Troje uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej w Skarżysku-Kamiennej znalazło się wśród laureatów IX Świętokrzyskiego Konkursu Gitarowego, który po raz pierwszy w historii, odbył się w Skarżysku-Kamiennej.
Świętokrzyski Konkurs Gitarowy odbywał się przez lata Starachowicach, w zeszłym roku w Ostrowcu Św., a w tym w skarżyskim „muzyku”. Przystąpili do niego również gospodarze, a troje z nich znalazło się wśród laureatów:
Martyna Pawłowska – III miejsce
Przemysław Gadecki – III miejsce oraz nagroda od posłanki Marzeny Okły-Drewnowicz za najlepszy wynik punktowy spośród uczniów PSM Skarżysko
Patryk Paź – wyróżnienie
W konkursie wzięło udział 27 gitarzystów ze szkół muzycznych całej Polski. Najlepszym gratulowali dyrektor PSM w Skarżysku-Kamiennej Ewa Krakowiak oraz przewodniczący jury Dariusz Wróbel.
Zdobywcy pierwszych miejsc zagrali dla publiczności. Wystąpił też duet Tomasz Grzybowski i Filip Tuz.
IX Świętokrzyski Konkurs Gitarowy 2020 – wyniki:
Grupa I
I miejsce – Antoni Garbacz – Zespół Szkół Muzycznych w Radomiu
II miejsce – Piotr Świątkowski – Szkoła Muzyczna I Stopnia w Gąbinie
III miejsce – Rozalia Sowa – Szkoła Muzyczna I stopnia w Pińczowie
Grupa II
I miejsce – Marta Pękala – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Radomsku
II miejsce – Natalia Bujak – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Starachowicach
III miejsce – Martyna Pawłowska – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w
Wyróżnienie – Agata Nowak – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Starachowicach
Grupa III
I miejsce – Marek Borzemski – Zespół Szkół Muzycznych w Tarnowie
II miejsce ex aequo – Klara Doniec – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia – w Jaśle oraz Adam Skowroń – Szkoła Muzyczna I stopnia w Siennie
Wyróżnienie – Maja Maślarz – Zespół Państwowych Szkół Muzycznych w Kielcach
Grupa IV
I miejsce – Lidia Bojdak – Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia w Wadowicach
II miejsce – Julian Ćwikliński – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Zgierzu
III miejsce – Przemysław Gadecki – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Skarżysku-Kamiennej
Wyróżnienie – Patryk Paź – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Skarżysku-Kamiennej
Grupa V
I miejsce – Wojciech Balcerzak – Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia w Wadowicach
III miejsce ex aequo – Dominik Lis – Zespół Państwowych Szkół Muzycznych w Kielcach oraz Patryk Kleszcz-Pękala – Zespół Szkół Muzycznych w Tarnowie
Wyróżnienie – Dawid Wesołowski – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Starachowicach
Grand Prix – Lidia Bojdak
Petite Prix – Marek Borzemski
W jury zasiedli: Dariusz Wróbel, Paulina Garlińska, Tomasz Grzybowski, Mateusz Murawski, Michał Wach.
IX Świętokrzyski Konkurs Gitarowy 2020 - Państwowa Szkoła Muzyczna - Skarżysko-Kamienna
Biografia „Major Eugeniusz Gedymin Kaszyński Nurt, Mur, Zygmunt (1909-1976)”, której autorami są Marek Jedynak i Renata Ściślewska-Skrobisz, jest do przeczytania bezpłatnie.
Książka „Major Eugeniusz Gedymin Kaszyński, Nurt, Mur, Zygmunt” (1909–1976)” właśnie ukazała się na rynku. Autorami biografii jednego z najwybitniejszych dowódców Armii Krajowej, cichociemnego napisali Marek Jedynak i Renata Ściślewska-Skrobisz. Książkę można zupełnie gratis pobrać lub przeczytać w internecie.
Biografia „Nurta” wypełnia lukę, jaka istniała wśród biografii najważniejszych postaci polskiego państwa podziemnego. Autorami książki są Marek Jedynak i Renata Ściślewska-Skrobisz.
– Gdy w 2018 formowała się 10. Świętokrzyska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej, wspólnie z Rafałem Obarzankiem, prezesem Środowiska Świętokrzyskiego Zgrupowań Partyzanckich AK Ponury–Nurt, zaproponowaliśmy na jej patrona właśnie Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta”. Gdy ta propozycja została zaaprobowana, zobowiązałem się, że dostarczę biografię patrona. Dziś jest już ona dostępna – mówi Marek Jedynak.
W pierwszych słowach wydanej właśnie biografii czytamy:
Do historii II wojny światowej przeszły słynne oddziały partyzanckie Armii Krajowej (AK) pod dowództwem dwóch cichociemnych – „Ponurego” i „Nurta”. O płk. Janie Piwniku „Ponurym” napisano już wiele. Jego zasłużona legenda nieprzerwanie rozwija się od 1968 r., gdy ukazało się pierwsze wydanie reportażu historycznego „Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie” autorstwa Cezarego Chlebowskiego. W cieniu mitu pozostawał skupiony na swoich żołnierzach i na realizacji powierzonych zadań mjr Eugeniusz Gedymin Kaszyński „Nurt”. On także zasługuje na upamiętnienie i włączenie na stałe do panteonu bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego.
