Czy byli już Państwo w Strefie Lokalnej Aktywności Społecznej (Strefa LAS) w Skarżysku-Kamiennej? Jest to miejsce, które od października 2023 roku prowadzi Fundacja Ludzie z Natury. Jest to miejsce otwarte dla każdego, niezależnie od wieku, gdzie można wspólnie spędzać czas, brać udział w warsztatach i rozwijać swoje pasje.
Strefa LAS znajduje się przy ul. 1 Maja 124, a nowe godziny otwarcia zostały dostosowane do potrzeb mieszkańców, by jak najwięcej osób mogło z niej skorzystać.
Nowe godziny otwarcia Strefy LAS:
Wtorek: 14.00 – 20.00
Środa: 14.00 – 20.00
Czwartek: 11.00 – 20.00
Piątek: 11.00 – 15.00
Nowe godziny otwarcia sprawiają, że Strefa LAS jest dostępna dla lokalnej społeczności zarówno w godzinach przedpołudniowych jak i popołudniowych.
Strefa Lokalnej Aktywności Społecznej – Strefa LAS – nowe godziny otwarcia
Czym jest Strefa LAS?
Strefa LAS w Skarżysku to przytulna przestrzeń, w której mieszkańcy Skarżyska mogą spotykać się, odpoczywać, korzystać z aneksu kuchennego, a przede wszystkim brać udział w bezpłatnych warsztatach i zajęciach. Miejsce to promuje integrację międzypokoleniową i otwartość dla wszystkich, bez względu na wiek czy zainteresowania. Przestrzeń ta jest pozbawiona nadmiernych bodźców. Przeważają naturalne, stonowane kolory, dzięki czemu miejsce te jest również przyjazne dla osób z zespołem Aspergera albo z autyzmem.
Zajęcia w Strefie LAS
Oferta Strefy LAS obejmuje różnorodne warsztaty, które są idealne zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. Wszystkie oferowane spotkania są bezpłatne, prowadzone przez wolontariuszy. Regularnie odbywają się tu m.in.:
Warsztaty z gliny – dla osób, które chcą spróbować swoich sił w tworzeniu rękodzieła z gliny.
Klub rodzica – dedykowany rodzicom i opiekunom z małymi dziećmi, zapewniając przestrzeń do rozmów, wymiany doświadczeń i zabawy z maluszkami.
Pirografia – zajęcia artystyczne z wypalania obrazów na drewnie, które rozwijają kreatywność i precyzję.
Plan zajęć Strefy Lokalnej Aktywności Społecznej – Strefy LAS w Skarżysku-Kamiennej
Strefa Wymiany Dóbr
Strefa LAS to także miejsce, gdzie promowana jest ekologia i odpowiedzialna konsumpcja. Funkcjonuje tu Strefa Wymiany Dóbr, gdzie można wymieniać zabawki, gry, ubrania oraz książki. To doskonała okazja, by dać drugie życie przedmiotom, które mogą posłużyć innym i wprowadzić do domowego użytku coś nowego.
Miejsce przyjazne każdemu
Strefa LAS, zarządzana przez Fundację Ludzie z Natury, to przestrzeń bez barier, otwarta także dla osób z niepełnosprawnościami. Dla tych, którzy chcą się zaangażować, istnieje możliwość współpracy w formie wolontariatu, na przykład poprzez asystowanie starszym mieszkańcom lub pomoc w organizacji warsztatów.
Strefa LAS to dla mnie miejsce, gdzie mogę się zrelaksować, spotkać z innymi mieszkańcami i spędzić czas twórczo. Uwielbiam warsztaty z gliny – to świetny sposób na oderwanie się od codziennych obowiązków. To miejsce naprawdę integruje naszą społeczność, a każda wizyta przynosi coś nowego i inspirującego.Anna, jedna z regularnych odwiedzających Strefę LAS
Zapraszamy wszystkich do odwiedzenia Strefy LAS przy ul. 1 Maja 124. To miejsce pełne życia, kreatywności i możliwości nawiązania nowych relacji. Nie przegap tej wyjątkowej okazji, by stać się częścią lokalnej społeczności!
Strefa Lokalnej Aktywności Społecznej – „Strefa LAS” jest projektem Fundacji Ludzie z Natury finansowanym ze środków „Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego” w ramach Rządowego Programu „Fundusz Inicjatyw Obywatelskich Na Lata 2021-2030 NOWEFIO – Edycja 2023”.
Strefa LAS - Strefa Lokalnej Aktywności Społecznej - Skarżysko-Kamienna
Pomoc dla Marcina Połczyńskiego nie ustaje. Tym razem skarżyszczanina, który walczy o powrót do zdrowia, wspierają jego przyjaciele motocykliści oraz muzycy. Razem z nimi, mamy nadzieję, mnóstwo miłośników dobrej muzyki i jednocześnie ludzie, którzy nie przechodzą obojętnie obok człowieka w potrzebie.
Marcin Połczyński, mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej, uległ wypadkowi. Jest w ciężkim stanie i choć lekarze nie mają na razie dobrych wieści, to on mocno walczy o zdrowie. Jego bliscy i znajomi również się nie poddają.
Tym razem do walki o zdrowie Marcina włącza się jego motocyklowa brać – klub Road Runners MC World – i zaprasza na Koncert dla Koksa, bo taką ksywkę ma Marcin Połczyński
Na scenie klubu muzycznego Semafor w Skarżysku-Kamiennej wystąpią:
Renegady Tribute Band – gwiazda wieczoru – zespół, który gra muzykę Rage Against the Machine
Nie Odmawiam – połączenie rocka i punk rocka – zespół pochodzi z Radzynia Podlaskiego
BluesTender – zgodnie z nazwą muzyka bluesowa, ale połączona z rockiem – rodem z Radomia
GuzikOwce – rock z elementami funky i reggae – zespół tworzą muzycy z Radomia
Przemysław Cichoń – Przemek to skarżyszczanin – zagra koncert gitarowy
Imprezę poprowadzi Remigiusz Cichoń, znany skarżyski weterynarz, a także od niedawna trener nowego siatkarskiego klubu Scarnet Remital Skarżysko, a jednocześnie zapalony motocyklista.
Koncert dla Koksa odbędzie się w piątek 27 września 2024 roku w klubie Semafor. Start o godz. 18.00.
Bilet wstępu kosztuje 30 złotych, a cały dochód z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na leczenie Marcina Połczyńskiego.
Zapraszamy!
Zbiórka internetowa dla Marcina Połczyńskiego nadal trwa:
Koncert dla Koksa – koncert charytatywny dla Marcina Połczyńskiego odbędzie się 27 września 2024 roku w klubie muzycznym Semafor w Skarżysku-Kamiennej
Stadion Granatu Skarżysko w bliżej nieokreślonej przeszłości. Być może lata 70. lub 80. XX wieku. W każdym razie kiedyś nie trzeba było się go wstydzić i można było przyjąć na nim takie imprezy jak choćby Tour de Pologne; fot z archiwum klubu
13 września 1990 roku do Skarżyska-Kamiennej zawitał wyścig kolarski Tour de Pologne, jedna a najważniejszych imprez kolarskich w Polsce. To było sportowe święto dla naszego miasta. Jednak zakończyło się nie do końca zgodnie z planem, bo kolarze pojechali nie tam, gdzie trzeba. Jedna z gazet ogólnopolskich napisała, że pojechali w… maliny.
Tour de Pologne, czyli Wyścig dookoła Polski, to obecnie najważniejsza sportowa impreza kolarska w kraju. Należy do czołówki wyścigów wieloetapowych na świecie. Nie ma oczywiście aż takiej rangi co wielka trójka, czyli Tour de France, Giro d’Italia i Vuelta a España, ale ważny jest.
Wówczas, w 1990 roku daleko mu było jeszcze do największych tourów, a i na naszym krajowym podwórku jeszcze „rządził” wyścig Pokoju. Niemniej, impreza z udziałem krajowej czołówki, to nie było byle co! Wystarczy wspomnieć, że trzej najlepsi w końcowej klasyfikacji dostali po Maluchu. Info dla młodszych Czytelników – Maluch, czyli Fiat 126p, to wówczas jeszcze samochodowy obiekt westchnień wielu Polaków.
Tour de Pologne w Skarżysku
Edycja z 1990 roku była 47. edycją Tour de Pologne. Wyścig został rozegrany w pierwszej połowie września tamtego roku. Nasze miasto spotkał zaszczyt bycia gospodarzem siódmego etapu, który prowadził z Dębicy do naszego miasta właśnie. Miał 186 kilometrów i był najdłuższym etapem całej imprezy. Został zaliczony do etapów płaskich.
Metę zlokalizowano na stadionie Granatu i pod tym względem też był wyjątkowym w tej edycji imprezy. Pozostałe kończyły się na ulicach miast. Stadion Granatu był jeszcze w takim stanie, że nie trzeba było się go wstydzić na całą Polskę, jak dziś (patrz: Kartofliska w Skarżysku. O stadionach Ruchu i Granatu głośno na całą Polskę). Być może nawierzchnia stadionowej bieżni była lepsza od nawierzchni ulic (sic!).
Etap z Dębicy do Skarżyska odbył się 13 września 1990 roku i być może ta trzynastka okazał się pechowa…
Jadą! Jadą! Ale zaraz… Gdzie oni jadą???
W Skarżysku zapowiadało się na prawdziwie kolarskie święto. Wszak nie często można zobaczyć u nas najlepszych sportowców w kraju. Skarżyszczanie, którzy przybyli na Rejów, nie nudzili się. Przed przyjazdem kolarzy były liczne atrakcje.
Tak pisało o atmosferze imprezy Słowo Ludu:
Gospodarze w Skarżysku postarali się o bardzo ładną oprawę zakończenia etapu. Kibice nie nudzili się w oczekiwaniu na kolarzy. Oglądali bowiem zawody lekkoatletyczne młodzieży o memoriał Tadeusza Gromskiego, wyścigi kolarskie weteranów Kieleckiego Towarzystwa Cyklistów oraz goszczących na Kielecczyźnie zawodników Bałtyku Ryga. Wszystkim przypadły do gustu także gonitwy najmłodszych kolarzy ze skarżyskich przedszkoli. Były także kiermasze handlowe i loteria fantowa, które cieszyły się sporym zainteresowaniem.
Warto też odnotować, że spikerem imprezy był Włodzimierz Rezner, pochodzący z Kielc świetny dziennikarz sportowy. Po wielu latach, w 2019 roku, znów w takiej roli wystąpił w Skarżysku, podczas Wyścigu Solidarności.
Włodzimierz Rezner
Najważniejsi tego dnia byli oczywiście kolarze. W peletonie byli też cykliści z Kielc, klubu, który wówczas nazywał się Wimar Korona Kielce. W jego składzie jechali wówczas między innymi Tomasz Brożyna i Andrzej Piątek. Kielecki klub był wtedy dumą naszego regionu.
I na ich dobry finisz w Skarżysku liczyli świętokrzyscy sympatycy kolarstwa. Szczególnie że kielecki klub był liderem klasyfikacji drużynowej, a ww. dwaj kieleccy kolarze w czołówce klasyfikacji indywidualnej.
No i kibice się doczekali. Kolarze dotarli do naszego miasta, z impetem wpadli na Rejów od strony Zachodniego. Pomknęli Sportową, potem Wioślarską i… zamiast skręcić na stadion, pojechali dalej w Słoneczną. Nie wszyscy, ale czołówka tak.
Stało się tak, ponieważ organizatorzy niezbyt dobrze zaznaczyli skręt na stadion, a ten na dodatek do łagodnych nie należy, zwłaszcza przy dużych prędkościach, do tego jeszcze na finiszu. Liderzy pojechali więc w… maliny, jak napisało Nasze Słowo w tekście o wymownym tytułu „Kompromitacja”. Przy takich prędkościach kolarze z rozpędu dojechali aż w okolice parkingu za Muzeum Orła Białego.
Etap z metą w Skarżysku wygrał więc dość niepodziewanie Andrzej Maćkowski z Rometu Bydgoszcz. Liderem wyścigu pozostał Mieczysław Karłowicz, późniejszy zwycięzca całej imprezy.
Tak napisało w swojej relacji Echo Dnia:
Skład czołowej trójki zwycięzców na pewno byłby inny, gdyby nie pomyłka pilota tuż przed samym stadionem. Otóż pilot nie wskazał dokładnie miejsca skrętu na stadion, czołowa szpica pojechała za daleko i zmuszona była hamować. Na metę jako pierwsi wpadli więc zawodnicy, którzy w peletonie zajmowali miejsca w środku stawki.
Echo Dnia, nr 179/1990, źródło: Świętokrzyska Biblioteka Cyfrowa
Za pomyłkę obwiniano sędziów i pilota wyścigu. Nasze miasto raczej wielkiego wkłady w ten klops nie miało. Niemniej, poza naszymi lokalnymi mediami, pomyłkę odnotowały też gazety ogólnopolskie. Trybuna Ludu nazwała to „wielką kompromitacją”, a inna gazeta zatytułowała swoją relację „Rozprowadzenie na parking…”
Dobrze, że 13 września 1990 roku to nie był piątek, bo mogło być jeszcze gorzej. To był czwartek…
Wielkiej afery z tej skarżyskiej klapy więc raczej nie było. Do Skarżyska peleton przyjechał w całości, więc pomyłka nie miał wielkiego wpływu na czasy. Jak podawały media, kolarze szykowali się na ostatni etap, za dwa dni, a była nim jazda indywidualna na czas, która mogła jeszcze namieszać w klasyfikacji generalnej. Czasówka odbyła się w podkieleckiej Wiśniówce, a nazajutrz po „skarżyskim” etapie kolarze jechali na trasie Kielce – Starachowice.
Kolarze, cykliści i rowerzyści lubią Skarżysko
I taka to była historia z ważną imprezą rangi ogólnopolskiej w naszym mieście. Tour de Pologne już do nas nie zawitał od tamtego czasu, ale to raczej nie jest pokłosiem tamtej wpadki. Powodów zapewne jest sporo.
Zaglądały do nas za to od tamtego czasu inne, ale już mniej prestiżowe szosowe imprezy kolarskie, jak na przykład Wyścig Kolarskiego Szlakiem Walk Majora Hubala czy Wyścig Solidarności.
Wcześniej, też 13 września, odbywał się u nas inny wyścig kolarski, a wygrał go sam Ryszard Szurkowski. Przeczytaj więcej:
Potem gościliśmy u nas za to uczestników amatorskich imprez kolarskich, głównie MTB, czyli w kolarstwie górskim. Przed paru laty byliśmy gospodarzem zawodów w cyklu Mazovia MTB Marathon, a jeździli w naszych okolicach również uczestnicy Świętokrzyskiej Ligi Rowerowej (dziś MTB Cross Maraton). Za to od kilku lat na Rejów przejeżdżają uczestnicy innej ogólnopolskiej kolarskiego – Wataha Ultra Race, notabene bardzo chwalonego przez uczestników.
A już wkrótce, bo 29 września 2024 roku, w Skarżysku odbędą się kolarskie mistrzostwa Polski w kolarstwie pumptrack. Oczywiście na naszym skateparku na Zachodnim. Już dziś zapraszamy!
A my wciąż cieszymy się z olimpijskiego medalu urodzonej w Skarżysku-Kamiennej Darii Pikulik:
Czarny Bez, zespół rodem ze Skarżyska-Kamiennej, ruszył w kolejną trasę koncertową. Na jesienno-zimowej koncertowej mapie na przełomie 2024 i 2025 roku zespołu jest również rodzinne miasto.
Na trasie JZ 2425 są największe polskie miasta, jak Warszawa, Kraków czy Lublin, ale nie zabraknie też rodzinnego Skarżyska-Kamiennej. Koncert odbędzie się w klubie Semafor 11 stycznia 2025 roku.
Zapraszamy na koncert. Wystąpią zespoły Furda, Żniwa i Czarny Bez:
Wśród zespołów, które wraz z Czarnym Bzem usłyszą fani kapeli, są między innymi: Łysa Góra, Dvarga, Stellatrnotes, Sacrimonia, Innersphere (Czechy), Welicoruss (Czechy), Derwana, Cronica, Runika, Furda, Żniwa i bard Viimaheim przenoszący słuchaczy do wiedzmińskiego uniwersum.
Czarny Bez – trasa koncertowa jesień–zima 2024–2025:
2024.09.07 – Olsztyn (Scena Zgrzyt) + Łysa Góra
2024.09.27 – Opole (San Diego) + Dvarga, Stellarnotes
2025.02.22 – Lublin (WSPiA) – Festiwal Fantastyki Falkon
Zapraszamy na koncerty!
Czarny Bez zaprasza na koncerty w ramach trasy koncertowej 2024-2025
Zespół Czarny Bez to kwartet ze Skarżyska-Kamiennej. W swojej twórczości łączy industrialne elektroniczne brzmienia z folkiem oraz ciężkimi gitarowymi riffami. Tematyką utworów są słowiańskie legendy, mity, tradycje i duchowość, a wszystkie teksty pisane są w języku polskim.
Czarny Bez tworzą:
Luba – śpiew
Nadar – perkusja
Ciechan – bas
Widun – gitary, produkcja muzyczna i teksty
Muzyka kapeli Czarny Bez to podróż do naszych korzeni, do historii często nieznanej, zapomnianej, do refleksji nad współczesnym światem i opowieści o prasłowiańskim duchu, waleczności i odwadze. Uwagę zwraca także charakterystyczny wizerunek członków zespołu. Męska część zespołu nosi dehumanizujące maski podczas koncertów, a stroje członków grupy są w klimacie steampunk, rave, goth. Stylistyka zespołu oparta jest o fantastyczną, alternatywną historię:
Przyszłość i przeszłość jest tu i teraz… planetę okaleczyły kataklizmy o nieznanych wcześniej rozmiarach. Wypracowane modele społeczne i wartości przestały istnieć. Organizmy państwowe uległy destrukcji. Cywilizacja, jaką znamy, upadła. Nastąpiła era chaosu … Na wschodzie Europy, której obszar jeszcze nie ostygł, pamiętając katastrofalny w skutkach konflikt międzynarodowy, krwawą wojnę religijną, śmiertelną zarazę i upadek człowieczeństwa, tworzą się nowe formy ludzkich skupisk. Nasz rodzaj przetrwał, a planeta się odradza. Potrzeba bezpieczeństwa i tęsknota za stabilizacją prowadzą nową społeczność do rzeczywistości, w której jak w zwierciadle odbijają się echa pradawnych tradycji i zwyczajów. Przestrzeni, gdzie namacalnie znów czują siłę potężnych starożytnych bogów. Do czasów burzliwych wieców i plemiennych rodowych władców. Świętych gajów i odwiecznych gór. To cybernetyczna epoka żelaza – słowiański MadMax, ale też czas powrotu więzi międzyludzkich i bliskości z przyrodą. Życie w równowadze z nią to jedyna szansa, żeby zacząć od nowa. Czas zatoczył krąg… I to wtedy na gruzach cywilizacji u zarania nowej odmienionej ludzkości zrodził się Czarny Bez.
We wrześniu tego roku firma Klimek Nieruchomości świętuje swoje 35-lecie. Z tej okazji w najbliższych miesiącach oferowane przez firmę usługi będą doskonalone i ulepszane. A firma zyskuje nowe logo: Klimek Zarządca Nieruchomości.
Innowacyjność, otwartość i transparentność
Zależy nam na tym, aby dalej rozwijać naszą ofertę opartą o wartości, które są fundamentem działania naszej firmy: transparentność, otwartość i innowacyjność. Dlatego też dalej rozwijamy system w księgowości, aby każdy właściciel lokalu miał możliwość wglądu w rozliczenie swojego mieszkania na telefonie albo mógł głosować nad uchwałami przez Internet.Maciej Klimek, prezes Klimek Nieruchomości
Bardzo cieszy mnie kierunek, w którym rozwija się firma, którą założyłam już 35 lat temu. Organizowane przez nas pikniki międzysąsiedzkie stawiają na pierwszym planie człowieka, relacje między mieszkańcami i pokazują, jak wielki potencjał mają społeczności we Wspólnotach Mieszkaniowych. Słyszymy od innych, że nasz przykład zainspirował ich do organizowania podobnych spotkań. Bardzo nas to cieszy, gdyż takie spotkania integrują lokalną społeczność, co ułatwia podejmowanie decyzji na zebraniach Wspólnoty Mieszkaniowej. W ten sposób potrzebne remonty mogą być sprawniej realizowane, a innowacje wprowadzane.Elżbieta Klimek, założycielka Klimek Nieruchomości
Wszystko zaczęło się…
… w 1989 roku, kiedy we wrześniu powstała firma Murbet Nieruchomości Sp. z o.o., a jej prezeską została Elżbieta Klimek. Na początku firma specjalizowała się w budownictwie mieszkaniowym. Między innymi w tym okresie powstały bloki przy ul. Pułaskiego 1, 9, 11 oraz Moniuszki 17, co dawało w sumie ponad 100 mieszkań. W następnym kroku Elżbieta Klimek rozszerzyła swoją ofertę o pośrednictwo w sprzedaży mieszkań oraz lokali.
Elżbieta Klimek
Rok 2001 to czas wielu zmian. To wtedy zarząd firmy postanowił zarejestrować firmę znaną pod dzisiejszą nazwą: Klimek Nieruchomości Sp. z o.o., aby stać się pierwszym prywatnym zarządcą nieruchomości zarówno w Skarżysku, Szydłowcu jak i Bliżynie. Pierwszymi budynkami, które były zarządzane przez Klimek Nieruchomości w Skarżysku były blok przy ul. Paryskiej 227 i 229, ulicy Żeromskiego 41, 43, 45, 47 oraz ulicy Górniczej 16 i 17. W Szydłowcu natomiast pierwszym budynkiem, który zaufał Elżbiecie Klimek, był blok przy ulicy Staszica 25.
Nowe logo a wartości te same
Ostatecznie firma podjęła strategiczną decyzję o skupieniu się wyłącznie na zarządzaniu nieruchomościami.
Tak Maciej Klimek uzasadnia zasadność wprowadzenia nowej identyfikacji wizualnej:
Aby podkreślić to, co oferujemy, logo Klimek Nieruchomości zostało zastąpione nowym: Klimek Zarządca Nieruchomości. To nie tylko zmiana wyglądu – to symbol połączenia naszego wieloletniego doświadczenia z nowoczesnym podejściem do zarządzania nieruchomościami. Umieszczony w logo sygnet ma symbolizować bloki na osiedlu widziane z lotu ptaka połączone ścieżkami. Jest to również symbol ogromnej wartości, jaką ma współpraca między mieszkańcami.Maciej Klimek, prezes Klimek Nieruchomości
Jest to odzwierciedlenie tego, co w swoich wypowiedziach już wielokrotnie podkreślała zarówno założycielka firmy Elżbieta Klimek, jak i też jej syn Maciej Klimek, który już w pełni przejął obowiązki prezesa.
Tak wygląda nowe logo Klimek Zarządca Nieruchomości:
Zobacz stronę internetową Klimek Zarządca Nieruchomości w nowej odsłonie:
Planuje dalszą cyfryzację księgowości. Od nowego roku chcemy umożliwić mieszkańcom podejmowanie uchwał przez Internet. Również, idąc z duchem czasu, dążymy do tego, aby każdy mógł mieć wgląd do rozliczenia swojego mieszkania przez aplikację. Już teraz jest to możliwe dzięki e-kartotece, jednak na daną chwilę z miesięcznym opóźnieniem. Aby zmniejszyć ten czas, prowadzimy liczne rozmowy z informatykami oraz prowadzimy negocjacje z bankiem. Nie jest to łatwy i krótki proces, ale wiemy, że gra jest warta świeczki.
Jako prekursor zmian, Klimek Zarządca Nieruchomości planuje realizację inwestycji z zakresu energii odnawialnej, jakiej jeszcze nie było w naszej okolicy. Dokładniej z Grantu OZE ma być sfinansowana w 50% budowa instalacji opartej na gruntowej pompie ciepła. Aby móc zrealizować ten projekt, będą wykonane odwierty na głębokość 100 metrów w głąb ziemi.
Dziękujemy serdecznie wszystkim mieszkańcom Wspólnot Mieszkaniowych, a w szczególności członkom zarządów, które nam zaufały. Wasze zaufanie to ogromna siła napędowa, aby doskonalić nasze usługi i podnosić standardy zarządzania nieruchomościami. Cieszymy się, że możemy razem z Państwem budować lepsze jutro.Maciej Klimek, prezes Klimek Nieruchomości
Piknik Archeologiczny PraOsada Rydno 2024 jak co roku przybliżył nam realia życia w prehistorycznych czasach. Życia w Rydnie, czyli obszarze na obrzeżach Skarżyska-Kamiennej. Na pikniku można było nie tylko zobaczyć – również spróbować życia jak przed tysiącami lat.
Zapraszamy na Piknik Archeologiczny PraOsada Rydno 2025:
Miniony weekend, chyba już ostatni prawdziwie letni w tym roku, upłynął w Skarżysku-Kamiennej pod znakiem pikników. Bibliotekarze zaprosili na Narodowe Czytanie 2024, właśnie w takiej formie. Na piknik zaprosili też miłośnicy historii. A konkretniej to prehistorii.
Rydno to miejsce na obrzeżach Skarżyska, nad rzeką Kamienną. Przed dziesiątkami tysięcy lat, osiedli tam nasi przodkowie. Tam żyli i byli odwiedzani przez przybyszy nawet z bardzo daleka.
To dziś miejsce wciąż mało spopularyzowane, więc Stowarzyszenie PraOsada Rydno corocznymi piknikami archeologicznymi stara się wiedzę na temat tego miejsce propagować. Rydno jest tego warte, ponieważ jest to miejsce unikalne na skalę światową.
Piknik Archeologiczny PraOsada Rydno odbył się w weekend 7 i 8 września 2024 roku. Okolice Wielkiego Pieca na Rejowie zamieniły się w więc prehistoryczną osadę – ze wszystkimi jej atrybutami. Wielki Piec, choć pozornie niezwiązany bezpośrednio z Rydnem, to jednak ma z nim wiele wspólnego. Oba te miejsca łączy ruda żelaza.
W kuźnicach i hutach naszych okolic rudę żelaza przetapiano na stal. Było to jedno z największych bogactw naturalnych naszych ziem. Ruda żelaza, a konkretnie jej forma o nazwie hematyt, była używana właśnie na Rydnie do produkcji ochry – barwnika stosowanego do celów rytualnych.
Organizatorzy pikniku przybliżają nam tamte czasy. Jednak nie tylko w formie teoretycznej, ale też praktycznej. Opowiadają o realiach życia naszych przodków i jednocześnie pokazują, jak wyglądało ich życie. Ówczesne realia życia każdy odwiedzający może poczuć na własnej skórze.
Na terenie pikniku można było zobaczyć rekonstrukcje ówczesnych domów, czyli ziemianek. Była też ówczesna kuchnia, czyli ognisko, którego gospodarzem był Artur „Forrest” Różalski.
Ludzie prehistoryczni dbali też o strawę duchową. Sztuka w ich życiu również odgrywała znaczną rolę. Tamara Krężel zapraszała na stanowisko plastyczne, gdzie można było tworzyć dzieła w stylu prehistorycznym, a Agata Kądziela ozdabiała chętnych tatuażami z ochry, czyli wspomnianego wcześniej barwnika. Jeśli jesteśmy przy sztuce, to nie mogło obejść się bez muzyki. Prehistoryczne rytmy zaprezentowała Martyna Dolęga.
Z wizytą na Rydno wpadli też Justyna Żukowska i Jakub Jędrzejewski, którzy prowadzą kanał Cafe Wiedza na YouTube i systematycznie przemierzają świat w poszukiwaniu śladów prehistorycznego człowieka. Tym razem przybliżyli twórczość naskalną, którą nazwali prehistorycznym graffiti.
Zobacz film nagrany przez Cafe Wiedza podczas pikniku:
Więcej o ich ostatnich eksploracjach można dowiedzieć się choćby tu:
Po raz kolejny piknik na Rydnie odwiedziła Monika Bajka, prowadząca Pracownię Archeologiczna „Trzy Epoki”, która opowiadała o znaleziskach archeologicznych epoki kamienia. Z kolei Grzegorz Borys uczył, jak wytwarzać takie naczynia, a także inne przedmioty codziennego użytku rodem z paleolitu, a Aleksandra Cieślicka pokazywała, jak prehistoryczni ludzie wykonywali włókna i przędze z roślin.
Uzupełnieniem oferty pikniku był biblioteczka z publikacjami na temat Rydna i prehistorii w ogóle, film dokumentalny, a także wystawa z Muzeum im. Orła Białego, w tym makieta osady sprzed tysiącleci.
Nad wszystkim czuwał Tomasz Juchniewicz, prezes Stowarzyszenia PraOsada Rydno.
Dla miłośników prehistorycznych klimatów to jeszcze nie koniec eksploracji Rydna w najbliższym czasie. Kolejnym wydarzeniem związanym z tym miejscem będzie najbliższy spacer historyczny z cyklu „Chodźmy w miasto!”
Zobacz harmonogram spacerów historycznych po Skarżysku:
Nazwa Pikniku Archeologicznego PraOsada Rydno nawiązuje do rezerwatu archeologicznego Rydno, kompleksu osad przemysłowych z okresu od schyłkowego paleolitu do neolitu. Rezerwat obejmuje obszar doliny rzeki Kamiennej od Skarżyska (dzielnica Łyżwy) do Wąchocka (Góra Rocha). Na jego terenie zachowały się liczne stanowiska pozostałości przedstawicieli wielu kultur pradziejowych, datowanych od 40 tysięcy lat p.n.e. Kolejne następujące po sobie społeczności trudniły się łowiectwem, wydobywaniem hematytu (tlenek żelaza) – minerału używanego do produkcji czerwonego barwnika oraz obróbką sprowadzanego w te strony krzemienia czekoladowego.
„Kordian” był lekturą Narodowego Czytania 2024. Dzieło Juliusza Słowackiego czytaliśmy również w Skarżysku-Kamiennej. W tym roku po raz pierwszy w nowym miejscu. Jak się okazało, zmiana ta wyszła wydarzeniu na dobre.
Ogólnopolska akcja Narodowe Czytanie, zainicjowana przez Prezydenta RP, miała w tym roku już trzynastą edycję. Trzynastka wcale nie okazała się pechowa, a jeśli chodzi o nasze, skarżyskie czytanie, okazała się przynieść dobrą zmianę.
Poprzednie edycje Narodowego Czytania odbywały się zazwyczaj w Miejskim Centrum Kultury lub przed nim. W tym roku skarżyska Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna, która jest organizatorem wydarzenia, zaprosiła do siebie, na ulicę Towarową.
Bibliotekarze zaprosili na podwórze swojej siedziby i Narodowe Czytanie przybrało formę pikniku. Okazało się to bardzo dobrym posunięciem. Piękna pogoda, miłe towarzystwo, literatura najwyższych lotów – nie potrzeba było niczego więcej, aby miło spędzić czas. Taki piknik literacki
Czytać, jak i śpiewać, każdy może, więc i „Kordiana” mógł czytać każdy chętny. Z możliwości tej skorzystało wielu skarżyszczan. Byli wśród nich czytelnicy biblioteki, uczniowie skarżyskich szkół, radni, a także przedstawiciele władz samorządowych, na czele z trio prezydenckim oraz wicestarostą.
Dyrektorka biblioteki publicznej Iwona Kowaleska przybliżyła tło historyczne powstania Kordiana, a miłego czasu życzył wszystkim prezydent Arkadiusz Bogucki. Wydarzenie poprowadziła Anna Herman.
Czytający przeczytali „Kordiana” od deski do deski. Czytanie było przeplatane zagadkami o „Kordianie”, a także dyskusjami na temat dzieła. Na przerwę bibliotekarze przygotowali poczęstunek.
Każdy, kto przyniósł swój egzemplarz książki, mógł opatrzeć go okolicznościowym stemplem, który przywędrował z Pałacu Prezydenckiego.
Nowe miejsce i nieco zmieniona forma, a przede wszystkim pora dnia, wpłynęły pozytywnie na to wydarzenie. A swoją drogą, biblioteczne podwórze to miejsce, gdzie można czytać, i nie tylko czytać, częściej. Liczymy na kolejne nastrojowe inicjatywy w tym miejscu!
Narodowe Czytanie to coroczna ogólnopolska akcja, która polega na czytaniu w publicznym miejscach w całej Polsce najważniejszych dzieł polskiej literatury. Została zainicjowana przez Prezydenta Rzeczpospolitej.
Dzieła literackie akcji Narodowe Czytanie:
2012 – „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza
2013 – dzieła Aleksandra Fredry
2014 – „Trylogia” Henryka Sienkiewicza
2015 – „Lalka” Bolesława Prusa
2016 – „Quo Vadis” Henryka Sienkiewicza
2017 – „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego
2018 – „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego
2019 – nowele polskie
2020 – „Balladyna” Juliusza Słowackiego
2021 – „Moralność pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej
2022 – „Ballady i romanse” Adama Mickiewicza
2023 – „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej
2024 – „Kordian” Juliusza Słowackiego
Wrzesień 1939 r. Wojska niemieckie na ul. Legionów. W tle kościół św. Józefa, fot. FotoPolska, autor nieznany
8 września 1939 roku wojska niemieckie dotarły do Skarżyska-Kamiennej. Tak zaczynała się „długa noc pełna koszmarów” naszego miasta. Skarżyszczanie jeszcze wtedy nie przypuszczali, jak tragiczny dla nich będzie czas wojny.
Skarżysko-Kamienna jest miastem szczególnie mocno dotkniętym w czasie II wojny światowej. Sebastian Piątkowski, historyk radomskiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej, podczas wizyty w naszym mieście powiedział, że nie ma żadnego innego miasta w centralnej części Polski tak zaangażowanego w czasie wojny i jednocześnie miasta, które poniosło tak duże straty w tamtym czasie.
Skarżysko-Kamienna odczuło działania wojenne jednak już wcześniej, zanim jeszcze do miasta wkroczyli Niemcy. Już w sierpniu ogłoszono cichą mobilizację i rozpoczęto przygotowania do obrony miasta. To, że nadchodzi wojna, a potem, już po 1 września, że wojna wybuchła, odczuć się dało również na mieście. Przez skarżyski węzeł kolejowy przetaczały się liczne transporty wojskowe. Również tędy przemieszczali się uchodźcy. Poruszenie widać było również na mieście.
Wojna dotarła do Skarżyska 3 września 1939 roku. To wtedy na nasze miasto spadły pierwsze bomby. Niemcy skupili się na bombardowaniu węzła kolejowego, właśnie po to, aby unieruchomić przemieszczające się polskie wojska. Zniszczeniu uległ dworzec, węzeł kolejowy oraz okolice.
O pierwszych bombach, które spadły na Skarżysko w czasie II wojny światowej, pisaliśmy tutaj:
Wojskom lądowym dotarcie do Skarżyska zajęło zaledwie kilka dni więcej. Wehrmacht wkroczył do Skarżyska rankiem, po godz. 8.00, 8 września 1939 roku. W Skarżysku nie było już wówczas polskich wojsk. Niemcy ruszyli potem dalej, na Szydłowiec. Doszło jeszcze do walk w Baraku, gdzie zadano Niemcom dość dotkliwe starty, ale równocześnie przy dużych stratach własnych. To było jednak wszystko, na co było stać polską armię w naszej okolicy.
Jeszcze tego samego dnia żołnierze Wehrmachtu zajęli budynek II Liceum ogólnokształcącego na swoją siedzibę. Potem rozpoczęto organizowanie niemieckiej administracji w Skarżysku.
O tym, jak wyglądała sytuacja w Skarżysku w tamtych dniach, wiemy też z relacji Bronisławy Król, skarżyszczanki, która prowadziła pamiętnik. Został zatytułowany „Wrześniowe zapiski” i po latach wydany drukiem.
Tutaj Bronisława Król opisuje dni, kiedy do Skarżyska wkraczali Niemcy:
Komisarzem Skarżyska z ramienia hitlerowskiej armii został jej major o nazwisku Melh (lub Melch). Obowiązki burmistrza w miejsce Franciszka Tatkowskiego przejął Jan Dombrowski (lub Dąbrowski, według innych zapisów). Mieszkał on w Skarżysku od kilku lat. Pracował w Państwowej Fabryce Amunicji, a wcześniej jako nauczyciel. Według relacji miał witać wkraczających do Skarżyska Niemców bukietem kwiatów…
Po utworzeniu w październiku 1939 roku Generalnego Gubernatorstwa w okupowanej Polsce przystąpiono do tworzenia już właściwej, a nie tymczasowej administracji. Nowym burmistrzem, w miejsce Jana Dombrowskiego, został Wacław Cegiełka, wysiedlony z Wielkopolski działacz niepodległościowy i społeczny. Sprawował tę funkcję aż do końca okupacji.
Niemcy zorganizowali w naszym mieście również oddziały licznych formacji policyjnych, między innymi żandarmerię (Gendarmerie), policję porządkową (Ordnungspolizei – Orpo), policję bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei – Sipo), czyli policję kryminalną (Kriminalpolizei – Kripo).
Tą ostatnią kierował Leo Metz, człowiek, który zapisał się wyjątkowo czarnymi zgłoskami w historii Skarżyska. Jego działania cechowało wyjątkowe okrucieństwo. Wyjątkowe do tego stopnia, że Armia Krajowa wydała na niego wyrok śmierci.
Wyrok na Leo Metzu wykonano, o czym pisaliśmy tutaj:
Po 8 września 1939 roku machina wojenna już całkowicie przejęła Skarżysko. Lata wojny przyniosły Skarżysku i skarżyszczanom śmierć i zniszczenie. Egzekucje na Borze, Brzasku i wielu innych miejscach, obóz pracy HASAG na terenie Państwowej Fabryki Amunicji, czyli dzisiejszego Mesko, zsyłki do obozów koncentracyjnych i na roboty przymusowe do Niemiec, a także liczne mniejsze, choć dla zwykłego człowieka nie mniej tragiczne, zbrodnie spowodowały, że nasi historycy nazwali czas II wojny światowej „długą nocą pełną koszmarów”.
Dodajmy tylko jeszcze jeden aspekt dotyczący wpływu wojny na Skarżysko-Kamienną. Na jej początku w Skarżysku mieszkało 23 842 ludzi. W styczniu 1945 roku, kiedy nasze miasto zostało wyzwolone – tylko 16 222…
Więcej o tym w innym tekście w niedalekiej przyszłości.
Źródła:
Sebastian Piątkowski – Skarżysko-Kamienna. Losy miasta i jego mieszkańców w latach wojny i okupacji (1939–45), Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej, Skarżysko-Kamienna 2018
Sebastian Piątkowski – Skarżysko-Kamienna w latach wojny i okupacji (1939–1945). Dzieje Skarżyska-Kamiennej. Monografia z okazji 90-lecia nadania praw miejskich, pod redakcją Krzysztofa Zemeły i Piotra Kardysia, Urząd Miasta Skarżyska-Kamiennej, Skarżysko-Kamienna 2013
Krzysztof Zemeła – Skarżyska siłaczka. Marta Schuberth Bałtruszajtis, Skarżysko-Kamienna 2015
W Suchedniowie wkrótce odbędzie się coroczna konferencja naukowa podejmująca kwestie historyczne i kulturalne Suchedniowa oraz jego bliższych i dalszych okolic. Odbędzie się w Kuźnicy, która obchodzi w tym roku jubileusz.
„Marszruta dla dziedzictwa – na szlakach lokalnej kultury i spuścizny dziejów” to tytuł ósmej już edycji Ogólnopolskiej Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowej, na którą zapraszają Suchedniowski Ośrodek Kultury Kuźnica w Suchedniowie oraz Stowarzyszenie Kuźniczy Krąg.
Jak zawsze dominować będą tematy związane z historią Suchedniowa. Jednakże będzie też historia nie tylko samego miasta nad Kamionką, ale też jego bliższych i dalszych okolic. Będzie potraktowana też w całościowym ujęciu – regionalnym.
Tematy będą też siła rzeczy dotyczyć Skarżyska-Kamiennej, a ponadto wśród prelegentów będą skarżyszczanie.
Kuźnica, w której odbędzie się, i gdzie odbywa się co roku konferencja, w tym roku obchodzi jubileusz 20-lecia działalności. Ta rocznica również będzie odnotowana podczas wydarzenia. Odbędzie się wernisaż wystawy „20 lat minęło jak jeden dzień. Jubileusz SOK Kuźnica”.
Marszruta dla dziedzictwa – na szlakach lokalnej kultury i spuścizny dziejów – program konferencji:
10.00–10.10 – Przywitanie prelegentów i zebranych gości
10.10–10.30 – mgr Wioletta Jankowska, Narodowy Instytut Dziedzictwa oddział terenowy w Kielcach – Szlakiem najcenniejszego zasobu dziedzictwa materialnego Polski. Pomniki Historii w województwie świętokrzyskim.
10.30–10.50 – mgr Łukasz Babula, Muzeum Regionalne w Iłży – Iłżecki szlak ceramiczny. Z dziejów spółdzielni „Chałupnik” i jej wpływ na ośrodki garncarskie w regionie.
10.50–11.10 – dr Ilona Daria Dyktyńska, Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach – Szlak zabawek, czyli promocja lokalnego dziedzictwa kulturowego w przestrzeni miejskiej.
11.10–11.30 – mgr Karol Miernik, Szkoła Doktorska Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach – Mała architektura sakralna na terenie Miasta i Gminy Suchedniów: wybrane aspekty.
11.30–12.00 – Dyskusja
12.00–12.30 – Przerwa kawowa
12.30–13:00 – Wernisaż wystawy „Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień. Jubileusz SOK Kuźnica”
13.30–13.50 – dr Barbara Kasprzyk-Dulewicz, Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach, Stowarzyszenie Muzealników Polskich – (Nie) chciane dziedzictwo? Muzea jako nośniki lokalnej pamięci (na przykładzie woj. świętokrzyskiego).
13.50–14.10 – dr Łukasz Jędrzejski, Uniwersytet im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie – Sztuka zwana ludową na Kielecczyźnie – zarys problemu.
14.10–14.30 – dr Marcin Janakowski, Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Skarżysku-Kamiennej/Fundacja Wczoraj dla Jutra – Ze „świata” nad Kamienną. Drogi karier cudzoziemskich specjalistów i współtwórców Staropolskiego Okręgu Przemysłowego – aspekt gospodarczy i kulturowy.
14.30–14.50 – dr Kamil Sasal, Archiwum Państwowe w Kielcach – Walka z analfabetyzmem na terenie gminy Suchedniów w latach 1949–1951. Na podstawie wybranych źródeł Archiwum Państwowego w Kielcach.
14.50–15.10 Komunikaty – mgr Kamil Garbala wraz z grupą młodzieży – Suchedniowski Ośrodek Kultury „Kuźnica” w Suchedniowie – Podsumowanie projektu „Ocalić od zapomnienia. Archiwum mówione dotyczące Zakładów Wyrobów Kamionkowych Marywil”.
15.50–15.20 – Dyskusja
15.20–15.40 – Podziękowania i zakończenie konferencji
Konferencja „Marszruta dla dziedzictwa – na szlakach lokalnej kultury i spuścizny dziejów” odbędzie się w sobotę 14 września 2024 roku o godz. 10.00 w Suchedniowskim Ośrodku Kultury Kuźnica przy ul. Bodzentyńskiej 18 w Suchedniowie.
Wstęp jest bezpłatny.
Zapraszamy!
VIII Ogólnopolska Interdyscyplinarna Konferencja Naukowa „Marszruta dla dziedzictwa – na szlakach lokalnej kultury i spuścizny dziejów” odbędzie się w Suchedniowie
Edyta Górlicka została odwołana ze stanowiska dyrektorki Centrum Integracji Społecznej w Skarżysku-Kamiennej. Zdaniem prezydenta miasta Arkadiusza Boguckiego, nie przedstawiła satysfakcjonującego programu funkcjonowania kierowanej przez siebie instytucji.
Edyta Górlicka nie jest szefową CIS od zeszłego piątku, czyli 30 sierpnia 2024 roku.
Centrum Integracji Społecznej wśród swoich zadań ma utrzymanie porządku na terenach podległych miasta, w tym opróżnianie ulicznych koszy na śmieci.
O swojej decyzji prezydent Skarżyska Arkadiusz Bogucki poinformował na konferencji prasowej. Jak powiedział, nie doczekał się od Edyty Górlickiej propozycji zmian, które miałyby usprawnić działanie Centrum Integracji Społecznej.
Podziękowałem za współpracę pani dyrektor Centrum Integracji Społecznej. Nasze wizje nie były spójne. Uważamy, że można CIS rozwijać znacznie lepiej. Mimo jasno określonych potrzeb i oczekiwań, nie mogłem się doczekać informacji zwrotnej, że możemy zrobić to w taki czy inny sposób.
Dla przykładu, CIS za koszenie trawy pobiera stawki głodowe. Poprosiłem, żeby została ona uaktualniona, żeby była sensowna, bo CIS też się musi finansować. Do tego doszła kwestia zakupu sprzętu. Nie może być tak, że pracownicy CIS pracują niewystarczającymi środkami.
Mieszkańcy już w kampanii wyborczej zgłaszali, że czystość miasta jest dla nich rzeczą priorytetową. Wstydzą się tego, że miasto jest brudne. Nie mogę sobie pozwolić, żeby czekać i odwlekać problem w nieskończoność. Wydawało mi się, że cztery miesiące można naprawdę zmienić sposób myślenia i kierowana daną jednostką. Okazało się, że nie było nam do końca po drodze, więc podziękowałem pani dyrektor. Arkadiusz Bogucki, Prezydent Miasta Skarżyska-Kamiennej
Tymczasowo obowiązki dyrektorki CIS pełni Agnieszka Buryło, dotychczas główna księgowa w CIS-ie. Nowy dyrektor zostanie powołany zarządzeniem prezydenta miasta z początkiem listopada 2024 roku.
Nowym dyrektorem CIS w Skarżysku został Mariusz Sokołowski:
Edyta Górlicka kierowała Centrum Integracji Społecznej od 2015 roku. Zastąpiła wtedy na tym stanowisku Karolinę Gałczyńską-Szymczyk, którą z kolei odwołał wówczas poprzedni prezydent Skarżyska, Konrad Krönig.
Centrum Integracji Społecznej w Skarżysku-Kamiennej
Centrum Integracji Społecznej to jednostka organizacyjna Gminy Skarżysko-Kamienna, założona w 2008 roku. Jest podmiotem zatrudnienia socjalnego, o charakterze edukacyjnym i wspierającym osoby o najmniejszych szansach na otwartym rynku pracy. Ma na celu odbudowywanie i podtrzymywanie u osób wykluczonych społecznie kompetencji niezbędnych do podjęcia pracy, stymulowanie ich aktywności, a także stwarzanie warunków i okoliczności wspierających proces zmiany.
Do Centrum Integracji Społecznej mogą zostać przyjęte osoby, które spełniają kryteria wykluczenia społecznego, przede wszystkim długotrwale bezrobotne, bezdomne, uzależnione od alkoholu, po zakończeniu programu psychoterapii, niepełnosprawne, jak również długoletni klienci pomocy społecznej, samotne matki, osoby bez zawodu, o niskich kwalifikacjach czy przeżywające kryzysy życiowe.
Centrum Integracji Społecznej świadczy szereg usług na rzecz instytucji i osób prywatnych. Wykonuje prace porządkowe na mieście, do których należy m.in. opróżnianie koszy na śmieci. Zarządza także cmentarzem komunalnym na Łyżwach.
Zobacz też inne zmiany personalne, jakie nastąpiły w ostatnim czasie w jednostkach podległych Gminie Skarżysko-Kamienna:
Grzegorz Rykowski – dyrektor MCSiR w Skarżysku-Kamiennej: