiadomił przechodzący patrol MO. Patrol udaje się na miejsce włamania, jednocześnie informując dyżurnego KM MO, który zarządza alarm. Podjęty pościg za sprawcami, którzy otoczeni i wezwani do poddania się oraz opuszczenia lokalu, wezwań tych nie usłuchali lecz usiłowali zbiec, przynosi w efekcie zastrzelenie wymienionych, ponieważ w dalszym ciągu wzywani i zmuszani strzałami ostrzegawczymi do poddania się, strzelali do funkcjonariuszy MO.
Kronika MO

Nierzadko stróże prawa musieli uciekać się do najbardziej radyklanych środków i sięgać po broń:

Tego dnia w Skarżysku – 9 grudnia 1959: Włamanie do restauracji Popularna zakończyło się bardzo tragicznie dla przestępców

Takich sytuacji, gdy przestępcy podnosili rękę na funkcjonariuszy było oczywiście dużo więcej. Oto dwa kolejne przypadki:

6 maja 1975 roku Mieczysław B. pracownik Przedsiębiorstwa Budowlano-Montażowego w Skarżysku-Kamiennej usiłował dokonać zabójstwa funkcjonariuszy MO sierż. Mieczysława M. i sierż. Ryszarda Ż. poprzez spowodowanie wybuchu gazu w mieszkaniu. Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego ww. został skazany na 12 lat więzienia. Karę zwiększył Sąd Najwyższy skazując sprawcę na 15 lat pozbawienia wolności.

W październiku 1958 r. Bogdan Z. działając przy pomocy niebezpiecznego narzędzia (nóż sprężynowy) dokonuje napadu na funkcjonariusza MO Lisowskiego Jana przy ulicy Przechodniej nosząc się z zamiarem zrabowania mu broni. Sprawca ujęty w bezpośrednim pościgu. W toku postępowania winę mu udowodniono, skazany na karę dożywotniego więzienia.
Kronika MO

Rok 1961 przynosi ważną dla skarżyskiej milicji zmianę, a konkretnie przenosiny do nowej siedziby na ulice Krasińskiego. W międzyczasie zostaje utworzony komisariat kolejowy. Jeśli chodzi o zmiany administracyjne, to dość istotna zmiana nastąpiła w 1983 roku, kiedy komendy MO przekształcono w wojewódzkie i rejonowe urzędy spraw wewnętrznych i w Skarżysku zaczął działać RUSW. W takim kształcie służby mundurowe dotrwały do kolejnych ważnych wydarzeń, czyli  zmian systemu polityczno-gospodarczego w naszym kraju.

Po 1989 roku

Zmiany te przyniósł rok 1989. To pociągnęło za sobą wiele zmian w naszym otoczeniu, również w administracji państwowej. Także w Milicji, którą na mocy Ustawy o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 roku przekształcono w Policję. Zmieniły się realia i Policja nie była już organem mającym służyć jednej partii. Widać to choćby po nowej treści przysięgi policjantów.

Nowa rota ślubowania:

Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej, przestrzegać dyscypliny służbowej oraz wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych. Ślubuję strzec tajemnic związanych ze służbą, honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej.

Ludzie

Policja to rozbudowana instytucja, której działalność reguluje mnóstwo aktów prawnych. To sieć komend, komisariatów i posterunków. To budynki, od niewielkich po tak nowoczesne jak ten, w którym jesteśmy. To też mnóstwo wyposażenia, od mundurów, poprzez środku przymusu po wyspecjalizowane pojazdy. Ale Policja to przede wszystkim ludzie.

Początki Policji nie były łatwe, podobnie jak nie była łatwa budowa wolnego państwa polskiego. Instytucję tę należało budować praktycznie od nowa. Najważniejszym aspektem było zbudowanie kadr. To nie było takie proste, ponieważ społeczeństwo było wyniszczone wojną, biedne, słabo lub wcale nie wykształcone. No i nowa Polska była złożona z części znajdujących się w trzech różnych zaborach, gdzie reala różniły się od sobie, podobnie jak systemy prawne. Mimo to, a może właśnie dlatego, wymogi dla funkcjonariuszy wstępujących do Policji Państwowej były duże.