Biografia „Nurta” krótka, ale treściwa
Książka ma nieco ponad 60 stron. Zawiera życiorys „Nurta” od lat młodzieńczych, poprzez czasy wojny, losy powojenne, aż po okres po jego śmierci, kiedy sprowadzono jego prochy do Polski, na Wykus, i upamiętniano pamięć o nim.
– Choć pozycja nie jest bardzo obszerna, jest treściwa. Nie ma przypisów, jest sporo zdjęć. Myślę, że każdy dowie się z niej czegoś nowego o „Nurcie” – dodaje Marek Jedynak i zdradza, że pełna, jeszcze bardziej wyczerpująca, biografia „Nurta” też powstaje.
Książka nie jest długa, więc jest do przeczytania w jeden długi, zimowy wieczór. Z niej dowiemy się, jak wyjątkowym człowiekiem był Eugeniusz Kaszyński. Na zachętę poniżej kilka cytatów z biografii:
O jego cechach i predyspozycji do służby w Polsce świadczyć może opinia przełożonych za rok 1942: Wytrzymałość i sprawność fizyczna wysokiej klasy. Instruktor wychowania fizycznego i spadochronowy. Odważny. Ambicja pracy i czynu. Duża inicjatywa i energia. Sumienny. Duże zdolności dowódcze i kierownicze. Bardzo lubiany przez podwładnych i umie ich przywiązać do siebie. Patriotyzm zdolny do poświęceń. Wobec przełożonych lojalny. Zainteresowania z dziedziny sportów.
Wieczorem 14 listopada 1944 r. dowódca zarządził apel. Około 300 żołnierzy stanęło po raz ostatni na zbiórce. Pożegnanie „Nurta” z żołnierzami nastąpiło na rozwidleniu dróg niedaleko gajówki Świnia Góra. Był to jeden z bardziej wzruszających momentów w historii oddziału. Żołnierze zżyli się ze sobą, dzieląc trudy marszów podczas akcji „Burza”, a w szczególności w czasie ostatnich dni wypełnionych nieustanną walką i wymykaniem się obławom. Większość z nich miała świadomość, że kończył się ważny etap w ich życiu – wyczerpujący, nieprzynoszący zwycięstwa, ale jakże niezwykły. Według relacji Mieczysława Młudzika, w chwili pożegnania kpt. „Nurt” miał powiedzieć: „Takiego wojska, jak to, to ja już miał nie będę”.
Dla wielu osób choroba psychiczna, która dotknęła człowieka uchodzącego pod tym względem za niezwykle silnego, była zaskoczeniem. Kaszyński przeszedł kursy dla cichociemnych, był słynącym z opanowania instruktorem spadochronowym, który sam wykonał ponad 100 skoków, przeżył niejedną bitwę. Ale był jednocześnie człowiekiem ideowym, romantykiem, który pozbawiony celu w życiu, rozgoryczony i samotny z każdym dniem zamykał się w sobie i powoli gasł. Najgorsze, co mogło mu się w tej sytuacji przydarzyć, to nagłe przejście od niezwykle aktywnego życia do monotonnej pracy biurowej czy gospodarczej.
Biografia „Nurta” do przeczytania za darmo
Książkę „Major Eugeniusz Gedymin Kaszyński, Nurt, Mur, Zygmunt” (1909–1976)” można bezpłatnie przeczytać pod poniższym linkiem lub pobrać po zalogowaniu. Wersja papierowa, przynajmniej na razie, nie trafi do ogólnej sprzedaży.
Eugeniusz Gedymin Kaszyński „Nurt” urodził się w Łodzi. Tam spędził młodość. Jego ojciec był pochodzenia litewskiego i stąd litewskie drugie imię Eugeniusza – Gedymin. W młodości pasjonował się sportem i z sukcesami go uprawiał. Po wybuchu wojny przedostał się najpierw do Francji, a potem do Anglii. Tam dołączył do cichociemnych, sam także będąc ich instruktorem.
Do Polski zrzucony został w nocy z 1 na 2 października 1942 roku. Po przybyciu w Góry Świętokrzyskie został zastępcą Jana Piwnika „Ponurego”. Bazą oddziałów było wzgórze Wykus. Po odwołaniu „Ponurego” z funkcji został do czasu rozwiązania AK dowódcą Zgrupowań Świętokrzyskich AK.
Po II wojnie światowej Eugeniusz Kaszyński osiadł w Londynie. Przez resztę życia leczył się na schizofrenię. „Nurt” zmarł 24 marca 1976 roku. Zgodnie z jego wolą prochy zostały sprowadzone do Polski i złożone przy kapliczce na Wykusie. Za swoje zasługi Eugeniusz Kaszyński odznaczony został Orderem Virtuti Militari V klasy, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, trzykrotnie Medalem Wojska oraz Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami.
