Na marzec przyszłego roku planuję wspólnie z moim przyjacielem, fotografem Jerzym Polańskim, wystawę fotografii i malarstwa „Mam na imię Kobieta”. Zostanie ona wystawiona w Miejskim Centrum Kultury. Zapraszam Was, panie, do wystąpienia w roli… modelek.

Czym jest fotografia artystyczna? Moim zdaniem to opowiadania historii i pokazywanie fragmentu nas samych, miejsc, zdarzeń, które za chwilę będą przeszłością, wspomnieniem. Myślę, że jakaś część każdego z nas pragnie czegoś więcej w głębi duszy.

Dla mnie fotografia to poszukiwanie informacji, inspiracji, argumentów, pomysłów. Wszystko zaczyna się w naszej wyobraźni. Napędzana marzeniami, realizując je i pokazując, co w mojej duszy gra, czuję się, jakbym dawała ludziom cząstki własnej biografii.

Wszystko jest możliwe, trzeba tylko wiedzieć o sposobach
– Lewis Caroll „Alicja w krainie czarów”.

Dobre zdjęcia są ważne, ale dobre zdjęcia w miłej atmosferze, wykonane przez fotografa, z którym lubimy współpracować, są jeszcze lepsze. Fotografia, którą trzymamy w ręce, jest jak kartka z pamiętnika.

Chciałabym zaprosić mieszkanki Skarżyska do przeżycia przygody z fotografią w obiektywie Jerzego Polańskiego. Zaprosić na nielimitowaną kreatywność. Tematem będzie nasza kobiecość, tak inna w przypadku każdej z nas, tak nieodgadniona i tajemnicza.

Tłem do fotografii będzie nasze miasto, jego dobrze i mniej znane miejsca, ale zawsze takie, które współgrają z naszym „ja”. Mogą to być między innymi takie zdjęcia jak te, które załączam.

Paniom, które się zdecydują, wykonam bezpłatną stylizację!

Najlepsze zdjęcia wybierzemy i pokażemy na wystawie, której wernisaż odbędzie się w MCK w Skarżysku w marcu przyszłego roku tuż przed Dniem Kobiet.

Zapraszam do kontaktu ze mną pod numerem 501 033 712 lub do odwiedzenia mnie w moim Atelier Fryzjerskim „Anett” przy ul. Powstańców Warszawy 16 w Skarżysku.

Przeżyjmy wspólnie niesamowitą przygodę! Zapraszam!

Anett

Zdjęcia: Jerzy Polański

  • Basia

    Czy to jest ten sam pan, który w Warszawie słynie z tego, że na wstępie prosi swoje modelki o podarowanie mu fanta w postaci majtek? Ooo to będą wyjątkowo chłodne jesienne sesje;-)

  • Ola.Tum

    Świetny pomysł!! Ile kosztuje sesja z Panem Jerzym? Czy będą zawierane umowy na udostępnianie wizerunku tj. w trakcie Państwa pokazu i dalszego ewentualnego użycia zdjęć? Będzie to profeska czy raczej nie do końca legalna amatorszczyzna na zasadzie „ja tu sobie popstrykam a później zrobię z tym co będę chciał”?

    • Jerzy Polański

      Dziękuję za uznanie dla naszego pomysłu. Traktujemy to jako happening artystyczny, którego głównym celem jest ukazanie piękna Kobiet tego wspaniałego miasta. Oczywiście, że będą podpisywane umowy określające zasięg i pola publikacji. Obie strony muszą zaakceptować warunki i nie mamy zamiaru nikogo do niczego zmuszać. Oczywistym jest, że modelka musi być pełnoletnia a gdyby jeszcze nie była, to wymagamy zgodę na piśmie opiekuna prawnego. Z mojego doświadczenia artystycznego wiem, że dobre zdjęcia mogą tylko wtedy powstać gdy obie strony się akceptują i lubią. Czy to będzie „profeska czy amatorszczyzna”… O tym nigdy nie decyduje artysta tylko odbiorca. a pamiętajmy wszyscy, że de gustibus non est disputandum…
      Pozdrawiam. Jerzy Polański.

      • Ola.Tum

        Naturalnie, że mam uznanie dla pomysłu Pani Anety. Pani Aneta miewa wyśmienite pomysły, a te skierowane w kierunku promocji miasta i innych ludzi zasługują na szczególne uznanie. Gdyby wiecej ludzi było takich jak Pani Aneta inaczej wyglądałoby to miasto. Pańska działalość non-profit w tym przypadku również..chyba, że coś źle zrozumiałam i celowo ominął Pan pytanie na temat wynagrodzenia. Wobec tego pozostaje ono otwarte.
        Ależ pamiętamy wszyscy, że de gustibus non est disputandum… lecz nie o tym mowa (dobre gadane jest, czujemy to wszyscy:-)). To nadinterpretacja i mieszanie dwóch kwestii. Mowa o profesjonalnym podejsciu, a nie o gustach czy sztuce…o tym może innym razem. Mówiąc o pofesjonalnym podejsciu mam na myśli nie przekraczanie pewnych granic, nadmiernym „zaangażowaniu artysty” oraz np. wmawianie światu, że nagość = sztuka etc. etc. Poza tym mowa o wykorzystywaniu materiału np. do swoich celów bez zgody modelki. Z czystej ciekawosci kogo nam się „importuje” z miasta stołecznego przejrzałam Pański profil w ogólnie dostępnych mediach..niestety tylko facebook i z całym szacunkiem, ale mam wątpliwości.
        Oby nie był to happening artystyczny o którym będzie głośno wyłącznie z powodów wydarzeń mających miejsce na backstage’u jak miało to miejsce kilka lat temu za sprawą warszawskiego reżysera „konesera kobiet”:-)
        Mam nadzieję, że teraz zrozumiał Pan o czym mowa. Niektórzy fotografowie zamiast robić zdjęcia uwielbiają pozować z modelkami, zamiast brać pieniadze za wykonaną pracę wikłają modelki w jakieś dziwne osobiste układy, sypiają nie w tych miejscach gdzie powinni itd. Prościej się już nie da wyjasnić. Oczywiscie ma Pan rację – modelka musi zaakceptować warunki jakie Pan postawi i musi się na to zgodzić.
        Podziwiam również entuzjazm do naszego miasta. Może udałoby się Panu zarazić nim większą rzeszę ludzi w tym Panią Anetę, która nam z niego ucieka:-)
        Pozdrawiam
        Ola koneserka profesjonalistów.