Rota przysięgi:

Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonem mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma; Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować, wszystkich obywateli kraju w równem mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonywać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż.

W ustawie o PP uwzględniono również przymus apolityczności funkcjonariuszy:

Wszyscy funkcjonariusze Policji bez wyjątku mają zachować bezwzględną obiektywność pod względem politycznym i nie robić żadnych różnic w traktowaniu wszystkich szanujących parwa obywateli bez względu na ich stanowisko społeczne, narodowość, wyznanie lub przekonania polityczne.

W II RP zasady etyki obowiązywały nie tylko na służbie, ale też w życiu prywatnym:

Od funkcjonariusza policji wymagane jest nienaganne prowadzenie się na służbie i w życiu prywatnym. Policjant zawsze powinien pamiętać o tem, że jego zachowanie się w życiu prywatnym szczególnie zwraca na siebie uwagę i poddane jest nie zawsze życzliwemu sądowi.

Funkcjonariusz Policji i jego rodzina winni więcej niż ktokolwiek inny zwracać uwagę na ścisłe przestrzeganie przepisów prawnych i w zachowaniu się unikać wszystkiego, co uwłaczałoby powadze funkcjonariusza Policji lub przynosiło mu ujmę, i do czego nie mógłby przyznać się przed opinią publiczną.

Prowadzenie się funkcjonariusza Policji powinno być przykładem dla publiczności. Odwiedzanie lokali podejrzanych poza służbową koniecznością oraz utrzymywanie stosunków z ludźmi o złej opinii, pijaństwo, gry w karty, lekkomyślne zaciąganie długów, rozpusta lub w ogóle gorszący tryb życia pociągają za sobą surową odpowiedzialność dyscyplinarną aż do zwolnienia ze służby włącznie.

Zasady, jakimi powinni kierować się funkcjonariusze, również w życiu prywatnym,  zebrano w formie 14 przykazań policjanta:

  1. Honor i Ojczyzna – oto hasła, którymi w życiu Twoim masz się kierować.
  2. Ojczyzna powierzyła Ci broń i oczekuje, że będziesz jej godny.
  3. Ojczyzna przyznała Ci wyjątkowe prawa. Tych praw nie nadużywaj, gdyż nie są one przywilejem, lecz obowiązkiem, który sumiennie wypełniasz w służbie Narodu.
  4. Przestępstwo jest nieszczęściem. Zachowaj się wobec niego z powagą i ludzkością.
  5. Pomóż temu, kto Twej pomocy potrzebuje i obchodź się ze wszystkimi tak, jak byś chciał, by się z Tobą obchodzono.
  6. Bądź odważny, sumienny, ostrożny i nie zawiedź nigdy zaufania przełożonego. Nadużycie zaufania jest hańbą. Mów prawdę, gdyż kłamstwo jest tchórzostwem.
  7. Pamiętaj, że nosisz mundur. Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Bądź więc zawsze schludnie i czysto ubrany i nie zaniedbuj wyglądu zewnętrznego.
  8. Żyj skromnie, zachowasz przez to niezależność. Nie przyjmuj żadnych podarunków, gdyż to zobowiązuje. Jako policjant nie możesz mieć zobowiązań. Życie ponad stan jest hańbą i prowadzi do nieszczęścia. Pijaństwo zabierze Ci ludzką godność, staniesz się pośmiewiskiem rodaków i zasłużysz na pogardę dzieci.
  9. Pamiętaj, że Cię podsłuchują, więc nie mów publicznie o sprawach służbowych. Zachowaj umiar w mowie.
  10. Bądź w życiu i służbie sprawiedliwy.
  11. W wystąpieniach przeciwko wrogom Ojczyzny bądź bezwzględny, pamiętaj jednak, że dobry żołnierz gardzi okrucieństwem.
  12. Rozkazów przełożonych słuchaj bezwzględnie, bądź wzorem dla podwładnych, którzy Cię pilnie obserwują. Jeśli żądasz od innych, by byli dobrymi kolegami, pamiętaj sam o koleżeństwie.
  13. Miej pogardę dla pochlebców.
  14. Pamiętaj, że jesteś żołnierzem. Nie zaniedbuj ćwiczyć się w żołnierskiej sprawności i ucz się ciągle, pamiętając o tym, że obywatele widzą w Tobie człowieka, który musi wiedzieć wszystko.