Eugeniusz Kaszyński „Nurt” jest patronem Szkoły Podstawowej we wsi Gózd w gminie Łączna, w powiecie skarżyskim.
Biografia „Major Eugeniusz Gedymin Kaszyński Nurt, Mur, Zygmunt (1909-1976)”, której autorami są Marek Jedynak i Renata Ściślewska-Skrobisz, jest do przeczytania bezpłatnie.
W Biegu Tropem Wilczym, czyli biegu ku pamięci Żołnierzy Wyklętych, w Skarżysku-Kamiennej pobiegło blisko dwieście osób. W tym roku wydarzenie odbyło się na osiedlu Bór, w pięknym terenie nad rzeką Kamienna.
Zapraszamy na Bieg tropem Wilczym 2021 w Skarżysku-Kamiennej:
Po raz drugi Skarżysko było gospodarzem Biegu Tropem Wilczym. W tym roku na uczestników czekały dwie malownicze trasy i inne atrakcje. Uczestnicy dopisali, ponieważ na starcie stanęło blisko dwieście osób, zarówno dzieci jak i dorośli.
Dwie trasy w drugiej edycji Biegu Tropem Wilczym w Skarżysku
Organizatorzy przygotowali dwie trasy. Jedna mierzyła 1963 metry (długość nawiązuje do roku, w którym zginął ostatni z Żołnierzy Niezłomnych – Józef Franczak „Lalek”) oraz 6 kilometrów. Na mecie, przy altanie na Borze, znajdowały się wizerunki Żołnierzy Niezłomnych. Na koszulkach mieli je też biegacze.
Pierwszy z biegów był typowo rekreacyjny, bez klasyfikacji. Na dłuższym dystansie wygrał skarżyszczanin Tomasz Świerczyński oraz Martyna Adamczyk z Szydłowca.
Sport i historia biegną w parze
Na mecie na uczestników czekał poczęstunek. Były też konkursy wiedzy historycznej. Poprowadził je historyk IPN Marek Jedynak, który z rodziną również wziął udział w biegach.
– Impreza dobrze zorganizowana, ładne trasy, dobra pogoda. Jeśli możemy połączyć sport, czyli pozytywne emocje, z przekazem historycznym, upamiętnieniem Żołnierzy Wyklętych, to tylko trzeba się cieszyć. Dobrze, że ludzie chcą łączyć te dwa wydarzenia. Jest tu dużo dzieci oraz młodzieży i przez ten pozytywny patriotyzm możemy kształtować postawy obywatelskie, co będzie procentować dobrą pracą dla ojczyzny i poszanowaniem ważnych wartości – powiedział Marek Jedynak, główny specjalista biura badań historycznych Delegatury IPN w Kielcach.
Pobiegli dla Gosi Jamroz
Bieg miał nie tylko aspekty rekreacyjne i historyczne – także charytatywny. Partnerem Biegu Tropem Wilczym jest Fundacja PKO Banku Polskiego. Plakietkę z napisem „Biegnę dla Gosi” musiało założyć minimum 20 osób, aby fundacja wsparła małą skarżyszczankę, poruszającą się na wózku. Tak się stało i teraz Gosia Jamroz dostanie pieniądze na rehabilitację. Na mecie Gosia dziękowała Marzenie Krawczyk, która było pomysłodawczynią akcji charytatywnej dla niej.
Bieg Tropem Wilczym odbywa się w Polsce od 2013 roku, kiedy to grupa pasjonatów i działaczy społecznych postanowiła zorganizować „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” nad Zalewem Zegrzyńskim. W pierwszej edycji biegu wzięło udział ok. 50 uczestników. Rok później, dzięki wielkiemu zaangażowaniu ludzi z Fundacji Wolność i Demokracja, która organizuje go do dzisiaj, bieg zaczął nabierać rozpędu i został przeniesiony w miejsce znane z późniejszych edycji w Warszawie – Park Skaryszewski. Pobiegło wtedy 1500 biegaczy. Od kilku lat bieg ma charakter ogólnopolski, a nawet międzynarodowy. W ostatnich edycjach wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy uczestników z blisko 300 miast w Polsce i za granicą.
W Skarżysku Bieg Tropem Wilczym odbył się po raz pierwszy w 2019 roku. W 2020 roku w Skarżysku-Kamiennej Bieg Tropem Wilczym zorganizowali Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej Obwód Świętokrzyski oraz Rada Osiedla Bór.
W VIII Oficjalnym Turnieju Hokeja na Lodzie w Skarżysku-Kamiennej triumfowali gospodarze – Piraci Skarżysko. W turnieju ich rywalami byli: Kruki Częstochowa, Torpeda Warszawa i Ryśki Warszawa.
Piraci Skarżysko-Kamienna triumfowali po raz pierwszy w historii turnieju, którego są inicjatorem. W sobotnim turnieju wygrali wszystkie mecze.
– Po cichu liczyliśmy na to zwycięstwo, ale spodziewaliśmy się, że będzie trudniej, chociaż ostatni mecz był trudny, wymagający i pełny emocji. Do tej pory byliśmy bardzo gościnni, ale w końcu wygraliśmy w naszym turnieju – powiedział Michał Fiereńczuk, bramkarz i kapitan Piratów.
VIII Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie – Skarżysko-Kamienna 2020 – wyniki:
Piraci Skarżysko-Kamienna – Ryśki Warszawa 6:0
Kruki Częstochowa – Torpeda Warszawa 1:6
Torpeda Warszawa – Ryśki Warszawa 2:2
Piraci Skarżysko-Kamienna – Kruki Częstochowa 6:2
Kruki Częstochowa – Ryśki Warszawa 3:6
Piraci Skarżysko-Kamienna – Torpeda Warszawa 6:3
Kolejność:
Piraci Skarżysko-Kamienna
Torpeda Warszawa
Ryśki Warszawa
Kruki Częstochowa
Piraci Skarżysko-Kamienna zagrali w składzie: Michał Nowacki, Piotr Kozdroń, Marek Arendt, Przemysław Duda, Marcin Materny, Paweł Arendt, Grzegorz Dulewicz, Wojciech Tworek, Kuba Stefański, Rafał Kowalski, Krzysztof Szykuła, Adrian Krzymowski, Radosław Krzymowski, Janusz Machul, Maciej Bornikowski, Ireneusz Maciejczyk.
Na kolejny weekend zaplanowane zostały dwie kolejne imprezy hokejowe. Na sobotę, 7 marca 2020 roku, zaplanowany został Turniej o Puchar Marszałka, a niedzielę, 8 marca 2020 roku, odbędzie się Świętokrzyski Piknik Hokejowy 2020.
Niedziela 8 marca 2020 roku będzie też ostatnim dniem otwarcia lodowiska w Skarżysku w tym sezonie. Po pikniku hokejowym wstęp będzie darmowy.
VIII Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie – Skarżysko-Kamienna 2020
Ricky Lion i jego zespółafrykański.pl porwali publiczność
Gdy w Kawiarni Literackiej Miejskiego Centrum Kultury pojawia się pasjonat podróżowania Zbigniew Ścisłowicz, wiadomo, że nie będzie to standardowe spotkanie. Trzy lata temu opowiadał o Afryce i zdobyciu Kilimandżaro. Tym razem przywiózł wspomnienia, zdjęcia i filmy z Jamajki. Zaprosił też zespół, który porwał do zabawy wszystkich obecnych.
Zbigniew Ścisłowicz, mieszkaniec Skarżyska Kościelnego, regularnie podróżuje i odwiedza najdalsze zakątki świata. Jest też oczywiście członkiem Grupy Literackiej „Wiklina” i dlatego w Kawiarni Literackiej dzieli się wrażeniami z podróży.
Zbigniew Ścisłowicz
Tym razem opowiadał o pobycie na Jamajce. We wspomnieniach nie mógł nie wspomnieć o marihuanie, Bobie Marleyu, muzyce reggae oraz rastafarianach. Obecnym przybliżył realia życia na wyspie zamieszkałej przez potomków niewolników sprowadzonych z Afryki, ich codziennym życiu, edukacji, kuchni, sposobie spędzania wolnego czasu.
Już same wspomnienia Zbigniewa Ścisłowicza wzbogacone zdjęciami i filmami wprowadziły obecnych w nastrój tej niezwykłej wyspy. Ale jakby tego było mało, bohater Kawiarni Literackiej MCK zaprosił równie niezwykły zespół – zespółafrykański.pl.
Z licznego grona muzyków w Skarżysku pojawili się jego lider Ricky Lion, Paweł Radkiewicz i pochodzący również ze Skarżyska Kościelnego Mikołaj Janowski. Towarzyszyli im znani skarżyskiej publice bębniarze Ewelina Michnicka, Hubert Drążek i Adrian Adamski.
Ricky Lion pochodzi z Konga, ale w Polsce mieszka już wiele lat, mówi świetnie po polsku i nie miał problemu, aby porwać uczestników imprezy i zaprosić ich do śpiewania i tańca. Fuzja muzycznych rytmów z całego świata, jak się okazało, świetnie szła w parze z opowieściami Zbigniew Ścisłowicza oraz porcją poezji w wykonaniu członków Wikliny.
Na scenie pojawili się tego wieczoru: Marian Frąk, Barbara Obara, Mirosław Pardela, Elżbieta Jach, Bożenna Kiełkiewicz, Anna Zakrzewska i Małgorzata Biela.
Kto tego wieczoru zajrzał do sali w MCK, na pierwszy rzut oka nie pomyślałby, że odbywa się tam Kawiarnia Literacka z udziałem lokalnych literatów.
Oby jak najwięcej takich wydarzeń!
Kawiarnia Literacka MCK Skarżysko-Kamienna - Zbigniew Ścisłowicz - Jamajka
Koronawirus rozprzestrzenia się po Polsce. Samorządy w Skarżysku i powiecie skarżyskim oraz wyznaczone do tego instytucje, a także firmy i osoby prywatne podejmują działania, aby przeciwdziałać rozprzestrzenianiau się koronawirusa w Skarżysku-Kamiennej i okolicy i łagodzić skutki pandemii.
Działania w reakcji na pandemię koronawirusa dzień po dniu w Skarżysku-Kamiennej oraz informacje o sytuacji:
9 maja 2022
Punkt szczepień przy Placu Floriańskim 1 w Skarżysku-Kamiennej zakończył działalność z końcem kwietnia 2022 roku. Wykonano w nim blikso 25 tysięcy szczepień, jak informuje prowadzace punkt Starostwo Powiatowe w Skarżysku-Kamiennej.
18 listopada 2020
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim na 18.11.2020 roku, godz. 14.00, według danych Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Skarżysku-Kamiennej.
Liczba aktywnych zarażeń SARS-CoV-2 – 1148
Liczba aktualnie wystepujacych ognisk epidemicznych – 8
Liczba osób poddanych kwarantannie – 648
Liczba osób objętych nadzorem epidemicznym – 55
Liczba osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 ogółem – 1400
Liczba ozdrowieńców – 210
Liczba zgonów – 42
9 listopada 2020
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim na 09.11.2020 roku, godz. 14.00, według danych Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Skarżysku-Kamiennej.
Liczba aktywnych zarażeń SARS-CoV-2 – 903
Liczba aktualnie wystepujacych ognisk epidemicznych – 9
Liczba osób poddanych kwarantannie – 833
Liczba osób objętych nadzorem epidemicznym – 64
Liczba osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 ogółem – 1107
Liczba ozdrowieńców – 183
Liczba zgonów – 21 (jeden zgon dotyczy mieszkańca powiatu szydłowieckiego i został wykazany w statystykach tego powiatu).
5 listopada 2020
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim na 05.11.2020 roku, godz. 14.00, według danych Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Skarżysku-Kamiennej.
Liczba aktywnych zarażeń SARS-CoV-2 – 765
Liczba aktualnie wystepujacych ognisk epidemicznych – 13
Liczba osób poddanych kwarantannie – 993
Liczba osób poddanych kwarantannie instytucjonalnej – 8
Liczba osób objętych nadzorem epidemicznym – 64
Liczba osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 ogółem – 968
Liczba ozdrowieńców – 183
Liczba zgonów – 20 (jeden zgon dotyczy mieszkańca powiatu szydłowieckiego i został wykazany w statystykach tego powiatu).
4 listopada 2020
Rząd ogłosił dziś kolejne obostrzenia. Już 7 listopada 2020 roku wejdzie w życie m.in. ograniczenie handlu, a od poniedziałku 9 listopada naukę w trybie zdalnym rozpoczną klasy I–III szkół podstawowych. Dotychczasowe obostrzenia zostały przedłużone do 29 listopada.
– To ostatni etap, który może nas uchronić przed wprowadzeniem narodowej kwarantanny. Chcemy maksymalnie spowolnić rozprzestrzenianie się koronawirusa w Polsce. Sytuacja jest poważna i wymaga od nas wszystkich zdecydowanych działań – czytamy na stronach rządowych.
Najważniejsze obostrzenia – szczegóły:
Nauka zdalna w klasach I–III szkół podstawowych – od 9 listopada do 29 listopada;
Przedłużenie nauki zdalnej w klasach 4-8 szkół podstawowych i szkołach ponadpodstawowych – do 29 listopada;
Zamknięcie placówek kultury: teatrów, kin, muzeów, galerii sztuk, domów kultury, ognisk muzycznych – od 07.11.2020 r. do 29.11.2020 r.;
Hotele dostępne tylko dla gości przebywających w podróży służbowej – od 07.11.2020 r. do 29.11.2020 r.;
Ograniczenie funkcjonowania galerii handlowych. Otwarte pozostają punkty usługowe, sklepy z artykułami spożywczymi, kosmetycznymi, artykułami toaletowymi oraz środkami czystości, wyrobami medycznymi i farmaceutycznymi, artykułami remontowo-budowalnymi, artykułami dla zwierząt, prasą;
Pozostały handel: w sklepach do 100 m2 – 1 os/10 m2, w sklepach powyżej 100 m2 – 1 os/15 m2 (bez zmian) – od 07.11.2020 r. do 29.11.2020 r.
Kościoły: 1 os/15m2 – od 07.11.2020 r. do 29.11.2020 r.
Aktualne środki bezpieczeństwa wydłużone do 29 listopada:
od poniedziałku do piątku, w godzinach 8:00–16:00 obowiązek przemieszczania się dzieci do 16. roku życia pod opieką rodzica lub opiekuna
w transporcie publicznym zajętych 50% miejsc siedzących lub 30% wszystkich
zawieszona działalność basenów, aquaparków, siłowni
wydarzenia sportowe bez udziału publiczności
zawieszenie działania sanatoriów
zawieszenie stacjonarnej działalności lokali gastronomicznych i restauracji
ograniczenie zgromadzeń publicznych do max. 5 osób
zakaz organizowania spotkań i imprez
ograniczenie przemieszczania się osób 70+ (z wyjątkiem obowiązków zawodowych i zaspokajania niezbędnych potrzeb życia codziennego)
3 listopada 2020
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim na 03.11.2020 roku, godz. 14.00, według danych Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Skarżysku-Kamiennej.
Liczba aktywnych zarażeń SARS-CoV-2 – 734
Liczba aktualnie wystepujacych ognisk epidemicznych – 7
Liczba osób poddanych kwarantannie – 909
Liczba osób poddanych kwarantannie instytucjonalnej – 8
Liczba osób objętych nadzorem epidemicznym – 40
Liczba osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 ogółem – 891
Liczba ozdrowieńców – 137
Liczba zgonów – 20 (jeden zgon dotyczy mieszkańca powiatu szydłowieckiego i został wykazany w statystykach tego powiatu).
2 listopada 2020
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim
Sytuacja epidemiologiczna w powiecie skarżyskim na 02.11.2020 roku, godz. 14.00, według danych Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Skarżysku-Kamiennej.
Liczba aktywnych zarażeń SARS-CoV-2 – 682
Liczba aktualnie wystepujacych ognisk epidemicznych – 5
Liczba osób poddanych kwarantannie – 887
Liczba osób poddanych kwarantannie instytucjonalnej – 8
Liczba osób objętych nadzorem epidemicznym – 169
Liczba osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 ogółem – 838
Liczba ozdrowieńców – 137
Liczba zgonów – 19 (jeden zgon dotyczy mieszkańca powiatu szydłowieckiego i został wykazany w statystykach tego powiatu)
Na portalu pamagam.pl trwa zbiórka charytatywna na dostosowanie domu poruszającego się na wózku inwalidzkim Wiesława Żulickiego, mieszkańca osiedla Bór w Skarżysku-Kamiennej, aby mógł go samodzielnie opuścić.
W dzieciństwie Wiesław Żulicki przeszedł chorobę Heine-Medina. Mimo niepełnosprawności radził sobie dobrze, a do poruszania służyły mu rower i samochód. W 2018 roku u Wiesława Żulickiego zdiagnozowano złośliwego raka pęcherza moczowego. Chemioterapia i późniejsza operacja poskutkowały powikłaniami, po których z początku mógł tylko leżeć. Teraz jest w stanie siedzieć i poruszać się na wózku, ale chciałby się całkowicie usamodzielnić i móc jak najbardziej aktywnie uczestniczyć w życiu publicznym.
Dzięki wielkiemu sercu wielu osób, Wiesław Żulicki może cieszyć się z aktywnego wózka inwalidzkiego, który pozwala mu się poruszać. Jednak pozwala tylko w ograniczonym zakresie. Bez pomocy innych osób, a konkretnie żony, Wiesław Żulicki nie jest w stanie wydostać się z domu.
Wymiana drzwi na tarasie pozwoli wydostać się z domu podjazdem, który będzie doprowadzony do tarasu
Aby stało się to możliwe, potrzebny jest podjazd do tarasu oraz wymiana drzwi. Z pomocą znów ruszyli bliscy i znajomi. Jarosław Zarębski, który poznał Wiesława Żulickiego w prowadzonym przez siebie sklepie, uruchomił zbiórkę. Początkowo zamiarem było zebranie pieniędzy na całość prac, jednak w międzyczasie znaleźli się ludzie dobrej woli, którzy zaprojektowali i wykonują podjazd. Ogromną pomoc okazali sąsiedzi z osiedla Bór, w tym członkowie parafialnej wspólnoty lektorów. Wykonany został projekt, a sam podjazd już powstaje w suchedniowskiej firmie Silurus. Zostaje więc wykonanie utwardzenia podłoża przy podjeździe oraz wymiana drzwi balkonowych.
– Kochani. Kilka miesięcy temu zwróciłem się do Was z prośbą o pomoc w zakupie aktywnego wózka inwalidzkiego dla Wiesława Żulickiego. Dzięki Waszym otwartym, pełnym miłości sercom, ofiarności i zrozumieniu potrzeb drugiego człowieka, cel został osiągnięty. Wiesław poczuł namiastkę samodzielności. Namiastkę, gdyż okazało się, że jego mieszkanie nie jest przygotowane do poruszania się na wózku. Wąskie i strome schody oraz prowizoryczny taras uniemożliwiają opuszczenie domu, nie wspominając już o bezpieczeństwie. Już kilka tygodni temu chciałem zwrócić się do Was ponownie z prośbą o pomoc, ale Wiesław powstrzymywał mnie, twierdząc, że już nadużył Waszego zrozumienia i dobroci – napisał na zbiórce Jarosław Zarębski.
Link do zbiórki:
Warto podkreślić, że inicjatywa zbiórki to nie inicjatywa Wiesława Żulickiego, a jego znajomych i sąsiadów. On sam czuje się skrępowanym tym, że wspierają go inni ludzie, w tym całkiem mu obcy.
– Niektórzy mogą pomyśleć, że to z mojej strony samolubstwo, że chcę za dużo. Dla mnie moje ograniczenia to niedogodność, a widzę, jak mnóstwo ludzi potrzebuje pomocy. Moje potrzeby są przy tym minimalne. Jest mnóstwo osób w dużej potrzebie. Ja chciałbym tylko, żeby moja samodzielność nie była uzależniona od innych osób, abym nie stanowił ciężaru dla moich bliskich. Teraz, aby móc wyjść z domu, muszę poczekać na żonę. Już tak wiele osób mi pomogło, za co bardzo wszystkim dziękuję – mówi Wiesław Żulicki.
Będąc w pełni samodzielnym, Wiesław Żulicki mógłby wspierać inne osoby niepełnosprawne, jak choćby Arkadiusza Garbacz, również pochodzącego z Boru koszykarza zespołu GTM Konstancin
Obecne drzwi w domu Wiesława Żulickiego są standardowe, jak prawie każde inne balkonowe, jakie mamy w domach. Dla osoby poruszającej się na wózku barierę stanowi próg, a także to, że, opuszczając dom przez takie drzwi, zastawia się dom otwarty. Potrzeba więc wymienić je na takie, które będą miały te funkcje. Koszt takich drzwi to ok. trzy tysiące złotych. Jeśli udałoby się zebrać całą kwotę, czyli 5000 złotych, za pozostałe pieniądze wykonany zostanie utwardzony dojazd do podjazdu.
Wiesław Żulicki chciałby powrócić w jak największym stopniu do dawnej aktywności. Sam też chciałby pomagać innym osobom w potrzebie.
– Dzięki podjazdowi do domu mógłbym mieć całkowite otwarcie na świat. Pozwoliłoby mi to na powrót do podobnej aktywności, jak przed operacją. Też chcę pomagać, bo widzę, jak wiele osób potrzebuje pomocy – dodaje Wiesław Żulicki.
Czy uda się zrealizować marzenie o pełnej samodzielności?
Marzenie udało się zrealizować. Wiesław Żulicki ma już upragniony podjazd:
Sportowcy weterani w Toruniu. Od lewej: Zdzisław Włodarczyk, Mirosław Pardela, Halina Ślęzak, Krzysztof Sułek, Czesława Stępniewska, Ryszard Syska, Grzegorz Mirkowski
Siedmioro sportowców weteranów z powiatu skarżyskiego wystartowało w Halowych Mistrzostwach Polski w Lekkiej Atletyce Masters w Toruniu. Ich imponujący dorobek to szesnaście medali.
Sportowcy masters od kilku lat udanie rywalizują w krajowych (i nie tylko) zawodach lekkoatletycznych. Z każdą kolejną imprezą ich forma rośnie i rośnie też dorobek medalowy. Z Torunia Czesława Stępniewska, Halina Ślęzak, Zdzisław Włodarczyk, Grzegorz Mirkowski, Mirosław Pardela, Ryszard Syska i Krzysztof Sułek przywieźli szesnaście krążków.
Dorobek sportowców ze Skarżyska, Suchedniowa i Bliżyna to:
Czesława Stępniewska
60 metrów – 3. miejsce
Pchnięcie kulą – 1. miejsce
Rzut ciężarkiem – 1. miejsce
Halina Ślęzak:
Skok wzwyż – 1. miejsce
Rzut ciężarkiem – 1. miejsce
Skok w dal – 2. miejsce
Grzegorz Mirkowski
Rzut ciężarkiem – 1. miejsce
Skok wzwyż – 2. miejsce
Pchnięcie kulą – 2. miejsce
W rzucie ciężarkiem najlepszy indywidualny wynik punktowy w jednej konkurencji po uwzględnieniu odległości i wieku
Zdzisław Włodarczyk
60 metrów przez płotki – 1. miejsce
Rzut ciężarkiem – 3. miejsce
Skok wzwyż – 5. miejsce
Mirosław Pardela
Skok w dal – 1. miejsce
Trójskok – 1. miejsce
Krzysztof Sułek
Skok w dal – 3. miejsce/5. miejsce w mistrzostwach dziennikarzy
Trójskok – 5. miejsce/2. miejsce w mistrzostwach dziennikarzy
Skok wzwyż – 6. miejsce/2. miejsce w mistrzostwach dziennikarzy
Ryszard Syska
400 metrów – 5. miejsce
60 metrów – 8. miejsce
Tak nasi mastersi opowiadali o swoim starcie.
Czesława Stępniewska: – We wszystkich trzech konkurencjach pobiłam życiówki. W biegu na 60 m startowałam pierwszy raz od mniej więcej 17 roku życia. Niestety, na mistrzostwach na hali nie ma mojej koronnej konkurencji, czyli rzutu dyskiem.
Halina Ślęzak: – Z medali jestem zadowolona, z wyników trochę mniej. Szczególnie ze skoku wzwyż. Spodziewałam się trochę lepszego wyniku. Ogólnie jednak jestem zadowolona, a w ciężarku były to moje pierwsze kroki.
Grzegorz Mirkowski: – Duży mój sukces w rzucie ciężarkiem, gdzie pokonałem Antoniego Kargola, rekordzistę Europy i Polski. Spodziewałem się najwyżej drugiego miejsca. Rywal był zaskoczony do tego stopnia, że zgłosił zastrzeżenia co do mojego wyniku, jednak nie przyniosło to rezultatu. Nie jestem zadowolony z pchnięcia kulą, a skok wzwyż to był mój pierwszy start.
Zdzisław Włodarczyk: – Przy moim obecnym stanie zdrowia jestem zadowolony. Było raz z górki, raz pod górkę. Dobry rzut ciężarkiem, ponad 13 metrów, spaliłem, a dałby mi może nawet złoty medal.
Krzysztof Sułek: – Podjechałem z kontuzją i ona zadecydowała o moich słabszych wynikach w skoku w dal i trójskoku. Za to wzwyż wyrównałem swój rekord życiowy.
Ryszard Syska: – Pojechałem na mistrzostwa trochę przeziębiony. Start niezbyt udany, nie udało się zdobyć medalu, więc nie bardzo mogę być zadowolony. Liczę, że na letnich mistrzostwach na otwartym stadionie będzie lepiej.
Mirosław Pardela: – Dwa starty i dwa złota, co mnie cieszy. Na poprzednich mistrzostwach startowałem z kontuzją, teraz byłem już w pełni zdrowia i czułem się pewniej.
Wszyscy sportowcy weterani, jak zawsze, podkreślają świetną atmosferę, choć tę w tym akurat nieco popsuł protest rywala Grzegorza Mirkowskiego. Niemniej, w zawodach startowało kilkuset zawodników, którzy wzajemnie się wspierają i dopingują.
Kolejną imprezą rangi mistrzowskiej dla mastersów ze Skarżyska i okolic będą Mistrzostwa Polski na otwartym stadionie, które 4 i 5 lipca 2020 roku odbędą się w Lublinie. W międzyczasie zawodnicy specjalizujący się w konkurencjach rzutowych planują udział w Otwartych Mistrzostwach Wielkopolski Masters w Rzutach i odbywających się w ich ramach Mistrzostwach Polski w Rzucie Ciężarkiem na Wysokość.
Sportowcy weterani ze Skarżyska i okolic w Halowych Mistrzostwach Polski w Lekkiej Atletyce Mas...
Morsy z Madagaskaru, jak nazywają siebie miłośnicy kąpieli w zimnej w wodzie ze Skarżyska i regionu, spotkali się na zalewie Rejów, aby uczcić karnawałowe ostatki. Mimo nie najlepszej pogody bawili się jak zawsze bardzo dobrze.
Pogoda w tym roku jest daleka od idealnej dla morsów. Do tej pory na Rejowie nie było lodu, a w niedzielę dodatkowo spadł deszcz. Mimo to zabawa była jak zawsze przednia. Wiele osób pojawiło się w przebraniach.
Po zanurzeniu morsy jak zawsze udały się na ognisko. Jak zawsze częstowali się pysznościami własnej roboty.
Morsy z Madagaskaru - karnawał 2020 - zalew Rejów, Skarżysko-Kamienna
Ula Cywińska, skarżyska wokalistka, zaśpiewa w Wiejskim Domu Kultury w Mostkach. Jej recital będzie nosił tytuł „Lata 20., lata 30. – spotkanie w piosence”.
Piosenek w wykonaniu Uli Cywińskiej możemy słuchać od całkiem niedawna. Śpiewa je głównie podczas lokalnych wydarzeń, jak Kino Retro czy spotkanie autorskie z Grzegorzem Rakiem w bibliotece publicznej. Teraz będzie jej można posłuchać w WDK Mostki.
Jak mówi Ula Cywińska, usłyszymy tego dnia i radosne, i smutne piosenki, w tym pochodzące z filmów. „Ta ostatnia niedziela”, „Tango milonga”, „Ada, to nie wypada” czy „Ja się boję sama spać” to tylko kilka z nich.
– To będzie mój pierwszy występ indywidualny. Zawsze chciałam taki mieć i właśnie spełniam swoje marzenia. Można powiedzieć, że będzie to taki recital. Zaśpiewam głównie piosenki filmowe, pojawi się między nimi słowo. Mamy rok 2020 więc mija już sto lat od tamtych lat – mówi Ula Cywińska.
Recital Uli Cywińskiej odbędzie się w piątek 28 lutego 2020 roku w Wiejskim Domu Kultury w Mostkach. Początek o godz. 19.00. Wstęp wolny.
Zapraszamy!
Ula Cywińska zaśpiewa w Wiejskim Domu Kultury w Mostkach