Termiczne panele elewacyjne to inwestycja w przyszłość: Jak zwiększyć wartość nieruchomości o 20% i obniżyć koszty ogrzewania do 40%?

termiczne panele elewacyjne

Polski rynek nieruchomości przechodzi najbardziej radykalną transformację od dekad. Obecnie o wartości inwestycji budowlanej, mieszkania, domu czy innego budynku, nie decyduje już wyłącznie jego wygląd, dobra lokalizacja czy optymalny metraż.

Czynnikami, które wpływają obecnie na realia rynku budowalnego, są również, a może przede wszystkim:

  • koszty utrzymania wywołane podwyżkami cen prądu, gazu i innych nośników energii
  • coraz bardziej rygorystyczne prawo budowlane
  • rewolucja w certyfikacji energetycznej

Podwyżki cen nośników energii uderzyły w portfele inwestorów z ogromną siłą. Koszty ogrzewania węglem, gazem czy tradycyjnym prądem w budynkach o niskiej efektywności potrafią zrujnować budżet. Nabywcy unikają więc obiektów wymagających gigantycznych nakładów na ogrzanie, co bezpośrednio wymusza zmiany w podejściu deweloperów i inwestorów indywidualnych.

W życie wchodzą coraz bardziej restrykcyjne przepisy i normy budowlane. W 2021 roku w życie weszły Warunki Techniczne (WT 2021), które w znaczący sposób obniżyły dopuszczalne normy zapotrzebowania budynków na nieodnawialną energię pierwotną. Zaostrzono również współczynniki przenikania ciepła dla ścian, dachów i okien.

Do tego dochodzą również wymogi unijne. Obowiązuje już unijna dyrektywa EPBD (Energy Performance of Buildings Directive), która ma na celu doprowadzić do pełnej dekarbonizacji budownictwa w Unii Europejskiej do 2050 roku. Oznacza to koniec dla pieców na paliwa kopalne, a ponadto ma ona doprowadzić do zerowej emisji dla budynków publicznych do 2028 toku, a do 2023 roku dla wszystkich nowych budynków.

W efekcie wprowadzenie ww. przepisów doprowadziło do obowiązkowej certyfikacji energetycznej budynków. Od kwietnia 2023 roku dokument ten stał się wymagany przy sprzedaży lub wynajmie nieruchomości, zarówno domu, jak i pojedynczego mieszkania.

Kapitalizacja nieruchomości i spokój finansowy

W efekcie zastosowanie nowych przepisów dla nowych inwestycji lub termomodernizacja istniejących stało się nie tylko wymogiem, ale wręcz inwestycją na przyszłość. Budynki spełniające normy zyskują na atrakcyjności, co przekłada się na wymierny profit dla inwestora, zarówno poprzez niskie koszty utrzymania, jak i większą wartość nominalną budynku.

Patrząc od drugiej strony, nieruchomości niespełniające ww.  norm energetycznych drastycznie tracą na wartości. Koszt ich gruntownej termomodernizacji, jak docieplenie, wymiana pokrycia dachowego czy zmiana źródła ogrzewania, jest uwzględniany przez inwestorów czy nabywców przy wycenie.

Wszystko to ewidentnie wskazuje, na to, że efektywność energetyczna przestała być w Polsce jedynie hasłem, a staje się wymierną wartością. Budynki efektywne pod względem energetycznym dają oszczędności, a w efekcie generują zysk, pozwalając właścicielom na utrzymywanie ich wartości rynkowej. Z drugiej strony budynki energochłonne stają się finansowym obciążeniem i tracą na wartości rynkowej.

Metodą, dzięki której gwarantowana jest redukcja kosztów energetycznych, jest wykończenie elewacji klinkierowymi płytami termoizolacyjnymi. Panele termiczne z płytkami Royal Facade™ to gotowe rozwiązanie do ocieplenia i dekoracji elewacji budynku. Jest to uniwersalny materiał kompozytowy, który jednocześnie spełnia trzy funkcje:

  1. dociepla budynek
  2. zabezpiecza elewację przed negatywnym wpływem warunków atmosferycznych oraz uszkodzeniami mechanicznymi
  3. nadaje budynkowi nowoczesnego i prestiżowego wyglądu

Zastosowanie paneli termicznych z płytkami Royal Facade™ powoduje redukcję kosztów ogrzewania i klimatyzacji budynków nawet do 40%.

Zastosowanie tej technologii to zysk nie tylko na bieżących kosztach utrzymania. Niemniej ważny jest tu aspekt estetyczny, który podnosi wartość rynkową (płynność) budynku o 15–20% natychmiast po montażu. Jednocześnie rośnie status społeczny nieruchomości.

Bezpieczna technologia inżynieryjna

Panele termiczne z płytkami Royal Facade™ to opatentowana technologia produkcji paneli elewacyjnych, którą cechuje:

  • wielostopniowe prasowanie (wciskanie) w izolację
  • zastosowanie jednoskładnikowego kleju poliuretanowego
  • obciążenie 3 tony na 1 panel
  • zautomatyzowanie etapów produkcji

Molekularne połączenie płytki klinkierowej i izolacji pod prasą całkowicie wyklucza ryzyko odklejania się elementów, dając użytkownikom paneli elewacyjnych z płytkami Royal Facade™ spokój na wiele, a do tego podparty jest gwarancją producenta.

Royal Facade™ do produkcji używa materiałów wiodących producentów na runku:

  • płytki: Cerrad, Goldentile, KingKlinker, Paradyż
  • materiał izolacyjny: styropian ekstrudowany XPS-35 (Penoboard) oraz polistyren ekspandowany – styropian, EPS-90, produkcja własna.

Panele elewacyjne z płytkami Royal Facade™ to również gwarantowane bezpieczeństwo pożarowe. Producent kładzie nacisk na najwyższą europejską klasę bezpieczeństwa pożarowego systemów, które są kluczowymi i krytycznymi czynnikami walidacji dla europejskiego inwestora i architekta.

Klinkierowe płyty termiczne Royal Facade™ spełniają normy:

  • B-s1 – bardzo ograniczony udział w pożarze (nie przyczynią się do gwałtownego rozprzestrzenienia się ognia) oraz minimalna ilość dymu
  • d0 (najwyższa klasa) – brak płonących kropel lub cząstek co oznacza, że materiał zachowuje stabilność strukturalną pod wpływem ognia i „nie kapie”

Spokój na dziesięciolecia

Royal Facade™ na swoje produkty daje 25-letnią pisemną gwarancję prawną, przy czym rzeczywista żywotność systemu to ponad 50 lat!

Godne podkreślenia jest również to, że panele Royal Facade™ cechuje całoroczność. Panele montowane są na sucho, co pozwala na prowadzenie prac montażowych w temperaturze do -14°C. Dla firm budowlanych i inwestorów w Polsce oznacza to brak przestojów sezonowych i zamrażania kapitału w okresie zimowym, co w efekcie oznacza krótszy czas realizacji inwestycji, a co za tym idzie – kolejne oszczędności.

Przykładem realizacji spełniającej normy i dające wysokiej klasy efekt wizerunkowy jest ocieplenie biura firmy budowlanej w Braszowie w Rumunii, gdzie do energooszczędnej termoizolacji wykorzystano klinkierowe panele Royal Facade z płytkami Retro Brick Chilly firmy Cerrad. Dzięki ociepleniu panelami o grubości 50 mm z pianką polistyrenową ekstrudowaną EPS-90, budynek zyskał stylowy wygląd oraz stał się bardziej komfortowy i energooszczędny przez cały rok.

panele termiczne
Realizacja z wykorzystanie paneli termicznych Royal Facade™ z płytkami Cerrad Retro Brick

Artykuł sponsorowany

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Rajd Koguta 2026 tuż, tuż. Włochate Węże ze Skarżyska już gotowi, już mają sponsorów i już dużo pieniędzy dla dwóch dziewczynek

Rajd Koguta to nie tylko frajda dla właścicieli starych i często dziwacznych samochodów. Sami uczestnicy to też osoby nietuzinkowe, dla których motoryzacja to pasja, a nawet coś więcej.

Nie mniej ważne w Rajdzie Koguta jest to, że to tak naprawdę rajd charytatywny. Każda jego edycja to zbiórka na rzecz dzieci. W dotychczasowych dziewięciu edycji zebrano blisko 11 milionów złotych. Wraz z tegoroczną edycją ta kwota na pewno wyraźnie wzrośnie.

Wzrośnie też za sprawą ekipy Włochate Węże ze Skarżyska-Kamiennej, która po raz drugi weźmie udział w Rajdzie Koguta. W zeszłorocznej edycji trio Krzysztof, Adam i Rafał wspierali zbiórkę i sami zbierali pieniądze dla Mai Pałgan. W tym roku pomogą ponownie Mai oraz Basi Ciurze.

Obie dziewczynki są w gronie wielu dzieci, które otrzymają pieniądze z ogólnej rajdowej zbiórki, ale Włochate Węże postarały się też o lokalnych sponsorów. Już mogą się pochwalić, że zebrano ponad 12 tysięcy złotych, a wśród sponsorów są:

  • Zelko
  • Noe Park
  • Audi Centrum Kielce
  • W Męskim Stylu
  • Konstalkon
  • MebleZaGrosze
  • Technolog
  • MiK Ubezpieczenia
  • Salon rowerowy Lider
  • Gameb Meble
  • Mirex
  • Kwiaciarnia Kornelia
  • Kamienna Barber
  • OSK Paweł
  • Hurtownia Kornel
  • Reni Art
  • Verge Sport
  • Forza Sport
  • Raso Wear

Jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim firmom, które nam zaufały i wsparły tę inicjatywę, szczególnie tym, które są z nami już drugi rok. Bez wsparcia lokalnych przedsiębiorców nie bylibyśmy w tym miejscu. Wciąż jest jednak wiele do zrobienia. Zbiórka trwa, a potrzeby dziewczynek są duże, dlatego apelujemy nie tylko do firm, ale także do osób prywatnych. Jeśli ktoś zastanawia się, czy warto pomóc – odpowiadamy: zdecydowanie tak. Nawet drobna wpłata przybliża dziewczynki do lepszego jutra. Razem możemy zrobić coś naprawdę wielkiego.Włochate Węże

Dziewczynki można wspierać również poprzez wpłatę na ich zbiórki internetowe:

Maja Pałgan – przyszła na świat z zespołem Aperta – rzadką wadą genetyczną. Objawy obejmują nieprawidłową budowę ciała – wadę czaszki, wodogłowie, rozszczep podniebienia czy zdeformowane stopy oraz inne trudności, takie jak wada słuchu

https://www.siepomaga.pl/maja-palgan

maja palgan skarzysko
Maja Pałgan

Basia Ciura – urodziła się z afazją boczną, co sprawia, że nie mówi, a jedynie wypowiada pojedyncze słowa. Komunikuje się z bliskimi za pomocą gestów i specjalnego segregatora do komunikacji alternatywnej.

https://www.siepomaga.pl/basia-ciura

Basia Ciura

W Rajdzie Koguta 2026 jada też inni Skarżyszczanie. Łukasz Wilczyński-Siudek wraz z córką Klaudią i synem Wiktorem, choć tym razem nie za kierownicą swojego egipskiego DAF-a, a innego trucka.

W gronie uczestników, wraz z bliskimi, jest też z pochodzenia Skarżyszczanin, a obecnie Bliżynianin Robert Jurkiewicz, były piłkarz Granatu, znany też jako członek grupy motocyklowej Dzikie Wieprze z Bliżyna. Jego pojazd to jednak nie jednoślad a Skoda Favorit.

Dużą grupą klasyków na Rajd Koguta wyjechała też ekipa firmy HASTAR. W kolumnie rajdowych aut jest też sporo innych na blachach TSK.

Rajd Koguta 2026 potrwa od 4 do 6 czerwca 20926 roku. Zacznie się, jak zawsze, w Oławie, gdzie działają Muzeum Motoryzacji WENA oraz Studio Reklamy WENA, za którym stoi pasjonat motoryzacji Tomasz Jurczak, pomysłodawca rajdu. Organizatorem rajdu jest Fundacja Muzeum Motoryzacji w Oławie. Meta rajdu będzie w Zamościu.

Rajd Koguta 2026 będzie miał mały skarżyski akcent. W paszporcie rajdowym znalazło się Muzeum im. Orła Białego jako jedna z propozycji miejsc na trasie rekomendowanych do odwiedzenia przez uczestników. Mamy nadzieję, że skorzystają z zaproszenia i pojawią się w skarżyskim muzeum na Rejowie, a my będziemy mieli okazję zobaczyć niezwykłe pojazdy.

 

Tutaj zobaczysz, jak wypadły Włochate Węże na Rajdzie Koguta 2025:

Włochate Węże ze Skarżyska na Rajdzie Koguta 2025: Bawili się dobrze i pomogli chorej Mai

 

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Czerwiec 2026 to czas pedałowania w Skarżysku i okolicy. Zapraszamy na rajdy rowerowe i Rowerową Stolicę Polski

Wyścig kolarski „Szlakiem Walk Majora Hubala” 2016

Czerwiec to miesiąc, na który czekają miłośnicy rowerów w Skarżysku-Kamiennej, Suchedniowie i okolicach. To miesiąc, kiedy okazji do pedałowania jest wyjątkowo dużo.

Czerwiec 2026 to:

  • Suchedniowski Rajd Rowerowy – 14 czerwca 2026
  • Skarżyski Rajd Rowerowy – 20 czerwca 2026
  • Rowerowa Stolica Polski – przez cały czerwiec 2026

Szczegóły poniżej.

Suchedniowski Rajd Rowerowy 2026

Z dwóch, mających już długie tradycje, rajdów w Powiecie Skarżyskim jako pierwszy odbędzie się rajd organizowany przez Suchedniowskie Stowarzyszenie Cyklistów. W tym roku już po raz 22.

SSC jak zawsze zapewni trasy o różnej długości i różnej nawierzchni, aby każdy znalazł odpowiednią dla siebie i dla swojego roweru.

Data: niedziela 14 czerwca 2026 r.

Start i meta: OSiR nad zalewem w Suchedniowie, ul. Ogrodowa 11, Suchedniów

Start: godz. 10.00

Zapisy: godz. 8.00–9.40

Wpisowe:

  • 10 zł – do 18. roku życia
  • 20 zł – dla pozostałych

Trasy:

  • długość od 15 km do 100
  • różne rodzaje: rodzinna, gravel, MTB, szosa

Więcej szczegółów poznamy wkrótce.

Na mecie jak zawsze będzie poczęstunek oraz loteria z nagrodami dla uczestników.

rajd rowerowy suchedniow 2026
Suchedniowski Rajd Rowerowy 2026 – zaprasza Suchedniowskie Stowarzyszenie Cyklistów

Skarżyski Rajd Rowerowy 2026

W kolejny weekend po rajdzie suchedniowskim na Skarżyski Rajd Rowerowy 2026 zaprasza Skarżyskie Towarzystwo Cyklistów. Ten rajd odbędzie się już po raz 27.

Data: sobota 20 czerwca 2026 r.

Start: parking pod halą MCSiR, od strony ul. Armii Krajowej w Skarżysku

Meta: Ośrodek wypoczynkowy Rejów, ul. Wioślarska 1, Skarżysko

Start: godz. 10.00

Zapisy: godz. 8.00–10.00

Wpisowe:

  • 10 zł – dzieci, młodzież oraz opiekunowie grup
  • 20 zł – członkowie STC
  • 30 zł – pozostali

Zapisy oraz opłata na miejscu lub wcześniej w sklepie rowerowym przy ul. Niepodległości 117

Trasy:

  • rodzinna – 40 km z możliwością skrócenia
  • dwie trasy szosowe: 60 km i 110 km.
  • dwie trasy MTB: 25 km i 40 km

Pierwszych 300 zapisanych osób otrzyma koszulkę i medal. Na mecie będzie poczęstunek, losowanie nagród, a dla najmłodszych konkursy z nagrodami.

rajd rowerowy skarzysko 2026
Skarżyski Rajd Rowerowy 2026 – zaprasza Skarżyskie Towarzystwo Cyklistów

Rowerowa Stolica Polski 2026

Przez cały czerwiec 2026 roku trwać będzie coroczna rywalizacja o miano Rowerowej stolicy Polski. Jak co roku do rywalizacji organizowanej przez Aktywne Miasta przyłącza się również Skarżysko, aby powalczyć o jak najlepsze miejsce w ogólnopolskiej stawce.

W rywalizacji RSP uczestnicy instalują aplikację na smartfonie, włączają ją podczas jazdy i w ten sposób zbierają kilometry na rzecz wybranego miasta. Aby zbierać je na konto Skarżyska, nie trzeba ani mieszkać, ani jeździć tylko po Skarżysku czy okolicy. Można to robić w dowolnym miejscu na świecie.

Kręcić kilometry można samodzielnie, w grupach, a organizatorzy szykują też wspólne jazdy – na początek rywalizacji, na zakończenie oraz w trakcie.

Uczestnicy mogą też brać udział w rywalizacjach indywidualnych, zarówno ogólnopolskich, jak i przygotowanych przez lokalnego koordynatora, jakim w Skarżysku jest MCSiR.

Jak kręcić kilometry podczas rywalizacji o miano Rowerowej Stolicy Polski?

  • Pobierz aplikację „Aktywne Miasta” z Google Play lub App Store.
  • Zarejestruj się jako użytkownik.
  • Wybierz zakładkę „Rywalizacje”, następnie „Rowerowa Stolica Polski dla Miast”.
  • Wybierz swoje miasto – Skarżysko-Kamienna
  • Dołącz do istniejącej grupy lub stwórz własną

W Rowerowej Stolicy Polski w 2025 roku Skarżysko zajęło 15. miejsce w kraju.

Zapraszamy do kręcenia kilometrów dla Skarżyska!

rowerowa stolica polski skarzysko 2026
Zapraszamy do udziału w rywalizacji Rowerowa Stolica Polski 2026

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Czy wiesz, że… jedno z pierwszych kin w Polsce powstało w Skarżysku. Pisał o nim Stanisław Janicki

Tu mieściło się kino – Iluzjon Kometa, pierwsze kino w Skarżysku

25 maja 2026 roku Polskę obiegła smutna wiadomość. Zmarł Stanisław Janicki. Starszym osobom dobrze znany, zapamiętany jako starszy pan, w ciemnych okularach w rogowej oprawie, który w TVP prowadził przed laty (i przez wiele lat) program „W starym kinie”, w którym to pokazywano dawne, głównie przedwojenne polskie filmy. Seanse były poprzedzone komentarzem właśnie Stanisława Janickiego. Potem Stanisława Janickiego można było oglądać na kanale Kino Polska w programie „W iluzjonie”, również traktującym o starych polskich filmach.

Stanisław Janicki; zrzut ekranu/TVP

Łódź, Warszawa, Skarżysko

Nie każdy jednak pewnie wie, że Stanisław Janicki również pisał. Pisał również książki. Jedna z nich, najbardziej chyba znana w jego dorobku, dotyczy oczywiście jego zamiłowania do starego kina i nosi tytuł analogiczny do jego programu z TVP – „W starym polskim kinie”. Została wydana w 1985 roku.

Stanisław Janicki – W starym polskim kinie

Książka zaczyna się od przybliżenia początków kina od strony technicznej. Autor w rozdziale „Polscy Lumièrowie” opisuje ludzi, którzy jak francuscy bracia, Auguste i Louis Lumière, uznawani za pionierów kina, rozwijali kinematografię na ziemiach polskich, wówczas, na przełomie 19. i 20. wieku, będącej jeszcze pod zaborami. Jednym z takich pionierów był Kazimierz Prószynski.

Dalej Stanisław Janicki pisze o pierwszych filmowych pokazach. Odbywały się w kinach tymczasowych i objazdowych. Pierwsze stałe kino, jak pisze autor, powstało Łodzi w 1899 roku. Potem czytamy o kinach warszawskich. Mamy więc, co nie dziwi, do czynienia z największymi polskimi miastami, a w nich wielki świat otwierający się dzięki wielkiemu ekranowi.

Czytamy dalej, przerzucamy kolejną kartkę i otwieramy książkę na stronie 16. Nowy podrozdział zaczyna się od słów:

Iluzjon „Kometa” mieścił się w Skarżysku-Kamiennej na ul. Staszica…

Według niepotwierdzonej informacji, Stanisław Janicki wspomniał kiedyś o kinie Kometa również w jednym ze swoich programów telewizjnych.

I jeszcze kilka zdań wyjaśnienia. Iluzjon to słowo, które wówczas, w początkach kinematografii, było właśnie synonimem słowa kino. Autor pisze o Skarżysku-Kamiennej, ale należy pamiętać, że wówczas nie było jeszcze Skarżyska-Kamiennej, a Kamienna (nie mylić z rzeką) nie była jeszcze miastem, a osadą, czyli czymś pomiędzy wsią a miastem. O tym jednak nasi stali Czytelnicy zapewne już wiedzą choćby z tego tekstu:

17 kwietnia 1928 – Kamienna staje się Skarżyskiem-Kamienną

Niewykluczone, że w tym momencie Czytelnik zada sobie pytanie, dlaczego nagle u nas powstaje kino, niemal w tym samym czasie, co w największych miastach kraju. W osadzie, którą Jarzy Krauze, nieżyjący już, pochodzący ze Skarżyska regionalista i miłośnik historii naszego miasta, określił w swoje książce o kinach zatytułowanej „Kina w Skarżysku-Kamiennej 1909-2004” jako „ni to wieś, ni to miasto”.

Trzeba jednak jednocześnie pamiętać, że Kamienna rozwijała się wtedy błyskawicznie. Impulsem do tego było poprowadzenie przez naszą wówczas wieś w 1885 roku linii kolejowej – Drogi Żelaznej Iwangrodzko-Dąbrowskiej. Mnóstwo miejsc pracy na kolei, i w powstających dzięki jej obecności innych zakładach spowodował napływ ludzi i dynamiczny wzrost ludności. O ile przed oddaniem linii do użytku mieszkało w Kamiennej niecałe pięćset osób, to już w roku 1885 liczba ta podwoiła się, a w 1909 roku wynosiła ponad siedem tysięcy mieszkańców. Wciąż jednak daleko nam było do największych miast Królestwa Polskiego czy innych miast dzisiejszej Polski.

Tak pisze Jerzy Krauze w ww. książce:

W osadzie tej, w roku 1909 powstał iluzjon-kino, co w skali całego kraju było ewenementem, czymś zupełnie wyjątkowym, ażeby w tak mało zaludnionej osadzie, pośród gęstych lasów, powstało stałe, stacjonarne kino. W tamtym bowiem czasie, pod zaborem rosyjskim, na terenie byłego Królestwa Polskiego, kino zaczęło dopiero torować sobie drogę popularności. Pierwsze stałe kina zaczęły powstawać w stolicy kraju Warszawie, na przełomie roku 1904-05, i które można było liczyć na palcach jednej ręki, a największe miasta Królestwa z dziesiątkami tysięcy mieszkańców, stawiały pierwsze kroki w organizowaniu na swoim terenie iluzjonów – „ruchomych obrazów”. A tu w małej osadzie Kamienna, pośród gęstych lasów – stałe kino!Jerzy Krauze – Kina w Skarżysku-Kamiennej 1909-2004

Tak więc w 1909 roku powstało u nas jedno z pierwszych kin w kraju. Nazwane zostało Kometa, a mieściło się na rogu ulic Staszica i Limanowskiego, czyli na dzisiejszym osiedlu Dolna Kamienna.

Raczej niełatwo byłoby dziś domyśleć się, że w tym miejscu było kiedyś kino. Śladów po kinie jako takim nie ma już żadnych, a kamienica jest dziś w stanie ruiny. Budynek nie ma dachu. Na ścianie sąsiedniej kamienicy pozostał jedynie ślad po oryginalnym zadaszeniu.

Że był to budynek niebanalny świadczą jedynie pozostałości zdobień na jego elewacji – lizeny ze sztukateriami.

W starym skarżyskim kinie

Cofnijmy się jednak w czasie do początków 20. wieku, gdy kino, zwane wtedy iluzjonem, powstało. Założyli je dwaj bracia Ziółkowscy – Paweł Ziółkowski, młodszy, przedsiębiorca oraz Henryk Ziółkowski, starszy, pracownik, a jakże, kolei.

Przenieśmy się teraz ponownie do książki Stanisława Janickiego i oczami wyobraźni do jednego z pierwszych kin w Polsce:

Trzy pokoje i kabina, przyklejona do szczytowej ściany, niczem gołębnik – to było całe pomieszczenie jednego z pierwszych kin w Polsce. Wchodziło się prosto z ulicy do małej, podłużnej poczekalni. W rogu znajdowała się kasa – odgrodzony maleńki kącik. Drzwi na lewo, ozdobione ciężkimi portjerami, prowadziły do drugiej maleńkiej poczekalni. Stał tam bambusowy garnitur mebli, wybity zielonym pluszem. Na ścianach wisiały lustra; na stolikach „Tygodnik Ilustrowany” i miesięcznik „Bluszcz”. Przez drzwi na wprost, wchodziło się do sali widowiskowej. Był to dość duży pokój, aż na 40 miejsc siedzących i 10 stojących.

Wąskie długie ławki tylko oheblowane, bez oparcia, umieszczone były na podwyższeniach. Widzowie wdrapywali się po niewygodnych stopniach na swoje miejsca. Ci w ostatnim rzędzie musieli się mocno pochylać, aby nie zasłaniać otworów z kabiny. Pod samym sufitem wycięte były cztery otwory. Przez jeden widać było prawie cały aparat projekcyjny firmy Pathé z Paryża, kręcony ręczną korbką. Szybkość poruszanych postaci na ekranie uzależniona była od sprawności ręki kinooperatora, którego całą głowę oglądało się w drugim otworze. Z trzeciego wycięcia straszyła swym wyglądem wystająca na widownię olbrzymia tuba gramofonu. W ostatnim otworze migała ruchliwa głowa Romana, który nakręcał korbką sprężynę w gramofonie i starał się jak najszybciej zmieniać płyty. A płyt miał mnóstwo i cała trudność polegała na sprawnej ich zmianie.
Stanisław Janicki – W starym polskim kinie

Wielki świat na wielkim ekranie na Staszica

Co wówczas oglądano w takim starym skarżyskim kinie? W zasadzie wszystko, co się udało zdobyć. Były więc dokumentalne filmy przyrodnicze. Były komedie, na przykład z udziałem ówczesnej gwiazdy, komika Maxa Lindera.

Były też dramaty. Jeden z takich dramatów „Serce matki” przybliża nam Stanisław Janicki:

Podczas jednego seansu publiczność łzy wylewała patrząc na dramat „Serce matki”, której zmarł synek. Był sylwester, wszędzie tańczono, a zrozpaczona matka niosła małą kołderkę dziecka, szła ulicami roztańczonego miasta, na cmentarz, aby utulić mogiłkę synka przed zimnem. Idąc, ta płacząca matka przystawała przy domach, zaglądała w okna, wszędzie tańczono. Matka weszła na cmentarz, uklękła przy mogiłce synka, zaczęła ją otulać kołderką. Na widowni słychać było szloch i wycieranie nosów.Stanisław Janicki – W starym polskim kinie

Dramaty w kinie, dramat kina

Iluzjon Kometa również przeżył swój dramat. W 1918 roku w kinie wybuchł pożar. Prąd wytwarzano z agregatu na paliwo płynne, a Paweł Ziółkowski, jeden ze współwłaścicieli, który jednocześnie występował w roli kinooperatora, był palaczem. Odpalając kolejnego papierosa, zaprószył ogień. Ogień udało się ugasić, ale współwłaściciel Komety doznał na tyle ciężkich poparzeń, że zmarł kilka dni później.

Kino wznowiło działalność w 1920 roku po remoncie. Dokonano też zmian i unowocześnień, a najbardziej znaczącym było podciągnięcie do kina linii elektrycznej z mieszczącej się niedaleko odlewni Jana Witwickiego.

Drugiemu z braci, Henrykowi Ziółkowskiemu, w prowadzeniu kina pomagała teraz żona. Rozwój kinematografii spowodował, że zaczęły pojawiać się filmy z dźwiękiem. Wraz z nimi również kina dźwiękowe. To było już na początku lat 30. dwudziestego wieku.

Pojawiły się takowe również i w Skarżysku. Na Zachodnim, przed hotelem Promień powstało kino Ognisko (budynku po nim już dawno nie ma), a na Dolnej Kamiennej kino Triumf. Był to pierwotnie budynek drewniany (również potem strawiony przez pożar) i protoplasta późniejszego kina Wolność, które już wielu skarżyszczan z pewnością pamięta.

Kino Kometa nie przekwalifikowało się na kino dźwiękowe i w latach 30 ubiegłego wieku zakończyło swoją działalność. Tak zakończyła się historia pierwszego w Skarżysku i jednego z pierwszych Polsce kina.

CZY WIESZ WIĘCEJ?
Szanowny Czytelniku! Jeśli masz wiedzę i informacje, które mogłyby wzbogacić ten tekst – zapraszamy do kontaktu z ProSkarzysko:
E-MAIL: pro@proskarzysko.pl
TEL.: 799 107 101

Nie ma już wielkiego świata na Staszica

Warto jeszcze wspomnieć o dalszych losach budynku kina i przylegających do niego kamienicach.

Pod koniec wojny w sąsiadującą z nim kamienicę w ulic Limanowskiego uderzyła bomba zrzucona przez sowieckie lotnictwo. Zginęło wtedy kilkoro ludzi. Obecny właściciel kamienicy, Łukasz Wilczyński-Siudek upamiętnił to wydarzenie, nazwane Skarżyskim Styczniem, tablicą pamiątkową.

Skarżyski Styczeń 1945: Upamiętniliśmy ofiary bombardowania ze stycznia 1945 roku

Z kolei starsi skarżyszczanie, zwłaszcza mieszkańcy Dolnej Kamiennej, na pewno pamiętają, że w sąsiedniej kamienicy, ale w ulicy Staszica, najpierw działała cukiernia Cegłów i Nowakowskich, a potem znany bar Zacisze. Dziś jest tam kwiaciarnia Martyny Wilczyńskiej.

Budynek samego kina najpierw służył jako sklep tekstylny i częściowo jako mieszkanie. W istniejącej kiedyś a dzisiaj zamurowanej wnęce pomiędzy nim a sąsiednią kamienicą, ówczesny właściciel, Marian Wilczyński, trzymał swoją ciężarówkę Star, co było w ówczesnych, już powojennych, czasach, dość osobliwym widokiem jak na nasze miasto.

Co dalej stanie się z budynkiem o tak wyjątkowej historii? Łukasz Wilczyński-Siudek, wnuk Mariana Wilczyńskiego, zdradza, że nie ma co do niego konkretnych planów. Inwestycja wymagałaby dużych nakładów, a tej nie sprzyjają obecne realia. Kiedyś ulica Staszica była jedną z głównych ulic handlowych naszego miasta. To była taka warszawska Chmielna. Dziś czynnych lokali tu już niewiele i wciąż ich ubywa. – Gdyby tak kiedyś dokonano rewitalizacji osiedla, a ulica Staszica stałaby się na przykład deptakiem, może wtedy… – zastanawia się Łukasz Wilczyński-Siudek.

Póki co pozostaje nam wspominać i być dumnym chociaż z historii. Że kiedyś mieliśmy u nas jedno z pierwszych kin w Polsce, a na Staszica było okno na wielki świat.

Źródła:

Stanisław Janicki – W starym polskim kinie

Jerzy Krauze – Kina w Skarżysku-Kamiennej 1909-2004. Informator

Bożena Piasta – W cytatach – dzieje Skarżyska-Kamiennej. Tom I

Co się dziwisz – blog Moniki Zakrzewskiej https://cosiedziwisz.blogspot.com/2011/05/zapomniane-kino_10.html

wspomnienia Martyny i Łukasza Wilczyńskich

 

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Były duże sukcesy, pozostały piękne wspomnienia. Klub Wioślarski świętuje jubileusz 100-lecia

Ulica, która biegnie obwałowaniem zalewu Rejów u jego szczytu, nosi nazwę Wioślarska. Jest tak nie bez powodu. Właśnie na naszym skarżyskim zalewie przez wiele lat działał Klub Wioślarski Rejów.

W kwietniu 2026 roku minęła setna rocznica powstania Klubu Wioślarskiego Rejów. Klub został założony w czasach, gdy Skarżysko kwitło i dynamicznie się rozwijało. Tak też rozwinął się klub. Wioślarze osiągali sukcesy, a klub dawał okazję do sportowej aktywności rzeszom młodych skarżyszczan.

Były więc w Skarżysku wioślarskie sukcesy, choć los nie zawsze sprzyjał. Rok 1939 przyniósł najpierw powódź, która zniszczyła zalew Rejów, potem przyszła wojna. Po niej na odbudowę ośrodka na Rejowie trzeba było czekać aż do lat 60. Dziś klub już nie istnieje, a wioślarze wypłynęli na zalew po raz ostatni w 1985 roku, a powodem znów był zalew, a konkretnie potrzeba jego remontu.

Tutaj szerzej opisaliśmy początki i dzieje Klubu Wioślarskiego Rejów:

Tego dnia w Skarżysku: 12 kwietnia 1926 roku utworzono Klub Wioślarski Rejów

Czy warto świętować jubileusz klubu, który już nie istnieje? Jak najbardziej! Historia klubu wciąż jest żywa, bo wciąż żyją jeszcze ludzie, którzy wiosłowali i trenowali wioślarzy. Znalazła się też rejowska łódź, którą odnowił Marek Kumalski, były zawodnik klubu, wielu skarżyszczanom znany jako nauczyciel wychowania fizycznego w I LO. Zdopingował go niejako do tego trener Arkadiusz Wiśniewski, który marzył, aby wioślarskie łodzie wróciły na rejowski zalew. Do swojej młodzieńczej pasji wrócił też Tomasz Wąsowski, inny były wioślarz KW Rejów.

Początki „reaktywacji” wiosłowania w Skarżysku opisaliśmy tutaj:

KW Rejów reaktywacja? Byli wioślarze klubu znów wiosłują!

Wioślarstwo „odżyło”, a poza tym wciąż żywe są przecież wspomnienia z czasów dzielności klubu. Działalności, która przyniosła wiele sukcesów i chluby Skarżysku. Mieliśmy medalistów mistrzostw Polski oraz innych zawodów, w tym zagranicznych. O mało co, abyśmy mieli olimpijczyka w osobie Bogusława Skowerskiego. Na Rejowie ścigali się wioślarze z kraju i zagranicy.

I to właśnie te pełne sukcesów czasy przypomniało jubileuszowe wydarzenie, na które złożyło się spotkanie ludzi związanych z klubem oraz wystawa archiwalnych zdjęć.

W minioną sobotę, 23 maja 2026 roku, na Rejowie znów pojawili się wioślarze i znów pojawiły się wioślarskie łodzie. Wszystko wydarzyło się, jakżeby inaczej, na ulicy Wioślarskiej.

Historię klubu przypomniał prowadzący wydarzenie Grzegorz Bień. Uzupełniła ją Katarzyna Kumalska. Swoimi wspomnieniami podzielili się wioślarze Jolanta Dziewięcka i Jarosław Dziewięcki, trener Arkadiusz Wiśniewski, córka nieżyjącego trenera Janusza PodeszwyJudyta Podeszwa, a także żona również nieżyjącego już Bogusława Skowerskiego – Iwona Skowerska.

Na spotkaniu była Lidia Podeszwa (z prawej), wdowa po wybitnym trenerze KW Rejów, Januszu Podeszwie. Przyjechała też ich córka – Judyta Podeszwa

Wokół stały trzy łodzie wioślarskie, którym nadano takie nazwy:

  • KW Rejów
  • Jachu – taki pseudonim u swoich podopiecznych miał trener Janusz Podeszwa
  • Wiśnia – to z kolei ksywka trenera Arkadiusza Wiśniewskiego

Marek Kumalski, który jest motorem napędowym „reaktywacji” klubu, tym razem chwycił za inne „wiosło”, czyli za gitarę. Wraz ze swoim bratem Ryszardem Kumalskim wykonali piosenki kojarzone z wodą.

Jarosław Hakenberg pojawił się na wydarzeniu w zamówionej specjalnie na tę okazję koszulce z symbolem klubu. To jego dziadek, Jerzy Hakenberg, zawodnik i działacz KW Rejów, udokumentował niszczycielską powódź w 1939 roku

Przy mikrofonie stanęli też samorządowcy. Lata działalności klubu wspominał Przewodniczący Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski, który w przeszłości blisko był związany ze sportem, choć akurat nie z wioślarstwem, a z lekkoatletyką, która królowała na sąsiadującym z zalewem stadionem Granatu Skarżysko. Starosta Skarżyski Artur Berus oraz prezydent Skarżyska Arkadiusz Bogucki, którym sport również nie jest obcy, zapowiedzieli pomoc, aby historia wioślarstwa w naszym mieście nie skończyła się na rocznicowej „setce”.

Wioślarską atmosferę na Rejowie, mamy nadzieję, będziemy czuć nieprzerwanie, ale za sprawą wystawy, wykonanej przez skarżyskiego fotografika Krystiana Drożdża, szczególnie mocno przez najbliższe dwa tygodnie. Można ją oglądać na skwerze przy fontannie. Potem wystawa zostanie przeniesiona w inne miejsca miasta, w tym pod Miejskie Centrum Kultury. Najprawdopodobniej pojawi się też na Dniach Skarżyska 2026.

Jubileusz KW Rejów będzie miał swój dalszy ciąg. W listopadzie odbędzie się konferencja naukowa pt. „100 lat Klubu Wioślarskiego Rejów. Historia klubu na tle rozwoju sportu na ziemiach polskich w XX wieku”. Organizuje ją Muzeum im. Orła Białego.

Potem muzeum wyda kolejny tom publikacji „Znad Kamiennej”, który w całości będzie dotyczył historii Klubu Wioślarskiego Rejów. Będą w nim między innymi teksty wystąpień konferencyjnych.

Zachęcamy do poznania historii KW Rejów!

 

 

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Zmarł Jarosław Rodak, znany garncarz z Rędocina, propagator sztuki ludowej

jaroslaw rodak
Jarosław Rodak

Jarosław Rodak był znanym garncarzem, mieszkańcem wsi Rędocin w Powiecie Skarżyskim. Sztuką ludową zainteresował się na poważnie w 1971 roku po ślubie z Barbarą Mołdawą, córką słynnej rzeźbiarki Krystyny Mołdawy. Wówczas osiadł właśnie w Rędocinie.

Świętokrzyski garncarz tworzył głównie garnki, dzbany, naczynia kuchenne, wazony czy świeczniki. w jego warsztacie powstawały też figury religijne, a szczególnie znany był z postaci Chrystusa Frasobliwego.

Jego prace nawiązywały stylem do ceramiki iłżeckiej. Dzieła zdobił rytym i naklejanym ornamentem oraz pokrywał brązową lub zieloną polewą. Cenione były za doskonałe proporcje i staranność wykonania. Prace Jarosława Rodaka znajdują się w wielu muzeach oraz w zbiorach prywatnych.

Jarosław Rodak prezentował swoje wyroby nie tylko w swoim warsztacie garncarskim, ale też na licznych targach, wystawach i konkursach. Zdobywał za nie liczne nagrody. W 2004 roku został uhonorowany Nagrodą im. Oskara Kolberga, którą otrzymują propagatorzy i twórcy sztuki ludowej.

Jarosław Rodak zmarł 22 maja 2026 roku w wieku 78 lat. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Mroczkowie.

Załączone zdjęcia pochodzą z marszobiegu z 2022 roku organizowanego przez Starostwo Powiatowe w Skarżysku, który miał swoją metę w gospodarstwie Jarosława Rodaka. Garncarz chętnie wtedy pokazywał uczestnikom swoje miejsce pracy oraz umiejętności.

 

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Ludzie, sukcesy, wspomnienia i fotografie. Zapraszamy na spotkanie w 100-lecie Klubu Wioślarskiego Rejów

Sporo skarżyskich klubów przeszło już do historii. Jak choćby Ruch Skarżysko, najbardziej znany z drużyny piłkarskiej, czy Skórzani Skarzysko, czyli utytułowani siatkarze. Zniknęło też wiele sekcji, między innymi bokserzy, zapaśnicy, kolarze, lekkoatleci. W tym gronie są też wioślarze i Klub Wioślarski Rejów.

Klub Wioślarski Rejów zniknął ze sportowej mapy Skarżyska, jednak pamięć o nim nie zaginęła całkiem. Przekonamy się tym już wkrótce.

W 2026 roku minęła 100. rocznica utworzenia KW Rejów. Jest to więc jeden z pierwszych klubów, jakie powstały w Skarżysku. Choć okoliczności nie zawsze mu sprzyjały. A to powódź i zniszczenie zalewu w 1939 roku, zaraz potem wojna. Po wojnie odbudowano ośrodek na Rejowie, ale potem w działalności przeszkadzały też remonty zalewu, a jeden z nich okazał się jednym z gwoździ do trumny.

O historii KW Rejów pisaliśmy tutaj:

Tego dnia w Skarżysku: 12 kwietnia 1926 roku utworzono Klub Wioślarski Rejów

To, że klub już nie istnieje, nie znaczy, że nie warto świętować ważnych w jego historii wydarzeń. Szczególnie że kilka lat temu Marek Kumalski, były zawodnik klubu, również były nauczyciel WF-u w I Liceum Ogólnokształcącym, „reaktywował” klub. Reaktywował w cudzysłowie, ponieważ nie chodzi o formalne wznowienie działalności. Zdobył łódź z dawnych czasów i odnowił ją. Dołączył do niego Tomasz Wąsowski. Za ich sprawą taflę zalewu Rejów znów przecinają wioślarskie łodzie.

KW Rejów reaktywacja? Byli wioślarze klubu znów wiosłują!

Oprócz tej dwójki jest jeszcze wiele osób, które kiedyś wiosłowały po Rejowie. Oni również mają miłe wspomnienia.

Źródłem wspomnień o klubie jest też zachowana do dziś kronika Klubu Wioślarskiego Rejów. Jest w niej mnóstwo zdjęć i to właśnie one będą sednem jubileuszowych obchodów klubu. Archiwalne fotografie na pewno przywołają wiele wspomnień.

Zapraszamy więc wszystkich, którzy wciąż mają KW Rejów w pamięci i w sercu oraz tych, którzy chcieliby poznać ten wycinek sportowej historii naszego miasta. Na pewno będzie też okazja zobaczyć z bliska wioślarską łódź, zarówno taką sprzed lat, jak i nowszą.

Jubileuszowa wystawa z okazji 100. rocznicy utworzenia Klubu Wioślarskiego Rejów, której towarzyszyć będzie spotkanie byłych członków klubu, odbędzie się w sobotę 23 maja 2026 roku.

Gdzie? Oczywiście – na Rejowie, na skwerze przy ul. Wioślarskiej przy fontannie i pomniku Stanisława Staszica.

Uroczyste spotkanie rozpocznie się o godz. 12.00.

W programie:

  • uroczyste otwarcie wystawy archiwalnych fotografii
  • spotkania z członkami klubu
  • wspomnienia z historii klubu

Zapraszamy!

Zobacz relację ze spotkania z okazji 100-lecia utworzenia KW Rejów:

Były duże sukcesy, pozostały piękne wspomnienia. Klub Wioślarski świętuje jubileusz 100-lecia

Oto próbka tego, co zobaczymy na wystawie. Zapraszamy na Rejów po więcej.

Zdjęcia z archiwum KW Rejów, dzięki uprzejmości Marka Kumalskiego.

kw rejow 100 lecie wystawa
Zapraszamy na wystawę i spotkanie z okazji 100-lecia utworzenia KW Rejów w Skarżysku

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Obwodnica Wąchocka otwarta już w całości, od granicy Skarżyska do granicy Starachowic

Kolejna długo wyczekiwana inwestycja drogowa w naszym regionie została ukończona. Na wybudowaniu obwodnicy Wąchocka skorzysta nie tylko „miasto cudów”, ale też Skarżysko-Kamienna, Starachowice oraz miejscowości leżące przy Drodze Krajowej nr 42.

Pierwszy fragment obwodnicy Wąchocka, de facto omijający Wąchock, został oddany do użytku 22 grudnia 2025 roku. Od tego dnia kierowcy mogli jeździć odcinkiem o długości 4,3 km od granicy Starachowic do Wielkiej Wsi.

Natomiast 8 maja 2026 roku oddano pozostały fragment – od Wielkiej Wsi do granicy Skarżyska-Kamiennej. Ten ma długość 7,4 km. Zaczyna się tuż za granicą Skarżyska, za ogródkami działkowymi na Młodzawach.

Obwodnica Wąchocka ma w sumie 11,7 km długości. Jest to dwujezdniowa droga klasy GP – główna ruchu przyspieszonego. Omija nie tylko Wąchock, ale też Wielką Wieś i Parszów.

Są na niej trzy duże skrzyżowania z sygnalizacją świetlną:

  • na wysokości Parszowa
  • w Wielkiej Wsi na skrzyżowaniu ze starym śladem DK 42
  • przed granicą Starachowic, również na skrzyżowaniu ze starym śladem DK 42

Wraz z nową drogą wybudowano obiekty inżynieryjne. Największym z nich jest górne przejście dla dużych zwierząt typu zielony most, które znajduje się tuż za granicą Skarżyska. W sumie powstało jedenaście obiektów mostowych, cztery przepusty i cztery skrzyżowania.

Dzięki inwestycji wyprowadzony został ruch tranzytowy z centrum Wąchocka, co poprawiło bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców miasta. Łatwiejsza będzie teraz obsługa ruchu turystycznego na słynącym z zabytków i atrakcji terenie. Równocześnie znacznie skróci się czas podróżowania drogą krajową nr 42 łączącą między innymi drogę ekspresową S7 w Skarżysku-Kamiennej ze Starachowicką Strefą Przemysłową i dalej z drogą krajową nr 9 w kierunku Ostrowca Świętokrzyskiego, Opatowa i Podkarpacia.Małgorzata Pawelec-Buras, rzecznik prasowy GDDKiA Kielce

Obwodnica Wąchocka powstała w ramach rządowego programu budowy 100 obwodnic w Polsce na lata 2020-30 z unijnym dofinansowaniem ze środków z Krajowego Planu Odbudowy. Jej budowę rozpoczęto w 2020 roku.

Pierwotnie obwodnica Wąchocka miała być oddana do użytku w 2025 roku, ale prace opóźniły się głównie z powodu odkrycia nielegalnego składowiska odpadów w jej śladzie. Termin przesunięto na pierwszy kwartał 2026 roku, ale musiano jeszcze zabezpieczyć fragment podłoża przed skutkami zjawisk krasowych i otwarcie nastąpiło w drugim kwartale br.

Prace w obrębie obwodnicy będą jeszcze trwać przez jakiś czas. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, czyli inwestor, wykonawca będzie kontynuował prace poza trasą główną, czyli na drogach dojazdowych i w obrębie skarp i rowów.

Budowa obwodnicy Wąchocka kosztowała blisko 400 milionów złotych. Głównym wykonawcą była firma Strabag.

Przeczytaj również:

Noga z gazu, bo będzie mandat! Pomiędzy Skarżyskiem a Kielcami będzie odcinkowy pomiar prędkości

 

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Uczniowie Ekonomika zaliczyli praktyki Erasmus+. Plus podróże śladami „Gry o tron”

Gdy uczniowie klas maturalne szykowali się do egzaminu dojrzałości, uczniowie klas czwartych Zespołu Szkół Ekonomicznych odbyli praktyki w ramach programu Erasmus+.

Jak to zwykle bywa, praktyki nie ograniczają się stricte do nauki. Uczniowie mają czas wolny, a tym razie spędzili go w niezwykle atrakcyjnym miejscach – tam, gdzie jeszcze niedawno kręcono popularny serial „Gra o tron”.  Ekipa Ekonomika odbyła praktyki w Splicie w Chorwacji.

W czasie dwutygodniowego pobytu w Splicie uczniowie ZSE doskonalili swoje umiejętności zawodowe i językowe:

  • realizowali program praktyki w lokalnych firmach zgodnie z kierunkiem kształcenia
  • łączyli wiedzę teoretyczną zdobytą w szkole z umiejętnościami praktycznymi wymaganymi przez pracodawców
  • rozwijali kompetencje kluczowe, w tym kompetencje miękkie
  • pokonywali barierę językową
  • doskonaląc umiejętności bezpośredniego kontaktu z klientem,
  • w czasie wolnym od pracy poznawali osobliwości bałkańskiej kultury uczestnicząc w programie kulturowym

Dla większości uczestników praktyk był to pierwszy wyjazd do Chorwacji, a niesamowitym przeżyciem była już podróż – pierwszy lot samolotem. Widoki zapierające dech w piersiach podziwiane z wysokości były jednak jedynie przedsmakiem tego, co uczniowie mogli podziwiać już na miejscu. Split jest bowiem malowniczym, atrakcyjnym turystycznie miejscem.

To chorwackie miasto kryje skarby na każdym kroku, a za jeden z jego najbardziej charakterystycznych zabytków uchodzi  Pałac Dioklecjana. To właśnie on był jednym planów zdjęciowych serialu „Gra o tron”.

Pałac Dioklecjana to tak naprawdę miasto-pałac z IV wieku. W obrębie starożytnych rzymskich murów wciąż mieszka około trzech tysiący osób, a sklepy i kawiarnie mieszczą się w budynkach, w których niegdyś mieszkali cesarze. Spacer po Pałacu Dioklecjana, z jego starożytnym serce na Placu Perystylu, ceremonialnym dziedzińcu pałacu pozwolił uczniom ZSE zobaczyć, jak to chorwackie nadmorskie miasto rozkwitało i rozwijało się przez ponad 1700 lat.

Pobyt w Chorwacji nie ograniczył się jednak tylko do Splitu. Uczniowie wybrali się na wyjątkową wycieczkę do miasta Šibenik, położonego w środkowej Dalmacji nad ujściem rzeki Krka do Morza Adriatyckiego oraz do Parku Narodowego Krka. Miasto Šibenik zachwyciło klimatyczną starówką oraz Katedrą św. Jakuba. Tutaj również kręcono sceny do serialu „Gra o tron”.

Kolejną wycieczkę dla uczniów ZSE zorganizowano do nadmorskich kurortów Omiś i Makarska, gdzie praktykanci spacerowali promenadą, podziwiali krystaliczne czyste Morze Adriatyckie oraz Biokovo, największy i najwyższy masyw Gór Dynarskich. Cała podróż była pełna słońca, relaksu i niezapomnianych krajobrazów.

Cały pobyt w Splicie oznaczał dla uczniów nie tylko wypoczynek i zabawę, ale przede wszystkim wytężoną pracę, dzięki której uczestnicy projektu uzyskali certyfikaty potwierdzające odbycie praktyki zawodowej w firmach hiszpańskich, a także otrzymają certyfikaty Europass-Mobilność wystawione przez Krajowe Centrum Europass, które są cenione przez pracodawców z Unii Europejskiej oraz stanowić będą atut w rękach przyszłych absolwentów skarżyskiego Ekonomika.

W praktykach wzięli udział uczniowie kierunków:

  • technik informatyk
  • technik ekonomista
  • technik hotelarstwa
  • technik reklamy
  • technik spedytor

Praktyki były możliwe dzięki realizacji akredytowanego projektu nr 2025-1-PL01-KA121-VET-000312700 w ramach Programu ERASMUS+. Wartość realizowanego projektu wyniosła 42.457 euro i w całości została sfinansowana z pozyskanych na ten cel funduszy unijnych. Wszystko to dzięki współpracy z firmą partnerską – EU Mobility Croatia.

 

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

Trudna historia, drzewo przyjaźni i pyszne pierogi. Uczniowie z Niemiec znów przyjechali do Skarżyska

Uczniowska polsko-niemiecka wymiana ma w Skarżysku-Kamiennej długą tradycję. Uczniowie zza naszej zachodniej granicy po raz pierwszy przyjechali do nas przed ponad dwudziestu laty. Wtedy były jeszcze gimnazja, a oni byli gośćmi gimnazjalnej Jedynki. Po ich likwidacji wymianę kontynuuje Szkoła Podstawowa nr 13. Od kilku lat uczniów zaprasza też I Liceum Ogólnokształcące, czyli Erbel.

Podczas pobytów niemieccy uczniowie mieszkają u polskich rówieśników, biorą udział w zajęciach integracyjnych, a przede wszystkim dużo zwiedzają – zarówno nasze miasto i region, jak i odleglejsze zakątki Polski.

Ważnym aspektem polsko-niemieckiej wymiany jest historia obu krajów. Historia trudna i tragiczna, ale właśnie temu służą wymiany pomiędzy oboma krajami – aby poznawać tę historię i na bazie ciężkich doświadczeń budować lepszą przyszłość.

Jeszcze w tym roku wymiana odbędzie się w drugą stronę – to nasi uczniowie pojadą do Niemiec.

Burg w Trzynastce

Już po raz 22. młodzież z Niemiec pojawiła się w Zespole Szkół Publicznych nr 1, gdzie do dziś funkcjonuje Szkoła Podstawowa nr 13, a kiedyś było też Gimnazjum nr 1. Od początku gośćmi są uczniowie wraz z opiekunami z miasta Burg, którzy tym razem pojawili się u nas w drugiej połowie kwietnia 2026 roku

Uczniowie poznali w pierwszej kolejności Skarżysko. Spotkali się między innymi z prezydentem Arkadiuszem Boguckim. Pojechali też do Szydłowca, Krakowa i Zakopanego.

Ważnym punktem w programie były zajęcia pn. „Razem ponad granicami – polsko-niemieckie warsztaty integracyjne i piknik międzykulturowy”. Uczestniczyli w nich uczniowie z Polski i Niemiec, nauczyciele oraz wolontariusze z Powiatowego Centrum Wolontariatu. Podczas wspólnych warsztatów plastycznych powstało symboliczne drzewo przyjaźni i współpracy, a piknik integracyjny przy ognisku stworzył doskonałą przestrzeń do rozmów, zabawy i wzajemnego poznawania się.

Dla wszystkich uczestników był to tydzień pełen pozytywnych emocji i cennych doświadczeń. Takie spotkania uczą otwartości, przełamują bariery oraz pokazują, że mimo różnic językowych i kulturowych można szybko znaleźć wspólny język.

Dyrekcja i nauczyciele ZSP 1, rodzice oraz uczniowie składają serdeczne podziękowania prezydentowi Skarżyska za wsparcie finansowe polsko-niemieckiej wymiany młodzieży. Dziękują również firmie transportowej „Krzyś” za zapewnienie bezpiecznego i sprawnego transportu podczas pobytu gości.

Projekt został dofinansowany w ramach konkursu „Wolontariat na Start!”, realizowanego w ramach zadania „Włącz Wolontariat!”, finansowanego ze środków Urzędu Miasta Skarżyska-Kamiennej oraz Powiatu Skarżyskiego.

Tostedt w Erblu

Obecnie szkoły średnie żyją już maturami, ale w drugiej połowie kwietnia jedna z naszych szkół, I Liceum Ogólnokształcące, przyjął grupę uczniów z miasta Tostedt leżącego w Dolnej Saksonii. To już piąta wymiana, którą organizuje Erbel.

W tym przypadku, gdzie młodzież jest już starsza, program skoncentrowany był na trudnej polsko-niemieckiej historii, zbrodniach nazizmu, ale też na podjęciu próby lepszego poznania się i zrozumienia różnic kulturowych.

Nasi uczniowie wraz ze swoimi gośćmi odwiedzili miejsca, gdzie wspólna historia obu krajów odcisnęła wyjątkowo mocne piętno:

  • Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu
  • dawną żydowską dzielnicę Kazimierz w Krakowie
  • Fabrykę „Emalia” Oskara Schindlera w Krakowie
  • Muzeum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie
  • Dawne Więzienie Kieleckie

W Skarżysku goście z Niemiec poznali historię fabryki HASAG, która przed wojną działała jako Państwowa Fabrykę Amunicji. Dziś działa tu Mesko.

Uczniowie ze Skarżyska i Tostedt mieli też sporo czasu wolnego. Niemcy pozwali polskie tradycje, w tym polską kuchnię. W domach naszych uczniów specjalnie na ich wizytę przygotowano szczególnie duże ilości pierogów.

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)

Postaw nam kawę na buycoffee.to

POSTAWISZ PRO KAWĘ?

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NAJNOWSZE

Pogoda i smog - Skarżysko-Kamienna

NAJPOPULARNIEJSZE