„Moje podróże w kosmos” to wystawa astrofotografii w wykonaniu suchedniowianina Pawła Zubińskiego. Jest do oglądania w Suchedniowskim Ośrodku Kuźnica w Suchedniowie, a rozpoczęła się świetnym wernisażem.
Kosmos – ciekawi, zachwyca i pobudza wyobraźnię. Większość z nas może jednak nań popatrzeć jedynie gołym okiem. No, chyba że zda się na pasję tych, którzy zaglądają w kosmos głębiej.
Taką osobą jest Paweł Zubiński, mieszkaniec Suchedniowa, pracownik Kuźnicy, szef w tamtejszym kinie. Tym razem na dużym ekranie Kuźnicy pokazywał nie filmy, a swoje zdjęcia. Zdjęcia kosmosu właśnie.
Bo to astrofotografia, czyli fotografowanie kosmosu, jest wielką pasją Pawła. Jak powiedział na wernisażu, kosmos ciekawił go zawsze. Około półtora roku temu postanowił przyjrzeć się bliżej temu, co skrywa nieboskłon.
Kupił teleskop, potem zamienił go na drugi, a teraz ma już do dyspozycji trzeci. Każdy kolejny lepszy. Wielka pasja, coraz lepszy sprzęt, coraz lepszy też warsztat sprawiają, że możemy razem z nim podpatrywać, co skrywają czeluści wszechświata.
Paweł Zubiński
Do tej pory mogliśmy jego zdjęcia oglądać głównie na Facebooku. Aż do teraz. Teraz możemy je obejrzeć wydrukowane i wywieszone w galerii SOK Kuźnica. Na wernisażu Paweł Zubiński wiele z nich pokazał dodatkowo na kinowym ekranie. Nie trzeba zbytnio przekonywać, że zrobiły ogromne wrażenie i to wcale nie samymi rozmiarami. Autor opowiadał o swojej fotograficznej przygodzie, odpowiadał na pytania i pozował z uczestnikami wernisażu przy swoim imponującym sprzęcie.
Tak 21 grudnia 2024 roku rozpoczęła się w Kuźnicy wystawa „Moje podróże w kosmos”, na którą Paweł Zubiński wybrał zdjęcia, z których jest najbardziej dumny. Galaktyka Andromedy, Wielka Mgławica w Orionie, Filary Stworzenia czy niezwykłe zbliżenia naszego „zwykłego” Księżyca to tylko część z fotografii, jakie można przez najbliższy miesiąc oglądać w Kuźnicy.
Najbliżej na wystawę mają oczywiście suchedniowianie, ale i dla skarżyszczan mamy dobrą wiadomość. Jak zdradziła Agnieszka Włodarczyk-Mazurek, nowa dyrektorka MCK w Skarżysku, a do niedawna pracownica Kuźnicy, wystawa w niedalekiej przyszłości trafi również do skarżyskiego centrum kultury.
Czekamy więc z niecierpliwością, a tymczasem zapraszamy do Suchedniowskiego Ośrodka Kultury Kuźnica. Wstęp na wystawę jest bezpłatny.
Podczas najbliższego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbędzie się w Kuźnicy, Paweł Zubiński wystawi kilka swoich zdjęć do wylicytowania.
Poniżej kilka kadrów autorstwa i dzięki uprzejmości Pawła Zubińskiego, a jeszcze niżej próbka tego, co pokazuje również na Facebooku.
Astrofotografia - Paweł Zubiński
1 z 8
„Moje podróże w kosmos” to wystawa astrofotografii Pawła Zubińskiego - SOK Kuźnica Suchedniów
Koszykówka po obu stronach Atlantyku to dwa różne światy. NBA i europejskie ligi, choć oparte na tych samych fundamentach, znacząco się od siebie różnią. Poznanie tych różnic pozwoli lepiej zrozumieć specyfikę obu stylów gry. Zobacz, co wyróżnia amerykańską koszykówkę i jak wypada na tle europejskiej.
Boisko – rozmiar ma znaczenie
W NBA zawodnicy mają do dyspozycji nieco większą przestrzeń do gry. Boisko w amerykańskiej lidze ma wymiary 28,65 × 15,24 m, podczas gdy w Europie standardowe boisko jest mniejsze – 28 × 15 m. Ta różnica, choć niewielka, ma wpływ na dynamikę gry i taktykę drużyn.