O tym, że konsekwencje przy braku ich przestrzegania wyciągano, niech świadczą dwa fragmenty z archiwów policyjnych komisariatu w Skarżysku-Kamiennej:

Lorensa Bronisława przodownika, karzę 5-dniowym aresztem za niedbałe wykonywanie obowiązków dyżurnego w Komisariacie PP w Skarżysku.

Laszczaka Antoniego, posterunkowego, karzę 3-dniowym aresztem za niedbałe wykonywanie obowiązków służbowych z Komisariacie PP w Skarżysku.
Materiały archiwalne Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 r. w Kielcach

CZY WIESZ, ŻE...
W II RP nie tylko policjant musiał cieszyć się nieposzlakowaną opinią, ale również jego rodzina. I dlatego policjantom nie wolno było się żenić bez zgody przełożonych, a osoba wstępująca w szeregi Policji nie mogła przez dwa lata zawrzeć związku małżeńskiego. W przypadku negatywnej opinii funkcjonariusz nie mógł zawrzeć związku z wybranką. Wobec żon policjantów również stawiano wymagania. Jej praca nie mogła godzić w powagę zawodu męża. Dla przykładu, nie wolno było kobiecie prowadzić sklepu.

Obowiązek otrzymania zgody przełożonych na ślub policjanta odnotywany był nawet w księgach kościelnych. Oto jeden z takich wpisów dotyczący policjanta rodem z Rejowa:

Działo się to w Gródzku 18.11.1923 roku. My proboszcz wiadomo czynimy, że wobec świadków (…) pobłogosławiliśmy związek małżeński pomiędzy Ludwikiem Dawidowiczem, kawalerem lat dwudziestu pięciu, policjantem zamieszkałym w Garbatce, urodzonym w Rejowie, parafii Bzin, i Emilią Maksym, panną lat dwudziestu pięciu, urodzoną i zamieszkałą w Garbatce. Zawarcie tego małżeństwa poprzedzały trzy zapowiedzi. Zezwolenie na zawarcie małżeństwa udzielone nowożeńcom przez Komendę Policji Państwowej w Kielcach z dnia 26 października roku bieżącego. Nowożeńcy oświadczyli, że żadnej umowy przedślubnej ze sobą nie zawierali (…).Materiały archiwalne Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 r. w Kielcach
Akt małżeństwa policjanta Ludwika Dawidowicza z Rejowa; materiały archiwalne Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 r. w Kielcach

Jakby tego było mało, istotne były również dochody kandydatki na żonę policjanta.

W myśl rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych (…) posterunkowy i starszy posterunkowy, prosząc o zezwolenie na zawarcie związku małżeńskiego, powinien wykazać, że suma miesięcznego dochodu narzeczonych odpowiada co najmniej miesięcznym poborom przodownika (wyższy stopień policyjny).

Postanowienie to ma na celu, aby policjanci, żeniąc się, nie pogarszali sobie warunków materialnych przez przyjęcie na siebie obowiązku żywienia, ubierania itp. jeszcze jednej osoby. Policjant przez ożenienie się powinien raczej polepszyć sobie byt materialny, a nie pogarszać go. Dlatego przed wydaniem zezwolenia na zawarcie związku małżeńskiego należy przeprowadzać bardzo dokładny wywiad co do miesięcznego dochodu narzeczonych.

Podejmując temat ludzi w historii policji w Skarżysku-Kamiennej nie można pominąć postaci bardzo ważnej zarówno dla Policji, jak i dla naszego regionu jako takiego. To Jan Piwnik ps. Ponury. Urodził się w naszych okolicach, we wsi Janowice koło Ostrowca Świętokrzyskiego w 1912 roku. W latach 1935-39 służył w Policji. We wrześniu 1939 roku dowodził zmotoryzowanym batalionem policyjnym. Po klęsce wojny obronnej dotarł najpierw do Francji, a potem do Anglii. Tam służył w brygadzie spadochronowej. Do kraju wrócił już jako cichociemny. W 1943 roku trafił w region świętokrzyski, gdzie został dowódcą partyzanckim. Ze swoimi podwładnymi stacjonował na Wykusie, czyli w lasach pomiędzy Skarżyskiem i Suchedniowem a Starachowicami. W naszym mieście także bywał, jak choćby podczas spotkania dowódców na osiedlu Bór, kiedy doszło do ostatecznie nieudanej obławy ze strony Niemców. Po opuszczeniu naszego regionu działał w innych rejonach kraju. Zginął w potyczce z Niemcami w czerwcu 1944 roku. W 1987 roku ciało Ponurego sprowadzono do Wąchocka, gdzie spoczęło w murach klasztoru. W 1990 roku Jan Piwnik Ponury został patronem Świętokrzyskiej Policji. W Skarżysku został upamiętniony nadaniem jego imienia ulicy wcześniej noszącej nazwę Nowotki.

Wspomnienie pogrzebu Jana Piwnika „Ponurego” w Wąchocku. Tak wyglądał powrót partyzanta do Ojczyzny

 

Jan Piwnik „Ponury” (grafika: POLREGIO)

Policjanci aktywni poza służbą – sportowcy, krwiodawcy, piosenkarze

Sport już od zarania dziejów polskiej Policji stanowił ważny aspekt  istnienia tej służby. Zgodnie z zasadą „w zdrowym ciele zdrowy duch” propagowano aktywność fizyczną funkcjonariuszy. Było to wręcz niezbędne, ponieważ społeczeństwo polskie wycieńczone I wojną światową, zaborami, biedą było w kiepskiej kondycji zdrowotnej i fizycznej.

Już w 20-leciu międzywojennym w policji powstawały więc rozmaite organizacje sportowe, w tym Policyjne Kluby Sportowe. PKS, bo taki był skrót ich nazwy, powstał również w Skarżysku. Dyscypliny, jakie uprawiano, to między innymi lekkoatletyka, gry zespołowe, kolarstwo oraz strzelectwo. W Skarżysku, podobnie jak w wielu innych miastach, organizowano również ogólnokrajowe zawody w poszczególnych dyscyplinach.

Wybuch wojny zatrzymał działalność PKS-ów. Po wojnie w wielu miastach Polski powstawały kluby milicyjne. Najczęściej nosiły nazwę Gwardia. W Skarżysku nie było takiego klubu, ale pod nazwą Gwardia powstał klub w Kielcach. Potem zmieniono jego nazwę na Błękitni. Na plan pierwszy wysuwały się w nim sekcje boksu i piłki nożnej. W drużynie piłkarskiej występowało kilku zawodników, którzy przeszli tam z Granatu Skarżysko.

Funkcjonariusze startowali też w branżowych turniejach, najczęściej w grach zespołowych. Piłkarze czy siatkarze ze skarżyskiej komendy zajmowali czołowe miejsca w zawodach wojewódzkich oraz ambitnie stawali w szranki na arenie krajowej. W ostatnich latach skarżyscy policjanci licznie zgłaszają się do rożnych drużyn w rozgrywkach piłkarskiej ligi amatorskiej. W początkach jej istnienia zgłosili do rozgrywek drużynę POL-COP, a przez kilka sezonów mieli też drużynę Bezpieczny Powiat, gdzie współdzielili skład ze strażakami.

Wśród  funkcjonariuszy KPP Skarżysko są i tacy, których pasjonują sporty indywidualne. Należy do nich choćby Kamil Czarnecki z komisariatu w Suchedniowie, który startuje w biegach ulicznych, gdzie bryluje wśród swoich kolegów po fachu.

Kamil Czarnecki

Z kolei Marek Kowalik to zapalony kolarz, również próbujący swoich sił nie tylko w branżowych czempionatach.

Marek Kowalik

Policjanci sięgają również po instrumenty muzyczne. Całkiem świeży efekt ich działań to projekt „Drużyna z naszego podwórka”. Policjanci, razem z duchownymi oraz dziećmi ze scholii przy miejscowej parafii nie tylko napisali dwie piosenki o tematyce bezpieczeństwa, ale też nakręcili do nich teledysk.

Na przekór hienom i wilkom złym. Drużyna z Naszego Podwórka znów śpiewa i ostrzega

Policjanci angażują się w działania charytatywne. Są obecni na finałach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie prezentują swoje wyposażenie. Okazjonalnie przyłączają się do innych akcji charytatywnych jak choćby Gaszyn Challenge dla Wojtusia Howisa z Galewic, który potrzebował pomocy i wsparcia w walce z SMA, czyli rdzeniowym zanikiem mięśni.

Policjanci są też obecni na rozmaitych festynach, piknikach i innych imprezach na trenie miasta i powiatu. Ich obecność jest niezwykle pożądana przez najmłodszych, a największą frajdę sprawia samodzielne uruchomienie syreny dźwiękowej w radiowozie. Podczas Dni miasta na 100-lecie Skarżyska-Kamiennej nasi policjanci również byli obecni.

Polska Policja musiała siłą rzeczy zaangażować się w działania wywołane wybuchem wojny na Ukrainie. Jednak działania na rzecz społeczności ukraińskiej, która przybyła do Polski, nie ograniczyły się tylko do czynności służbowych. Za sprawą współpracy skarżyskich stróżów prawa z francuską organizacją charytatywną Emmaus z siedzibą w Rodez, potrzebujący otrzymali wsparcie materialne i rzeczowe. Warto też przypomnieć, że w początkach wojny kilka rodzin uchodźców znalazło tymczasowy dach nad głową w domach świętokrzyskich policjantów lub u ich bliskich.

Policjanci nie zapominają też o osobach z własnego środowiska, dla których los nie był łaskawy. Funkcjonariusze i ich bliscy zrzeszają się w organizacjach niosących pomoc. Wśród nich jest między innymi Stowarzyszenie Rodzina Policyjna 1939. Na czele świętokrzyskiego oddziału stoi Grażyna Szkonter. Przy okazji dziękujemy jej za podzielenie się ogromną ilością informacji na potrzeby tego referatu. Rodziny poległych funkcjonariuszy mogą też liczyć na wsparcie Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.

W służbie poza godzinami służbowymi

Policjantem jest się cały czas, nawet po służbie. Tak mówi niepisana zasada. Nie tyle obliguje ona do podejmowania działań w cywilu, co sprawia, że funkcjonariusze nie przechodzą obojętnie wobec zdarzeń, których są świadkiem w czasie wolnym od służby. Skarżyscy policjanci wielokrotnie podejmowali działania w czasie prywatnym, zatrzymując złodziei na gorącym uczynku lub kierowców pod wpływem alkoholu.

Nie ma obecnie burz, ale jest zawsze… nieostrożność ludzka, odwieczna przyczyna pożarów. I tak w dniu 12 bm. o godz. 20.10 wskutek nieostrożnego obchodzenia się z kuchenką elektryczną wybuchł pożar w mieszkaniu nr 19 w bloku 56 na osiedlu Milica. Ogień objął firanki i zasłony w kuchni, zapaliła się również odzież na usiłującej zerwać płonące tkaniny starszej kobiecie. Pożar zauważył przez okno i pospieszył z pomocą zastępca komendanta MO towarzysz Walczyk. Dzięki niemu i wezwanym sąsiadom pożar ugaszono bez interwencji straży.Słowo Ludu
Źródło: Słowo Ludu

Podczas służby sytuacja nierzadko zmusza policjantów do podjęci działań wykraczających poza zakres ich obowiązków. Dla przykładu, Mariusz Kwiatkowski i Karol Surdy podczas pożaru w jednym ze skarżyskich bloków funkcjonariusze parokrotnie, nie czekając na przybycie strażaków, wbiegali do budynku wynosząc z mieszkania, skąd wydobywał się dym, cztery nieprzytomne osoby, ratując ich zdrowie, a może nawet życie. Za te działania zostali odznaczeni Krzyżami zasługi za Dzielność przyznawanymi przez Prezydenta RP.

Wśród mundurowych są też osoby, które ratują życie w inny sposób, mianowicie poprzez honorowe krwiodawstwo. Klub HDK przy skarżyskiej milicji utworzono w 1973 roku. Obecnie  wyróżniającym się na tym polu jest Marek Gos, który za swą hojność otrzymał odznakę „Honorowy dawca krwi zasłużony dla zdrowia narodu”.

Cześć ich pamięci! Policjanci polegli na służbie i poza nią

W ciągu już ponad stu lat istnienia Policji i na naszym terenie życie straciło wielu funkcjonariuszy. Działo się tak już w początkowych latach istnienia policji. W 1922 roku posterunkowy Jan Sapelecki z posterunku w Bliżynie został zamordowany przez bandytów podczas kontroli w pociągu. W 1923 r. posterunkowy Franciszek Penda z komisariatu w Skarżysku został postrzelony w obławie na dezertera wojskowego. Jeden z naszych policjantów, Wacław Sitkiewicz, pochodzący ze Skarżyska Kościelnego, a służący w okolicach Sanoka w ówczesnym województwie lwowskim, został śmiertelnie raniony podczas interwencji w trakcie wesela.

Czasy powojenne to również okres wzmożonej przestępczości. Obiektami ataków padają również milicjanci. Tzw. bandy napadły na mieszkanie jednego z funkcjonariuszy MO, jednak nie zastały go w domu. W 1953 roku dokonano napadu na komisariat MO na osiedlu Zachodnie z zamiarem odbicia więzionych tam osób. W 1975 roku sprawca próbował dokonać zamachu na życie dwóch milicjantów poprzez wywołanie wybuchu gazu. Nieudana próba kosztowała go 15 lat więzienia.

W czasach nam bliższych wśród ofiar znalazł się Maciej Winiarski, funkcjonariusz drogówki, który w 1998 roku zginął w wypadku samochodowym podczas służby. Jadąc radiowozem na fotelu pasażera, poniósł śmierć na miejscu w wyniku uderzenia auta w przydrożne drzewo. Miał 28 lat.

Policyjna ofiara w Katyniu

Zupełnie odrębny rozdział to ofiara, jaką ponieśli policjanci podczas II wojny światowej. Liczbę policjantów, którzy ponieśli śmierć podczas wojny obronnej w 1939 roku szacuje się na ok. 3 tysiące. Dużo więcej poniosło śmierć  z rąk zbrodniarzy radzieckich w ramach tzw. Zbrodni Katyńskiej. Wśród blisko 22 tysięcy ofiar, ponad 6 tysięcy stanowili policjanci, a w z tego grona kilkadziesiąt osób miało związki ze Skarżyskiem, czy to z racji urodzenia czy pełnienia służby. Ofiara części z nich jest upamiętniona w postaci dębów pamięci rosnących w kilku miejscach Skarżyska, w tym przy szkołach.

Ofiary Zbrodni Katyńskiej – wśród nich byli mieszkańcy Skarżyska i związani ze Skarżyskiem

Policyjne przeprowadzki – od prywatnej kamienicy do nowoczesnej siedziby

Obecna skarżyska komenda, mieszcząca się przy ulicy Szydłowieckiej, należy do najnowocześniejszych w Polsce. Została zaprojektowana specjalnie na potrzeby policji. Wcześniej funkcjonariusze musieli pracować w warunkach dalece odbiegających od optymalnych. Zajmowali domy, kamienic, a nawet mieszkania w blokach.

Przez wiele lat mundurowali rezydowali na dzisiejszym osiedlu Dolna Kamienna. To tam było tzw. miasto, czyli, jak byśmy dziś powiedzieli, centrum miasta. Pierwszą siedzibą skarżyskiej Policji był dom przy ul. Fabrycznej, najmowany od jego właścicieli. Było to jeszcze przed wojną. Po wojnie komenda miała kilka siedzib. Zawsze w kamienicach Dolnej Kamiennej. Trzeba jednak przyznać, że ta ostatnia był już imponujących gabarytów. Dziś w tych budynkach są sklepy i mieszkania.

W tej kamienicy, na rogu ulic Staszica i 3 Maja w czasach PRL mieściła się komenda MO

Funkcjonariusze rezydowali też w blokach mieszkalnych. Tak było w przypadku urzędu bezpieczeństwa umiejscowionego na Górnej Kolonii czy posterunku na Milicy, który znajdował się w bloku przy ulicy Krasińskiego 19. Lokowanie różnych instytucji w mieszkaniach w blokach Milicy było wtedy powszechnym zjawiskiem. Miasto się rozrastało, przybywało ludności i brakowało lokali.

W tamtych czasach milicjanci mieli i takie „sprawy” do rozwikłania:

W ubiegłym, tj. 1959 roku, na terenie powiatu koneckiego zanotowano serię kradzieży rowerów. Sprawcy nie udało się schwytać. Jak kamfora ulatniał się ze swoim łupem. Wreszcie rowery zaczęły ginąć także w Skarżysku. Wykryciem nieuchwytnego przestępcy zajęli się starsi sierżanci Adam Kwiecień i Jan Szafrański ze skarżyskiej komendy MO. W rezultacie dochodzenia podejrzenie padło na 19-letnego Zygmunta Ż. zamieszkałego na Górnej Kolonii. Rewizja potwierdziła przypuszczenia i Ż. powędrował do aresztu. Odnaleziono wszystkich klientów złodzieja i odebrano im kupione od niego rowery. Paserzy zostali ukarani, a oskarżony otrzymał 3 miesiące więzienia. Po ogłoszeniu wyroku został on zwolniony z aresztu na okres uprawomocnienia się tego orzeczenia. I wtedy… wykorzystał pierwszą nadarzającą się okazję, by ukraść kolejny rower, już trzydziesty z rzędu. Wkrótce jednak trafił do więzienia. Tak zapamiętałego „sympatyka” kolarstwa kroniki naszej MO jeszcze nie notowały.Słowo Ludu
Źródło: Słowo Ludu
Afera Mydlana wykryta! Jak się dowiadujemy Prokuratura Miejska w Skarżysku zastosowała areszt tymczasowy w stosunku do kilku pracowników magazyn Zakładów Metalowych podejrzanych o dokonanie poważnych nadużyć. Pracownicy ci, z Erwinem B. na czele, oskarżeni są o „upłynnienie”, oczywiście dla osobistych korzyści , kilku ton mydła i oliwy jadalnej w czasie przewożenia tych artykułów ze składnicy w Radomiu do Skarżyska. Przy okazji należy dodać, że wykrycie przestępstwa zawdzięczać należy  skarżyskiej MO i jej operatywnemu kierownictwu, które jeszcze raz przypomniało wszystkim amatorom lekkiego zarobku, ze dokonywanie malwersacji nie popłaca.Słowo Ludu
Źródło: Słowo Ludu
CZY WIESZ, ŻE...
W bardziej odległych czasach, gdy jeszcze nikt nie słyszał o RODO i ochronie danych osobowych, nazwiska  popełniających czyny karalne były podawane do publicznej wiadomości. Czytelnicy gazet poznawali imię nazwisko, wiek, a nawet adres naruszających prawo. Również adresy miejsc zdarzeń kryminalnych czy pożarów były podawane do publicznej wiadomości.

Nie było wyjątku nawet wobec małoletnich jak w poniższym przypadku:

7-letni Witold Stanik, bawiąc się z kolegami zapałkami, spowodował pożar kiosku należącego do Miejskiego Handlu Detalicznego w Skarżysku. Straty wynoszą ponad 3500 złotych.Słowo Ludu
Źródło: Słowo Ludu

W 1961 roku funkcjonariusze znaleźli wreszcie lepszy lokal. Konkretnie jest to blok przy obecnej ul. Krasińskiego 11. Budynek ten służył im potem przez 55 lat aż do przenosin na ulicę Szydłowiecką.

W tym budynku, przy ul. Krasińskiego 11, komenda najpierw Milicji Obywatelskiej, a potem Policji, mieściła się od 1961 do 2016 roku.

Obecna siedziba, otwarta uroczyście 4 stycznia 2016 roku, jak też wspomniano wcześniej, jest pierwszą w historii skarżyskiej Policji, która została zaprojektowana zgodnie w wytycznymi i potrzebami mundurowych i według tzw. Standaryzacji Komend i Komisariatów Policji. Składają się na nią trzy budynki: biurowo-administracyjny, szkoleniowo-garażowy oraz garażowo-gospodarczy. Jest tu też strzelnica oraz siłownia. W sumie mamy tu 22 tys. metrów sześciennych kubatury, przeszło 4 tys. metrów kwadratowych powierzchni użytkowej w trzech obiektach usytuowanych na działce o powierzchni 1,5 hektara.

Zobacz zdjęcia z otwarcia nowej siedziby Policji w Skarżysku-Kamiennej:

 

Siedziba Policji w Skarżysku przy ulicy Szydłowieckiej

KPP Skarżysko-Kamienna podzielona jest na wydziały:

  • ogólny
  • do walki z przestępczością gospodarcza
  • kryminalny
  • ruchu drogowego
  • prewencji
  • jednoosobowe stanowisko ds. prasowo-informacyjnych

W Suchedniowie funkcjonuje komisariat policji.

W KPP Skarżysko-Kamienna pełni służbę 165 funkcjonariuszy, w tym 18 w Suchedniowie. Korpus cywilny to 22 osoby. Wśród załogi KPP jest 30 policjantek, a 18 z nich pracuje w służbie cywilnej.

Komendantem Powiatowym Policji w Skarżysku-Kamiennej jest obecnie (koniec 2023 roku) inspektor Tomasz Jarosz, a jego zastępcą młodszy inspektor Piotr Piłatowski.

Przeczytaj również:

Elektryczny radiowóz Kia e-Niro już w policji w Skarżysku

Źródła:

Funkcjonariusze Policji Państwowej w II Rzeczypospolitej, podczas okupacji i w okresie powojennym – w świetle źródeł archiwalnych i wspomnień – pod redakcją: Edyta Majcher-Ociesa, Wiesława Rutkowska. Archiwa Państwowe – Archiwum Państwowe w Kielcach, Kielce 2022.

100-lecie Policji miasta Kielce – pod redakcją: Dariusz Palacz, Krzysztof Wątorek, Piotr Zalewski. Muzeum Narodowe w Kielcach, Kielce, 2019.

Materiały archiwalne Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 r. w Kielcach

Kronika MO i RUSW z zasobów KPP Skarżysko-Kamienna.

Słowo Ludu.

Podziękowania:

  • Inspektor Tomasz Jarosz, Komendant Powiatowy Policji w Skarżysku-Kamiennej
  • Grażyna Szkonter, Prezes Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 r. w Kielcach

Autorzy tekstu:

  • Jarosław Gwóźdź, Oficer Prasowy KPP Skarżysko-Kamienna podkomisarz Jarosław Gwóźdź
  • Paweł Wełpa

Tekst został zaprezentowany podczas wykładu z okazji Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka, który odbył się Komendzie Powiatowej Policji w Skarżysku:

https://skarzysko-kamienna.policja.gov.pl/tsk/dzialania-policji/aktualnosci/66237,Lekcja-historii-w-skarzyskiej-komendzie-policji.html

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

1 KOMENTARZ

  1. Jedyne jakie tutejszych dotyczą to takie nie do publikacji (bynajmniej nie dlatego, iżby były chwalebne).

Comments are closed.