Jest środek lata, ale nagle spada temperatura, do tego pada deszcz. Zimno jest zwłaszcza w nocy i nad ranem. Rozwiązaniem wydaje się być włączenie farelki, ale przed tym powstrzymują koszty, niewygoda, a i nie chce się wychodzić spod kołdry. Takiego scenariusza można bardzo łatwo uniknąć dzięki usłudze, jaką oferuje Celsium.

Pogoda lubi nas zaskakiwać. Mamy zimy bez śniegu tylko po to, żeby wiosną spadło go kilkadziesiąt centymetrów. Wiosna i lato mogą być bardzo ciepłe, ale nagłe załamanie pogody powoduje, że robi się jesiennie. Jeszcze gorzej jest u schyłku lata. Potrafi ono odejść niespodziewanie i robi się zimno.

Nagły spadek temperatury za oknem powoduje, że błyskawicznie wyziębiają się nasze mieszkania, a my razem z nimi. Najgorzej taką sytuację znoszą małe dzieci, które są najmniej odporne na nagłe ochłodzenie. Można takich nieprzyjemnych niespodzianek uniknąć. I uniknąć przeziębień.

Dogrzanie na zawołanie

W przypadku nagłego załamania pogody dogrzewamy się często grzejnikami elektrycznymi, tzw. farelkami. Choć dają one chwilową ulgę, to na dłuższą metę ich używanie jest kosztowne, niewygodne, a może być i niebezpieczne. Przy małym dziecku grzejnika z gorąca spiralą nie zostawimy.

celsium cieplo systemowe
fot. Pixabay

Dużo lepszą alternatywą jest zapewnić sobie ciepło z ciepłowni. Nawet latem. Oczywiście kaloryfer nie będzie grzał non-stop, a tylko wtedy, gdy będzie zimno. Mało tego, stanie się to automatycznie. Ciepła woda popłynie do grzejników, gdy temperatura spadnie do określonej, wcześniej zaprogramowanej, wysokości. O wszystko zadba bezobsługowa automatyka pogodowa.

Ciepłe i pozytywne doświadczenia

Z możliwości dogrzania mieszkania o dowolnej porze roku korzysta już niejeden skarżyski blok. Od kilku lat nie marzną mieszkańcy wspólnoty Rejowska 24, gdzie kaloryfery promienieją przyjemnym ciepłem, gdy temperatura za oknem spadnie poniżej 10°C. – To się naprawdę sprawdza przy spadkach temperatury. Człowiek nie marznie, można bez obaw wykąpać dzieci. Łatwiej jest wysuszyć pranie. Koszty za takie dogrzewanie poza sezonem grzewczym są nieuchwytne. Dla wspólnoty jako całości obciążenie jest żadne – wyjaśnia Adam Szaraniec, przewodniczący zarządu tamtejszej wspólnoty.

Zalety:

  • Ciepło, kiedy jest potrzebne – to Ty decydujesz
  • Nie grzejesz – nie płacisz!
  • Ty i twoja rodzina jesteście bezpieczni i zdrowi
  • Mieszkanie się nie wychładza i nie wilgotnieje

Na dowód tego Celsium dostarcza realne dane liczbowe. We wspólnocie Żeromskiego 46 koszt na jedno mieszkanie w lipcu i sierpniu w poprzednich latach nie przekroczył 3 złotych na miesiąc. Jeszcze niższe koszty w 2017 roku były na Szydłowieckiej 15 i nie przekroczyły 1 zł na mieszkanie na miesiąc. Koszt całorocznej dostawy ciepła waha się z reguły w granicach od 0,3 do 4 proc. opłat za ogrzewanie w skali roku. Gdy temperatura na zewnątrz nie spada poniżej określonego poziomu, nie ponosimy żadnych dodatkowych kosztów.

fot. Pixabay

Dzięki zewnętrznym regulatorom pogodowym, gdy temperatura wzrośnie powyżej ustawionej na węźle cieplnym, kaloryfery przestają grzać, nie dochodzi do przegrzania i mieszkańcy nie ponoszą niepotrzebnych kosztów.

Bezpieczeństwo, pewność i wygoda

Skorzystanie z możliwości dogrzania mieszkania wodą z sieci ciepłowniczej to brak zagrożeń, jakie występują przy ogrzewaniu innymi sposobami. To także pewność, że ciepło popłynie wtedy, kiedy będzie potrzebne. Firma Celsium dostarcza bowiem ciepło systemowe przez cały rok. Jest to też wygoda. Po zaprogramowaniu automatyki pogodowej, co wykona ekipa Celsium, nie trzeba robić już nic. Pozostanie jedynie regulować moc grzania zaworami na domowych kaloryferach.

Nie można zapomnieć też o ekologii. Ciepło z ciepłowni jest najczystsze i nie przyczynia się do powstawania smogu w mieście, jak inne sposoby ogrzewania mieszkań.

Aby móc skorzystać z tej wygodnej opcji, wystarczy skontaktować się z firmą Celsium – tam uzyskamy wszystkie potrzebne informacje.

fot. Pixabay
Materiał partnerski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here