Większe boisko w NBA sprzyja szybszym akcjom i daje więcej miejsca na indywidualne popisy zawodników.
Warto też zwrócić uwagę na linię rzutów za 3 punkty. W NBA znajduje się ona w odległości 7,24 m od kosza, natomiast w europejskich rozgrywkach to 6,75 m. Taka różnica sprawia, że rzuty z dystansu w NBA są trudniejsze, co wpływa na strategie ofensywne drużyn. Fani koszykówki mogą śledzić te różnice w akcji, obstawiając mecze NBA m.in. na https://betfan.pl/lista–zakladow/koszykowka/usa/nba/1507.
Czas gry i zasady – diabeł tkwi w szczegółach
Mecze w NBA trwają dłużej niż w Europie. Amerykańskie spotkania składają się z czterech kwart po 12 minut, co daje łącznie 48 minut gry. Europejskie mecze są krótsze – cztery kwarty po 10 minut, czyli razem 40 minut. Ta różnica czasowa ma duży wpływ na kondycję zawodników i taktykę trenerów.
Inne różnice w zasadach obejmują:
limit fauli osobistych – w NBA zawodnik może popełnić 6 fauli, zanim zostanie wykluczony z gry, podczas gdy w Europie limit wynosi 5 fauli;
czas na akcję – obie ligi stosują zasadę 24 sekund na przeprowadzenie akcji, ale w NBA po zbiórce w ataku czas resetuje się do 24 sekund, a w Europie do 14 sekund;
przepisy dotyczące poruszania się z piłką – w NBA są nieco bardziej liberalne, więc indywidualne akcje często są efektowniejsze.
Styl gry – indywidualizm kontra zespołowość
NBA słynie z widowiskowej gry opartej na indywidualnych umiejętnościach zawodników. Gwiazdy ligi często decydują o losach meczu, wykonując efektowne wsady czy trudne rzuty. Europejska koszykówka stawia bardziej na grę zespołową.
Luka Dončić, który grał zarówno w Europie, jak i w NBA, zauważył, że na Starym Kontynencie gra opiera się głównie na taktyce i precyzyjnych zagrywkach, podczas gdy w amerykańskiej lidze dominują indywidualne akcje i kontrataki.
Atmosfera i kultura – dwa różne światy
Mecze NBA zamieniają się w prawdziwe show pełne efektownych prezentacji zawodników, występów cheerleaderek i licznych atrakcji rozrywkowych. Europejskie spotkania zachowują tradycyjny charakter – dominuje tam gorąca atmosfera na trybunach i dynamiczne tempo rozgrywki.
Różnice widać też w podejściu do zawodników. W amerykańskiej lidze gwiazdy często mają status celebrytów, podczas gdy w Europie nacisk kładzie się bardziej na drużynę jako całość.
Koszykówka w USA i Europie, choć oparta na tych samych podstawach, rozwija się w różnych kierunkach. Obie wersje mają swoich zwolenników i przeciwników, ale jedno jest pewne – dostarczają niezapomnianych emocji fanom na całym świecie.
BETFAN sp. z o.o. to legalny polski bukmacher, posiadający zezwolenie Ministra Finansów. Hazard wiąże się z ryzykiem. Gra u nielicencjonowanych podmiotów jest nielegalna i podlega karze.
Pendolino na dworcu w Skarżysku (zdjęcie poglądowe)
Kolejarze zakończyli modernizację fragmentu linii kolejowej do Sandomierza. Do miasta ojca Mateusza dojedziemy teraz szybciej, a przede wszystkim bez przesiadek na autobus. Jednak na bezpośrednie połączenia Skarżysko-Kamienna–Sandomierz jeszcze musimy poczekać.
Teraz, niejako w prezencie pod choinkę, PKP PLK poinformowało o definitywnym zakończeniu modernizacji linii kolejowej nr 25 na odcinku Dwikozy–Sandomierz. Pierwsze pociągi ponownie pojechały tym odcinkiem 15 grudnia 2024 roku, czyli wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy.
Prace modernizacyjne na LK 25 w województwie świętokrzyskim to w sumie:
przebudowane stacje i przystanki m.in. w Starachowicach, Ostrowcu Świętokrzyskim, Jakubowicach, Wąchocku i Kunowie.
zwiększona prędkość pociągów – pasażerskich do 120 km/h, a towarowych do 80 km/h.
105 km wymienionych torów
nowa sieć trakcyjna
108 wybudowanych obiektów inżynieryjnych
inwestycja za przeszło 678 mln zł netto
Ze Skarżyska do Sandomierza bezpośrednio dopiero w 2025
Mieszkańcy Skarżyska będą mogli skorzystać z zalet zmodernizowanej linii do Sandomierza, ale z przesiadką. Do Sandomierza można dojechać, choćby przesiadając się Starachowicach Wschodnich, a tam wsiadając do pociągu San lub Witos w kierunku na Przemyśl. Oba te pociągi obecnie omijają stację Skarżysko-Kamienną łącznicą biegnącą przez Skarżysko Kościelne.
Bezpośrednie połączenia kolejowe Skarżysko–Sandomierz pojawią się, jak podaje portal Rynek Kolejowy, na początku marca 2025 roku, wraz z wejściem w życie kolejnego nowego rozkładu jazdy.
Z pewnością będą się cieszyły powodzeniem, szczególnie w dni wolne, jak to miało miejsce w przypadku pociągu turystycznego do miasta Ojca Mateusza, który jeździł w przeszłości latem i w weekend majowy. Od marca 2025 roku bezpośredni pociąg do Sandomierza będzie odjeżdżał codziennie. Połączenia będą realizowane przez przewoźnika Polregio.
Bezpośredni pociąg do Sandomierza wraca do rozkładu jazdy PKP:
Zespół DYM wydał nową płytę pt. „Þiudōs Diuza”. Enigmatycznie jest tytuł i taka też jej zawartość. To już drugi krążek zespołu z udziałem muzyków ze Skarżyska-Kamiennej.
Korzenie naszych ziem sięgają daleko głębiej niż w początki państwa polskiego, daleko poza chrześcijańskie czasy, a ich początków należy szukać w początkach tysiąclecia, gdy nasze teren zamieszkiwały plemiona zwane często barbarzyńskimi.
To właśnie fascynacja tamtymi czasami stała za początkami zespołu DYM. Powstał w 2018 roku. W 2019 roku wydał pierwszą płytę pt. „Dym”. Teraz możemy już zasłuchiwać się w drugim krążku, który nosi tytuł „Þiudōs Diuza”. Tytuł płyty można zapisać w uproszczeniu „Thiudos Diuza”, a jego znaczenie to „Ludzie Zwierzęta”.
„Þiudōs Diuza” – druga płyta zespołu DYM
Jak jest płyta „Þiudōs Diuza”? Oddajmy głos muzykom:
Ta płyta jest duchowa, choć nie głosimy tu uniwersalnych prawd. Dotykamy tematów egzystencjalnych, związków istot żywych z naturą, kulturowych uwarunkowań rządzących życiem społeczności. Inspirują nas dawne wierzenia, zwyczaje kultur, które żyły na ziemi u stóp Świętych Gór. Prowadzą nas historyczne opisy, antropologiczne wyniki, archeologiczne odkrycia. Celtowie, Germanie, Słowianie. Ludzie władcy, kapłani, żołnierze, ludzie bogowie. My. Glina i pył.
Reszta to wyobrażenie, nasz zachwyt nad światem, nad sobą i dźwiękiem. Jesteśmy współczesnymi ludźmi, ze współczesnymi instrumentami, we współczesnych ubraniach. Gdy spotykamy kochanków traw, zmieniamy skóry.
To jest muzyka Rzeki, doliny rzeki Kamiennej. Miejsca spotkań, które od tysięcy lat przyjmowało ludzi różnych kultur. Zmywamy z siebie miasto w rzece. Powierzamy jej sekrety. Rzeka to brama.
Ta płyta jest dzika, bo tacy jesteśmy. Nieokiełznani, nieokrzesani czasem. Nadzy.
Ta płyta jest zwierzęca. Jesteśmy częścią środowiska, w którym żyjemy. Staramy się nie pozostawiać za sobą śladów, ale nasz wpływ jest niemożliwy do wymazania. Dotykamy na tej płycie wierzeń animistycznych, wnikamy w związki istot żywych z naturą i kulturowe uwarunkowania rządzące życiem społeczności. Poruszamy tematykę śmierci i narodzin, rytuałów, miłości, momentów przejścia.
Ta płyta to ruch, „wairþan”, nieustający proces, stawanie się, tworzenie i przemijanie.
Ta płyta to dualizm, bo tu w splątaniu pojawia się natura i kultura; to co ludzkie z tym co zwierzęce, to co święte z codziennym, co żywe ze śmiertelnym. Nie dążymy do jednorodności. Świat nie jest jednolity. Są tu utwory oniryczne i subtelne, ale też dzikie i surowe. Są utwory-bramy, które prowadzą słuchacza w przestrzeń spod przymkniętych powiek, w wyobrażony świat „za rzeką”.
Ta płyta jest święta, bo śpiewamy na niej o rzeczach dla nas istotnych.
Ta płyta jest międzygatunkowa, bo raz – przekraczamy granice folku; dwa – relacje międzygatunkowe wiodą nas w ten nowy DYM. Bairka może być brzozą, może być kobietą. Możemy być ludźmi i roślinami, grzybami, zwierzętami jednocześnie.
Album „Þiudōs Diuza” („Ludzie Zwierzęta”) to więc muzyka doliny rzeki Kamiennej i Łysogór, muzyka przepojona ochrą i żelazem, dopełniona brzmieniami dzikiej świętokrzyskiej przyrody. Autorzy, jak mówią, prezentują tu siebie – lecz w sposób poszerzony, mówią na niej o sobie nie jako o pojedynczych, egocentrycznych postaciach, lecz jako o ludziach-zwierzętach, ludziach-bogach i kapłanach, ale też ludziach-bagnach, ludziach-mokradłach, ludziach-bytach nierozerwalnie związanych z otaczającym ich środowiskiem, bytach stąpających po kościach własnych przodków, zanurzonych w kompilacji wierzeń i postaw Celtów, Germanów, Słowian.
Płyta zespołu Dym „Þiudōs Diuza” miał swoją premierę 13 grudnia 2024 roku. Jest w całości dostępna do bezpłatnego słuchania między innymi na YouTube (patrz wyżej) oraz na Spotify:
Płytę DYM „Þiudōs Diuza” stworzyli:
Emilia Anna Tuśnio – śpiew, teksty, idea
Piotr „Stiff” Stefański – śpiew, bębny, teksty, idea
Krzysztof Olejarz – bębny, perkusjonalia
Krzysztof Szmidt – gitara basowa, instrumenty klawiszowe, flet
Andrzej Chochół – gitary
Wojciech Niebelski – nagrania i produkcja muzyczna (Studio United Records, Kielce)
Mikołaj Jarmakowski – tłumaczenia na język gocki, historyczne inspiracje
Tomasz Bracik, Mariusz Wlazło – dzięki nim na płycie usłyszycie wycie świętokrzyskich wilków
Okładka: Paulina Zuza Król (fotografia), Magda Warszawa (opracowanie graficzne).
Produkcja: Piotr Stefański/Emilia Tuśnio
Wydawca: Stowarzyszenie Etnorium
Projekt został dofinansowany ze środków Samorządu Województwa Świętokrzyskiego w 2024 r. Partnerem jest Miasto Skarżysko-Kamienna.
„Kochankowie traw” – singiel z płyty „Þiudōs Diuza”:
Zespół DYM powstał w 2018 roku, z udziałem muzyków SIE – Studium Instrumentów Etnicznych, zainspirowany losami barbarzyńskich plemion zamieszkujących rejon Łysogór do II wieku naszej ery. Historia Wandalów, Hariów i innych dawnych ludów stała się kanwą dla muzycznej opowieści o celebracji, rytuałach, życiu zgodnym z naturą, relacjach międzyludzkich.
