Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna
Scarnet - internet światłowodowy - Skarżysko-Kamienna

Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej zaprosiło młodzież licealną na wykłady na temat początków przemysłu naftowego w Polsce, w tym o jego pionierze – Ignacym Łukasiewiczu.

Ignacy Łukasiewicz jest jednym z narodowych patronów roku 2022 w Polsce, wybranym przez Sejm Rzeczpospolitej. W styczniu br. przypadła 140. rocznica śmierci, a w marcu – 200. rocznica urodzin tego wybitnego Polaka. W całym kraju w tym roku odbywa się wiele wydarzeń nawiązujących do tego wybitnego naukowca, który dał podwaliny przemysłowi naftowemu w Polsce i Europie.

Ignacy Łukasiewicz to jeden z tych geniuszy, których trudno przedstawić w kilku zdaniach. Z zawodu był farmaceutą. To właśnie podczas pracy w aptece wziął „na warsztat” ropę naftową. Efekt jego zainteresowania i wiedzy był taki, że został prekursorem przemysłu naftowego nie tylko w Polsce, ale i Europie. Swoją pozycję wykorzystywał też z pożytkiem dla spraw społecznych.

Sylwetkę Ignacego Łukasiewicza w Muzeum Orła Białego przybliżył prof. Stanisław Wiech z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Czekolada, pomadka do ust i nafta

Już od lat młodzieńczych Ignacy Łukasiewicz wykazywał nie tylko umiejętności, ale i zaangażowanie społeczne. Wcześnie też, ze względu na sytuację rodzinną, podjął pracę w aptece. Angażował się również w konspirację, co utrudniło mu znalezienie i utrzymanie pracy. Gdy już mu się to udało, rozwijał swoje ujemności. Pracował między innym w aptece pod Złotą Gwiazdą we Lwowie, wówczas najbardziej znanej aptece tego miasta.

To właśnie tam poszerzał swoje umiejętności, a przede wszystkim eksperymentował. Z tego okresu znany jest między innymi jego manuskrypt z przepisami na rozmaite rzeczy, jakie można zrobić w aptece, między innymi na… czekoladę i pomadkę do ust.

Wtedy postanowił podjąć studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, które ostatecznie ukończył w Wiedniu, a potem powrócił do Lwowa i do ww. apteki. Wtedy zetknął się z ropą naftową i rozpoczął prace nad jej destylacją. Udało mu się otrzymać naftę, a potem skonstruował lampę naftową.

31 lipca 1853 roku przeprowadzono pilną nocną operację w lwowskim szpitalu, ale, co istotne, po raz pierwszy przy sztucznym świetle – konkretnie świetle lamp naftowych autorstwa Ignacego Łukasiewicza. Dzień ten uważa się za symboliczną datę narodzin przemysłu naftowego w Polsce.

Z czasem nasz bohater przeniósł się do Gorlic, gdzie wydobywał ropę. Tam też wykonał pierwszą na świecie uliczną latarnię zasilaną naftą.

Ignacy Łukasiewicz wykorzystał swoje umiejętności oraz, oczywiście, pieniądze do pracy społecznej. Był mecenasem i fundatorem licznych inicjatyw.

Ignacy Łukasiewicz – bohater idealny

W podsumowaniu wykładu prof. Stanisław Wiech określił Ignacego Łukasiewicza mianem bohatera idealnego, wymieniając takie jego zalety i jako naukowca, i przemysłowca, a przede wszystkim człowieka:

  • Niezwykle skromny, uczynny, filantrop i dobroczyńca.
  • Większość zarobionych pieniędzy przeznaczył na cele publiczne, oświatowe, dobroczynne, charytatywne.
  • W swoich zakładach zatrudniał uczestników powstania styczniowego.
  • Łączył w sobie trudne do pogodzenia cechy i ideały romantyka i pragmatyka, przemysłowca i rewolucjonisty oraz kapitalisty i społecznika.

To, jak ważne jest przybliżanie takich osobowości jak Ignacy Łukasiewicz, wybitnych twórców, podkreślił dr Piotr Kardyś, nauczyciel historii w I Liceum Ogólnokształcącym w Skarżysku, którego uczniowie, obok uczniów II LO, byli słuchaczami wykładu.

Literatura ociekająca ropą

Drugi wykład  odbył się w formie on-line, ponieważ dr Michał Krajkowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu nie zdołał dotrzeć do Skarżyska. Jego prelekcja nosiła tytuł „Książki ociekające ropą. Galicyjski boom naftowy w XIX-wiecznej literaturze polskiej”.

Prelegent mówił o tym, jak dzieło Ignacego Łukasiewicza i to, co za sobą niosło, było przedstawiane w literaturze. Michał Krajkowski przyznał, co prawda, że boom naftowy nie znalazł uznania w oczach i piórach największych polskich literatów, ale i tak był obecny.

Szczególnie dokładnie przybliżył twórczość Ignacego Maciejowskiego, który w kilku swoich dziełach przedstawił realia tego przemysłu naftowego w Galicji i losy ludzi w nim działających. Przemysł skupiony w tym regionie był szczególnie istotny dla pisarzy z Galicji właśnie.

Jak powiedział prelegent, ten autor widział w ropie nadzieję, ale inni postrzegali nowe paliwo kopalne i przemysł z nim związany w „posępnych” barwach, jak się wyraził.

Dyrektor Muzeum im. Orła Białego Grzegorz Bień, dziękując prelegentom za wystąpienia, zaprosił już na kolejną dużą wystawę. W maju jej bohaterami będą… ordery z całego świata. Więcej szczegółów wkrótce.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here