Strona główna Blog Strona 88

Odkryj na nowo urok domków w górach. Sprawdź idealne miejsca na oderwanie się od codzienności.

domki w górach
fot. Owczarnia Tatry

Miłośnicy i stali bywalcy gór doskonale wiedzą, jak cenny jest spokój i harmonia z otaczającą przyrodą. Dlatego domki w górach niezmiennie cieszą się ogromną popularnością. Być może myślicie, że znacie już każdy zakątek gór i wszystkie tego typu obiekty, ale domki na AlohaCamp pozwolą Wam odkryć je zupełnie nowej perspektywy. Ze szlaków trekkingowych, które wiodą wprost spod Waszego progu, będziecie mieli dostęp do niesamowitych widoków. Przygotujcie się na wrażenia, których dotąd nie znaliście.

Lista niesamowitych obiektów wciąż się powiększa. Niektóre z nich czerpią pełnymi garściami z folkloru i tradycji, inne zaś stworzone są w duchu nowoczesności. Sprawdźmy więc, jakie obiekty możecie znaleźć i jak dopasować je do swoich potrzeb.

domki w górach
fot. Osada Roztoki

Tradycyjnie czy w nowoczesnym stylu?

Domki w górach mogą być naprawdę różnorodne. Od malutkich tiny-houses, po duże, ekskluzywne wille. Wśród tych cieszących się największych zainteresowaniem znajdziemy:

  • Tradycyjny drewniane domki. To klasyczne rozwiązanie, które odzwierciedla charakterystyczny urok górskiego krajobrazu. Drewniane domki zapewniają przytulną atmosferę i często na ich wyposażeniu znajdziecie kominek, duże okna, tarasy z widokiem na góry oraz tradycyjne dekoracje.
  • Eco domki. Współczesne domki w górach coraz częściej stawiają na ekologię i zrównoważone rozwiązania. Eco domki projektuje się z myślą o minimalnym wpływie na środowisko naturalne. Mogą być wykonane z naturalnych materiałów, wyposażone w systemy odzysku wody deszczowej, panele słoneczne i kompostowniki.
domki w górach
Fot. Osada Molusiówka
  • Domki na drzewach. Te nietypowe konstrukcje przyciągają uwagę miłośników przyrody. Domki na drzewach umożliwiają nocleg wśród koron drzew, oferując niesamowite widoki i bliskość z naturą. Są one często wyposażone w tarasy, schody i systemy bezpieczeństwa, aby zapewnić wygodne i bezpieczne doświadczenie.
  • Glampingowe namioty. Glamping to połączenie glamouru i kempingu. Glampingowe namioty to luksusowe, przestronne i dobrze wyposażone namioty, które oferują komfort i wygodę, podobne do tych, które znajdujemy w tradycyjnych domkach. Mogą mieć prawdziwe łóżka, prywatne łazienki, klimatyzację, telewizor, wifi i inne tego typu udogodnienia.
  • Domek na wodzie. Domek na wodzie w górach to unikalne doświadczenie, które pozwala cieszyć się zarówno pięknem górskich krajobrazów, jak i urokami wody. To specjalnie zaprojektowane domki, które są usytuowane są na jeziorach lub rzekach, tworząc wyjątkową atmosferę bliskości wody.
domki w górach
Fot. Vegan House

Domki w górach na każdą okazję – jak wybrać odpowiednie?

Jak dopasować rodzaj domku w górach dla siebie? Jeśli szukacie romantycznego domku na wyjazd we dwoje, to sprawdźcie urocze, niewielkie domki z przytulnym wnętrzem, kominkiem, wanną z hydromasażem i prywatnym tarasem z widokiem na góry.

Jeśli interesuje wam rodzinny domek na wakacje z dziećmi, to zdecydowanie lepiej sprawdzą się większe domki. Najlepiej jeśli będą posiadać przestronne pokoje i dodatkowe udogodnienia, takie jak plac zabaw, boisko do gry lub miejsce na ognisko.

Jeśli zaś jesteście miłośnikami połączenia gór i wodnych krajobrazów, wybierzcie domek na wodzie. To idealna opcja dla Was, jeśli jesteście wędkarzami, lubicie pływać, czy uprawiać sporty wodne. Nie mniej zadowoleni będziecie, jeśli pragniecie po prostu unikalnego i spokojnego doświadczenia w harmonii z naturą.

domki w górach
Fot. Rogate Domki

I wreszcie, jeśli szukacie wyjątkowego doświadczenia i pobytu pełnego komfortu, wybierzcie luksusowe domki lub glamping. Mogą one oferować ekskluzywne wyposażenie, takie jak prywatne spa, sauny, baseny i panoramiczne widoki na góry. To idealny wybór na wyjątkową okazję, jak jubileusz, wyjazd poślubny czy celebrację ważnego wydarzenia.

Niezależnie jednak od rodzaju domku, wyjazd do domku w góry to doskonała opcja dla miłośników przyrody, aktywnego wypoczynku, relaksu i oderwania się od codziennego zgiełku.

domki w górach
fot. Owczarnia Tatry

 

Artykuł powstał we współpracy z AlohaCamp.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Radosny Dzień Błota z Fundacją Ludzie z Natury. Bawili się i dzieci, dorośli

Skarżyska Fundacja Ludzie z Natury zaprosiła do celebrowania Międzynarodowego Dnia Błota. Dzieci specjalnie nie trzeba było namawiać, a i dorośli się skusili.

Fundacja Ludzie z Natury zaprasza na Dzień Błota 2024:

Wspólnie świętujmy Dzień Błota w rytmach bębnów!

Międzynarodowy Dzień Błota obchodzony jest 29 czerwca. Z tej okazji Fundacja Ludzie z Natury zorganizowała błotniste bajorko i zaprosiła do niego wszystkich chętnych.

W błocie dominowały dzieci, ale znaleźli się też dorośli, którzy odważyli się do niego wejść. Niektórzy, chcąc nie chcąc, musieli, aby nadążać za swoimi pociechami.

Celebrujemy dziś Dzień Błota. To dość spontaniczna akcja i dobra okazja dla dzieci i dorosłych, żeby potaplać się w błocie, nie przejmować się brudem, a jednocześnie pobyć wspólnie na łonie natury. Zaproponowaliśmy dzieciakom różne zabawy, gdzie każdy może podejść i robić, co chce. Zabawy nie są animowane, każdy może samodzielnie decydować, jak się bawić, zgodnie z ideą swobodnej zabawy.Agata Klimek, wiceprezeska Fundacji Ludzie z Natury

Tak więc nie tylko błoto było atrakcją tego wieczoru. Dzieci mogły robić laleczki z włóczki i siana, mandale z szyszek i gałęzi oraz lepić błotne twarze na drzewie. Atrakcją była też błotna kuchnia.

Po błotnym szaleństwie uczestnicy myli się pod kurtyną wodną i już czyści zasiadali wokół ogniska, gdzie czekał poczęstunek.

Wydarzenie wsparli Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji oraz firma Klimek Nieruchomości.

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Zginęli w drodze ze Skarżyska do wolności

Masowa mogiła i pomnik w Sanoku (2023 r.); fot. Piotr Paszkiewicz

Miejsc, gdzie mieszkańcy Skarżyska-Kamiennej masowo tracili życie podczas II wojny światowej, jest mnóstwo. Są takie w Skarżysku, a wiele jest też poza naszym miastem. Jednym z nich jest góra Gruszka w Bieszczadach.

Po wybuchu II wojny światowej i klęsce polskiej obrony we wrześniu 1939 r. wielu ochotników z całego kraju zdążało w kierunku Podkarpacia, żeby przekroczyć zieloną granicę z Węgrami i następnie zmierzać na Zachód w celu dołączenia do formowanej polskiej armii we Francji. Wśród nich byli żołnierze, podoficerowie i oficerowie Wojska Polskiego, członkowie organizacji paramilitarnych, przedstawiciele różnych zawodów i warstw społecznych.

Z nadzieją na wolność

Przybywali na południowe pogranicze zazwyczaj bez rozeznania w terenie, a prócz przeciwności topograficznych napotykali na trudne warunki pogodowe panujące zimą 1939/1940. Ponadto, poruszając się w tym regionie, byli narażeni na zatrzymanie przez patrole Wehrmachtu, straży granicznej czy żandarmerii oraz natrafiali na nieprzyjaźnie nastawioną ludność ukraińską, donoszącą władzom niemieckim o przemieszczających się obcych osobach.

Z drugiej strony tzw. „turyści Sikorskiego” mogli liczyć na pomoc udzielaną przez Polaków zamieszkujących w tym rejonie. Dotyczy to zarówno Sanoka, jak i też miejscowości i wsi już na szlaku w pobliżu linii granicznej. Przybyłym zewsząd Polski zapewniano zakwaterowanie, udzielano wskazówek, ostrzegano przed zagrożeniem, a także organizowano trasy dalszego przerzutu, zapewniając przewodników znających teren.

O tym jak masowe było to zjawisko, świadczy zaistnienie w okolicach Sanoka określenia „węgiernicy” odnoszącego się do ludzi mających zamiar wydostania się z okupowanej ojczyzny i przejścia na terytorium kraju sąsiadującego od strony południowej.

Tragiczny kres wędrówki

Nie wszystkim z nich jednak udało się szczęśliwie przedostać przez granicę z Węgrami. W rezultacie wpadek, nieznajomości terenu, nieostrożnego zachowania czy zwykłego niepowodzenia spora liczba usiłujących przebyć trasę dostała się w ręce niemieckich władz okupacyjnych.

Po zatrzymaniu najczęściej trafiali do więzienia w Sanoku, w którym stan ilościowy aresztowanych od jesieni do pierwszej połowy 1940 r. przyrastał w zastraszającym tempie, przekraczając około trzykrotnie przyjętą normę dla tej placówki, wynoszącą 220 osób (np. na dzień 1 maja 1940 r. było w nim 608 osób, w tym 590 mężczyzn i 18 kobiet). A przecież równolegle od marca 1940 r. wywożono z tego zakładu transporty więźniów do Tarnowa i Krakowa „na rozprawy”, nie licząc zakatowanych w śledztwie i rozstrzelanych na sanockim cmentarzu żydowskim na Kiczurach.

Okupanci podjęli wówczas działania zmierzające do zredukowania liczby osadzonych. Dla wielu z zatrzymanych oznaczało to kres ich wędrówki, i to nie tylko tej wojennej, ale i życiowej.

Na początku czerwca 1940 r. w sprawnie przeprowadzonym toku postępowania Niemcy błyskawicznie wykonali wobec uwięzionych czynności, tylko z nazwy określane mianem procesu sądowego, przy czym stawiany im zarzut sformułowano jako usiłowanie nielegalnego przekroczenia granicy w celu dołączenia do legionów polskich. Następnie Sąd Specjalny wydawał wobec oskarżonych wyroki w postaci kary śmierci, zaś skazanych informowano, iż Generalny Gubernator Hans Frank nie skorzystał z prawa łaski wobec nich.

Zginęli pod Gruszką, spoczęli w Sanoku

Po ogłoszeniu wyroków skazańcy spędzili ostatnie godziny na terenie więzienia w zbiorczej celi. Nocą 5/6 lipca 1940 r. byli wyprowadzani na dziedziniec, gdzie skutych umieszczano na pokładach ciężarówek. Przyjmuje się, że w kilku turach wywieziono wówczas z Sanoka 113 osób, z których jeden człowiek, Jan Schaller, zdołał zbiec podczas transportu.

Pozostałych, po przejechaniu niespełna 15 km na południe, doprowadzono w zalesiony teren na stoku szczytu Gruszka o wysokości 583 m n.p.m., położonej powyżej wsi Tarnawa Górna. Tam dokonywano rozstrzelania przywiezionych ludzi, których pogrzebano w uprzednio wykopanych dołach.

Upamiętnienie na górze Gruszka (2017 r.); fot. Piotr Paszkiewicz

W księdze więźniów każdorazowo przy zamordowanym skazańcu jako przyczynę opuszczenia więzienia wpisano samobójstwo. Mimo prób utajnienia aktu samej egzekucji oraz zamaskowania miejsca zbrodni, fakt jej popełnienia oraz lokalizacja były znane tamtejszej ludności.

Już po zakończeniu wojny ekshumowano ciała ofiar, które pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu w Sanoku, gdzie postawiono pomnik, uwieczniając na nim tożsamość rozstrzelanych, a ich nazwiska wypisane są również tuż obok na mauzoleum ofiar II wojny światowej. Monument ich upamiętniający ustawiono także w miejscu samej kaźni w ostępach leśnych. W obu lokalizacjach od lat corocznie odbywają się uroczystości rocznicowe, dzięki którym pielęgnowana jest pamięć o masowej zbrodni i osobach pozbawionych w niej życia.

Masowa mogiła i pomnik w Sanoku (2023 r.); fot. Piotr Paszkiewicz

Przytoczona opowieść tej historii z 1940 r. to tylko skrótowy zapis jej przebiegu. Szczegółów można dowiedzieć się m.in. z kart dedykowanej temu wydarzeniu literatury, a także z opracowania dostępnego w zasobach Wikipedii pod hasłem „Egzekucja na górze Gruszka” na stronie https://pl.wikipedia.org/wiki/Egzekucja_na_g%C3%B3rze_Gruszka).

Skarżyszczanie wśród ofiar na górze Gruszka

Wśród ofiar egzekucji pod Gruszką są też trzej mieszkańcy Skarżyska-Kamiennej. Stąd też prośba środowisk chcących utrwalić pamięć tego wydarzenia o dostarczenie jak najwięcej informacji. Nie tylko, zresztą, chcących utrwalić

Czytający niniejszy artykuł zapewne mogą zastanawiać się, dlaczego jest adresowany akurat do odbiorców w Państwa okolicach. Otóż wciąż nie w pełni znane są życiorysy ludzi będących ofiarami tej zbrodni. Często wiedza o nich ogranicza się jedynie do treści zapisu w księdze więźniów. Zależy nam bardzo, aby zebrać jak najwięcej informacji o losach zamordowanych na górze Gruszka, o kolejach ich życia zarówno w latach przed 1939 rokiem, jak i już w trakcie wojennej tułaczki. Wdzięczni bylibyśmy także za udostępnienie fotografii portretujących oraz wszelkich świadectw dotyczących tych osób. Pragniemy też wiedzieć, czy zostali uhonorowani w miejscach swojego pochodzenia (np. na grobach rodzinnych czy tablicach pamiątkowych). Jako organizatorzy uroczystości w Sanoku i na miejscu egzekucji chcemy o każdej ze 112 ofiar opowiedzieć uczestnikom obchodów, w szczególności młodzieży. Bylibyśmy też zaszczyceni, gdyby w rocznicach egzekucji w dniu 5 lipca uczestniczyli krewni i bliscy zamordowanych lub przedstawiciele ich rodzinnych stron.Piotr Paszkiewicz
Organizatorzy zapraszają na tegoroczną uroczystość upamiętniającą rozstrzelania na górze Gruszka

Ofiarami egzekucji na Gruszce związanymi ze Skarżyskiem-Kamienną i okolicami są:

Kazimierz Bielnicki

Urodzony 30 marca 1898 r., syn Stanisława i Jadwigi z domu Mickiewicz (lub Miśkiewicz wg. innego źródła), zamieszkały w Skarżysku-Kamiennej, adwokat,

Antoni Norbert Łazarczyk

Urodzony 5 czerwca 1902 r. lub 31 października 1903 r. (18.10.1903 r. wg kalendarza juliańskiego), syn Józefa i Marianny z domu Czernichowskiej (lub Czernikowskiej), zamieszkały w Skarżysku-Kamiennej, adwokat.

Obaj zostali osadzeni w więzieniu w Sanoku 23 listopada 1939 r. o godz. 17.

Jan Antoni Winerowicz

Urodzony 12 czerwca 1903 r., syn Stanisława i Franciszki z domu Tusiewicz, zamieszkały w Skarżysku-Kamiennej, ul. Podjazdowa 5, urzędnik.

On trafił do sanockiego więzienia 9 grudnia 1939 r. o godz. 17.

Jeżeli ktokolwiek z naszych czytelników chciałby podzielić się informacjami o ludziach, których pozbawiono życia na Gruszce w 1940 r. lub o osobach powiązanych z ich losem, zachęcamy do kontaktu korespondencyjnego:

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej – Koło w Sanoku, ul. Rynek 17, 38-500 Sanok lub przez email: gruszka1940@o2.pl lub telefonicznie (na prośbę zainteresowanych redakcja ProSkarżysko udostępni numer telefonu).

Pierwszych dodatkowych informacji udzielił nam Krzysztof Zemeła, historyk, członek PTH Oddziału Skarżysko-Kamienna, były dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Skarżysku, za co dziękujemy.

 

W imieniu Koła ŚŻZAK w Sanoku:

Piotr Paszkiewicz – inicjator i główny twórca tego tekstu, redaktor Wikipedii, współpracownik Tygodnika Sanockiego, autor książki pt. „Związani z Sanokiem i powstaniem styczniowym” (wyd. 2023 r.).

Krystyna Chowaniec – nauczyciel historyk, harcmistrzyni ZHP, działaczka społeczna, honorowa obywatelka Sanoka, autorka publikacji historycznych, w tym opracowania „Trasa kurierska ZWZ-AK kryptonim ‘Las’. Wspomnienia, relacje, opracowania” (wyd. 2022 r.), do 2023 r. prezes koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Sanoku.

Jolanta Smyczyńska – nauczyciel bibliotekarz Zespołu Szkół nr 5 im. Ignacego Łukasiewicza w Sanoku, od 2023 r. prezes koła ŚZŻAK w Sanoku.

 

 

 

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Społeczny Ogród Spotkań Na Polu u Kopra zaprasza

Słyszeliście kiedyś o społecznych ogrodach? Jeśli chcecie zobaczyć, jak taki ogród funkcjonuje, to zapraszamy do Suchedniowa do nowopowstałego Ogrodu Spotkań!

Fundacja Ludzie z Natury ze Skarżyska-Kamiennej od października 2022 do czerwca 2023 roku organizowała spotkania związane z ekologiczną uprawą roślin oraz powtórnym wykorzystaniem surowców.

Warsztaty te prowadzone były przez Monikę Szulik, znaną wielu Wam z gospodarstwa permakulturowego Na Polu u Kopra w Suchedniowie. Uczestnicy wraz z ekspertką stworzyli przez ostatnie miesiące Ogród Spotkań, który jest otwarty w określone dni.

Ogród Spotkań jest wspaniałą alternatywą dla osób, które nie mają działki, a chciałyby uprawiać warzywa. Dodatkową wartością uczestnictwa w naszym projekcie jest zapoznanie się z innymi osobami, które również interesują się ekologią i uprawą roślin. Przez ostatnie dziesięć miesięcy udało się nam stworzyć wokół Ogrodu zgraną grupę mieszkańców zarówno z Suchedniowa jak i ze Skarżyska.Agata Klimek, członkini Fundacji Ludzie z Natury

Chcesz dowiedzieć się więcej? Chętnych zapraszamy do kontaktu mailowego ludzieznatury@gmail.com.

Ogród spotkań jest projektem Fundacji Ludzie z Natury finansowanym w ramach programu Fundacji Orlen „Moje miejsce na Ziemi” V edycja.

Zdjęcia: Fundacja Ludzie z Natury

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Robot sprzątający – na co zwrócić uwagę podczas zakupu?

jaki robot sprzątający
Jaki robot sprzątający wybrać?

Wiele osób nie przepada za sprzątaniem. Na szczęście istnieją roboty sprzątające, które mogą znacząco ułatwić nam tę czynność. Sprawdź, czym się kierować przy zakupie najlepszego urządzenia!

Robot sprzątający – dlaczego warto?

Jeśli zastanawiasz się, czy warto zdecydować się na zakup robota sprzątającego, odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! Niezależnie od tego, czy masz małe mieszkanie, czy duży dom, to praktyczne urządzenie bez wątpienia ułatwi Ci codzienne funkcjonowanie. Do najważniejszych zalet robotów sprzątających należą:

  • Oszczędność czasu – dzięki robotowi sprzątającemu nie musimy tracić czasu na regularne sprzątanie i możemy poświęcić go na inne ważne zajęcia.
  • Oszczędność energii – sprzątanie może być męczące, zwłaszcza w przypadku dużych domów i mieszkań. Posiadając robota sprzątającego, możemy cieszyć się czystym mieszkaniem bez wysiłku.
  • Prostota obsługi – roboty sprzątające są łatwe i wygodne w użytkowaniu, dzięki czemu z ich obsługą poradzi sobie każdy z nas.

Jaki robot sprzątający wybrać?

Szeroki wybór dostępnych na rynku robotów sprzątających nie ułatwia podjęcia odpowiedniej decyzji zakupowej. Istnieją jednak pewne parametry, którym warto się przyjrzeć, aby wybrać robot sprzątający idealnie dopasowany do własnych potrzeb. Oto najważniejsze aspekty, na które trzeba zwrócić uwagę:

  • Typ urządzenia – na rynku dostępne są roboty odkurzające, mopujące oraz hybrydowe (czyli takie, które zarówno odkurzają, jak i myją podłogi). Wybór konkretnego urządzenia zależy przede wszystkim od naszych osobistych potrzeb. Jeśli chcemy maksymalnie ułatwić sobie sprzątanie domu, najlepszym rozwiązaniem będzie robot hybrydowy.
  • Czas pracy na jednym ładowaniu – to kolejny ważny parametr, któremu warto się przyjrzeć. Optymalny wynik to 60-120 minut, ale na rynku dostępne są także urządzenia, które na jednym ładowaniu mogą pracować powyżej 120 minut. Takie roboty są w stanie jednorazowo posprzątać sporą powierzchnię podłóg, dzięki czemu świetnie sprawdzą się w przypadku dużych mieszkań.
  • Rodzaj stacji dokującej – jeśli zależy nam na dużym komforcie użytkowania urządzenia, warto wybrać robota ze stacją ładująco-czyszczącą, która opróżnia pojemnik z zebranymi zanieczyszczeniami.
  • Funkcje dodatkowe – roboty sprzątające mogą być wyposażone w różnorodne funkcje dodatkowe, które zwiększają wygodę użytkowania urządzenia. Można tutaj wymienić np. obsługę za pomocą aplikacji na smartfona, inteligentne czujniki rozpoznające przeszkody czy czujnik uskoku terenu (przydatny, jeśli mamy w domu schody). Przed podjęciem decyzji o zakupie konkretnego urządzenia warto zastanowić się, jakie funkcje będą nam potrzebne.

 

Artykuł powstał we współpracy z MasMedia

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Zielona woda i czerwona flaga! Inauguracja sezonu na zalewie Rejów w Skarżysku z zakazem kąpieli

Rozpoczyna się sezon na kąpielisku na zalewie Rejów w Skarżysku-Kamiennej. Władze miasta zapewniły ratownika, ale jednocześnie wprowadzony został zakaz kąpieli z powodu złej jakości wody.

Lato przywitało nas wysokimi temperaturami i pierwszy letni weekend fajnie byłoby spędzić nad wodą. Niestety, lepiej wybrać inny zalew niż skarżyski Rejów. Tu trzeba będzie siedzieć na brzegu, bo woda stanowi zagrożenie dla zdrowia i jest zakaz kąpieli. Nad wodą wisi czerwona flaga.

Zanieczyszczona woda w Rejowie to nie nowość. Problem ten pojawia się od lat. Powodem są glony. Te pojawiają się z powodu zanieczyszczeń, jakie dostają się do zalewu zasilająca go rzeką Kamionką. Do niej trafiają ścieki i w efekcie lądują w zalewie.

W 2023 roku problem pojawił się szybko i w efekcie już na starcie sezonu, 21 czerwca 2023 roku, decyzją Sanepidu wprowadzono zakaz kąpieli ze względu na zagrożenie dla zdrowia. To może być wywołane przez obecne w wodzie glony sinice, które są toksyczne w tak dużych ilościach.

Tak wyglądała woda w zalewie Rejów przy tamie jeszcze kilka dni temu; fot. Wody Polskie

Paradoksem jest to, że właśnie teraz, od 24 czerwca, na kąpielisku miejskim, czyli od strony torów kolejowych, ma być ratownik. Wychodzi na to, że będzie pilnował nie, żeby nikt się nie utopił, ale żeby nikt do wody nie wchodził.

Stanem zainteresowało się Takim stanem rzeczy, czytaj wody, zainteresowało się też założone niedawno w Skarżysku Stowarzyszenie Nasz Rejów. Przyrodnicy i miłośnicy Rejowa w nim zrzeszeni również podejmują działania. Poinformowali Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, któremu podlega zbiornik.

Jak poinformowały Wody Polskie na Facebooku, dokonano oględzin zbiornika Rejów oraz potencjalnych źródeł zanieczyszczenia: oczyszczalni ścieków w Suchedniowie i w miejscowości Kamionka, w gminie Łączna. Wody Polskie zapewniają, że sytuacja jest monitorowana, a stan wody uległ poprawie.

Dalsze decyzje co do zakazu kąpieli zostaną podjęte po weekendzie, w poniedziałek 26 czerwca.

Mimo złej jakości wody chętni do kąpieli są
REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Rowery miejskie w Skarżysku już jeżdżą. Na mieście jest pięć stacji-wypożyczalni Roovee Park

Wypożyczalnia rowerów miejskich w Skarżysku-Kamiennej już wystartowała. Na użytkowników czeka 75 rowerów w pięciu stacjach. Są rowery dla dzieci, dla dorosłych oraz riksze.

Dziś, czyli 23 czerwca 2023 roku, rozpoczęły się wakacje. Jest to też pierwszy dzień działalności wypożyczalni rowerów miejskich w Skarżysku-Kamiennej. Czas wolny od nauki będzie więc można spędzić na przejażdżkach po mieście i gdzie tylko dusza zapragnie.

Rozpoczął się już sezon 2025 rowerów miejskich w Skarżysku:

Będzie więcej stacji? Rozpoczął się nowy sezon rowerów miejskich w Skarżysku

 

Rowery miejskie w Skarżysku – gdzie i jakie?

W Skarżysku-Kamiennej do dyspozycji jest 75 rowerów. Zdecydowana większość to standardowe rowery (wyposażone w koszyk na kierownicy), ale są też rowery dziecięce oraz rowery typu riksza.

Rowery miejskie w Skarżysku są ustawione w pięciu stacjach Roovee Park:

  • Sikorskiego – koło urzędu miasta
  • Sienkiewicza – koło hali MCSiR
  • Niepodległości – na pętli autobusowej koło DH Stempo
  • Rynek – koło targowiska na Dolnej Kamiennej
  • Wioślarska – przed bramą wjazdową na stadion Granatu

Rowery miejskie w Skarżysku – jak używać?

Rowery miejskie w Skarżysku obsługuje firma Roovee, więc to system tej firmy jest wykorzystany do obsługi rowerów.

Aby móc pojechać skarżyskim rowerem miejskim, można wybrać jeden z dwóch sposobów:

  • zainstalować aplikację Roovee i założyć konto
  • bez aplikacji – wejść na stronę https://my.roovee.eu/signin i postępować zgodnie z instrukcją

Przed jazdą trzeba zasilić konto i musi być na nim min. 10 złotych. Potem należy zeskanować kod QR z roweru (z kierownicy lub spod siodełka), blokada na tylnym kole się zwolni i już można jechać. Po zakończeniu jazdy należy odstawić rower do stacji  i zamknąć blokadę.

Rowery miejskie w Skarżysku można wykorzystać do kręcenia kilometrów w rywalizacji Rowerowa Stolica Polski 2023:

Rusza Rowerowa Stolica Polski 2023. Skarżysko znów rywalizuje!

Rowery miejskie w Skarżysku – ile kosztuje używanie?

UWAGA! Od momentu publikacji tekstu nastąpiły zmiany w cenniku. Poniżej aktualne.

Rowery Miejskie w Skarżysku są generalnie płatne. Darmowych jest pierwszych 10 minut. Każda kolejna minuta kosztuje 5 groszy. Tak więc:

  • pierwsza godzina jazdy kosztuje 2,50 PLN
  • każda kolejna godzina – 3,00 PLN

Inne opłaty:

  • depozyt inicjalny (do wykorzystania na przejazdy z możliwością zwrotu) – 20 złotych
  • Minimalny stan środków pozwalający na uruchomienie przejazdu – 20 złotych
  • Opłata dodatkowa za pozostawienie roweru poza strefą Roovee Park – 20 złotych
  • Bonus za odstawienie roweru stojącego poza strefą Roovee Park do strefy Roovee Park – 5 złotych
  • pozostawienie roweru poza obszarem funkcjonowania systemu do 5 km – 200 złotych
  • pozostawienie roweru poza obszarem funkcjonowania systemu powyżej 5 km – 5000 złotych

Rowery miejskie w Skarżysku – dodatkowe informacje

Przy każdej stacji rowerowej znajduje się tablica z podstawowymi informacjami, a więcej informacji jest na stronie https://rms.bike/.

Wypożyczalnia rowerów miejskich w Skarżysku to część większej inwestycji transportowej. W sumie składają się na nią:

  • przebudowa wiaduktu nad torami
  • zakup nowych autobusów komunikacji miejskiej
  • system informacji na przystankach komunikacji miejskiej
  • wypożyczalnia rowerów miejskich

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Strzelnica w Łącznej zaprasza. Dzień otwarty cieszył się ogromnym zainteresowaniem

Strzelnica w Łącznej to idealne miejsce dla wszystkich, którzy chcą sprawdzić oko lub własną broń. Świętokrzyski Klub Strzelecki zaprosił na dzień otwarty, aby zarazić bakcylem strzelectwa jeszcze więcej osób. I dużo osób skorzystało.

Strzelnica w Łącznej w Powiecie Skarżyskim to obiekt położony w bardzo malowniczym miejscu, tuż przy drodze serwisowej biegnącej wzdłuż trasy ekspresowej S7. Z wysoko położnego punktu rozciągają się piękne widoki na okolicę.

Te jednak nie są głównym punktem zainteresowania użytkowników. Ci zdecydowanie wolą patrzeć przez celownik do tarczy i celować w sam jej środek.

Strzelnica w Łącznej zaprasza wszystkich chętnych, którzy chcieliby postrzelać, zarówno nowicjuszy, jak i zaawansowanych, zarówno posiadaczy broni, jak i tych, którzy jej nie mają. Na miejsca do użytku są różne rodzaje broni krótkiej i długiej.

Na strzelnicę zaprasza jej właściciel i prezes Świętokrzyskiego Klubu Strzeleckiego Karol Piwowarczyk:

Nasza strzelnica jest dla wszystkich chętnych. Zapraszamy posiadaczy własnej broni oraz tych, którzy jej nie mają. Ci drudzy, chcący postrzelać, w ramach usługi otrzymują pełny instruktaż. Nikt u nas nie jest pozostawiony samemu sobie. Młodzież do lat 18 też jest na naszej strzelnicy mile widziana, ale oczywiście pod opieką dorosłych. Zapraszamy też osoby zainteresowane zrobieniem pozwolenia na własną bron kolekcjonerską. W przyszłości nie wykluczamy otwarcia sekcji strzeleckiej, jeśli będzie zainteresowanie. Mamy swoją stronę z systemem rezerwacji, infolinię, Facebooka, maila. Możliwości kontaktu jest dużo. Zachęcamy!Karol Piwowarczyk

Strona strzelnicy w Łącznej: https://strzelnicawlacznej.pl/

Sposobem na zachętę był dzień otwarty, który odbył się w czerwcu 2023 roku. Z zaproszenia skorzystało dużo osób, w tym sporo młodzieży. Do stanowisk strzelniczych ustawiała się spora kolejka, ale każdy dostał swoją szansę sprawdzenia się.

Gospodarze przygotowali grill z poczęstunkiem, pogoda była idealna, więc wszyscy opuszczali obiekt zadowoleni, szczególnie jeśli mieli na koncie dużo „dziesiątek”.

 

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Krok ku elektryfikacji linii kolejowej nr 25 ze Skarżyska do Tomaszowa Mazowieckiego. Podpisano umowę na projekt

Samorządowcy i kolejarze podpisali umowę na opracowanie projektu elektryfikacji odcinka linii kolejowej nr 25 łączącej Skarżysko-Kamienną i Tomaszów Mazowiecki.

Linia kolejowa nr 25 łączy Dębicą z Łodzią Kaliską. Jest częściowo zelektryfikowana, a częściowo nie. I właśnie do elektryfikacji części brakującego odcinka przymierzają się kolejarze wraz z samorządowcami.

W poniedziałek, 19 czerwca 2023 roku, na peronie w Skarżysku, tuż przy zabytkowym parowozie Pt47-13, stanęła ławeczka, a obok niej zjawili się kolejarze, samorządowcy oraz parlamentarzyści.

Doszło do podpisania umowy na wykonanie projektu elektryfikacji LK 25 na dwóch odcinkach:

  • Tomaszów Mazowiecki – Opoczno
  • Wąsosz Konecki – Skarżysko-Kamienna

Razem mają one długość 58 km. Koszt dokumentacji to ok. 40 milionów złotych, a środki pochodzić będą między innymi z programu Kolej+.

Dodatkowo PKP PLK wykona dokumentację projektową na elektryfikację odcinka Opoczno – Wąsosz Konecki z łącznicami, w tym ze szprychą do Centralnego Portu Komunikacyjnego. W tym przypadku koszt to ok. 150 milionów złotych.

Koszt opracowania dokumentacji dla całości odcinka Tomaszów – Skarżysko będzie kosztował ok. 200 milionów  złotych, z czego część będzie pochodzić z programu Kolej+.

Po elektryfikacji linii pociągi osobowe będą mogły rozwijać prędkość 120 km/h, a towarowe – 80 km/h. Czas przejazdu pociągów regionalnych z Tomaszowa Mazowieckiego do Skarżyska-Kamiennej wyniesie ok. 100 minut.

Uczestnicy wydarzenie nie podali jednak dokładnej daty, kiedy elektryfikacja tych odcinków stanie się faktem, Teoretycznie pogram Kolej+ zakłada wykonanie przewidzianych inwestycji do 2029 roku.

Umowę podpisali Piotr Majerczak, Członek Zarządu PKP PLK i dyrektor ds. utrzymania infrastruktury oraz Marszałek Województwa Świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski. Obaj, wraz z posłanką Agatą Wojtyszek i innymi parlamentarzystami, wyrazili zadowolenie z takiego kroku. Szczególnie usatysfakcjonowany był Andrzej Bętkowski, skarżyszczanin, który pochodzi z kolejarskiej rodziny.

„Program Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej Kolej Plus  do 2029 r.” zaplanowano do realizacji do 2029 roku. Jego realizacja wpłynie na poprawę warunków życia mieszkańców i wzrost atrakcyjności wielu regionów. Będący jest wart 13,2 miliarda złotych, w tym 11,2 mld zł stanowią środki budżetu państwa i ok. 2 mld środki jednostek samorządu terytorialnego.

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

Mastersi rzucali i miotali na medal! Nasi lekkoatleci weterani na podium mistrzostw Polski w wielobojach rzutowych

Halina Ślęzak siedzi druga od lewej; fot. archiwum prywatne

Kolejna impreza mistrzowska w lekkoatletyce masters i kolejne medale naszych sportowców. Tym razem mastersi z Powiatu Skarżyskiego wystąpili w konkurencjach rzutowych.

Sportowcy ze Skarżyska-Kamiennej i okolic, Bliżyna i Suchedniowa, przyzwyczaili nas do tego, że z każdej imprezy sportowej wracają z medalami i dobrymi miejscami. Tym razem pojechali na w Mistrzostwa Polski Masters w Pięcioboju Klasycznym, Pięciobojach: Rzutowym i Ciężarkowym oraz Trójboju Sprinterskim, które odbyły się w Toruniu.

Po rywalizacji w lekkoatletycznych mistrzostwach Polski i mistrzostwach świata w marcu 2023 roku nasza ekipa teraz wybrała rywalizację w rzutach i efekt to ponownie bardzo dobre wyniki.

Złoto zdobyła Halina Ślęzak z Bliżyna w pięcioboju rzutowym.

Skarżyszczanin Grzegorz Mirkowski w tej konkurencji zdobył srebrny medal, a w trójboju ciężarkowym wzbogacił swój dorobek o medal brązowy.

Grzegorz Mirkowski pierwszy z lewej; fot. archiwum prywatne

Suchedniowianin Zdzisław Włodarczyk w pierwszej z konkurencji zajął piąte, a w drugiej – czwarte miejsce.

Tym razem z powodów zdrowotnych w zawodach nie wystartowała specjalizująca się w konkurencjach rzutowych skarżyszczanka Czesława Stępniewska.

Wyniki naszych sportowców:

Pięciobój rzutowy – młot, kula, dysk, oszczep, ciężarek

Halina Ślęzak – 1. miejsce

Grzegorz Mirkowski – 2. miejsce

Zdzisław Włodarczyk – 5. miejsce

Trójbój ciężarkowy

Grzegorz Mirkowski – 3. miejsce

Zdzisław Włodarczyk – 4. miejsce

Gratulacje!

REKLAMA
R-PRO - budowa domów - Świętokrzyskie - Mazowiecke

POSTAWISZ PRO KAWĘ?

Podoba Ci się to, co robimy na ProSkarżysko? Więc może postawisz nam kawę? Dziękujemy! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NAJNOWSZE

Pogoda i smog - Skarżysko-Kamienna

NAJPOPULARNIEJSZE