Strona główna Blog Strona 202

Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie 2020 już lada dzień: Hokejowi Piraci zapraszają na lodowisko

Skarżyski Klub Hokejowy „Piraci” zaprasza na skarżyskie lodowisko na VIII Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie Skarżysko-Kamienna 2020. W akcji zobaczymy cztery zespoły, w tym gospodarzy.

VIII Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie Skarżysko-Kamienna 2020 już się odbył. Zobacz relację:

Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie 2020: Piraci Skarżysko po raz pierwszy wygrali u siebie

Torpedo Warszawa, Kruki Częstochowa, Ryśki Warszawa oraz Piraci Skarżysko-Kamienna to zespoły, które zagrają o wygraną w VIII Oficjalnym Turnieju Hokeja na Lodzie 2020 w Skarżysku.

Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie 2020 odbędzie się w sobotę 29 lutego 2020 roku na lodowisku miejskim w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Sienkiewicza 34. Początek o godz. 8.30.

Wstęp wolny!

VIII Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie 2020 – harmonogram meczów:

8.30 Piraci Skarżysko – Ryśki Warszawa

9.45 Kruki Częstochowa – Torpeda Warszawa

11.00 Torpeda Warszawa – Ryśki Warszawa

12.15 Piraci Skarżysko – Kruki Częstochowa

13.30 Kruki Częstochowa – Ryśki Warszawa

14.45 Piraci Skarżysko – Torpeda Warszawa

Zapraszamy!

turniej hokej skarzysko 2020
Piraci Skarżysko-Kamienna zapraszają na VIII Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie 2020
REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

O analizie behawioralnej w autyzmie na konferencji fundacji Spectrum of Skills

Fundacja Spectrum of Skills zaprosiła na konferencję „Autyzm… Trudności w zachowaniu… Problemy w uczeniu… Jest rozwiązanie: nazywa się SAZ!”. Spotkanie specjalistów, terapeutów oraz rodziców i opiekunów dzieci autyzmem odbyło się w Skarżysku-Kamiennej.

Głównym  tematem konferencji, która odbyła się w auli Zespołu Szkół Transportowo-Mechatronicznych w Skarżysku, była stosowana analiza zachowania i jej użyteczność w terapii osób ze spektrum autyzmu. Wzięły w niej udział zarówno osoby pracujące z dziećmi z autyzmem, jak również ich rodzice czy opiekunowie.

Organizatorzy, skarżyska Fundacja Spectrum of Skills, zaprosili blisko trzydziestu prelegentów. Wśród nich był Olga Ptak, autorka książki  „Kto ukradł jutro”.

– Jesteśmy pod wrażeniem. Odwiedziło nas ok. 150 osób, mieliśmy 27 prelegentów. Prelegenci przyjechali z całej Polski, była to tak naprawdę śmietanka specjalistów w tej dziedzinie. Już otrzymaliśmy wiele pozytywnych informacji zwrotnych od uczestników, zarówno rodziców, jak i specjalistów. Cieszymy się, że udało się zorganizować takie wydarzenie na tyle osób i myślę, że będziemy to kontynuować.– mówi Mateusz Dąbrowski, wiceprezes Fundacji Spectrum of Skills.

Mateusz Dąbrowski oraz jego żona Małgorzata Dobrowolska-Dąbrowska, prezes fundacji, są rodzicami dziecka w spektrum autyzmu.

– Jako rodzice dziecka w spektrum autyzmu mamy doświadczenie praktyczne i chcieliśmy się tym podzielić z innymi rodzicami, aby wiedzieli, że są szanse na taką terapię dla ich dzieci, że są miejsca, gdzie mogą się udać po pomoc. Terapia behawioralna pomogła naszemu dziecku. Jest to jedna z niewielu terapii potwierdzonych wynikami badań – dodaje Mateusz Dąbrowski.

Konferencja odbyła się we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Terapii Behawioralnej.

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Szkoły średnie rozpoczynają rywalizację sportową

W marcu rozpocznie się Współzawodnictwo Sportowe Szkół Średnich o Puchar Starosty Skarżyskiego 2020. Poza pucharami będą też nagrody finansowe.

Współzawodnictwo Sportowe Szkół Średnich o Puchar Starosty Skarżyskiego to rywalizacja w ośmiu dyscyplinach sportowych:

  • drużynowy tenis stołowy
  • koszykówka
  • koszykówka 3×3
  • piłka ręczna
  • piłka nożna (Orlik)
  • piłka nożna halowa
  • piłka siatkowa
  • sztafetowe biegi przełajowe

Rywalizacja będzie się toczyć w kategoriach dziewcząt i chłopców. Wezmą w niej udział skarżyskie szkoły średnie: I Liceum Ogólnokształcące, II Liceum Ogólnokształcące, Zespół Szkół Technicznych, Zespół Szkół Ekonomicznych, Zespół Szkół Transportowo-Mechatronicznych i Zespół Szkół Samochodowo-Usługowych.

