„Nie cyckamy się z rakiem” to nazwa biegu, który odbył się w niedzielę na ulicach Suchedniowa. Jego celem jest zachęcać kobiety do badań profilaktycznych piersi.

W biegu „Nie cyckamy się z rakiem” nie wynik jest najważniejszy, ale uświadamianie istoty wykonywania regularnych badań piersi. Nie liczy się więc kondycja i uzyskane miejsce, ale chęć przebycia pięciu kilometrów. Można je przebiec lub przemaszerować – jak komu wygodniej.

Tradycją zawodów są wymyślne stroje biegaczek i uśmiechnięte twarze. To sprawia, że jest to nie tylko wartościowa, ale też bardzo sympatyczna impreza.

Bieg jest przeznaczony dla pań, ale kilku mężczyznom udało się obejść system i stanąć na starcie. Był wśród nich 9-miesięczny Marcel Dudzianiec, który wraz z mamą przebył trasę w wózku, choć chyba nie bardzo był tego świadomy, bo cały czas słodko spał.

Na uczestniczki na mecie czekał burmistrz Suchedniowa Cezary Błach, który wręczał im goździki, czyli odwieczny symbol Dnia Kobiet, a ten był przecież raptem trzy dni temu. Spalone kalorie można było odzyskać dzięki słodkiemu poczęstunkowi. Pamiątkowe medale też oczywiście były.

Choć wynik biegu jest sprawą drugorzędną, to warto odnotować, że zawody wygrała Klaudia Kotańska, która wyprzedziła Marię Pytel i Wiolettę Kierczyńską. Wszystkich biegnących było blisko dwieście.

Wśród uczestniczek rozlosowano też wiele pamiątek, a jedną z „sierotek” był Bartek Orzechowski, chłopiec, który do biegania zainspirował całe rzesze ludzi.

Podczas imprezy można było dowiedzieć się wszystkiego o profilaktyce raka piersi i wykonać badania mammograficzne.

Co równie istotne, wpisowe do biegu zasili nie konto organizatora, a fundacji Rak’n’Roll, dla której w Skarżysku ścinamy włosy na peruki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here