DYM to zespół zawieszony muzycznie pomiędzy dark/pagan folkiem i muzyką świata. Ich muzyka to zderzenia przeciwieństw: harmonii i szalonych, polimetrycznych rytmów, krzyku i melodii, patetycznych wokaliz i minimalistycznych szeptów. Zespół przekracza granice gatunków, proponuje formy mocne, transowe i rytualne, łączy współczesne brzmienia z treściami nawiązującymi do przeszłości
Teksty DYMu dotykają wątków animistycznych i egzystencjalnych, ponieważ, jak przkonują muzycy, DYM tworzy blisko natury – ludzkiej, zwierzęcej, codziennej, świętej, dzikiej.
W 2022 roku DYM wraz z Kieleckim Teatrem Tańca stworzył taneczno-muzyczne widowisko „Barbaricum”, którego bazą była muzyka z pierwszego albumu zespołu. Spektakl ten, w którym losy dawnych plemion porównane są z życiem współczesnym, wskazuje na problemy obecne w dzisiejszym świecie i konsekwencje, które niosą za sobą ludzkie postawy niezmienne od setek, a nawet tysięcy lat.
Nasi motocykliści jak zawsze nie zawiedli. I w tym roku zorganizowali mikołajki dla wychowanków Przystani. Te Motomikołajki, bo tak się nazywają, były jednak zupełnie inne od dotychczasowych. Motocykliści przyjechali do dzieciaków, ale tym razem od razu je zabrali w jedno bardzo ciekawe miejsce.
Motocykliści ze Skarżyska-Kamiennej i regionu jak co roku zorganizowali Motomikołajki dla dzieci młodzieży przebywającej w Zespole Placówek Opieki, Wychowania i Interwencji Kryzysowej „Przystań” przy ulicy Rejowskiej w Skarżysku-Kamiennej.
Dzieciaki zawsze mogły liczyć na pamięć i prezenty. Tym razem jednak motocykliści z grup Świętokrzyscy Motórzyści oraz Dziki ATV & SUV Skarżysko dołożyli do tego coś ekstra. Naprawdę ekstra. Jak co roku motocykliści zajechali do Przystani, ale nie motocyklami a autokarem.
To po to, żeby zabrać dzieci do Radomia na tamtejsze lotnisko Warszawa-Radom. A konkretnie do parku rozrywki Flyport by Baltona, który tam działa od całkiem niedawna. To nowe miejsce na rozrywkowej mapie Polski, gdzie czeka mnóstwo atrakcji związanych z szeroko pojętym lataniem. Lataniem zarówno w powietrzu, jak i w kosmos. Tam dzieciaki mogły połączyć naukę z zabawą. Atrakcje, jakie na nich czekały, zrobiły na nich ogromne wrażenie – ogromnie pozytywne.
W drodze powrotnej, pełni pozytywnych emocji, wycieczkowicze zajrzeli do McDonald’s w Skarżysku. Wiadomo, żadna fajna wycieczka nie może obejść się do wizyty w „Maczku”.
I to wcale jeszcze nie był koniec. Dzieciaki po powrocie do Przystani znalazły pod poduszkami prezenty.
Brawa dla motocyklistów za sprawienie radości tym, do których los się nie uśmiechnął!
54. koncert charytatywny Fundacji Daj Szansę ze Skarżyska-Kamiennej już z założenia był wyjątkowy. Wyjątkowy, bo tym razem zamiast młodzieży wystąpili dorośli, a konkretnie skarżyscy nauczyciele. Cóż można rzec… Nauczycieli też mamy zdolnych! W efekcie koncert okazał się po wielokroć wyjątkowy.
Okres przedświąteczny to od lat koncertu charytatywnego Fundacji Daj Szansę. I tym razem, w niedzielny wieczór 8 grudnia 2024 roku, fundacja zaprosiła na występ pt. „Nauczyciele – fundacji”. Tak jak w ostatnich latach, do największej sali w Skarżysku, czyli sali widowiskowej Miejskiego Centrum Kultury.
Widownia w MCK zapełniła się niemal do ostatniego miejsca. Kto nie był, niech żałuje, ponieważ takiego show dawno nie oglądaliśmy. Na początku koncertu na scenie wystąpił Miłosz Dobrucki, który tradycyjnie wykonał hymn fundacji, a potem na scenie pojawiła się młodzież – tegoroczni stypendyści Fundacji Daj Szansę. Joanna Wężyk, prezeska Fundacji Daj Szansę, Monika Lipnicka, przedstawicielka rodziny Wojteczków, którzy są darczyńcami fundacji, oraz Agnieszka Fąfara-Markiewicz, prezeska Banku Spółdzielczego w Suchedniowie, który również wspiera fundację, pogratulowali stypendystom, życząc im jeszcze większych sukcesów, czy to naukowych, czy sportowych, czy też artystycznych. Do życzeń brawami dołączyła publiczność.
Potem jednak młodzi skarżyszczanie oddali scenę we władanie starszym „rocznikom”. Scena sali widowiskowej zamieniła się w salę wymyślonej na potrzeby koncertu Szkoły Wieczorowej nr 1. Wszystkie miejsca, zarówno za biurkiem, jak i w ławkach zajęli nauczyciele skarżyskich szkół.
Za biurkiem w roli „psorki” zasiadła Monika Walczak, przy fortepianie Tomasz Sekuła, a w ławkach pozostali nauczyciele. Jak wiadomo, żadna szkoła nie byłaby w stanie funkcjonować bez pani woźnej. W tej roli świetnie zaprezentowała się Monika Wójtowicz.
Piosenki, wiersze, skecze, scenki – gatunków scenicznych było mnóstwo. Wszystkie świetne. Widownia raz po raz wybuchała salwami śmiechu, a przerywała je gromkimi brawami.
Koncerty Fundacji Daj Szansę są zawsze jednocześnie koncertami charytatywnymi, ponieważ w ich trakcie odbywa się kwesta na fundusz stypendialny. Tym razem zebrano dokładnie 7342 złote. Te pieniądze również trafią w przyszłości do stypendystów.
Oto nauczyciele, którzy wystąpili w koncercie „Nauczyciele – fundacji”:
Agnieszka Kaczmarczyk – nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej i języka niemieckiego w SP 7
Mariusz Kaczmarczyk – nauczyciel muzyki w SP 1 i SOSW 2
Joanna Kaluga – nauczycielka SP 3 i SP 4 w Skarżysku oraz SP w Mroczkowie
ks. Kamil Kowalski – nauczyciel w SP 13
Iwona Lachowska – nauczycielka ZPO 5
Michał Mańkowski – nauczyciel w II LO i SP 3
ks. Piotr Nojek – nauczyciel w SP 7
Tomasz Sekuła – nauczyciel w SP 4 i SP 7
Małgorzata Skuza – nauczycielka i bibliotekarka
Monika Walczak – nauczycielka w Państwowej Szkole Muzycznej
Anna Witkowska – nauczycielka języka angielskiego w II LO
Jarosław Wiśnios – nauczyciel w SP 8
Małgorzata Wiśnios – nauczycielka języka angielskiego w SP 7
Monika Wójtowicz – nauczycielka muzyki i plastyki w SP 5
Przywitać nowy 2025 rok oraz pożegnać stary, 2024, mieszkańcy Skarżyska-Kamienne jak zawsze będą mogli we wspólnym gronie. Jak co roku od lat zapraszamy na sylwestra pod gwiazdami na Placu Staffa.
Plac Staffa to jedno z miejsc, gdzie skarżyszczanie od lat zbierają się, aby pożegnać stary i powitać nowy rok. Tym razem również zapraszamy pod Miejskie Centrum Kultury na sylwestra 2024 i powitanie 2025 roku.
W tym roku Plac Staffa stał się świąteczno-noworocznym centrum Skarżyska. To tam stanęła choinka miejska, odbyły się już mikołajki połączone z zapaleniem światełek na choince, wkrótce odbędzie się jarmark świąteczny, a przed nami najbardziej huczne z wydarzeń, czyli sylwester pod chmurką!
Impreza rozpocznie się 31 grudnia 2024 roku o godz. 22.00, a dla uczestników muzykę zagra DJ Melody. Na playliście same największe hity ostatnich lat!
Muzyka będzie grana do godz. 1.00 w nocy.
Udział w imprezie jest oczywiście bezpłatny.
Na wspólne powitanie 2025 roku zapraszają Prezydent Miasta Skarżyska-Kamiennej oraz Miejskie Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej.
Na Sylwestra Alternatywnie, a także na Sylwestrowe Preludium zaprasza Klub Kolejarzy Związkowiec:
Związkowiec w Skarżysku zaprasza na Sylwestrowe PreludiumZwiązkowiec w Skarżysku zaprasza na sylwestra 2024Sylwester pod gwiazdami 2024 w Skarżysku-Kamiennej. Zapraszamy na Plac Staffa przy MCK; grafika: MCK
Nowy Manhattan w Skarżysku-Kamiennej świętował 3-lecie działalności. Jak co roku z okazji urodzin, które przypadają w okresie świątecznym, gospodarze zaprosili klientów na mikołajkowe spotkanie.
Nowy Manhattan został otwarty 4 grudnia 2021 roku. Ekipa Nowego Manhattanu świętuje urodziny co rok i tym razem również tak się stało. Pora roku jest szczególna, bo to już przecież okres świąteczny. Dlatego identycznie jak w poprzednich latach i tym razem było spotkanie z Mikołajem, które odbyło się 7 grudnia 2024 roku.
Gości przywitali, identycznie jak podczas otwarcia obiektu przed trzema laty, inwestorzy Jan Ślażyński i Leszek Sosnowski oraz gospodarz obiektu Jakub Gregiel.
Urodzinowe wydarzenie zorganizowała Kraina Szczęścia, która zaprosiła Mikołaja, który oczywiście miał ze sobą paczki. Wystąpił też wokalista Darek Bernatek, który nastrojowymi piosenkami i kolędami wprawił wszystkich w prawdziwie świąteczny nastrój. Dla najmłodszych, oprócz paczek, przygotowano również zabawy plastyczne.
Nie mogło się obyć oczywiście bez urodzinowego tortu oraz toastu szampanem.
Nowy Manhattan otwarto 4 grudnia 2021 roku. Zastąpił stare targowisko, ale został umiejscowiony obok, tuż przy skwerze koło ulicy Bankowej. Składają się na niego dwie hale, w których dział kilkadziesiąt stoisk. Oprócz stoisk handlowych są też usługowe, w tym gastronomiczne. Sprzedawcy wystawiają towary na sprzedaż również obok hal. Na Nowym Manhattanie są w tej chwili wolne miejsca, które czkają na nowych najemców.
Michał Kucewicz został nowym prezesem Granatu Skarżysko
Michał Kucewicz został nowym prezesem Granatu Skarżysko-Kamienna. Kibicom ekipy z Rejowa jest dobrze znany, ponieważ działa i pomaga klubowi od ładnych kilku lat.
Przez ostatnie dziesięć lat prezesem Granatu był Grzegorz Żuk. Objął stanowisko w pamiętnym 2014 roku, gdy ze sponsorowania Granatu wycofała się firma Wtórpol, a z prezesury zrezygnował Marek Wojteczek, nieżyjący już brat Leszka Wojteczka, właściciela Wtórpolu.
Dotychczasowy prezes zdecydował nie ubiegać się o wybory na kolejną, trzyletnią, kadencję. Jedynym kandydatem na nowego prezesa był Michał Kucewicz, dotychczasowy wiceprezes, a wcześniej członek zarządu.
W głosowaniu, które odbyło się 5 grudnia 2024 roku podczas walnego zebrania sprawozdawczo-wyborczego w hotelu Promień, Michał Kucewicz został wybrany jednogłośnie.
Michał Kucewicz obejmuje klub jednocześnie w trudnym, ale też i ciekawym momencie. Jak powiedział nowy prezes, obecna sytuacja finansowa nie jest idealna. Klubowi brakuje 15 tysięcy złotych miesięcznie do spięcia budżetu. Sytuacja w tabeli jest jeszcze gorsza. Seniorzy Granatu zajmują ostatnie miejsce w tabeli IV Ligi Świętokrzyskiej.
Przed klubem jest jeszcze jedno niełatwe wyzwanie. Po perypetiach związanych z brakiem wystarczającej kwoty na modernizację stadionu, wszystko wskazuje na to, że prace nad „nowym” stadionem ruszą w 2025 roku. Dla klubu będzie to oznaczać przymus poszukania tymczasowego obiektu. To z kolei oznaczać będzie większe koszty działalności.