W poprzednim roku wśród dziewcząt najlepsze było I Liceum Ogólnokształcące, a wśród chłopców Zespól Szkół Technicznych.

Na zakończenie współzawodnictwa najlepsze szkoły otrzymają Puchar Starosty Skarżyskiego oraz bony finansowe dla każdej ze szkół w obu kategoriach o wartości 500 zł oraz dodatkowe bony za zajęcie 3 pierwszych miejsc: 700 złotych za 1. miejsce, 500 złotych za drugie i 300 złotych za pierwsze.

Koordynatorem rywalizacji szkół średnich jest Robert Frączkiewicz.

Współzawodnictwo Sportowe Szkół Średnich o Puchar Starosty Skarżyskiego 2020 – terminarz

  • drużynowy tenis stołowy dziewcząt – 2 marca
  • drużynowy tenis stołowy chłopców – 3 marca
  • koszykówka 3 × 3 dziewcząt – 11 marca
  • koszykówka 3 × 3 chłopców – 12 marca
  • piłka ręczna dziewcząt – 26 marca
  • piłka ręczna chłopców – 27 marca
  • piłka nożna (orlik) dziewcząt – 21 kwietnia
  • piłka nożna (orlik) chłopców – 22 kwietnia
  • sztafetowe biegi przełajowe – 5 czerwca
  • piłka nożna halowa dziewcząt – 28 września
  • piłka nożna halowa chłopców – 29 września
  • koszykówka dziewcząt – 21 października
  • koszykówka chłopców – 22 października
  • piłka siatkowa dziewcząt – 16 listopada
  • piłka siatkowa chłopców – 17 listopada
  • zakończenie – 27 listopada

Terminarz może ulec zmianie.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Zbigniewa Ścisłowicza wspomnienia z Jamajki – Kawiarnia Literacka MCK zaprasza

zbigniews scislowicz skarzysko

W kolejnej odsłonie Kawiarni Literackiej Miejskiego Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej posłuchamy opowieści z Jamajki. Zaprezentuje je Zbigniew Ścisłowicz, mieszkaniec Skarżyska Kościelnego.

Zobacz relację z Kawiarni Literackiej ze Zbigniewem Ścisłowiczem:

Kawiarnia Literacka, jakiej jeszcze nie było: podróże Zbigniewa Ścisłowicza, poezja literatów „Wikliny” i muzyka zespołuafrykańskiego.pl

Nie będzie to pierwsza Kawiarnia Literacka MCK, której bohaterem będzie Zbigniew Ścisłowicz, a tematem jego podróżnicze wspomnienia. Niemal równo trzy lata temu, w lutym 2017, roku literat-podróżnik opowiadał o wspinaczce na Kilimandżaro.

Tym razem opowie o równie egzotycznej wyprawie – na Jamajkę. Szczegółów na razie nie znamy, ale to chyba dobrze – będzie zaskakująco. Jak poprzednio, opowieściom będą towarzyszyć zdjęcia i filmy z tej podróży.

Zbigniew Ścisłowicz jest członkiem Grupy Literackiej Wiklina, więc będzie też można usłyszeć twórczość członków grupy.

Kawiarnia Literacka MCK pt. „Słońce Jamajki – wspomnienie z podróży Zbigniewa Ścisłowicza” dobędzie się w piątek 28 lutego 2020 roku o godz. 17.00 w sali kawiarnianej MCK w Skarżysku-Kamiennej.

Wstęp wolny!

Zapraszamy!

Zbigniew Ścisłowicz trzy lata wcześniej opowiadał o podróży do Afryki:

Kawiarnia Literacka MCK: Jak Zbigniew Ścisłowicz, „mzungu” ze Skarżyska Kościelnego, zdobywał Kilimandżaro

zbigniews scislowicz skarzysko

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Skarżyska golgota – minęło 80 lat od egzekucji w lesie na Borze

W 80. rocznicę egzekucji dokonanej na Polakach przez Niemców w lesie na osiedlu Bór, głównie mieszkańcach Skarżyska-Kamiennej i okolic, oddaliśmy hołd ofiarom tamtych strasznych dni.

W lutym 1940 roku nazistowscy okupanci przeprowadzili pierwszą z dużych akcji pacyfikacyjnych w Skarżysku-Kamiennej. W lesie na Borze zginęło ok. 360 osób, głównie skarżyszczan, w tym wielu członków Organizacji Orzeł Biały.

