Burze na Polską 28-29.07.2020 r.; źródło: blitzortung.org
Prognoza pogody na noc z 28 na 29 lipca 2020 roku przewiduje pomarańczowy, drugi stopień, zagrożenia burzami i opadami w Skarżysku-Kamiennej i okolicy.
Od zachodu Polski nadciągają do nas burze, które dotrą nad Skarżysko-Kamienną i okolicę w nocy z 28 na 29 lipca 2020 roku.
Prognoza pogody przewiduje:
burze z opadami deszczu od 20 mm do 30 mm, lokalnie do 50 mm
porywy wiatru do 90 km/h, incydentalnie 110 km/h
miejscami grad
Synoptycy zalecają zachować ostrożność. Warto zabezpieczyć ruchome przedmioty, które mogą się przemieszczać wskutek porywów wiatru.
Do mieszkańców regionu docierają SMS-y z alertami od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o następującej treści:
Uwaga! Dziś (28.07.2020 r.) oraz w nocy silny wiatr i burze z gradem. W trakcie burzy znajdź bezpieczne schronienie. Zabezpiecz rzeczy, które może porwać wiatr.
Jak przygotować się i zachować podczas burz – Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zaleca:
Przed burzą
Zamknij zewnętrzne drzwi, okna, okiennice, rolety i żaluzje. To pomoże zabezpieczyć wnętrze przed wiatrem, deszczem i latającymi drobnymi przedmiotami.
Jeśli wyjście na zewnątrz nie jest ryzykowne, wnieś do budynku wszystkie meble ogrodowe i inne przedmioty, które wiatr mógłby przemieścić. Mogą one stać się niebezpieczne.
Upewnij się, że masz latarkę i dodatkowe baterie. Burze mogą powodować przerwy w dostawie prądu.
W trakcie burzy
Jeśli w pobliżu zobaczysz błyskawice, w miarę możliwości schroń się w wytrzymałym budynku. Dopóki burza nie ustanie, najbezpieczniej jest pozostać wewnątrz.
Gdy zacznie grzmieć, unikaj otwartej przestrzeni, wysokich drzew i zbiorników wodnych. W takich miejscach pioruny uderzają częściej.
Jeśli jesteś na zewnątrz i nie możesz schronić się w budynku, kucnij nisko nad ziemią, ale nie siadaj ani nie kładź się. Prąd z piorunów może płynąć podłożem, dlatego kucnięcie to najbezpieczniejsza pozycja.
Jeśli w pobliżu zobaczysz błyskawice, pozostań w samochodzie. Będzie w nim bezpieczniej niż na zewnątrz.
Odłącz urządzenia elektryczne od prądu i używaj tylko telefonu komórkowego lub bezprzewodowego, który nie jest podłączony do gniazdka. Skoki napięcia wywołane przez pioruny mogą poważnie uszkodzić sprzęt elektroniczny i spowodować obrażenia.
Skarżyski StuG IV, niemieckie samobieżne działo pancerne, jest już po rekonstrukcji. Od teraz można StuG-a oglądać, ponieważ właśnie nastąpiło jego odsłonięcie w Muzeum Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej.
W 1945 roku „skarżyski” StuG IV zatonął w bagnie, 28 sierpnia 1999 roku został wydobyty z niego przez ekipę Muzeum Orła Białego, w 2012 wjechał do muzealnego warsztatu, a w 2020 roku, dokładnie 25 lipca, został uroczyście zaprezentowany i udostępniony do oglądania oraz podziwiania. Prezentacja StuG-a IV zgromadziła wiele osób.
Na ten moment czekało wielu przez wiele lat
Zrekonstruowany StuG IV, a przy tym efektownie i pięknie odmalowany, już cieszy oko. Został odnowiony przez Stowarzyszenie Ochrony Zabytków Militarnych KIS z pomocą muzealników. Gorąco im za to na uroczystości odsłonięcia dziękowali Zastępca Prezydenta Skarżyska-Kamiennej Krzysztof Myszka oraz dyrektor Muzeum Orła Białego Grzegorz Bień. Pierwszy z nich odczytał list gratulacyjny od prezydenta Skarżyska Konrada Kröniga.
– To są nasi bohaterowie. Poświęcili StuG-owi IV kilka lat swojego życia, kilka lat żmudnej pracy. Kosztem swojego wolnego czasu i własnego budżetu doprowadzili to dzieło do cudownego końca – powiedział Grzegorz Bień.
Rekonstruktorom oraz wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że proces odnowienia StuG-a IV dobiegł końca, dziękował też obecny prezes stowarzyszenia KIS Jacek Mikita. Wspomniał też o nieżyjących już – swoim poprzedniku na stanowisku prezesa Bogdanie Sarnowiczu oraz byłym dyrektorze Muzeum Orła Białego Andrzeju Lange.
– Gdyby nie ich pasja, StuG-a IV nie byłoby tu w Skarżysku i nie doszłoby do tej rekonstrukcji. Sama rekonstrukcja nie byłaby możliwa bez pracy wielu ludzi. Mam nadzieję, że StuG IV będzie chlubą muzeum i będzie ściągał turystów – powiedział Jacek Mikita.
Od dziś można już podziwiać StuG-a – dzieło niemieckich konstruktorów i polskich rekonstruktorów. Wkrótce nad działem stanie wiata, która uchroni je przed działaniem czynników atmosferycznych.
StuG IV na ekspozycji w Muzeum Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej
Unikatowy StuG IV
StuG IV, choć na pierwszy rzut oka wygląda jak czołg, czołgiem de facto nie jest, choć ma i gąsienice, i lufę, i jeszcze kilka elementów charakterystycznych dla czołgu. Jest to samobieżne, szturmowe działo pancerne, ale zbudowane właśnie na podwoziu czołgu, a konkretnie modelu Panzerkampfwagen IV.
StuG IV to nie czołg
StuG IV, choć wyglądem przypomina czołg – nie jest nim. To samobieżne działo pancerne, ale zbudowane na podwoziu czołgu. Zasadnicza różnica to taka, że działo jest zamontowane w kadłubie, a nie w wieży.
StuG IV, którego pełna nazwa Sturmgeschütz IV, a jeszcze inna to SdKfz 167, to działo niemieckie, służące w armii niemieckiej w czasie II wojny światowej. Produkowane było w latach 1943–45 w firmie Krupp. Łącznie wyprodukowano niewiele ponad tysiąc egzemplarzy.
Zostało ich tylko kilka
Wiadomo o jedynie pięciu egzemplarzach działa StuG IV, jakie zachowały się do dziś. Dwa z nich są w Polsce
Do dziś zachowało się ich jedynie kilka, a przynajmniej o tylu wiadomo. W Polsce są dwa. Drugi, przywrócony do stanu jezdnego, znajduje się w Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu. StuG IV ze Skarżyska jest egzemplarzem „pomnikowym” – nie jest jezdny. Przywrócenie go do takiego stanu byłoby, jeśli w ogóle możliwe, bardzo trudne i kosztowne.
Historia StuG-a IV ze Skarżyska-Kamiennej
StuG IV porzucony podczas ucieczki
Stug IV, który dziś stoi na placu Muzeum im. Orła Białego, służył w 35. Pułku 4. dywizji pancernej armii niemieckiej. W lutym 1945 roku, gdy Niemcy uciekali przed napierającą Armią Czerwoną, ugrzązł wraz z innymi pojazdami w bagnach rzeki o nazwie Sępolenka pod wsią Komierowo, w odległości ok. 50 km od Bydgoszczy. Dziś to województwo kujawsko-pomorskie.
– Nasz StuG miał przeciwko sobie Shermany służące w armii radzieckiej. Niemcy chcieli się przeprawić przez rzekę i nie wyszło, ugrzęźli w bagnie. StuG został świadomie uszkodzony, aby nie przejął go wróg. Strzelano do niego przynajmniej dwa razy – mówi Artur Buńko, pracownik, niegdyś dyrektor Muzeum Orła Białego, a jednocześnie członek Stowarzyszenia Ochrony Zabytków Militarnych KIS.
