Skarżyska Policja otrzymała nowy samochód. Radiowóz jest pierwszym w skarżyskiej komendzie z nowym, zmienionym oznakowaniem. Ma między innymi nowe odblaski.
Policja w Skarżysku-Kamiennej otrzymała właśnie nowy radiowóz. To Kia Ceed, czyli model, których już wiele jeździ w policji. Ten jednak ma nowe malowanie i różni się od dotychczasowych. Zasadnicza, widoczna na pierwszy rzut oka zmiana to żółto-zielone fluorescencyjne pasy.
Pierwsze w Polsce pojazdy w nowym malowaniu pojawiły się na służbie już w 2022 roku. Powiatowa Komenda Policji w Skarżysku otrzymała wtedy dwa takie motocykle.
Teraz przyszła pora na pierwszy w nowym malowaniu radiowóz dla skarżyskich funkcjonariuszy.
Elementy nowego oznakowania radiowozów Policji to przede wszystkim:
pasy odblaskowe barwy żółto-zielonej fluorescencyjnej po obu stronach oraz z przodu i z tyłu radiowozu
trzy razy więcej ostrzegawczych sygnałów błyskowych – 30 zamiast 10 lamp diodowych
Nowy radiowóz w Skarżysku w nowych barwach to 160-konna Kia Ceed. Kosztowała blisko 150 tysięcy złotych, z czego 60 tysięcy to dotacja ze Starostwa Powiatowego w Skarżysku-Kamiennej, a reszta to wkład własny z budżetu Policji.
Przeczytaj również o pierwszym e-radiowozie w Policji w Skarżysku:
Przekazania nowego samochodu skarżyskiej komendzie dokonała Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach insp. dr Agata Malasińska-Nagórny. W przekazaniu, które odbyło się w skarżyskiej komendzie przy ulicy Szydłowieckiej, wzięli udział również Starosta Skarżyski Artur Berus, Członek Zarządu Powiatu Skarżyskiego Adam Ciok, kierownictwo i policjanci Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej, a także kapelan skarżyskich stróżów prawa.
Zdjęcia: Komenda Powiatowa Policji w Skarżysku-Kamiennej
Kolarstwo górskie zwykle kojarzy nam się wyczynowym sportem – wyścigami po trudnym terenie. Tymczasem nawet my możemy uprawiać kolarstwo górskie dla własnej przyjemności. Nie musi to być sport wyczynowy, a po prostu rekreacja i spędzanie wielu chwil na świeżym powietrzu. Jak warto przygotować się do tego sportu i na co zwrócić uwagę?
Przeczytaj nasz artykuł, a dowiesz się:
jak zacząć uprawiać kolarstwo górskie
jaki rower górski kupić dla własnego użytku
Początek wiosny to idealny czas na zaplanowanie aktywności fizycznej. Dni są coraz dłuższe i można pomyśleć o tym jak spędzić czas na świeżym powietrzu. Jedną z ciekawych i miłych rekreacji może być kolarstwo górskie. Niekoniecznie to wyczynowe, a to bardziej rekreacyjne, ćwiczące cały nasz organizm i usprawniające nasz układ ruchu.
Kolarstwo górskie dla początkujących
Na początku warto spróbować swoich sił na niewielkich trasach tak, by sprawdzić swoje możliwości oraz wytrzymałość naszego organizmu. Ne warto rzucać się na tak zwaną „głęboką wodę” i wybierać długich, trudnych tras. Jeśli nie jesteśmy przygotowani do długiego wysiłku fizycznego to lepiej wybierać krótkie, proste odcinki na łatwych trasach, gdzie będziemy mogli sprawdzić, czy rzeczywiście kolarstwo górskie jest tym, czego chcemy.
Nim w ogóle kupimy sprzęt dla siebie, warto na początek wypożyczyć sprzęt. Sklepy sprzedające profesjonalne rowery górskie często prowadzą także wypożyczalnię sprzętu. Wtedy możemy przekonać się, czy rzeczywiście jest to sport dla nas. Warto pamiętać też, że na początku może nam być nieco trudno, ale z czasem, kiedy nasz organizm przyzwyczai się do ruchu, a mięśnie wzmocnią się, kolarstwo górskie zacznie przynosić nam wielką przyjemność.
Zanim w ogóle wyruszymy na trasę, warto też poczytać blogi specjalistyczne zajmujące się kolarstwem górskim. Nie tylko tym wyczynowym, ale także rekreacyjnym. Dowiemy się krok po kroku jak przygotować się do pierwszej swojej górskiej wyprawy z rowerem. Na co zwrócić uwagę kompletując pierwszy sprzęt i czy rzeczywiście musimy wydać krocie na dzień dobry. Warto też pamiętać o tym, że prostych tras dla początkujących w kolarstwie górskim w naszym kraju jest sporo. Dobrze jest je wypróbować.
Rowery górskie dla początkujących i zaawansowanych
Pamiętajmy, że inny rower górski kupimy dla osoby początkującej, a zupełnie inny dla zaawansowanych. Rowery górskie MTB różnią się między sobą wieloma szczegółami. Powinniśmy się z nimi zapoznać przed zakupieniem konkretnego roweru dla nas. Jeśli już będziemy wiedzieć, że kolarstwo górskie jest tym, co chcemy zgłębiać i spędzać na tym nasz wolny czas. Możemy zacząć od najprostszego modelu roweru górskiego i wprawiać się w kolarstwo górskie stopniowo. Przy zwiększeniu swoich możliwości i umiejętności będziemy mogli przesiąść się na bardziej zaawansowany model roweru górskiego. Amatorzy kolarstwa znajdą między innymi modele nadające się do jazdy pod górę bądź te bardziej wyprofilowane do ostrego zjeżdżania w dół.
Kupując rower górski, powinniśmy zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów. Są to przede wszystkim rama, zawieszenie, koła i hamulce. Rama musi być dopasowana do wzrostu i wagi kierowcy, a do tego lekka i wytrzymała. Z kolei odpowiednie zawieszenie zapewnia komfort i stabilność podczas jazdy po nierównym terenie. Dobierając koła, pamiętajmy, żeby były niezawodne i odpowiedniej wielkości, pasującej do naszego stylu jazdy. Hamulce z kolei muszą być skuteczne i bezpieczne w każdych warunkach.
Dobór roweru zależy od naszych indywidualnych preferencji. Warto też pamiętać, że rowery górskie dobrze nadadzą się także do prostszych tras, gdzie głównie będą przeważać szutrowe drogi. Dlatego, jeśli zależy nam na ruchu i aktywności na świeżym powietrzu, będzie to doskonały wybór.
Mała sala gimnastyczna II Liceum Ogólnokształcącego w Skarżysku-Kamiennej zamieniła się na kilka dni w muzeum. Zebrano w niej całe mnóstwo eksponatów pochodzących z czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Wiele z nich można określić mianem „kultowych”.
Po otwartej kilka dni temu wystawie starych pocztówek ze Skarżyskiem z kolekcji Marcina Medyńskiego przyszła pora na kolejną wystawę nawiązująca do naszej historii. I w tym przypadku inspiracją do niej jest przypadające w 2023 roku 100-lecie nadania praw miejskich Skarżysku-Kamiennej.
„Skarżysko w PRL-u” – taki tytuł nosi wystawa przedmiotów codziennego użytku, jaka w tym tygodniu jest czynna w skarżyskim Mickiewiczu. Oglądają ją nie tylko uczniowie tej szkoły, ale również i wycieczki z innych szkół. Jak choćby we wtorek, gdy byli tam między innymi uczniowie SP 8.
Z kolei w środę 22 marca 2023 roku będzie DZIEŃ OTWARTY dla wszystkich chętnych. Zapraszamy do II Liceum Ogólnokształcącego w godz. 10.00–17.00. Wstęp jest wolny, a wejście jest od ulicy Tysiąclecia, przez boisko.
Kto zdecyduje się przyjść, na pewno nie pożałuje. Starszym skarżyszczanom przed oczami przeleci całe życie. Nie ma bowiem takiej możliwości, żeby nie mieli w przeszłości tych sprzętów w domu.
Jest tam dosłownie wszystko – od takich drobiazgów jak żyletki po samochody (którym akurat poszczęściło się trafić na pasjonatów i nie zostały na żyletki przerobione).
Trudno byłoby wymienić wszystko, co tam jest. Są sprzęty AGD jak żelazka, roboty kuchenne, maszynki do mięsa (w tym nasze – z Mesko, czyli made in Skarżysko), aparaty fotograficzne, telewizory. Dużo jest sprzętu audio.
Młodsi się dowiedzą, a starsi z może nawet łezką w oku wspomną, w jakich butelkach kupowało się mleko, z jakich szklanek piło się herbatę, jakimi pieniędzmi się i płaciło, co się czytało i jak się wybierało numer telefoniczny.
Choć dziś mamy nowoczesny sprzęt i często bardziej użyteczny, to niejedna osoba powie, że „kiedyś to było” mając na myśli ich trwałość. Zresztą, wiele osób jeszcze takie urządzenia w domu ma.
Około tysiąc zebranych eksponatów to inicjatywa dwojga nauczycieli. Wiktor Geller i Agnieszka Pakuła trochę przynieśli ze swoich domów, a część to eksponaty użyczone przez kolekcjonerów i pasjonatów tamtych czasów. Wiele przynieśli uczniowie szkół SP 2, SP 3, II LO i ich rodzice.
Okazją do tej wystawy jest 100-lecie nadania praw miejskich Skarżysku. Stąd pomysł na taką wystawę. Młodsi, szczególnie dzieci, często nie wiedzą, jak wyglądało codzienne życie w tamtych czasach, jak się mieszkało, jakich sprzętów się używało. Wiktor Geller
Wiktor Geller
Nauczyciel oprowadzał więc wycieczki szkolne, tłumacząc zawiłe czasu PRL-u i pokazując przedmioty z tamtych czasów. Zrobił też test znajomości niebędących już w użytku przedmiotów, ale tu, ku zaskoczeniu, zawsze znalazł się wśród uczniów ktoś, kto akurat wiedział.
Na wystawie są też archiwalne zdjęcia Skarżyska autorstwa Edwarda Krokowskiego, a korytarz szkolny został zamieniony w salę szkolną rodem z czasów PRL.
W tym tygodniu wystawa jest w II LO, a w przyszłym znajdzie się w Szkole Podstawowej nr 2 na Borze. Otwarcie zaplanowane jest na wtorek, 28 marca 2023 roku, a następnego dnia, w środę, tam będzie analogiczny dzień otwarty dla mieszkańców.
Skarżysko w PRL-u - wystawa w II LO w Skarżysku-Kamiennej
Dwa skarżyskie stadiony, Ruchu i Granatu, zostały bohaterami filmu w serii „Najpiękniejsze Stadiony w Polsce” na YouTube. Niestety, powodu do chluby tak naprawdę nam to jednak przynosi, bo cykl ten na charakter ironiczny. Oba zostały w ten sposób zaliczone do jednych z najgorszych w Polsce.
Kiedyś duma – dziś kartofliska
Zarówno stadion Granatu Skarżysko jak i Ruchu Skarżysko kiedyś były powodem do dumy skarżyszczan. Szczególnie stadion na Rejowie, który niegdyś, z pojemnością 25 tysięcy osób, był największym w regionie.
Niestety, zaniedbane obiekty popadły w ruinę i dziś są już raczej powodem do wstydu. Dalekie od współczesnych standardów, z kiepskiej jakości murawami, takimi samymi trybunami i zapleczem, nie pasują do współczesnych realiów.
Do tego są zapuszczone, a oprócz piłkarzy można tam spotkać zwierzęta. Na Granacie swego czasu pomieszkiwały lisy, a na boisku treningowym buszowały Dziki. Z kolei Ruch jest miejscem popijaw, a nawet uprawiania driftu. O ogromnym napisie JEB… PiS wydeptanym w śniegu słyszała cała Polska.
Teraz Polska przyjrzy się bliżej obu stadionom, ponieważ do Skarżyska przyjechał Radosław Rzeźnikiewicz prowadzący kanał Kartofliska na YouTube. Przyjechał w towarzystwie Pana Adriana. Cykl pt. „Najpiękniejsze Stadiony w Polsce” realizują dla kanału firmy bukmacherskiej LV BET.
Radosław Rzeźnikiewicz:
To, że stadion Granatu jest niezły, to wiedziałem od dawna i zawsze był plan, by w końcu go odwiedzić. A jak ktoś mi mówi „nie warto tam jechać, bo to rudera”, to jest akurat dla mnie najlepsza możliwa rekomendacja. A ktoś mi tak całkiem niedawno powiedział :P. Ja akurat nie jestem fanem tych nowoczesnych stadionów, uwielbiam jak na obiekcie widać, że „ma już swoje lata”.
Bardzo na plus zaskoczył mnie stadion Ruchu, a i Pana Adriana, z którym go wizytowaliśmy, też nieźle „ruszył”. Wiedziałem, że taki stadion jest, kiedyś rozważałem przyjazd na tradycyjny mecz Żonaci kontra Kawalerowie, który odbywa się przecież co roku 1 stycznia właśnie na tym obiekcie. Ale nigdy bym się nie spodziewał, że jest ten stadion aż tak klimatyczny. Trzeba będzie kiedyś wpaść na mecz Dzików. I najlepiej jakby to można było połączyć z metalowym koncertem w Semaforze, bo o tym miejscu też sporo dobrego słyszałem.
Ich cel to stworzyć ranking. Skarżysko jest bohaterem trzeciego odcinka. Razem ze Starachowicami i stadionem tamtejszego Staru. Bohaterem, ale już nie sportowym, jest też Wąchock oraz… skarżyskie betony opisane wierszu Magdaleny Wiśniewskiej-Ciaś.
Autorzy filmu wysiadają na naszym dworcu. Warte podkreślenia jest, że prawidłowo odmieniają nazwę naszego miasta, mówiąc, że przyjechali „do Skarżyska-Kamiennej”. To nie jest takie powszechne, nawet u samych skarżyszczan (sic!).
Potem wspominają, że Skarżysko to miasto Piratów. Celowo tu napisane wielką literą, ponieważ chodzi o hokejowy zespół Pirates Skarżysko. I tu redaktorzy filmowcy wspominają o lodowisku w Skarżysku, czyli o obiekcie, którego posiadanie, w przeciwieństwie do stadionów, może być dla naszego miasta powodem do dumy, bo to jednak obiekt w regionie dość unikalny. Choć też już powoli jest nadgryzany zębem czasu i wymaga napraw.
Z dworca do stadionu Ruchu jest już tylko rzut beretem i to właśnie tu najpierw trafiają nasi goście. Skarżyskie stadiony zarządzane są przez Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji, i youtuberzy zauważają, ze to rzeczywiście obiekt służący do rekreacji.
Na pewno jest to ośrodek rekreacji, bo teraz tu się głównie spożywa chyba. Na trybunach.
To oczywiście ironia, bo mają na myśli spożywanie alkoholu. To jest właśnie bolączka tego obiektu, że jest wykorzystywany w sposób daleki od przeznaczenia. Na trybunach odbywają się libacje, a pozostałości po nich lądują nie tylko na trybunach, ale nawet na murawie.
Stadion nigdy nie był przesadnie dozorowany, a teraz na dodatek, po poszerzeniu alei Józefa Piłsudskiego przy przebudowie wiaduktu, gdy zdemontowano ogrodzenie, wstęp na obiekt nie jest już niczym ograniczony.
Dziki i dzicz na Ruchu
Jak mówią prowadzący, obiekt, choć nazywany stadionem Ruchu, już de facto nim nie jest, bo klub ten nie istnieje. Odbywa się jedynie mecz noworoczny Kawalerowie – Żonaci z udziałem byłych piłkarzy kolejarskiego klubu.
Teraz grają tam między innymi Eska Dziki Skarżysko, które w tym sezonie zadebiutowały w rozgrywkach ligowych, konkretnie w Klasie B. Zadebiutowały z przytupem, bo prowadzą w tabeli i planują już tego prowadzenia nie oddać do końca sezonu.
Dziki nie tylko grają na stadionie, ale też sumptem własnym i z pomocą sponsorów naprawiają na obiekcie, co się da. Głównie budynek z szatniami.
A jeśli już jesteśmy przy Dzikach, to zapraszamy w najbliższą niedzielę na dzień z nimi. Drużyna zaprasza na halę MCSiR, gdzie czekać będzie dużo atrakcji. Wkrótce nasz B-klasowiec rozpocznie rundę wiosenną.
Dzień z Dzikami
Wino na betonach
Zanim duet reporterski trafi na Granat, odwiedza tzw. betony na rzece Kamiennej. Miejsce służące do pływania, ale też i do uprzyjemniania sobie tego pływania, podobnie jak na Ruchu, spożywaniem. Spożywaniem wina.
I tu Pan Adrian też wychyla butelkę gronowego trunku, jednocześnie nawiązując od wiersza „Kamienna” Autorstwa Magdaleny Wiśniewskiej-Ciaś. O tym wierszu pisaliśmy w poniższym tekście. I wiersz też tam jest:
I wreszcie przychodzi pora na wizytę na stadionie Granatu Skarżysko-Kamienna. Dziś Granat nie gra tak wysoko w rozgrywkach ligowych jak kiedyś, choć obecnie całkiem dobrze radzi sobie w IV lidze. Stadion też jednak ma lepsze lata za sobą.
Jak wspomnieliśmy wcześniej, kiedyś był największym obiektem w regionie z nominalną pojemnością 25 tysięcy osób. Czy tyle kiedykolwiek kiedyś na trybunach zasiadło, tego nie wiemy, ale kilkanaście tysięcy na wakacyjnych turniejach i na niesportowych imprezach propagandowych na pewno było.
Oto refleksje youtuberów na temat stadionu Granatu, podsycone ironią i żartem:
Granat, bo Skarżysko słynie z największej w Polsce plantacji granatów. Kawał bramy jest. To jest naprawdę kawała pięknego stadionu. Trochę się różni od tego, co mamy na plakacie. Zaje… to jest stadion. Trzeba uczciwie przyznać, że Skarżysko w stadiony to umi.
Dziś rejowski stadion imponuje tylko gabarytami. 25 tysięcy miejsc to już przeszłość, podobnie jak podziwiana niegdyś murawa. Budynek klubowy też błaga o pomoc.
Radosław Rzeźnikiewicz i Pan Adrian zauważają koła olimpijskie umieszczone w parkanach okalających trybuny, i określają stadion „olimpijskim”. Znicz, na wzór olimpijskiego, też jeszcze na stadionie jest, ale lepiej, żeby go jednak nie było, choć całkiem niedawno został odpalony przez kibiców.
Przez Wąchock do Starachowic
I to już koniec wizyty w Skarżysku. Teraz ekipa dziennikarsko-filmowa wyrusza do Starachowic, które też mają stadion niegodzien pozazdroszczenia.
Zanim jednak pojawią się na Starze, odwiedzają Wąchock i tamtejszy zalew, korzystają z siłowni plenerowej nad zalewem, zaglądają również tam znajdującego się tam baru Żarcik, a także oglądają aleję z dowcipami o sołtysie Wąchocka.
Stadion w Starachowicach jest nieco zbliżony stylem i gabarytami do Granatu, choć pojemność miał mniejszą. Dziś też jest już obiektem w kiepskim stadnie z tą jednak różnicą, że władze Starachowic już mają zapewnione środki na jego gruntowną modernizację.
I Starachowice mają jeszcze jedną przewagę nad Skarżyskiem w kwestii piłkarskiej. I nie chodzi tu o to, że Star obecnie jest oczko wyżej w czwartoligowej tabeli z niemal pewnym już awansem, ale o boisko ze sztuczną nawierzchnią. Bardzo się taki obiekt przydaje, szczególnie na początku roku, gdy drużyny rozpoczynają okres przygotowawczy i mają gdzie grać, gdy aura nie sprzyja grze na trawie.
Już wkrótce, stadion Granatu, podobnie jak stało się w przypadku stadionu Staru, przestanie być „kartofliskiem”:
Efektem odwiedzin na „najpiękniejszych” stadionach w Polsce jest powstający na bieżąco ranking. Film ze Skarżyskiem i Starachowicami był trzecim w cyklu i w sumie redaktorzy mają odwiedzonych już kilka stadionów-kartoflisk.
Na razie w tabeli prowadzi Ruch. Granat jest czwarty, a Star, odwrotnie niż w tabeli w świętokrzyskiej czwartej lidze, jest tuż za Granatem.
Ranking po trzech odcinkach „Najpiękniejsze Stadiony w Polsce”:
Ruch Skarżysko
Stomil Olsztyn
Medyk Konin
Granat Skarżysko
Star Starachowice
Warmia Olsztyn
Strażak Licheń
Sparta Konin
FC Dajtki
Jak będzie na koniec? Czy ktoś wygra a Ruchem? Zobaczymy, ale tej ligi chyba nie chcemy wygrać…
Radosław Rzeźnikiewicz:
Seria „Najpiękniejsze Stadiony w Polsce” jest realizowana na kanał sponsora, czyli LV BET. Brzmi poważnie, ale współpracuje się z nimi z mojej perspektywy świetnie, bo przy tworzeniu tych „dzieł” mamy totalną swobodę w tym, co robimy. A ta swoboda w moim przypadku zazwyczaj oznacza, że jest bajzel i nie końca wiadomo, do czego to wszystko zmierza. I w tym wypadku jest tak samo. Zakończenia tego całego rankingu jeszcze nie wymyśliłem, a dyskusje z Panem Adrianem po drodze wcale nie ułatwiają zadania. Ale jeszcze coś na pewno sensownego ustalimy :P.
Postaramy się uzyskać informacje o planach władz miasta co do naszych stadionów i rozwiązania pokazanych w filmie problemów. Jak je dostaniemy, zaprezentujemy Czytelnikom.
Tutaj obejrzycie dwa pierwsze odcinki cyklu „Najpiękniejsze Stadiony w Polsce”:
Marcin Medyński, skarżyszczanin i pasjonat historii swojego rodzinnego miasta zebrał imponująca kolekcję pocztówek ze Skarżyskiem. Teraz można je oglądać na wystawie w bibliotece publicznej, a uczestnicy wernisażu oglądają je teraz też w towarzyszącym wystawie albumie.
Marcin Medyński, obecny prezes skarżyskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, wśród wielu swoich historycznych pasji ma też filokartystykę, czyli kolekcjonowanie pocztówek. Szczególnie upodobał sobie widokówki ze swoim rodzinnym miastem – Skarżyskiem. To, co udało mu się zebrać, my teraz możemy podziwiać.
Marcin Medyński
Okazją do wystawy, która została otwarta 18 marca 2023 roku w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ulicy Towarowej, jest przypadające w 2023 roku 100-lecie nadania praw miejskich Skarżysku-Kamiennej (wówczas noszącego nazwę Kamienna).
Wernisaż spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, ale i sama wystawa jest tego zainteresowania warta. Marcin Medyński przez lata zebrał kilkaset pocztówek. W bibliotece pokazuje pocztówki z lat 1906–1989. I to też nie wszystkie, bo, raz, nie wszystkie by się pomieściły, a dwa, bo wiele pocztówek ma swoje różne wersje, które dla tak zagorzałego filokartysty są niezwykle cenne, a dla kogoś innego już mogłyby takie nie być.
Tak Marcin Medyński zapraszał na wystawę jeszcze przed wernisażem:
Zapraszam na wystawę z kilku powodów. Po pierwsze zobaczymy Skarżysko, jakiego już nie ma. Pocztówki są nośnikiem przeszłości. Zobaczymy na nich mnóstwo obiektów, których już dzisiaj nie ma. Zobaczymy też obyczaje naszych przodków. Dawniej pięknie fotografowane ulice i ludzi na potrzeby pocztówek, jak się zachowywali, jak wyglądali, jak mieszkali, jak handlowali. Nawet te najnowsze pocztówki pokażą rzeczy, których już nie ma, a które pamiętają tylko starsi skarżyszczanie. Pocztówki peerelowskie też potrafią zaskoczyć.
Obecni na wernisażu na pewno potwierdzą te słowa. Zawartość, czyli pocztówki, są udokumentowaniem historii naszego miasta. Skarżyszczanie zobaczą, jak ich miasto się zmieniło na przestrzeni lat. Zobaczą, jak zmieniały się pewne miejsca i obiekty, a w wielu przypadkach zobaczą takie obrazki, których już w realu nie ma.
Fotografowie dokumentujący miasto robili to dość gruntownie i dokładnie, choć pewne osiedla, jak wspomniany przez Marcina Medyńskiego Bór, tak się złożyło, że ominęli. Inne miejsca i obiekty, jak dworzec kolejowy, „duży” kościół, Miejskie Centrum Kultury, zalew Rejów czy osiedle Milica upodobali sobie szczególnie.
Wystawa podzielona została właśnie głównie osiedlami i miejscami. Są na niej tez widokówki z mapkami, oraz tzw. składanki, czyli widokówki z kilkoma widokami. Podobnie ma się rzecz w pięknym albumie, który towarzyszy wystawie. Kto przybył na wernisaż, mógł zupełnie bezpłatnie otrzymać egzemplarz i przy okazji, również nie wydając ani grosza, dostać w nim autograf kolekcjonera.
O historii skarżyskich pocztówek Marcin Medyński opowiada więcej w wykładzie w cyklu „50 wykładów na 100-lecia Skarżyska” Fundacji Wczoraj dla Jutra i dlatego polecamy posłuchać:
Marcin Medyński, zwracając się do zapełnionej sali w bibliotece, dziękował tym, dzięki którym nie tylko powstały album i wystawa, ale też i tym, którzy sprawili, że połknął bakcyla kolekcjonerstwa. Choć oczywiście filokartystyka nie jest jego jedynym zbierackim hobby.
Witam swoich bliskich i znajomych, w tym kolegów i koleżanki ze szkoły, z których wielu nie widziałem od lat. Są tu też osoby podzielające moją pasję filokartystyczną, czyli moi bracia w pasji. Dużo osób przybyło z Legionowa, z Warszawy, z Kielc i innych miast. Widzę, że są tu też liczne osoby, których serce bije dla Skarżyska. Osoby, którym leży na sercu to, co się dzieje w Skarżysku.
Muszę wymienić trzy osoby bardzo ważne dla mojej filokartystycznej pasji. Jest to Krystyna Burska, córka księgarzy Płocharskich, od której otrzymałem pierwszą pocztówkę. To dało impuls do kolekcjonowania, to była iskra, która sprawiła, że dziś tych pocztówek jest aż tyle.
Druga taka osoba to Wacław Dąbek. Kolekcjoner, który kiedy dowiedział się o mojej pasji, sprzedał mi pakiet pierwszo- i międzywojennych pocztówek. Wiele z nich jest tutaj. To był duży kamień milowy dla mojej kolekcji
Trzecią ważną osobą wreszcie mój ojciec Marek Medyński. Również był kolekcjonerem. On mnie bakcylem kolekcjonerskim zaraził i od niego się kolekcjonowania uczyłem. W efekcie już od siódmego roku życia coś już zbierałem, choć obiekty moich zainteresowań się przez lata zmieniały.
Wydawcą albumu i współorganizatorem wystawy jest Fundacja Wczoraj Dla Jutra. Jej prezes Marcin Janakowski nie krył radości z finalnego efektu.
Marcin Janakowski:
Cieszę, że możemy gościć w gościnnych progach biblioteki publicznej. Cieszę się, że tu jesteśmy, ponieważ to znaczy, że udało się to przedsięwzięcie doprowadzić do szczęśliwego końca. Ta wystawa to oczywiście stuprocentowa zasługa tego oto dżentelmena, Marcina Medyńskiego, który przez lata poświęcał się kolekcjonowaniu i upamiętnianiu historii naszego miasta. Pocztówki wydają się być pozornie oklepane, ale to jest naprawdę ogromne poświęcenie i zaangażowanie. Wiele z nich to pocztówki drogie nie tylko sercu, ale też egzemplarze o dużej wartości kolekcjonerskiej. Odkryjecie tu państwo ogromną pasję skarżyszczanina Marcina Medyńskiego.
Obaj podkreślali świetny efekt pracy wydawnictwa PiS, gdzie album został wydany, dziekując za udany efekt współpracy.
Marcin Medyński:
Ogromne podziękowania dla drukarni PiS. Nasza przyjemność ze współpracy teraz sięgnęła zenitu. Najwyższa jakość edytorska, najwyższy poziom pomysłu na rozwiązania graficzne. Takiego albumu Skarżysko chyba jeszcze nie miało. Dziękujemy.
Przedsięwzięcie zostało wsparte przez Urząd Miasta Skarżyska-Kamiennej i przez Powiatowa i Miejską Bibliotekę Publiczną i Marcinowi Medyńskiemu oraz Marcinowi Janakowskiemu gratulowali też zastępca prezydenta Skarżyska Andrzej Brzeziński oraz dyrektorka PiMBP Iwona Kowaleska.
Andrzej Brzeziński:
Jest to zaszczyt móc uczestniczyć w tej wystawie. Pasja Marcina Medyńskiego pokazuje kawał historii naszego miasta. Ja sam odnalazłem w tych pocztówkach wiele widoków z moich 49 lat życia w Skarżysku. Cieszę się, że Marcin Medyński potrafi pokazać i oddać historię i duszę naszego miasta, historię, którą jest też historią każdego z nas.
Wystawa pocztówek będzie czynna do 11 kwietnia 2023 roku w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Skarżysku-Kamiennej przy ulicy towarowej 20. Wystawa jest czynna w godzinach otwarcia biblioteki.
Albumu z pocztówkami również należy szukać w bibliotece, gdzie można go wypożyczyć.
Wernisaż wystawy pocztówek Skarżyska-Kamiennej z kolekcji Marcina Medyńskiego - Powiatowa i Mie...
Parlamentarzyści Nowej Lewicy odwiedzili Skarżysko-Kamienną. Spotkali się z mieszkańcami i władzami miasta. Przedstawili swój program wyborczy i propozycje na lepsze życie dla Polaków.
Parlamentarzyści Nowej Lewicy, Dariusz Wieczorek, Tomasz Trela i Maciej Gdula pojawili się w czwartek, 16 marca 2023 roku, w województwie świętokrzyskim. Odwiedzili Skarżysko-Kamienną, gdzie spotkali się z władzami miasta, dziennikarzami, a potem z mieszkańcami na otwartym spotkaniu. Towarzyszyli im szefowie partii ze Skarżyska – Artur Pejas oraz Starachowic – Damian Kita.
W skarżyskim magistracie politycy lewicy spotkali się z prezydentem miasta Konradem Krönigiem, a potem na konferencji prasowej przedstawili swoje pomysły na zarządzanie krajem w kilku obszarach.
Tomasz Trela:
Przyjeżdżamy na takie spotkania z konkretnymi rozwiązaniami. Dziś chcieliśmy powiedzieć o kilku z nich. Po pierwsze to subwencja oświatowa. Nie ma w Polsce samorządu, który by nie dokładał do edukacji. Nowa Lewica chce, żeby zadania edukacyjne były jasno rozdzielone i raz na zawsze wyprostowane. Według nas za całą sferę wynagrodzeń w edukacji odpowiedzialność powinien ponosić budżet państwa. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci nie powinni martwić się, skąd dołożyć na pokrycie wynagrodzeń.
Drugie nasze rozwiązanie to zwiększony udział samorządów w podziale wpływów z podatków PIT i CIT. Jeśli władze miast będą dokładnie wiedzieć, na co mogą liczyć, to będą wiedzieć, na co i jak zagospodarować wpływy. My uważamy, że SAMO-rząd powinien sam decydować o przyszłości i rozwoju danej społeczności.
Wreszcie, jako lewica, opowiadamy się za tym, aby budować samorządowe mieszkania na wynajem. Chcemy na to przeznaczać 20 miliardów rocznie. Pieniądze te powinny trafiać do samorządów. Są ludzie, którzy nie chcą kupować swoich mieszkań, a chętnie skorzystają z takiej propozycji.
Dariusz Wieczorek:
Zbieramy podpisy pod ustawą o rencie wdowiej. Chcemy wspomóc osoby, które tracą współmałżonka i tracą tym samym dochody. Powinno należeć im się 50% renty lub emerytury współmałżonka. Jesteśmy też za tym, aby wprowadzić system waloryzacji rent i emerytur, który nadąża za inflacją, a nie obiecywać trzynastą, czternastą, piętnasta, a może zaraz, bo nadchodzą wybory, i szesnastą emeryturę.
Dariusz Wieczorek przekonywał, że na wysoką inflację w Polsce wpływ ma nie wojna na Ukrainie, że to nie „putinflacja”, a działania polskiego rządu. Uzasadniał to głównie wysokimi cenami energii, a ta, jego zdaniem, jest w 70% produkowana z polskiego węgla, a w pozostałych 30% z energii odnawialnej, więc sytuacja międzynarodowa nie powinna mieć na to wpływu.
Maciej Gdula:
Problemem Polski jest starzejąca się populacja. Ostatnie osiem lat to drastyczny spadek dzietności. Ludność kraju skurczyła się o poł miliona. To wielka wyrwa. Niektóre procesy demograficzne są uniwersalne, ale nie wszystkie. Likwidacja wsparcia dla in vitro, drakońskie prawo antyaborcyjne, zamiana edukacji w pole ideologicznej bitwy, brak mieszkań – nie można w takiej sytuacji liczyć, że odwrócimy ten niekorzystny trend demograficzny. To się musi zmienić i zmieni się, gdy się pojawi nowy rząd.
Drugie spotkanie było otwarte dla mieszkańców, którzy mogli spotkać się politykami Nowej Lewicy spotkać w hotelu Promień. Tutaj również działacze Nowej Lewicy mówili o ww. kwestiach, które są częścią programu Nowej Lewicy „Bezpieczna Rodzina”.
Tomasz Trela przekonywał, że bez Nowej Lewicy nie uda się zmienić władzy w Polsce. Zapowiedział, że jeśli wszystkie partie opozycyjne chciałyby stworzyć jeden blok wyborczy, to Nowa Lewica jest na „tak” dla takiego rozwiązania.
Poza pomysłem renty wdowiej, która, zdaniem Tomasza Treli, dotyczy ok. 1,5 miliona Polaków, jego ugrupowanie chce wdrożyć system leków na receptę za 5 złotych.
Tomasz Trela:
Ludzie dokonują dramatycznych wyborów pomiędzy lekami a artykułami pierwszej potrzeby. Dla nich to duże pieniądze, a w skali kraju takie rozwiązanie kosztowałoby 4-5 miliardów złotych, co nie stanowi olbrzymiego wydatku.
Politycy przekonywali, że koalicja rządząca musi mieć w swoim składzie Nową Lewicę.
Maciej Gdula:
Jeśli w rządzie nie będzie Nowej Lewicy, nie będzie poważnej koalicji. Bez Nowej Lewicy nie będzie skutecznego państwa. Nie będzie tanich mieszkań na wynajem. A co będzie z telewizją publiczną, która teraz jest straszna, robi koszmarne rzeczy.
Na spotkaniu mieszkańcy mogli złożyć podpis pod obywatelskim projektem ustawy „Renta wdowia”.
Naturhouse Skarżysko-Kamienna to pierwsze w naszym mieście centrum dietetyczne. Powstało w 2015 roku i od tego czasu skuteczne pomaga w walce z nadwagą i otyłością.
Centrum Dietetyczne Naturhouse Skarżysko-Kamienna w tym czasie wpisało się w krajobraz naszego miasta. Mieści się przy ulicy Żeromskiego 31 po sąsiedzku z Nasza Apteką.
Wsparcie dla Piotra Góreckiego
Ten tekst powstał w ramach wsparcia dla Piotra Góreckiego, skarżyszczanina, który zmaga się dziecięcym porażeniem mózgowym. Firma Naturhouse Skarżysko-Kamienna wylicytowała artykuł promocyjny, a pieniądze wsparły zbiórkę na leczenie Piotra.
Przez siedem lat funkcjonowania w Naturhouse Skarżysko-Kamienna z pomocy dietetyczki Naturhouse mgr inż. Joanny Karpety skorzystało ponad 1400 osób w różnym wieku. Najmłodsza klientka miała 7 lat, najstarszy klient – 84 lata.
Tak duża liczba oznacza, że w ciągu tych siedmiu lat skarżyszczanie wspólnie stracili tysiące nadmiarowych kilogramów.
CZY WIESZ, ŻE...
Tylko w 2022 roku klienci centrum dietetycznego Naturhouse Skarżysko-Kamienna zrzucili łącznie ponad 690 zbędnych kilogramów!
Kompleksowa metoda Naturhouse uwzględnia prostą i smaczną dietę, indywidualnie dobraną, ziołową suplementację oraz systematyczną opiekę specjalisty. Już od ponad siedmiu lat codziennie niosę pomoc skarżyszczanom w zrzuceniu niechcianych kilogramów i trwałej zmianie nawyków żywieniowych. Uczę moich podopiecznych, że dieta cud nie istnieje! To, co wspólnie osiągamy, to trwała zmiana nawyków żywieniowych i nauka właściwego komponowania posiłków.
Dieta pod okiem specjalisty jest zróżnicowana pod kątem składników odżywczych i wyklucza możliwość wystąpienia niedoborów żywieniowych. Ponadto potrawy złożone ze zdrowych i świeżych produktów poprawiają kondycję organizmu, wpływają korzystnie na funkcjonowanie narządów wewnętrznych i polepszają wygląd zewnętrzny.
Zdrowa edukacja
Istotnym elementem działalności Naturhouse jest także misja edukacyjna – oferujemy możliwość poprowadzenia w prelekcji i spotkań dla dzieci, młodzieży w placówkach oświatowych oraz w firmach czy instytucjach, które potrzebują wsparcia dietetyka dla swoich pracowników.
Centrum Dietetyczne Naturhouse Skarżysko-Kamienna - misja edukacyjna
1 z 5
Dieta dla utarty wagi i dla zdrowia
Joanna Karpeta przekonuje, że dieta to nie tylko sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów, ale też droga prowadząca do poprawy zdrowia i prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Wszystkich zainteresowanych zachęcam do skorzystania z konsultacji dietetycznej wraz z pomiarami i analizą składu ciała, dzięki której można poznać kondycję swojego organizmu. W ofercie Naturhouse znajdą Państwo specjalistyczną pomoc w wielu schorzeniach dietozależnych, poprawie pracy wątroby, obniżeniu poziomu cholesterolu, poprawie parametrów krwi czy wyglądu zewnętrznego.
Osoby chcące odnieść korzyści z dobrodziejstw diety Naturhouse Skarżysko-Kamienna zapraszamy do kontaktu:
Działacze Nowej Lewicy spotkają się z mieszkańcami Skarżyska-Kamiennej. Parlamentarzyści ugrupowania będą mówić między innymi o programie „Bezpieczna rodzina”.
Programowa Trasa Lewicy, bo tak nazywa się cykl spotkań polityków Nowej Lewicy, zawita do Skarżyska-Kamiennej.
Z uczestnikami spotkają się parlamentarzyści Nowej Lewicy na czele z wicemarszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Obecni będą także posłowie Tomasz Trela i Maciej Gdula, a towarzyszyć im będzie przewodniczący Nowej Lewicy w powiecie skarżyskim Artur Pejas.
Głównymi tematami spotkania będzie Program Lewicy „Bezpieczna Rodzina”, w tym między innymi stan samorządów, szkolnictwo, służba zdrowia. W trakcie spotkania będzie można też złożyć podpis pod obywatelskim projektem ustawy „Renta Wdowia”.
Spotkanie z działaczami Nowej Lewicy odbędzie się w czwartek 16 marca 2023 roku o godzinie 16.45 w Hotelu Promień przy ul. Legionów 105 w Skarżysku-Kamiennej.
Spotkanie ma charakter otwarty. Organizatorzy zapraszają wszystkich mieszkańców naszego miasta bez względu na poglądy i przekonania.
Wcześniej tego samego dnia odbędzie się spotkanie działaczy Nowej Lewicy z władzami miasta oraz konferencja prasowa z ich udziałem.
Nowa Lewica z programem „Bezpieczna rodzina” zaprasza mieszkańców Skarżyska na spotkanie. Przyjadą parlamentarzyści
Ryszard Chrzanowski ps. „Kos” jest wśród odnalezionych ofiar totalitaryzmów; fot. Instytut Pamięci Narodowej
Odnaleziono szczątki Ryszarda Chrzanowskiego ps. „Kos”. Żołnierz Antoniego Hedy-Szarego pochodził z Brześcia.
Szczątki Ryszarda Chrzanowskiego ps. „Kos” zostały odnalezione i zidentyfikowane przez Instytut Pamięci Narodowej. Żołnierz pochodził z okolic Skarżyska, z Brześcia w gminie Bliżyn.
Instytut Pamięci Narodowej podał nazwiska dwudziestu ofiar totalitaryzmów odnalezionych i zidentyfikowanych w ostatnim czasie.
W tym gronie jest również Ryszard Chrzanowski ps. „Kos”, który zmarł w więzieniu w Raciborzu 12 lutego 1949 r. Został aresztowany we wrześniu 1947 r. przez funkcjonariuszy bezpieki w Końskich i skazany 20 grudnia tego samego roku przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi na 10 lat pozbawienia wolności.
Szczątki Ryszarda Chrzanowskiego zostały odnalezione w listopadzie 2020 r. podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej na cmentarzu parafialnym Jeruzalem w Raciborzu.
Ryszard Chrzanowski ps. „Kos”; fot. Instytut Pamięci Narodowej
Ryszard Chrzanowski ps. „Kos” to podkomendny generała Antoniego Hedy-Szarego, uczestnik rozbicia Więzienia w Kielcach w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r.
Ryszard Chrzanowski urodził się 22 marca 1925 r. w Brześciu w powiecie skarżyskim. Od 1941 r. był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej, pełniąc służbę między innymi w oddziale Szarego.
Uczestniczył w licznych akcjach zbrojnych, między innymi w rozbiciu więzienia w Kielcach w sierpniu 1945 r. Po wojnie zagrożony aresztowaniem, w 1946 r. wstąpił do oddziału podporządkowanego Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość” Wacława Borowca „Niegolewskiego”. Wtedy brał udział w akcjach wymierzonych w członków aparatu represji oraz akcjach zaopatrzeniowych.
Rodziny odnalezionych ofiar otrzymały noty identyfikacyjne podczas uroczystości, która odbyła się 8 marca 2023 roku w Belwederze.
Obejrzyj relację z uroczystości. Fragment dot. Ryszarda Chrzanowskiego od 19:30 minuty:
Stowarzyszenie Dotyk Miłości założyły trzy kobiety, skarżyszczanki: (od lewej) Ewa Palkowska, Kornelia Palkowska i Karolina Topór; fot: Agnieszka Zarychta Photography
Stowarzyszenie Dotyk Miłości to nowa organizacja pozarządowa działająca w Skarżysku-Kamiennej. Dotykiem miłości oraz innych pozytywnych emocji chce obdarowywać kobiety.
Stowarzyszenie Dotyk Miłości podało informację o swoim istnieniu w tegoroczny Dzień Kobiet. Data to nieprzypadkowa, bo to właśnie głównie z myślą o kobietach zostało założone.
Tworzą je trzy skarżyszczanki:
Karolina Topór – brafitterka, właścicielka salonu bielizny z profesjonalnym doborem biustonosza Bravitacja w Skarżysku-Kamiennej
Ewa Palkowska – położona, prowadząca Szkołę Rodzenia VITA w Skarżysku-Kamiennej
Kornelia Palkowska – modelka, studentka Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie
Z miłości do kobiet
Pomysł powołania stowarzyszenia zrodził się w Bravitacji, a słowa „robimy to” padły jako efekt regularnie tam odbywających się warsztatów nauki samobadania piersi. Założycielki zgodziły się co do tego, że kobiety w dbaniu o swoje zdrowie, ale też i urodę, potrzebują wsparcia i pomocy.
Takimi słowami Stowarzyszenie Dotyk Miłości przywitało się ze społecznością:
Stowarzyszenie Dotyk Miłości powstało z miłości do kobiet – dziewcząt i kobiet dojrzałych, matek i córek, babć i wnuczek, partnerek, żon. Słowem – wszystkich kobiet. Kobiety potrzebują być kochane, również kochane przez same siebie. Potrzebują mnóstwa dobrych uczuć, ale nie zawsze takie uczucie otrzymują. Najczęściej nie jest to ich winą.
Chcemy je otoczyć miłością. Miłością szeroką rozumianą. Miłością kobiecą, miłością partnerską. Chcemy wzbudzić w kobietach miłość do samych siebie. Kobiety kochające siebie to kobiety szczęśliwe. Tym szczęściem emanują na zewnątrz, na swoich bliskich, na bliższe i dalsze otoczenie. Świat jest o wiele piękniejszy, gdy jest pełen pięknych kochanych i kochających kobiet.
Miłość kobiet do siebie samych i do siebie nawzajem to też dbanie o zdrowie. Zauważamy, że wiele kobiet potrzebuje wsparcia w tej kwestii. Wsparcia w różnym stopniu. Czasem skierowania w dobrym kierunku, czasem pokazania dobrego przykładu, a czasem tylko dobrego słowa. Zauważamy duże zapotrzebowanie na fachową wiedzę w rozmaitych kwestiach zdrowotnych. Widzimy, że wiele kobiet jest zagubionych w gąszczu informacji, często sprzecznych ze sobą, zagubionych także w poszukiwaniu fachowej porady czy dobrego przykładu.
Chcemy więc szerzyć wśród kobiet miłość do siebie głównie poprzez propagowanie w nich potrzeby dbania o zdrowie, o dobre samopoczucie, ale też i o pielęgnowanie ich wewnętrznego i zewnętrznego piękna. Będziemy je namawiać do codziennego dbania o siebie, ale przede wszystkim korzystania z wiedzy specjalistów. Położymy szczególny nacisk na profilaktykę, która znacznie zmniejsza ryzyko nieodwracalnego rozwoju schorzeń i chorób.
Zwrócimy się do kobiet w różnym wieku. Z nastolatkami chcemy rozmawiać o pierwszych miesiączkach i problemach dojrzewania. Szczególną troską będziemy obejmować obecne i przyszłe mamy. Będziemy działać między innymi w takich dziedzinach jak płodność, macierzyństwo, psychologia, fizjoterapia, piersi i profilaktyka raka piersi czy uroda.
Naszym sukcesem będzie każdy, choćby najmniejszy pozytywny efekt naszych działań. Jednakże ten sukces nie będzie możliwy bez wsparcia każdego, kto tylko zechce to czynić. Wsparcie merytoryczne, rzeczowe, a także wsparcie zwykłym dobrym słowem będzie dla nas cenne. Zapraszamy do współpracy wszystkich chętnych. Wierzymy, że razem zdziałamy więcej.
Fachowa wiedza, pozytywny przykład, dobre słowo
Stowarzyszenie Dotyk Miłości nadal będzie kontynuować warsztaty nauki samobadania piersi, ale chce rozszerzyć tę akcję. I planuje prowadzić również wiele innych działań.
Jak będziemy działać? Na wiele sposobów. Już dzielimy się z kobietami swoją wiedzą i będziemy robić to nadal. Swoje działania pragniemy jednak poszerzyć. Do współpracy zaprosimy specjalistów – m.in. lekarzy, terapeutów, psychologów, fizjoterapeutów, dietetyków, kosmetyczki, fryzjerki, projektantów bielizny i stylistów. Będziemy namawiać do dzielenia się swoją wiedzą również kobiety. Kobiety, które w swoim życiu stanęły twarzą w twarz z problemami i sobie z nimi poradziły.
Jako Stowarzyszenie Dotyk Miłości zaprosimy na rozmaite spotkania, wykłady, prelekcje, kursy, warsztaty, pokazy. Wierzymy, że przekonamy inne organizacje, firmy oraz stojących za nimi ludzi do wyciągnięcia ręki do kobiet w potrzebie i przekazania im DOTYKU MIŁOŚCI.
Będziemy poruszać tematy ważne, ale z pewnością też nie raz i nie dwa zaprosimy na jakiś babski wieczorek i pogaduchy przy ciachu i kawie, a przy okazji posłuchamy pięknej poezji czy muzyki.
Nie znaczy to, że członkinie stowarzyszenia odsuną na bok mężczyzn. Jak przekonują, każde ich działanie jest kierowane również pośrednio do nich, a będą i takie, które skierują do nich bezpośrednio, bo kobieta, która jest kochana, która jest zdrowa i zadbana, a przy tym dumna ze swojej kobiecości, to skarb dla jej bliskich.
Kim są?
Stowarzyszenie Dotyk Miłości tworzą trzy kobiety – Karolina Topór, Ewa Palkowska i jej córka Kornelia Palkowska.
Poznajmy je bliżej
Ewa Palkowska
Rodowita skarżyszczanka, ale znaczną część życia spędziła najpierw w stolicy, a potem na Podlasiu. Teraz ponownie w rodzinnym mieście. Położna z 35-letnim stażem. Matka trójki dzieci, od niespełna dwóch lat również babcia Milusia, ale na świecie powitała setki dzieciaczków. Od dziesięciu lat prowadzi również Szkołę Rodzenia VITA, w której przygotowała na przyjście dzieci ponad 1000 (TYSIĄC!) przyszłych mam. Tatusiów również, choć ich nieco mniej. Doskonale wie, że dla zdrowia dziecka bardzo ważne jest zdrowie rodziców, zwłaszcza mam. Również zdrowie psychiczne. Uroda kobiety również nie jest bez znaczenia, dlatego została konsultantką Mary Kay.
Kobiety są dziś bombardowane mnóstwem informacji i nierzadko czują się zagubione. Wiele z tych informacji jest sprzecznych i nieprawdziwych, co powoduje, że szwankują emocje, a to odbija się na ich zdrowiu. Kobiety potrzebują sprawdzonych informacji i wiedzy, aby mogły dobrze zadbać nie tylko o swoje pociechy, ale również o siebie. Taką wiedzę chcemy przekazywać za pośrednictwem Stowarzyszenia Dotyk Miłości.
Rodowita skarżyszczanka, właścicielka salonu z bielizną i usługą brafittingu Bravitacja. Od pięciu lat zaznajamia kobiety ze sztuką brafittingu, czyli profesjonalnego doboru biustonosza. Wystarczy jej rzut oka, aby zobaczyć, czy kobieta ma dobrze dobrany biustonosz. O zaletach dobrze dopasowanej i jakościowej bielizny przekonuje się coraz więcej skarżyszczanek, choć nie tylko, bo odwiedzają ja panie z całej Polski, a nawet z zagranicy. Od kilku miesięcy wraz z Ewą Palkowską zaprasza do Bravitacji również na kursy samobadania piersi.
Ogromnie cieszy mnie to, że coraz więcej kobiet przekonuje się do wiedzy, jaką się z nimi dzielę. Coraz więcej kobiet odnosi korzyść nie tylko z noszenia pięknych i wysokiej jakości biustonoszy, ale przede wszystkim biustonoszy, które przynoszą korzyści zdrowotne. Przez te pięć lat w Bravitacji zauważyłam jednak, że nieprawidłowy biustonosz to nie jedyny problem, z jakimi zmagają się kobiety. Pora więc pomóc im w innych kwestiach. Tak zrodził się pomysł na Stowarzyszenie Dotyk Miłości.
Z urodzenia Podlasianka, od kilkunastu lat skarżyszczanka, a teraz z wyboru krakowianka. Tam studiuje na Uniwersytecie Ekonomicznym. Pracuje w pośrednictwie nieruchomości i jednocześnie oddaje się swojej pasji, jaką jest modeling. O swoje ciało dba nie tylko ze względu na obecność na okładkach czasopism modowych, ale przede wszystkim ze względów zdrowotnych.
Nasze ciało to sztuka, która ma być piękna nie tylko na zdjęciach. Najważniejsze jest nasze dobre samopoczucie i zdrowie. Wierzę, że miłość do innych zaczyna się od nas samych. W Stowarzyszeniu Dotyk Miłości podzielę się wiedzą na temat miłości do własnego ciała. Pomogę podkreślić naszą kobiecość i pewność siebie.