Tradycyjnie jak co roku przy mogile na Borze zebrali się mieszkańcy miasta i goście, aby oddać hołd pomordowanym. Wcześniej, w kościele parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Borze, odprawiono mszę świętą w intencji ofiar egzekucji na Borze.

Zebranych przywitał Grzegorz Bień, dyrektor Muzeum im. Orła Białego, a potem zwrócili się do wszystkich prezydent Skarżyska Konrad Krönig, w imieniu wojewody świętokrzyskiego jego doradca Maria Zuba oraz historyczka, wykładowca Uniwersytetu Jana Kochanowskiego W Kielcach, Urszula Oettingen.

– Tak jak Chrystus zginął na Golgocie i oddał życie za nas wszystkich, tak ci mieszkańcy Skarżyska oddali życie za nas. W lutym, 1940 zamordowano w dołach śmierci 360 osób. Aresztowano wtedy 420 osób, z których część zginęła na Firleju, w tym burmistrz Skarżyska Franciszek Tatkowski – powiedziała.

Urszula Oettingen jest prezesem Stowarzyszenia Historycznego Siekierno. Przy udziale tej organizacji, a z inicjatywy skarżyszczanina Krzysztofa Brzezińskiego, harcerza ZHR, postawiono na mogile krzyż. Nawiązuje on do krzyża, który jeszcze w lutym 1940 roku postawił w miejscu egzekucji harcerz Władysław Wasilewski „Oset”. Obecny krzyż ufundowało Nadleśnictwo Suchedniów.

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 znajdującej się na osiedlu Bór zaprezentowali występ artystyczny, śpiewając piosenki i recytując wiersze.

Podczas uroczystości wspomniano pułkownika Henryka Czecha, kombatanta, który zawsze był obecny na uroczystościach. Henryk Czech zmarł 10 listopada 2019 roku.

77. rocznica egzekucji - osiedle Bór
Henryk Czech

Na koniec przedstawiciele instytucji, organizacji i firm złożyli wieńce, kwiaty i znicze. Po uroczystościach na uczestników czekał żołnierski poczęstunek.

12 lutego 1940 – rozpoczęcie egzekucji w lesie na osiedlu Bór

Tablica z listą zamordowanych na Borze znajdująca się przy mogile

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Od przyrodnika do rysownika – Andrzej Staśkowiak zadziwia starą-nową pasją

Tak powstają rysunki Andrzeja Staśkowiaka

Andrzej Staśkowiak, mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej, emerytowany nauczyciel nauk przyrodniczych, a także przyrodnik z zamiłowania, ujawnił swoją starą-nową pasję, a jednocześnie, talent. Przyrodę, którą uwieczniał do tej pory głównie na fotografii, teraz prezentuje nam pod postacią rysunków.

Andrzej Staśkowiak, „rodowity skarżyszczanin kamienny”, jak zwykł się określać w internecie, przez lata uczył biologii w Erblu, czyli I LO w Skarżysku. Wszystko, co związane z naturą, to nie tylko jego zawód, ale też pasja, wręcz całe życie. Dziś, gdy jest „beneficjentem ZUS-u”, bo i w taki sposób siebie określa w sieci, nie porzucił swojego zamiłowania do przyrody.

Popularny przyrodnik odkrył przed internautami swój kolejny talent – rysunek. Na Facebooku ujawnił swoje dzieła, którymi zachwycił społeczność. Rysunki owadów czy stawonogów, a nawet ptaków, na pierwszy rzut oka są nie do odróżnienia do wysokiej jakości zdjęć czy cyfrowo wykonanych grafik.

Jelonek rogacz (Lucanus cervus) – rys. Andrzej Staśkowiak

Rysunek – stare-nowe hobby

Jak się jednak okazuje, rysowanie to nie jest nowe hobby naszego bohatera. Dla Andrzeja Staśkowiaka to powrót do młodzieńczej pasji. Tak to już bywa, że na takie zajęcia czas znajduje się dopiero na emeryturze.

– Moje rysunki to powrót do hobby z dzieciństwa. Wtedy dużo malowałem, bawiło mnie to. Robiłem między innymi atlas motyli. Rysunku uczyłem się między innymi od mojego szkolnego kolegi Zbyszka Dziubińskiego. Teraz to moje rysowanie to w znacznej części zasługa mojego wnuczka Alana. Kupiłem mu kiedyś kredki i pomyślałem sobie, że sam spróbuję i sprawdzę, czy ręka jeszcze pamięta. To też chęć przypomnienia sobie techniki. Takie zajęcie to dobry trening dla mózgu, a w  moim wieku trzeba dbać o mózg – opowiada Andrzej Staśkowiak.

Ważka szablak czarny (Sympetrum danae) – rys. Andrzej Staśkowiak

Jak widać na załączonych „obrazkach”, ręką doskonale pamięta. Można być pewnym, że gdyby autor nie zdradził techniki, można by uznać te dzieła za zdjęcia czy grafiki. Imponują detalem, dokładnością i odwzorowaniem. Andrzej Staśkowiak tworzy rysunki na podstawie wykonanych przez siebie zdjęć. Tych ma w albumie, głównie cyfrowym, tysiące. Publika już zaciera ręce na kolejne dzieła spod ręki „psora” z Erbla.

– Gdy już mnie wciągnęło, to trochę poczytałem, trochę się dokształciłem, wymieniłem doświadczenia z innymi rysownikami. Zmieniłem też papier z białego na szary, który jest bardziej praktyczny przy takim rysunku. Z czasem przyjdzie pora na zakup bardziej profesjonalnych kredek. Kredka jest specyficzna, może spróbuję innych technik. Może spróbuję kredek akwarelowych, potem może samej akwareli – snuje plany Andrzej Staśkowiak.

Z przyrodą za pan brat od małego

Przy okazji dowiadujemy się, skąd swój początek wzięły przyrodnicze pasje Andrzeja Staśkowiaka. W trakcie rozmowy wyjmuje z biblioteczki kilkudziesięcioletni egzemplarz przyrodniczej „biblii” – książki „Z naszej przyrody” autorstwa Bohdana Dyakowskiego. Ma też współczesne wydanie. To starsze jest już mocno zniszczone. Czas i wielokrotne czytanie zrobiły swoje.

– W dzieciństwie często chorowałem, więc żeby się nudzić, dużo czytałem. To rozbudziło moje zainteresowania i zająłem się przyrodą. Uczyłem się przyrody na tej książce, którą dostałem od dziadka – zdradza przyrodnik.

„Z naszej przyrody” autorstwa Bohdana Dyakowskiego – przyrodnicza biblia jest w posiadaniu Andrzeja Staśkowiaka od najmłodszych lat

Potem przyroda zajęła już jedno z najważniejszych miejsc w życiu Andrzeja Staśkowiaka, ale rysowanie całkiem nie zniknęło.

– W szkole średniej myślałem, czy nie zająć się na serio malowaniem. Były jakieś konkursy i trafiały się jakieś nagrody. Rysunek pomógł mi dostać się na studia. Jestem pewien, że moje przyrodnicze rysunki przekonały egzaminatorów o tym, że się nadaję. Rysunek przydał mi się na studiach, a po studiach w szkole, gdy trzeba było coś namalować kredą na tablicy. Kiedyś to było jedyne wyjście, aby pokazać coś uczniom. Potem weszły multimedia i rysunek zszedł na dalszy plan – wspomina Andrzej Staśkowiak.

 

Ważka czteroplama (Libellula quadrimaculata) – rys. Andrzej Staśkowiak

Rysunek lepszy od fotografii

Skoro dziś technika jest już tak zaawansowana, a postęp nadal galopuje jak szalony, można zapytać – po co rysować, skoro można, na przykład, zrobić zdjęcia, a przy obecnej technice ich jakość przecież potrafi powalić na kolana. Okazuje się, co wyjaśnia Andrzej Staśkowiak, że przyroda na rysunku nie musi być na straconej pozycji względem sfotografowanej.

– Zdjęcie zazwyczaj nie oddaje wszystkiego, zwłaszcza szczegółów. Można ująć obiekt w dowolnym ujęciu, co nie zawsze jest możliwe na zdjęciu. Dużą rolę odgrywa głębia ostrości. Prawie zawsze jedne fragmenty będą mniej wyraźne od innych. W rysunku zwraca się uwagę na szczegóły. Możemy uwzględnić detale, które są charakterystyczne dla gatunku czy płci. Małe szczegóły są często bardzo ważne. Mam sporo fotografii, z których nie jestem zadowolony. Brak jest, na przykład, elementów, które trzeba dorysować. Jest materiał zdjęciowy, to trzeba wykorzystać – zapewnia Andrzej Staśkowiak.

Porównanie zdjęcia i rysunku – Dostojka selen (Boloria selene)
Fotografia i rysunek na jej podstawie – tygrzyk paskowany (Argiope bruennichi) w obiektywie Olgi Stępień i na rysunku Andrzeja Staśkowiaka

Takim czasochłonnym zajęciom sprzyja obecna pora roku. Choć zima ostatnimi czasy jest bezśnieżna, to zimowe wieczory niezmiennie są długie.

– Wykonanie jednego rysunku to kwestia średnio dwóch dni. Dziś mogę sobie wyobrazić, ile czasu zabierało kiedyś opracowanie atlasów i albumów przyrodniczych. U owadów jest ten problem, że są owłosione, a przez to trudne do narysowania. Fajne są owady gładkie, błyszczące. Są łatwiejsze do odwzorowania. Zimą ma na to czas, ale wkrótce zrobi się cieplej, dni będą dłuższe i będzie mnie ciągnąć na łono natury – mówi Andrzej Staśkowiak.

Klecanka polna (Polistes nimpha) – rys. Andrzej Staśkowiak

Bliscy inspirują i recenzują

Póki co, dziadka motywuje wnuczek Alan, a wspiera i służy recenzją żona Urszula.

– Mąż nie lubi być bez zajęcia. Cieszę się, że zajął się swoim dawnym hobby, a efektami jestem zachwycona. Kupił fachowe kredki, jest już specjalna lampka, teraz ciemniejszy papier. Ja jestem pierwszym recenzentem. Wnuczek mówi, że dziadek rysuje „robale”, ale słusznie zauważył, mówiąc „Dziadek, ty potrafisz rysować”. Jakby nie patrzeć, to od niego wyszła inspiracja – mówi Urszula Staśkowiak.

Grubodziób, pestkojad, grabołusk (Coccothraustes coccothraustes) – rys. Andrzej Staśkowiak

Społeczność fejsbukowa już dobitne domaga się nie tylko kolejnych dzieł, ale też ich pokazania „w realu”. Jedni chcą wystawy, inni książkowego albumu. Znając Andrzeja Staśkowiaka, na pewno dojdzie do urzeczywistnienia i jednego, i drugiego. Publikacje jego autorstwa, jak choćby „Ważki ziemi skarżyskiej”, czy z jego udziałem, są liczne.  Miłośnicy talentu przyrodnika-rysownika muszą jednak uzbroić się w cierpliwość, gdyż ten zastrzega, że na razie rysunków jest zbyt mało, aby można było mówić o ich wystawieniu bądź wydaniu.

Póki co, musimy się zadowolić „robalami” i innymi przedstawicielami fauny w wersji cyfrowej.

Jeden ze starszych rysunków Andrzeja Staśkowiaka – Skałka Rejowska. Rysunek ilustrował artykuł w Skarżyskich Zeszytach Ligi Ochrony Przyrody

Przeczytaj również o ważkach Andrzeja Staśkowiaka:

Pięćdziesiąt ważek Andrzeja Staśkowiaka

Jeszcze jedna odsłona pasji Andrzeja Staśkowiaka – „Las świniogórski” – olej na płycie pilśniowej, 1985 r.
Nemezja Merkurego (Trichopoda pennipes) – rys. Andrzej Staśkowiak
Złotolitka ognista (Chrysis ignita) – rys. Andrzej Staśkowiak
REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Nie cyckamy się z rakiem – barwny Suchedniowski Bieg Kobiet 2020 już wkrótce

suchedniowski bieg kobiet nie cyckamy sie z rakiem

Suchedniowski Bieg Kobiet pod hasłem „nie cyckamy się z rakiem” po raz szósty odbędzie się w Suchedniowie. Na starcie stanie około trzystu pań, aby biegać i jednocześnie propagować szczytną ideę.

Suchedniowski Bieg Kobiet 2020 już się odbył. Kliknij i zobacz zdjęcia:

Suchedniowski Bieg Kobiet 2020: Trzysta pań pobiegło pod hasłem „Nie cyckamy się z rakiem”

 

W Suchedniowskim Biegu Kobiet, któremu towarzyszy hasło „nie cyckamy się z rakiem”, nie wynik jest najważniejszy, a idea propagowania profilaktyki onkologicznej wśród kobiet. Bieg jest całkowicie charytatywny – wpisowe wpływa na konto Fundacji Rak’n’Roll, która wspiera kobiety chore na nowotwory, głównie poprzez pomoc w nabyciu peruk w trakcie chemioterapii.

Wiele uczestniczek biegnie w kolorowych i wymyślnych strojach. W tym roku szczególnie warto w takowym wystartować, ponieważ właścicielka najlepszego przebrania otrzyma nagrodę – buty ufundowane przez Decathlon. Wśród wszystkich uczestniczek również będą losowane nagrody.

Tegoroczny Suchedniowski Bieg Kobiet odbędzie się 8 marca 2020 roku w Suchedniowie. Start i meta będą usytuowane na stadionie Orlicza Suchedniów, a 5-kilometrowa trasa powiedzie ulicami miasta. Start o godz. 13.00.

Wpisowe wynosi 30 złotych. Możne je uiścić na starcie lub wpłacić wcześniej na konto fundacji:

https://www.raknroll.pl/chce-pomoc/przelew-na-konto/

Zapisy do Suchedniowskiego Biegu Kobiet odbywają się na stronie:

https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=5508

W przypadku wyczerpania limitu miejsc w zapisach on-line organizatorzy zapraszają na start, ponieważ nie wszystkie zgłoszone uczestniczki stawiają się do biegu i wtedy wolne numery startowe są rozdawane wśród chętnych.

Organizatorem Suchedniowskiego Biegu Kobiet jest Stowarzyszenie Siebiega, a partnerem Urząd Miasta i Gminy Suchedniów.

Tak było podczas Suchedniowskiego Biegu Kobiet w 2019 roku:

Nie cyckamy się z rakiem 2019: W Suchedniowie odbył się bieg propagujący profilaktykę raka piersi

 

suchedniowski bieg kobiet nie cyckamy sie z rakiem

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Polski Elvis Presley wystąpi na Dzień Kobiet 2020 w MCK w Skarżysku

dzien kobiet 2020 mck skarzysko
Dzień Kobiet 2020 w Skarżysku-Kamiennej - zaprasza Miejskie Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej

Zapraszamy na Dzień Kobiet 2020 w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej. Głównym punktem programu będzie występ polskiego Elvisa Presleya – Mirka Deredasa, ale nie będzie to jedyna atrakcja tego wieczoru.

Jak co roku Miejskie Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej zaprasza panie na Dzień Kobiet, który odbędzie się 8 marca 2020 roku o godz. 16.00 na sali widowiskowej.

Dzień Kobiet 2020 w MCK Skarżysko – program:

  • Koncert Elvis na Bis – Polskie Elvis Presley Mirek Deredas
  • Pchli targ – kiermasz rzeczy używanych i rękodzieła

Każda z pań otrzyma tego wieczoru tulipana.

Wstęp na Dzień Kobiet 2020 jest bezpłatny, ale wcześniej trzeba pobrać bezpłatne wejściówki. Są do odebrania w Impresariacie Artystycznym MCK (I piętro, pok. 121).

Liczba miejsc jest ograniczona!

Zapraszamy!

dzien kobiet 2020 mck skarzysko
Dzień Kobiet 2020 w Skarżysku-Kamiennej – zaprasza Miejskie Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej
REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Tego dnia w Skarżysku: 12 lutego 1940 – rozpoczęcie egzekucji w lesie na osiedlu Bór

Szkoła Podstawowa nr 1 w Skarżysku-Kamiennej w czasie II wojny światowej. Tutaj więziono ludzi rozstrzelanych potem na Borze oraz Brzasku (fot. FotoPolska, autor nieznany)

12 lutego 1940 roku Niemcy rozpoczęli rozstrzeliwanie więźniów, mieszkańców Skarżyska-Kamiennej, w tym członków Organizacji Orzeł Biały. Miejscem egzekucji był las na osiedlu Bór.

Okres od 12 do 14 lutego (według innej wersji do 16 lutego) 1940 roku to jedne z najtragiczniejszych dni w historii Skarżyska-Kamiennej. W te dni, według aktualnych i uznanych za oficjalne szacunków, w lesie na Borze życie straciło 360 osób, w tym członków konspiracyjnej Organizacji Orzeł Biały.

Zobacz relację z uroczystości rocznicowych na Borze w 2024 roku:

„Skreśleni z ewidencji mieszkańców Skarżyska…” Oddaliśmy hołd bohaterom naszej małej Ojczyzny rozstrzelanym na Borze

Tak o tamtych tragicznych dniach pisze Sebastian Piątkowski w książce „Skarżysko-Kamienna. Losy miasta i jego mieszkańców w latach wojny i okupacji (1939–1945)”:

Dnia 28 stycznia do Skarżyska-Kamiennej przybyła liczna grupa operacyjna niemieckiej policji bezpieczeństwa. Grupa zajęła budynek nieczynnej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. Konarskiego, który posiadał szereg piwnic wykorzystywanych w normalnych warunkach m.in. na potrzeby szatni dla uczniów.Sebastian Piątkowski – Skarżysko-Kamienna. Losy miasta i jego mieszkańców w latach wojny i okupacji (1939–1945)

29 stycznia 1940 r. – rozpoczęcie aresztowań w Skarżysku

W książce Sebastiana Piątkowskiego czytamy:

29 stycznia rozpoczęły się pierwsze aresztowania. Były one kontynuowane w ciągu kolejnych dni według tego samego schematu – Niemcy wkraczali do wybranego domu przed północą, albo we wczesnych godzinach rannych, tak, aby zastać wszystkich domowników.

Aresztowanych przetrzymywano początkowo w budynku magistratu, ale szybko rolę aresztu przejęła wspomniana szkoła przy ul. Konarskiego. W jej podziemiach znajdowało się siedem piwnic pozbawionych drzwi. Jak wskazują dokumenty, od 29 stycznia do 6 lutego 1940 roku Niemcy uwięzili w podziemiach skarżyskiej szkoły około 400 osób.

Dnia 12 lutego 1940 roku rozpoczął działalność niemiecki sąd specjalny. (…) Obrady kończyły się po zaledwie kilku minutach ogłoszeniem wyroku. Jak wiemy, tryb przewidywał tylko dwa warianty: w przypadku uznania za winnego oskarżony był skazywany na karę śmierci, a w przypadku uniewinnienia zapadała decyzja o osadzeniu go na czas nieokreślony w obozie koncentracyjnym.

Sąd pracował przez trzy dni, do 14 lutego włącznie. Efektem farsy było wydanie przez ten czas ponad 300 wyroków śmierci.
Sebastian Piątkowski – Skarżysko-Kamienna. Losy miasta i jego mieszkańców w latach wojny i okupacji (1939–1945)

Tablica z listą zamordowanych na Borze znajdująca się przy mogile

12 lutego 1940 r. – początek egzekucji na Borze

Już pierwszego dnia obrad skazanych zaczęto wywozić na miejsce straceń. Okazał się nim las o nazwie Bór, znajdujący się przy drodze prowadzącej ze Skarżyska-Kamiennej do Bliżyna. Skazanych zmuszano do pozostawienia w szkole ubrań i butów, a następnie partami po 10 osób wprowadzano ich na samochody ciężarowe. Po dotarciu na miejsce zmuszano ich do wejścia do przygotowanego wcześniej rowu. Tutaj dokonywano mordu przy pomocy karabinów i broni maszynowej, dobijając rannych z broni krótkiej. (…) Samochody kursowały wahadłowo aż do 16 lutego włącznie.

Pomimo że po zakończeniu wojny udało się ustalić personalia niespełna 160 osób zamordowanych na Borze, świadkowie są zgodni, że ich liczba była większa, wynosząc od 300 do 360 osób.
Sebastian Piątkowski – Skarżysko-Kamienna. Losy miasta i jego mieszkańców w latach wojny i okupacji (1939–1945)

Grupę więźniów, około 40–50 osób, wywieziono do Radomia. Część rozstrzelano na Firleju, a część wywieziono do obozów koncentracyjnych. Wśród deportowanych do obozów był Józef Erbel, pierwszy dyrektor obecnego I LO w Skarżysku. Niewielką grupkę osób, około dwudziestu,  ułaskawiono z okazji urodzin Adolfa Hitlera przypadających 20 kwietnia.

Ginęły całe rodziny, ginęły całe ulice

Egzekucja na Borze to ogromna tragedia niezależnie od dokładnej liczby ofiar. Jednakże dla wielu rodzin była tragedia wręcz niewyobrażalna. Były takie skarżyskie rodziny, które straciły większość swoich członków.

Według obecnie znanych nam danych największa gehenna spotkała rodzinę Gontaszewskich. Siedmiu mężczyzn z tej rodziny poniosło śmierć po aresztowaniach w 1940 roku:

  • Jan Gontaszewski, 56 lat – zamordowany w areszcie w budynku magistratu
  • Stanisław Gontaszewski, 53 lata – stracony na Borze
  • Bronisław Gontaszewski, 45 lat – stracony na Borze
  • Józef Gontaszewski, 31 lat – stracony na Borze
  • Gustaw Gontaszewski, 30 lat – stracony na Borze
  • Tadeusz Gontaszewski, 28 lat – stracony na Borze
  • Franciszek Gontaszewski, 52 lata – rozstrzelany na Firleju w Radomiu

Zbigniew Gontaszewski, 14 lat – aresztowany przed egzekucją na Borze, został zesłany do obozu koncentracyjnego. Przeżył wojnę.

Równie tragiczna wojenna pożoga była dla rodziny Wątłych. Po aresztowaniach na przełomie stycznia i lutego śmierć poniosło sześcioro członków rodziny, trzy kobiety i trzech mężczyzn:

  • Jerzy Wątły, 17 lat – stracony na Borze
  • Zofia Wątły, 33 lata – stracona na Borze
  • Janina Wątły, 24 lata – stracona na Borze
  • Kazimiera Wątły, 21 lat – stracona na Firleju
  • Maria Wątły, 57 lat – stracona na Firleju
  • Władysław Wątły, 28 lat – stracony na Firleju

Na Borze stracono czterech braci Jankowskich:

  • Mieczysław Jankowski, 17 lat
  • Jerzy Jankowski, 18 lat
  • Kazimierz Jankowski, 19 lat
  • Stefan Jankowski, 20 lat

Karol Kuźniar – najmłodszy ze straconych na Borze:

Skarżyszczanie (nie)znani: Karol Kuźniar – najmłodszy ze straconych na Borze

 

Gdy czyta się „Kronikę Orła Białego”, wydaną przez Muzeum im. Orła Białego pod redakcją Tadeusza Sikory i Alberta Gajewskiego, przy wielu nazwiskach ofiar podane są ich miejsca zamieszkania. To jeszcze wzmacnia poczucie rozmiaru zbrodni dokonanej przez Niemców. W tamtym czasie główną ulicą w mieście były obecna ul. 1 Maja, wtedy ul. Piłsudskiego. Gdyby dziś stanąć w dowolnym jej miejscu, trudno byłoby nie mieć w zasięgu wzroku domu, z którego nie pochodziłyby ofiary.

wanda wysocka ofiara bor skarzysko
Wanda Wysocka została stracona na Borze

Dlaczego mord na taką skalę?

Przez lata uważano, że głównym powodem aresztowań i egzekucji na Borze w Skarżysku było zlikwidowanie struktur Organizacji Orzeł Biały. Jak jednak czytamy w „Kronice Orła Białego” pod redakcją Tadeusza Sikory i Alberta Gajewskiego, wśród ofiar były osoby niezwiązane z Orłem Białym, a w trakcie przesłuchań Niemcy rzadko pytali o działalność konspiracyjną. Głównym powodem mógł być zamiar zlikwidowania osób zaangażowanych w szerzenie polskości. Skarżysko, z racji istnienia w naszym mieście Państwowej Fabryki Amunicji, czyli dzisiejszego Mesko, był ważnym punktem na mapie Generalnej Guberni.

Przeczytaj więcej o tragedii Skarżyska w czasie II wojny światowej:

Długa noc pełna koszmarów Skarżyska-Kamiennej – miasta wyjątkowego

 

Po Borze był Brzask…

Kolejna, jeszcze większa tragedia, odbyła się kilka miesięcy później, w czerwcu 1940 roku. Miejscem uwięzienia znów były mury Jedynki, a miejscem kaźni stał się tym razem las na Brzasku.

 

Poprzednia wersja tablicy z nazwiskami rozstrzelanych na Borze, cz. 1
Poprzednia wersja tablicy z nazwiskami rozstrzelanych na Borze, cz. 2

Żródła:

Kronika Orła Białego, red. Tadeusz Sikora, Albert Gajewski, Muzeum im. Orła Białego, Skarżysko-Kamienna, 2009.

Sebastian Piątkowski – Skarżysko-Kamienna. Losy miasta i jego mieszkańców w latach wojny i okupacji (1939–1945), Muzeum im. Orła Białego, Skarżysko-Kamienna, 2018.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Młodzież skarżyskich szkół poznała Szlak Orła Białego

Uczniowie skarżyskich szkół podstawowych wzięli udział w plenerowej lekcji historii „Szlak Orła Białego”, na które zaprosiło ich Muzeum im. Orla Białego w Skarżysku-Kamiennej.

Wydarzenie „Szlak Orła Białego” związane jest z przypadającą w najbliższych dniach rocznicą rozstrzelania mieszkańców Skarżyska i okolic na Borze, wśród których byli członkowie Organizacji Orzeł Biały.

Uczniowie najpierw odwiedzili izbę pamięci w Szkole Podstawowej nr 1. Tam właśnie więźniowie byli trzymani przed egzekucją. Potem młodzież wraz z nauczycielami i historykami przeszła na wystawę „Długa noc pełna koszmarów. Skarżysko-Kamienna w okresie II wojny światowej” złożoną ze zbiorów Marcina Medyńskiego – fotografii, dokumentów i innych archiwaliów.

Historię tamtych dni opowiadali uczniom muzealnicy – Krzysztof Zemeła i Piotr Kołodziejski.

– Szlak Orła Białego odwiedzony dokładnie w przededniu rocznicy początku masowych egzekucji z 1940 roku z pewnością pozwolił młodym ludziom lepiej zrozumieć trudną rzeczywistość okupowanego Skarżyska i docenić postawy jego patriotycznej ludności – tak muzealnicy tłumaczą ideę tej lekcji historii, która wpisuje się w przypadającą w tym roku 80. rocznicę egzekucji na Borze

Tegoroczne uroczystości rocznicy rozstrzelań na Borze odbędą się już w najbliższą niedzielę:

W 80. rocznicę tragicznych wydarzeń na Borze – zapraszamy na uroczystości

 

Zdjęcia: Muzeum im. Orła Białego

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

POSTAWISZ PRO KAWĘ?

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NAJNOWSZE

Pogoda i smog - Skarżysko-Kamienna

NAJPOPULARNIEJSZE