StuG IV w oczekiwaniu na muzealników ze Skarżyska
W miejscu porzucenia Sturmgeschütz IV przeleżał aż do 1999 roku. O jego istnieniu w regionie bydgoskim wiedziano, ale wcześniej nikt nie zdobył się na wyciągnięcie działa. Wieści nim dotarły do Skarżyska, do muzeum, którego dyrektorem był wówczas nieżyjący już Andrzej Lange.
Z informacją o takim eksponacie przybył do muzeum Mariusz Król, wówczas prezes nieistniejącego już dzisiaj Radomskiego Stowarzyszenia Ochrony Zabytków Militarnych.
– Ze zdjęcia trudno było wywnioskować, co to za pojazd. StuG IV był w większości pod powierzchnią. 25 czerwca 1999 roku udaliśmy się z Andrzejem Lange i Arturem Prościńskim, na pierwszy rekonesans. W miejscowości Przepałkowo uzyskaliśmy informacje od wiekowego już mieszkańca o odwrocie wojsk niemieckich w lutym 1945 i potopionych w Sępolence niemieckich czołgach. Po wskazaniu miejsca dokonaliśmy oględzin okalającego terenu oraz samego pojazdu. Znaleźliśmy wlot powietrza. Okazało się, że to nie czołg. Pojazd wystający z bagna z wyraźnie zniszczoną tylną częścią to działo samobieżne. Zaczęliśmy wertować katalogi i wyszło, że to właśnie StuG IV. Już wiedzieliśmy, że to unikat, i że warto podjąć trud wyciągnięcia go – wspomina Mariusz Król.
Faun wyciągnął STuG-a
Potem nastąpiło kompletowanie niezbędnych pozwoleń i załatwianie formalności. Ekipy stowarzyszenia i muzeum wraz z niezbędnym sprzętem udali się na miejsce. Tam okazało się, że całkiem niedawno ktoś już próbował wyciągnąć działo z bagna.
– Do dziś nie wiemy, kto to mógł być. Nie udało im się najprawdopodobniej dlatego, że nie mieli odpowiedniego sprzętu. Czymkolwiek chcieli StuG-a wyciągnąć, był to zbyt słaby sprzęt – mówi Artur Buńko.
Silnik Maybacha, opony Contunental i Fulda
StuG IV napędzany był silnikiem firmy Maybach, a opony do tego innych pojazdów dostarczały istniejące do dziś firmy jak Continental czy Fulda
Ekipa Muzeum Orła Białego miała ze sobą ciągnik Faun z Zakładu Transportu Energetyki z Radomia. Ten gigant może uciągnąć kilkaset ton. Choć zakopany w bagnie StuG ważył „tylko” kilka, góra kilkanaście ton, to właśnie fakt jego zakopania znacznie zwiększał zapotrzebowanie na siłę ciągu.
Jak wyglądało wyciąganie StuG-a, możemy obejrzeć na poniższym filmie nakręconym wówczas przez Mariusza Króla, który na odsłonięcie StuG-a przybył w tej samej kurtce, którą miał wtedy, w 1999 roku, na sobie i nawet z plakietką, świadczącą o tym, że jest z ekipy muzeum.
Z bagna na muzealny plac do Skarżyska
Wyciągnięty i przetransportowany wrak StuG-a trafia na muzealny plac, gdzie będzie cierpliwie czekał rekonstrukcji. Muzealnicy wraz z miłośnikami militariów robią rekonesans za częściami i mozolnie je gromadzą. Złośliwi twierdzą, że im się to nie uda, bo to, bo ta tamto, bo to przecież „Muzeum Orła Rdzawego”. Jeszcze nie wiedzą, że się mylą.
Przychodzi jednak rok 2012 i zapada decyzja, że jest już na tyle części, a wciąż brakujące jest szansa zdobyć, że czas zacząć rekonstrukcję
StuG IV zjeżdża z placu do warsztatu
W 2012 roku eksponat zmienia miejsce pobytu z muzealnego placu na warsztat. Rozpoczyna się żmudna rekonstrukcja, za którą bierze się Stowarzyszenie Ochrony Zabytków Militarnych KIS z pomocą muzealników. Oni już mają wizję, jak działo będzie wyglądać po rekonstrukcji. Zanim tak się jednak stało, StuG IV został rozebrany na części.
– Była między innymi cała wanna z nadbudową, kazamata, podstawa armaty część kół jezdnych. Najtrudniejsza była zabudowa dachu. Ciężko było o detale, drobną galanterię, łożyska, koła jezdne. Nie było ani kawałka gąsienicy. Lokalnym mieszkańcom wszystko się przydawało i co mogli, to rozebrali – mówi Artur Buńko.
Cały pojazd został oczyszczony z rdzy, wypiaskowany, a na koniec zyskał kamuflażowe barwy.
– W decyzji o zastosowaniu rodzaju kamuflażu kierowaliśmy się zachowanym częściowo rozkładem plam malowania maskującego oraz archiwalnym zdjęciem przedstawiającym z dużą dozą prawdopodobieństwa bliźniaczego StuG-a z 35 pułku pancernego 4 dywizji pancernej. W 1945 roku „nasz” StuG IV z pewnością posiadał malowanie składające się z bazowej farby Dunkelgelb oraz naniesionych nieregularnie plam Olivegrun i Braun (lub Rotbraun) – czytamy na prosilu stowarzyszenia KIS na Facebooku.
Dwuczęściowy film z wydobycia StuG-a IV:
StuG IV wraca na muzealny plac
Rekonstrukcja miał swój finał w 2019 roku. Ostatnią przeszkodą na sfinalizowaniu rekonstrukcji stał się koronawirus i dlatego działo wróciło na ekspozycję dopiero latem 2020 roku.
Najpierw z pomocą ogromnego 60-tonowego żurawia wstawiono StuG-a na muzealny plac. Wcześniej trzeba było przestawić lampę, która przeszkadzał w operacji.
– Cieszę się, że przybywa kolejny eksponat, który, mam nadzieję, będzie się cieszył dużą popularnością wśród zwiedzających nasze muzeum – mówi dyrektor muzeum Grzegorz Bień.
Ustawianie StuG-a IV na muzealnym placu - Muzeum Orła Białego Skarżysko-Kamienna
1 z 18
StuG IV już do oglądania
Tydzień później nastąpiło uroczyste odsłonięcie eksponatu. Rozwiązano wstęgę, były przemowy, gratulacje i podziękowania, o czym szerzej piszemy wyżej.
StuG IV jest jednym z najcenniejszych eksponatów muzeum, zarówno jeśli weźmie się wartość nominalną, jak i historyczną. Muzealnicy szacują, że jest w czołówce najcenniejszych eksponatów – obok kutra torpedowego ORP „Odważny” i samolotu Ił-14
Obchodzące w 2019 roku 50-lecie istnienia Muzeum Orła Białego zaprasza do oglądania StuG-a IV i reszty ekspozycji. Czynne jest codziennie w godzinach uzależnionych od pory roku – latem od 8.00 do 20.00.
StuG IV - prezentacja w Muzeum Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej
1 z 34
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
Zagrożenie koronawirusem spowodowało, że tegoroczne obchody Święta Policji w Polsce, a więc również i w Skarżysku-Kamiennej miały specyficzny przebieg.
Ze względu na pandemię koronawirusa Święto Policji 2020 odbyło się w warunkach reżimu sanitarnego. Najpierw policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej wzięli udział w mszy świętej w kościele pw. św. Rocha w Mroczkowie. Przewodniczył jej ksiądz Krzysztof Sieczka, kapelan skarżyskich policjantów.
Podczas drugiej części obchodów Święta Policji, która odbyła się w skarżyskiej komendzie, odczytano decyzje o nadaniu stróżom prawa odznaczeń państwowych i resortowych oraz rozkazy o mianowaniu na wyższe stopnie policyjne. Medale za długoletnią służbę oraz odznaki „Zasłużony Policjant” odznaczeni funkcjonariusze odebrali podczas wojewódzkich obchodów Święta Policji w Kielcach. Akty mianowania awansowanym policjantom wręczyli komendanci powiatowej jednostki.
Skarżyscy policjanci otrzymali list gratulacyjny od nadinspektora Pawła Dzierżaka, szefa świętokrzyskich stróżów prawa. Swoim podwładnym podziękował i pogratulował też mł. insp. Tomasz Jarosz, nowy komendant Policji w Skarżysku-Kamiennej.
W czwartek wyzwanie #AlexChallenge podjęła firma Kleen-Tex. Oznacza to więc, że akcja pomocy charytatywnej dla Alexa Michalskiego dotarła też do Suchedniowa.
Firma Kleen-Tex Suchedniów została nominowana do wyzwania #AlexChallenge przez firmę Wtórpol, gdzie do wyzwania stanęło kilkaset osób. W suchedniowskiej firmie specjalizującej się w produkcji mat wejściowych i wycieraczek systemowych do wyzwania również stanęła znaczna część załogi.
Ponad sto osób na placu firmowym wykonywało pompki i przysiady pod przewodnictwem dyrektora operacyjnego firmy Marcina Dulewicza.
Tak się złożyło, że dzień wzywania zbiegł się z dniem 4. urodzin Alexa Michalskiego, i firma podarowała chłopcu matę sensoryczną z postaciami z bajek.
– Na życzenie rodziców wydrukowaliśmy elementy z filmiku, który Alex ogląda na YouTube. Ponieważ chłopiec niedowidzi, kolorowe postacie zostały umieszczone na czarnym tle, aby uzyskać większy kontrast – informuje Aneta Życińska Client Services Manager Europe z firmy Kleen-Tex.
Firma zebrała wśród załogi 2400 złotych, ale wszystko wskazuje na to, że kwota ta zostanie powiększona o datek od firmy.
Firmę KH-KIPPER z Kajetanowa mająca oddział również w Skarżysku
Alex Michalski w dniu urodzin dostał też inny prezent – ogromnego pluszowego misia od Starostwa Powiatowego w Skarżysku, które tego samego dnia również wykonywało wyzwanie #AlexChallenge.
Alex Michalski to mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej. Urodził się jako skrajny wcześniak, w 27 tygodniu ciąży. Lekarze dawali mu niewielkie szanse na przeżycie. Chłopiec cierpi na wiele schorzeń, przechodził wiele chorób, między innym zapalenie opon mózgowych, wylew i sepsę. Był operowany ponad dwadzieścia razy. Chłopiec nie chodzi, nie siedzi, nie mówi, wymaga stałej opieki i rehabilitacji.
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
Starostwo Powiatowe w Skarżysku-Kamiennej było kolejnym miejscem, w którym wykonywano pompki i przysiady w akacji charytatywnej #AlexChallenge dla Alexa Michalskiego.
Pracownicy starostwa powiatowego w Skarżysku-Kamiennej stanęli do wyzwania na czele ze starostą Arturem Berusem.
Dzień wyzwania zbiegł się z ważnym dniem dla Alexa – dziś chłopiec obchodzi 4. urodziny, ale niestety spędza je w szpitalu – w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Ekipa starostwa, którą wsparło Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, z okazji urodzin Alexa przygotowało dla niego w prezencie gigantycznego misia.
Po wykonaniu dziesięciu pompek i przysiadów starostwo nominowało:
Każda z firm czy instytucji, która podejmuje wyzwanie, przeprowadza zbiórkę pieniędzy, która zasila potem zbiórkę internetową dla Alexa Michalskiego:
Alex Michalski to mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej. Urodził się jako skrajny wcześniak, w 27 tygodniu ciąży. Lekarze dawali mu niewielkie szanse na przeżycie. Chłopiec cierpi na wiele schorzeń, przechodził wiele chorób, między innym zapalenie opon mózgowych, wylew i sepsę. Był operowany ponad dwadzieścia razy. Chłopiec nie chodzi, nie siedzi, nie mówi, wymaga stałej opieki i rehabilitacji.
Zobacz wyzwanie #AlexChallenge w wykonaniu innych firm i instytucji
Market Carrefour w Skarżysku-Kamiennej był kolejnym miejscem, które podjęło wyzwanie #AlexChallenge, aby pomóc Alexowi Michalskiemu. Tak się złożyło, że akurat dzisiaj chłopiec obchodzi 4. urodziny!
Skarżyski Carrefour został nominowany przez swoich sąsiadów – Castoramę. Ekipa marketu chętnie podjęła wyzwanie i również robiła pompki i przysiady, jednocześnie życząc chłopcu wszystkiego najlepszego z okazji dziś przypadających jego 4. urodzin.
Właśnie dziś, 23 lipca, Alex Michalski obchodzi 4. urodziny. Niestety, chłopiec spędza je w szpitalu, w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
W dzień urodzin Alexa akcja #AlexChallenge odbywa się jeszcze w dwóch miejscach – w Starostwie Powiatowym w Skarżysku-Kamiennej oraz w firmie Kleen-Tex w Suchedniowie. Należy się więc spodziewać kolejnych licznych nominacji.
Do podjęcia wyzwania szykują się nominowani już wcześniej – Mesko i Urząd Miasta Skarżyska-Kamiennej.
Każda z firm czy instytucji, która podejmuje wyzwanie, przeprowadza zbiórkę pieniędzy, która zasila potem zbiórkę internetową dla Alexa Michalskiego:
Carrefour nominował:
Market ALDI
Klub Motocyklowy Road Runners
Piekarnię Batmar
Alex Michalski urodził się jako skrajny wcześniak, w 27 tygodniu ciąży. Lekarze dawali mu niewielkie szanse na przeżycie. Chłopiec cierpi na wiele schorzeń, przechodził wiele chorób, między innym zapalenie opon mózgowych, wylew i sepsę. Był operowany ponad dwadzieścia razy. Chłopiec nie chodzi, nie siedzi, nie mówi, wymaga stałej opieki i rehabilitacji.
Zobacz wcześniejsze wyzwania #AlexChallenge w Skarżysku-Kamiennej:
Nowa galeria handlowa w Skarżysku-Kamiennej zlokalizowana przy starej siódemce w okolicy Węzła Zachód na obwodnicy Skarżyska ma mieć powierzchnię ok. 8 tysięcy metrów kwadratowych. Inwestorem jest firma Trei Real Estate, która pod marką Vendo Park buduje i wynajmuje parki handlowe w Polsce, Czechach i na Słowacji.
Park handlowy ma się znajdować na nieużytku pomiędzy ulicami Południową i Krakowską, przy stacji paliw Circle K.
Budowa Vendo Park Skarżysko-Kamienna rozpoczęła się:
liczba najmeców – ok. 12, w tym lokal sieci typu fast food
powierzchnia najmu – 8 tys. m2
liczba miejsc parkingowych – 360
powierzchnia działki – 8,5 tys. m2
Wizualizacja parku handlowego Vendo Park przy ul. Krakowskiej w Skarżysku-Kamiennej; fot. UM Skarzysko-Kamienna (kliknij, aby powiększyć)
– Kontynuujemy strategię rozwoju sieci Vendo Parków w Polsce. Sfinalizowaliśmy właśnie zakup gruntu pod kolejną inwestycję i wkrótce rozpoczniemy proces komercjalizacji obiektu w Skarżysku-Kamiennej. Jesteśmy we wstępnej fazie projektu deweloperskiego. Dopracowujemy koncepcję architektoniczną Vendo Parku i ubiegamy się o wszystkie niezbędne pozwolenia. Po ich uzyskaniu wybierzemy generalnego wykonawcę robót budowlanych, aby zgodnie z planem wbić pierwszą łopatę za około 8 miesięcy – mówi Krzysztof Elsner, Head of Vendo Park Development, Trei Real Estate Poland.
Zadowolenie z inwestycji wyraził prezydent Skarżyska Konrad Krönig.
– Cieszę się, że kolejni inwestorzy dostrzegają potencjał naszego miasta i właśnie tu zamierzają lokować swój kapitał. Nie ukrywam, iż jako miasto na wypracowanie takiego klimatu inwestycyjnego pracujemy, odkąd zostałem prezydentem. Przyciąganie inwestora to proces, czasem wieloletni i kosztowny, ale najważniejsze, że mamy kolejne efekty. Każda taka inwestycja to również kolejne nowe miejsca pracy dla skarżyszczan oraz wpływy z podatków – powiedział.
Na działce pomiędzy ulicami Krakowską i Południową podobną inwestycję kilka lat temu miał zrealizować firma Rank Progress, ale tak się nie stało. Firma Rank Progress sprzedała działkę firmie Trei Real Estate za 14 milionów złotych netto. Działka ma powierzchnię 4,4 ha.
Tak miała wyglądać galeria planowana w tym samym miejscu przez firmę Rank Progress:
Niezrealizowana galeria handlowa Rank Progress w Skarżysku-Kamiennej; materiały inwestora
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
W czwartek jest ostatnia szansa na zrobienie bezpłatnej pamiątkowej fotografii ze zwierzakiem. Z okazji skorzystało już wiele osób.
Klub Fotograficzny ZOOM działający przy Miejskim Centrum Kultury zaprosił mieszkańców miasta, aby przyszli na Plac Staffa ze swoimi zwierzakami zrobić sobie zdjęcie.
Do tej pory z takiej możliwości skorzystało już wielu mieszkańców miasta, głównie najmłodsi. Na zdjęciach, które wykonuje Krystian Dróżdż, uwiecznione zostały już psy, króliki, świnki morskie, chomiki, a nawet ślimaki.
Ostatnia szansa dla chętnych na zdjęcie z pupilem będzie w czwartek, 23 lipca, w godzinach 17.00–19.00. Zdjęcia są wykonywane BEZPŁATNIE.
Jednocześnie klub ZOOM prowadzi wakacyjne warsztaty fotograficzne dla młodzieży, która uczy się w Zespole Szkół Technicznych w klasie o profilu fotograficznym. Julia Barwicka, Patrycja Ślizak oraz Karolina Sieczka uczą się od najlepszych, jak robić dobre fotografie.
Fotografie z akcji „Ja i mój pupil” zostaną umieszczone w internetowej galerii, a wybrane zostaną wydrukowane i umieszczone na wystawie na scenie letniej.
Ja i mój pupil - sesja zdjęciowa ze zwierzakami
1 z 21
Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam wirtualną kawę? Dziękujemy! :)
Półmaraton Wtórpol 2020 w Skarżysku-Kamiennej został odwołany przez organizatorów. Powodem jest sytuacja spowodowana przez pandemię koronawirusa.
Półmaraton Wtórpol 2020 znalazł się w licznym gronie imprez sportowych w kraju, które zostały odwołane w wyniku pandemii koronawirusa. Komunikat o odwołaniu przekazali organizatorzy
– W związku z panującą pandemią COVID-19 oraz brakiem konkretnych wytycznych dotyczących organizacji imprez sportowych o charakterze masowym, jesteśmy zmuszeni odwołać zaplanowany na 22 sierpnia Półmaraton Wtórpol – czytamy w komunikacie organizatorów.
Organizatorzy mają nadzieję, że jubileuszową edycję uda się zorganizować w przyszłym roku. Wkrótce podadzą sposób zwrotu już wniesionych opłat startowych.
W tym roku miała się odbyć jubileuszowa 20. edycja jednej najdłużej organizowanych imprez masowych w Skarżysku-Kamiennej. Poprzednia edycja po raz pierwszy odbyła się w porze wieczornej. Od kilku lat poza półmaratonem rozgrywany jest też bieg na 10 kilometrów.
Tradycją Półmaratonu Wtórpol jest też przyjazd gości – znanych obecnych i byłych polskich sportowców. Na Rejowie regularnie pojawia się Jacek Wszoła, a byli też między innymi zapaśnik Andrzej Supron, bokser Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, maratonka Wanda Panfil czy panczenista Zbigniew Bródka.
Ekipa marketu budowlanego Castorama w Skarżysku-Kamiennej przyłączyła się do akcji #AlexChallenge, czyli pomocy Alexowi Michalskiemu, chłopcu ze Skarżyska-Kamiennej, który urodził się wcześniakiem i wymaga stałej opieki lekarskiej i rehabilitacji.
Castorama Skarżysko-Kamienna została nominowana przez market Kaufland Skarżysko, który zainicjował akcję #AlexChallenge. Ekipa sklepu na czele z dyrektorem Arturem Panasiukiem stawiła się w poniedziałek na parkingu przy sklepie, aby podjąć wyzwanie.
– Dziękujemy Kauflandowi za nominację. Bardzo nam miło i cieszymy się, że możemy w ten sposób pomóc Alexowi – powiedział Artur Panasiuk.
Jak to zazwyczaj bywa w akcjach typu challenge, panowie robili pompki, a panie przysiady. Poza ćwiczeniami elementem akcji jest zbiórka pieniędzy wśród instytucji i firm, które podejmują wyzwanie, a te są wpłacane na konto beneficjentów.
Ekipa Castoramy nominowała:
Market Carrefour Skarżysko-Kamienna
Urząd Miasta Skarżyska-Kamiennej
PGE Dystrybucja Skarżysko-Kamienna
Castorama Skarżysko była trzecim miejscem, w którym odbywała się akcja #AlexChallenge. Pierwszy był Kaufland Skarżysko, który został nominowany przez inny sklep sieci i postanowił beneficjentem akcji uczynić małego Alexa.
Kaufland nominował też firmę Wtórpol, gdzie do akcji stanęła niemal cała obecna w sklepie załoga, czyli blisko 500 osób. Najprawdopodobniej to najliczniejsze wykonanie wyzwania tego typu, jakie odbywały się do tej pory w Polsce. Kwota pieniędzy, która powędrowała z Wtórpolu na konto zbiórki charytatywnej dla Alexa, też robi ogromne wrażenie – to prawie 10 tysięcy złotych. Pieniądze zbierano wśród załogi, a od siebie dorzucili, i to sporo, szefowie firmy.
Akcja #AlexChallenge, dzięki skarżyskiemu Kauflandowi powędrowała też w Polskę. Nominowany Kaufland Kraków Wielicka to market, któremu szefuje były dyrektor skarżyskiego Kauflanda Andrzej Maciocha.
Kolejna cudowna ekipa dołączyła do akcji #Alexchallenge 😍😍😍😍😍
Normalnie serce sie raduje ❤❤❤
A „gęba ” cieszy 😁😁😁😁
Jakich fantastycznych ludzi spotykam na swoje drodze 😍
Bo wiecie skąd są Ci fantastyczni ludzie????
Az z Krakowa 🙉🙉🙉🙉
Dziękujemy Kaufland Polska market Kraków Wielicka 🧡💛💚💜💙
👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏👏
I wielki szacun za poświęcenie czasu i energii 💪💪💪
Dopóki tyle fantastycznych osob mnie wspiera napewno sie nie poddam❤
Dzięki akcji #AlexChallenge suma zebrana na leczenie i rehabilitację Alexa Michalskiego szybko wzrosła i dziś, w poniedziałek 20 lipca 2020 roku, na koncie internetowej zbiórki jest już prawie 20 tysięcy złotych.
Alex Michalski urodził się jako skrajny wcześniak, w 27 tygodniu ciąży. Lekarze dawali mu niewielkie szanse na przeżycie. Chłopiec cierpi na wiele schorzeń, przechodził wiele chorób, między innym zapalenie opon mózgowych, wylew i sepsę. Był operowany ponad dwadzieścia razy. Chłopiec nie chodzi, nie siedzi, nie mówi, wymaga stałej opieki i rehabilitacji.
Alex Michalski ma swój fanpage na Facebooku „Alex Superbohater”: