Piątkowy wernisaż zainaugurował wystawę „Koronkowe oczko”, czyli kolekcję koronek autorstwa Aliny Krupy. Skarżyska artystka i jej dzieła cieszą się duża popularnością w całym kraju.

Alina Krupa pierwszą koronkę wykonała w latach 80. ubiegłego wieku. Można ją zresztą zobaczyć na wystawie. Od tamtego czasu wydziergała ich już niezliczone ilości. O tym, jak piękne są niech świadczy to, że świetnie sprzedają się choćby w krakowskich Sukiennicach.

Wśród dzieł Aliny  Krupy dominują koronki białe, ale klienci oczekują też czarnych, a czasem i innych kolorów. Na wykonanie jednej czasem wystarczy pół godziny, a czasem zabiera to aż… 5 lat. Tak było z koronką szafirową, która musiała „odleżeć” swoje w szufladzie, aby być ukończoną. Jak dodaje artystka, koronki najlepiej robi jej się wieczorem. To wtedy jest najlepsza dla niej pora twórcza.

Alina Krupa (z lewej) i NeSpoon. W tle dzieło obu artystek

O tym, że koronki Aliny Krupy są wyjątkowe, może świadczyć też to, mają one swoich fanów. Jedną z wielbicielek talentu Aliny Krupy jest artystka NeSpoon, która na wernisaż specjalnie przyjechała z Warszawy. – Koronki wykorzystuję w tym, co robię. Koronki Aliny kupowałam w Cepelii, nie wiedząc, kto je wykonuje. Chciałam do dotrzeć do twórczyni, ale nikt nie chciał zdradzić jej nazwiska. W końcu na jednej z nich została metka z jej personaliami. Koronki Aliny mają przepiękne wzory, wyróżnia je splot i wytrzymałość – mówi NeSpoon, która jest autorką instalacji na kolumnach przy wejściu do MCK.

Wśród licznie przybyłych na wernisaż gości był prezydent miasta Konrad Krönig oraz skarbnik miasta Ewa Pawełczyk, którzy pogratulowali Alinie Krupie talentu. Do gratulacji przyłączył się też Roman Kornecki kierujący Skarżyskiem Klubem Twórców SKART, do którego artystka też należy.

Aby atmosfera wernisażu była jeszcze bardziej miła, kapela Scyzoryki zagrała ludowe melodie, a na gości czekał szwedzki stół ze swojskim jadłem.

Wystawa koronek Aliny Krupy „Koronkowe oczko” będzie czynna do 22 kwietnia br.

Alina Krupa