Mimo tych trudności Michał Kucewicz zapowiedział, że będzie podejmował działania, by klub mógł działać bez problemów i utrzymał się w IV lidze. Nowy prezes ma teraz 30 dni na przedstawienie nowego zarządu, ale zapowiedział, że zrobi to w ciągu nadchodzących kilku dni.
Z kolei wielki krokami nadchodzi 100-lecie Granatu Skarżysko, które przypadnie w 2028 roku. Będzie to już tuż po zakończeniu zaczętej właśnie kadencji Michała Kucewicza, ale nie ulega wątpliwości, że to na barkach nowego prezesa Granatu będzie spoczywać przygotowanie obchodów tego imponującego jubileuszu.
Na zebraniu byli również prezydent Arkadiusz Bogucki wraz ze swoimi zastępcami Konradem Wikarjuszem i Iwoną Jeziorską. Prezydenci zapowiedzieli, że nie zostawią klubu w potrzebie, natomiast przy obecnej sytuacji finansowej miasta ciężko będzie o dodatkowe środki. Zapowiedzieli jednak, że zrobią wszystko, aby sfinalizować modernizację stadionu, który w tym momencie jest najprawdopodobniej najgorszym obiektem w regionie i z pewnością nie sprzyja działalności klubu.
Życzymy powodzenia i samych trafnych decyzji!
Michał Kucewicz ma 50 lat. Jest urodzonym skarżyszczaninem, a do tego związanym z Rejowym. Mieszka tuż obok stadionu Granatu. Jest inżynierem, absolwentem Politechniki Łódzkiej, przedsiębiorcą, współwłaścicielem spółki SBC działającej w szeroko pojętej branży budowalnej. Z klubem związany jest od siedmiu lat, a od 2021 roku jest w jego zarządzie, ostatnio jako wiceprezes. Jest nie tylko działaczem klubu, ale też jego sponsorem.
Teraz władze miasta podały, że nowym, stałym, dyrektorem CIS-u został Mariusz Sokołowski. To człowiek związany z ziemią radomską, mieszkaniec Pawłowa w Powiecie Szydłowieckim. To właśnie w Szydłowcu ostatnio pracował, będąc kierownikiem Referatu Gospodarki Komunalnej urzędu miejskiego w tym mieście. Jest też związany z OSP w Pawłowie.
Jak uzdalniają swój wybór władze miasta, Mariusz Sokołowski posiada wieloletnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych, w tym w administracji publicznej.
Na stronie skarżyskiego urzędu miasta czytamy:
W przedstawionej przez niego koncepcji funkcjonowania CIS podkreślił konieczność dalszego rozwoju jednostki oraz oferowanych przez nią usług, poprawy efektywności działań, a także większego zaangażowania społeczności lokalnej w działalność CIS. Przedstawił również plan pozyskiwania środków krajowych i unijnych na rozwój działalności jednostki.
Mariusz Sokołowski obejmie posadę dyrektora Centrum Integracji Społecznej 16 grudnia 2024 roku.
Centrum Integracji Społecznej to jednostka podlegająca Gminie Skarżysko-Kamienna założona w 2008 roku. Jest podmiotem zatrudnienia socjalnego, o charakterze edukacyjnym i wspierającym osoby o najmniejszych szansach na otwartym rynku pracy. Ma na celu odbudowywanie i podtrzymywanie u osób wykluczonych społecznie kompetencji niezbędnych do podjęcia pracy, stymulowanie ich aktywności, a także stwarzanie warunków i okoliczności wspierających proces zmiany.
Do Centrum Integracji Społecznej mogą zostać przyjęte osoby, które spełniają kryteria wykluczenia społecznego, przede wszystkim długotrwale bezrobotne, bezdomne, uzależnione od alkoholu, po zakończeniu programu psychoterapii, niepełnosprawne, jak również długoletni klienci pomocy społecznej, samotne matki, osoby bez zawodu, o niskich kwalifikacjach czy przeżywające kryzysy życiowe.
Centrum Integracji Społecznej świadczy szereg usług na rzecz instytucji i osób prywatnych. Wykonuje prace porządkowe na mieście, do których należy m.in. opróżnianie koszy na śmieci. Zarządza także cmentarzem komunalnym na Łyżwach.
Niedawno CIS uruchomił jadłodajnię o nazwie Jadło-Mania, o której pisaliśmy tutaj: